Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Przez telefon rozmowy przebiegały na tyle pozytywnie, że postanowiłam się z nimi spotkać. Ale jakie wrażenie zrobią przy osobistym spotkaniu, nie wiem. Jutro wszystko opiszę.
  2. W końcu ludzie zaczęli dzwonić. Jutro od 16:30 do 19 mają przyjechac trzy rodziny, żeby zobaczyć malucha. Ja będę miała okazję porozmawiać i przetestować osoby. Spotkanie jest bez możliwości zabrania psiaka. Po wyborze najlepszego domu, Karolek-Patyczek będzie odwieziony do nowych właścicieli z umową adopcyjną w ustalonym terminie. Zdjęć nowych nie robiłam, ale zrobię jutro.
  3. Karolek-Patyczek jest dzisiaj w Dzienniku Polskim. Telefon milczy. Przy poprzednich psach nie nadążałam z odbieraniem.
  4. Właśnie sprawdzałam pocztę. 18-letnia dziewczyna pyta o niego. Odpowiedziałam, zadałam kilka pytań i czekam na odpowiedż. W DP małego jeszcze nie było. Będzie w najbliższym czasie. Teraz szaleje z Ozzim na kanapie, Gerda i koty śpią. Przez kwarantannę nie mogę go pokazać w Kundlu burym w tv. Piotrek (mój syn), w którego pokoju są tymczasy, w celu odizolowania od Gerdy w pierwszych dniach, nie pozwolił przenieść posłania Karolka. Dalej śpią razem i zbuntowany 14-latek jęczy jak małe dziecko, że się przywiązał. Szukam jednak dalej super domku, spokojniejszego i lepszego niż nasz.;)
  5. Przelałam dzisiaj rano.
  6. Wetka powiedziała, że uszka trzeba smarować jeszcze długo. Miejsca łyse są ciemne, a mają się zrobić jasne i porosnąć sierścią. Oddanego właściciela to nie przerazi, a takich, co chcą maskotkę nie chcemy.
  7. Mały został zaszczepiony. Waży 8,5 kg. Niosłam go, żeby nic nie wąchał, naprawdę jest ciężki.
  8. Ja też poproszę o nr. konta.
  9. Na jakie konto wpłacić?
  10. Jutro mogę wysłać 50 zł.
  11. Mały będzie jutro szczepiony. Mam nadzieję, że po artykule w Dzienniku Polskim, odezwie się ktoś sensowny. Bo boję się, że za bardzo się do siebie przywiążemy.
  12. Dopóki nie pojawi się tymczas, o który też będę pytać, mogę pomóc finansowo.
  13. Zapytałam o ten tymczas u menela, bo myślałam, że może menel, ale ma resztki sumienia i można do niego dotrzeć. Babę trzeba unieszkodliwić, ale tego nie zrobi się bez świadków. Będę pytała o sunię. Sądząc ze zdjęcia, dlo kotów jest przyjażnie nastawiona, a jaka jest do psów?
  14. Dostałam kilka maili, mocno egzaltowanych, od młodych ludzi, w których życiu wiele się może zmienić. Przy zmianach, typu wyjazd, czy narodziny dziecka, często nie ma miejsca dla psa. Zadałam kilka pytań związanych z adopcją, nikt nie odpowiedział. Miałam dwa telefony, jedna osoba chciała psa do dziadka na wieś. Przekonywała mnie, że z dziadkiem mieszka rodzina, że pies byłby w domu. Gdy wspomniałam o wizycie przed adopcją, osobistym odwiezieniu psa, umowie adopcyjnej itd., zamilkła. Druga pani chciała psa w celu terapeutycznym dla starszego pana. Szukam domu u ludzi w wieku do 60 lat, którzy mieli psa, umarł ze starości albo z powodu nieuleczalnej choroby. Mogą pokazać mi zdjęcia psa, wspominają go z miłością. Karolek (mój TŻ nazwał go Patyk) byłby wyłącznie psem kanapowym, kochanym członkiem rodziny. Jeśli chętna byłaby osoba młoda, to tylko z dogomanii. Ja kończąc studia miałam już 4 psy, z racji na wiek nikogo nie dyskwalfikuję. Chodzi mi tylko o to, żeby nie ryzykować. Bobik i Kasia, trafiły do wspaniałych domów. Wierzę, że aktualny maluch też świetnie trafi. Biorąc psa do DT, ryzykuję, że zostanie. Wtedy nie mogłabym pomagać następnym i przy dalekim spacerze (jest codziennie) byłabym zdana na pomoc drugiej osoby. Straciłabym w pewnym stopniu niezależność.
  15. Czy dobrze przeczytałam, że menel daje psom tymczasy? Z wątku Meli wynika, że była u niego w DT.
  16. Może to naiwne, ale jakby dać trochę kasy za mówienie prawdy menelowi... Menel by był świadkiem, że baba skupuje psy na smalec. Wina baby byłaby udowodniona.
  17. Piękna sunia przypomina o sobie.
  18. Karolek z każdym dniem piękniejszy, a idealnego domu ciągle nie ma.
  19. Trzeba go ratować. Mogę jedynie w tej chwili dorzucić się do leczenia.
  20. Karolek jest już normalnie wyglądającym szczeniaczkiem. Nie ma sladu zagłodzenia. Uszka są smarowane 2 razy dziennie, w miejscu strupków zrobiły się łysinki i w najbliższym czasie będą zarastać sierścią. Stałego domku ciągle nie ma. Czekamy na odpowiedniego człowieka.
  21. Nie mogę się zablokować, więcej pomogę znajdując małemu dom i biorąc następnego. Ale mały jest ujmujący.
  22. Jest cudowny. Rozsądek mówi, że trzeba mu znaleść dobre miejsce i ratować następnego. Ale mam chyba kryzys. Bedzie trudno się z nim rozstać. Bobik zaczynał z Gerdą i wiedziałam, że dla jego dobra, muszę mu znaleźć dom. Kasia była zdrowa i piękna, wiedziałam, że będzie dużo chętnych i po ostrej selekcji, znajdę super-miejsce. A on jest taki kruchy...:-( Wiem też, że jeśli go zostawię, zniknę z forum, żadnemu już nie pomogę i z trzema psami w bloku, będzie mi trudno. Muszę się pozbierać do kupy.
  23. Jutro rano dostanie tabletkę na robale. A szczepienie tydzień po odrobaczeniu.
  24. Uszka daje sobie smarować bez problemu. Załatwia się w domu, bo boję się, żeby nie złapał jakiegoś choróbska. Czasem go wynoszę na zewnątrz, żeby był oswojony ze światem zewnętrznym, jednak jest to związane z pewnym ryzykiem. Po szczepieniu nie będzie mógł wychodzić nawet na moment.
  25. Regeneruje się bardzo szybko. Kiedy Kasia go przywiozła, mówiła, że przez 3 dni, pobytu u niej przytył. U mnie jest od soboty i widzę, że z każdym dniem przybiera na wadze.
×
×
  • Create New...