Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Może Lira szybko znajdzie dom i zwolni dt. A jakiego pieska miałaś tam umieścić?
  2. Wysłałam Lirę do Dziennika, powinna być na początku tygodnia. Pamiętasz Asiu jak wysłałam propozycją nieznanej nam osoby, która chciała zostać domkiem tymczasowym? Alina wysłała do niej maila, z prośbą o nr. telefonu. Po rozmowie P. Basia zrobiła miłe wrażenie i Ala przekazała kontakt p. Magdzie. Dzisiaj miała być wizyta i poznanie tej pani. Pewnie tam trafiła Lira, a może coś innego się pojawiło. Jeśli tam, to chyba mają już dwa psy na stałe. Zadzwonię jutro do Madzi. Napisał keria Znajoma Tamb oskarżyła mnie, że ja wiedziałam, że to jest dziki pies bo trzymałam ją w klatce!!!!!!!!! Może padły jakieś słowa w nerwach, ja nie wiem. Ale wiem, że moja znajoma ma żal tylko i wyłącznie do "domku", który znała od lat a tak ją rozczarował. Bała się o sunię jak tamta kobieta dzwoniła po 12tej w nocy i panikowała. Potem w rozmowie wyszły nieścisłości i same kłamstwa na temat Liry. Nieoczekiwane rozczarowanie. Teraz mam nadzieję wszystko się poukłada a ja mam nauczkę, żeby nie ręczyć głową za nieznajome osoby. Ale z drugiej strony wiem jak Alina dokładnie sprawdzała domy i jak dobrze zwierzaki od niej trafiają. A tu sąsiadka, która tak bardzo dbała o poprzedniego psa, tak potraktowała Lirę i tak oszukała Alinę.:shake:
  3. Był u byłej właścicielko dość długo, nikomu nie zrobił krzywdy mimo bicia i złego traktowania. Nie jest więc psem-mordercą. Jest wystraszony, zdezorientowany w nowej sytuacji i reaguje agresją. Chyba, że po pobiciu ma jakiś uraz głowy, ale mam nadzieję, że to nie to. Była właścicielka nie znalazła go, nikt jej go nie podrzucił. Adoptowała psa, to zobowiązuje. Jeśli się nie sprawdziła jako opiekun, powinna sypać głowę popiołem i bez dyskusji płacić. Fundacja przejęła psa, żeby nie dopuścić do kolejnych zagrażających psu i ludziom adopcji, albo do powrotu do domu, gdzie był maltretowany. Nie znam fundacji, która działając ma nadmiar pieniędzy. Przeciwnie, zawsze brakuje i rozumiem, że staje się przed wyborami. Ale jedna osoba, może opłacić jednego psa, tym bardziej, że powinna czuć się winna. Jeśli pies zostanie uśpiony, weźmie go na swoje sumienie.
  4. Napisałam o Jamorze, bo wiem jak wyprowadził na prostą Lando (hasky). Pana Tomka nie znam. To, co napisałam to tylko prośby ( bo rady nie pomogą, macie większe doświadczenie). Tylko może była właścicielka się zawstydzi i nie dopuści do uśpienia. Wystarczy pomóc finansowo i dać trochę czasu. Wiem, że może się nie udać, ale zostałaby świadomość, że zrobiło się wszystko. Chyba, że problem z oczu to i z głowy. Bo w sercu nigdy chyba nie był.
  5. Jak? Mam sama 12 zwierząt i płacę za Maksa w hotelu 450zł. Ale była właścicielka powinna stanąć na głowie, wziąć kredyt i pomóc temu psu. Tego nie mogę zrozumieć. Wy robicie, co możecie. Wcześniej śledziłam ten wątek, mam swoje zdanie ale nie napiszę bo nie chcę awantury na wątku. Ale bardzo mi żal tego psa.
  6. No to ja swojej osoby już nie wpisuję. Życzę dobrego domu dla kici.
  7. Ja tylko proszę, żeby mu dać trochę czasu, żeby pobył może u Jamora. Teraz nie nadaje się do adopcji, ale może za miesiąc, dwa. Wiem, że moje suczki z problemami to tylko średniej wielkości kundelki a Quadro ma inne możliwości jak zaatakuje. Ale 3 tygodnie i decyzja to dla mnie za szybko.
  8. tamb

    Maks za TM

    Moja znajoma zaproponowała pomoc w dojeździe do hotelu ale z Wieliczki. Mogę podać na nią namiary na pw. Na początku dobrze byłoby z Agamiką bo Maks ją zna i lubi. Pan Tomek mówił, że Maks jest bardzo czysty, nie załatwia się w boksie.
  9. tamb

    Maks za TM

    Bardzo dziękuję za przybycie na wątek. Pomoc mile widziana, może razem mu pomożemy znaleźć dom stały. Hotel jest w Lenicy Górnej, za Wieliczką. Im więcej osób mogłoby go odwiedzać, tym szybciej się otworzy. Dzięki Agnieszce i Panu Tomkowi, zmienił się nie do poznania.
  10. Jak moje dziecko się urodziło, 7-letnia Kamila, nienawidziła Piotrka. Jak miałam go na rękach, skakała, żeby się rzucić. Izolowałam przez pierwsze 3 lata, potem już go tolerowała,ale nigdy nie zostawiłabym jej z dzieckiem samej. Da się izolować, jak dla kogoś pies jest członkiem rodziny.Tymczasowiczka Titka została u mnie na stałe bo przez pierwsze 9 miesięcy wszystko niszczyła, załatwiała się do łóżka (wskakiwała specjalnie) i była agresywna do starszych ludzi ( to zostało). Nie usypiajcie go, Titka stało się normalna dopiero po 9 miesiącach.
  11. Jeśli pies jest nieopłacany, właściciel hotelu, ma prawo natychmiast oddać psa do schroniska. Pan Tomek tego nigdy nie zrobił, ale ogłaszałam już psy z hotelu podrzucone, nieopłacane. Do nowego domu oddawał z ulgą, to jest najlepsze rozwiązanie. Tylko telefon do osoby, mogącej zająć się adopcją potrzebny. Ja przy samej adopcji nie pomogę bo wyprowadziłam się z Krakowa. Chętnie ogłoszę bo szkoda psa.
  12. Mogę go ogłosić w Dzienniku Polskim w Krakowie tylko potrzebny nr. telefonu do osoby z Krakowa, która weźmie na siebie adopcję. Kastracja może być wtedy w nowym domu.
  13. Mam jamnikowatego Maksa w hotelu już 6-ty miesiąc. Bardzo proszę o wstawienie go na wątek ( nie umiem wstawiać zdjęć), może to pomoże w szukaniu domu. [url]http://www.dogomania.pl/threads/189868-Podw%C3%B3jnie-skazany-przez-swojego-pana-mia%C5%82-by%C4%87-jamnikiem[/url] Maks jest w hotelu, w Lenicy Górnej, za Wieliczką. Namiary do ogłoszeń, na mnie: [email]tamaraart@vp.pl[/email] i 510278239. Maks trafił do swoich właścicieli jaki maleńki szczeniak - jamniczek. Początkowo był rozkoszną zabawką a kiedy okazało się, że nie jest jamniczkiem dostał wyrok - dożywocie na łańcuchu w rozwalającej się budzie. Początkowo, będąc psim dzieckiem, płakał rozpaczliwie , dźwigając cięższy od siebie łańcuch, potem nie miał już siły i nadziei. Z czasem ochrypł, zobojętniał, człowieka zaczął kojarzyć z cierpieniem. Minęło 8 lat więzienia Maksa i zapadł kolejny wyrok - śmierć. Maks miał zostać zabity, bo jego pan przeprowadzał się do bloku i pies nie był potrzebny. Dzięki interwencji wolontariuszy, Maks trafił do hotelu dla zwierząt. Początkowo widząc ludzi, rzucał się na kraty boksu, teraz macha ogonem i je z ręki podawane smakołyki. Chodzi z wolontariuszami na spacery, powoli uczy się cieszyć życiem. Jednak nie od razu pozwalał się dotykać, potrzebował czasu, żeby zaufać. Maks szuka domu cierpliwego, chcącego wynagrodzić mu lata cierpień. Został bardzo skrzywdzony i potrzebuje wyjątkowego człowieka, który poświęci mu czas i zaakceptuje go takiego, jaki jest w tej chwili. A jaki jest? Na początku nieufny, unikający dotyku, bojący się wszystkiego, czego nie zna a po jakimś czasie jak już zaufa, staje się normalnym psem. Jeśli ktoś podejmie wyzwanie i zechce dać Maksowi dom, proszę o kontakt:510 278 239, [email]tamaraart@vp.pl[/email].
  14. Zapytam jedną osobę i dam znać. A kto zawiózłby ją?
  15. Trzy tygodnie .... i wyrok. Nie za wcześnie? Może pomyślcie o hotelu u Jamora. Nie jednego agresywnego psa wyprowadził na prostą. Wydaje mi się, że nie można się tak szybko poddawać. Szkoda psa.
  16. tamb

    Maks za TM

    Wszyscy o Maksie zapomnieli, a ja mam go w hotelu i ze względu na odległość, nie jeżdżę i nie znam. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, nie wiem, jak znajdę mu dom.
  17. Kruszynka w poniedziałek miała operację, wycięcie wystającej z pupy błony śluzowej, która się nie wstąpiła. Wczoraj była wizyta kontrolna u weterynarza i wszystko idzie w dobrym kierunku. W piątek kolejna wizyta. Domek bardzo dobry ale kotki dalej są izolowane. Państwo puszczą je razem dopiero jak Kruszynka będzie wygojona i silna.
  18. Jeśli z ogłoszenia nie zgłosi się dobry dom, wyślę ją dzisiaj do Dziennika Polskiego i będzie na początku tygodnia. Czyj numer telefonu podać? Chodzi o kogoś, kto może odbierać też w pracy. Alina, która bardzo przeżywa, że tak została nabrana też chciałaby pomóc przy sprawdzaniu domków (podwieźć kogoś,itp).
  19. Od 15 czerwca do 15 grudnia będzie już 6 miesięcy, czyli 2700zł do zapłacenia za hotel. Zapłacone to: 50zł - maona 50zł - qdera 50zł - Pani Ela 300zł - Pani Ola 100zł - znajoma Pani Oli Razem: 550zł Agnieszko, może warto dać rozliczenie na pierwszą stronę i zmienić tytuł ? Bez pomocy z dogo się nie uda. Będę edytować ten post, jakby były kolejne wpłaty.
  20. Dziewczynki dalej szukają domów stałych?
  21. Jeszcze muszą pojawić się 3 ogłoszenia już wysłane i wysyłam Lirę. Myślę, że w przyszłym tygodniu.
  22. Powtórzę jeszcze raz: buda dla Liry byłaby porażką. Dom, który okazał się zły, poprzednią suczką opiekował się idealnie, moja znajoma, która poleciła swoich sąsiadów jest w szoku. Dodam, że pani Alina sama zajmuje się adopcjami i nikt jej tak jeszcze nie rozczarował. Tylko ktoś, kto nic nie robi, nie ma pomyłek. Dlatego nie rozumiem ataku erki na moją osobę. Niestety, zwroty z adopcji się zdarzają. Lira została zaszczepiona na mój koszt, w nocy jest u pani Magdy, w dzień w kojcu z ocieplaną budą. Kwarantanna po szczepieniu trwa dwa tygodnie, w czwartek pani Magda będzie sprawdzać dom tymczasowy w bloku. Mamy czas na szukanie idealnego domu. Lira jest idealna, wszystkie jesteśmy przekonane, że opowieść o agresji jest kłamstwem. Lira ma też nienaruszone pieniądze na karmę w domu tymczasowym albo na holel jakby zaszła taka potrzeba. Dalej nie mam komputera.
  23. Mam w naprawie komputer, jestem teraz w kafejce. Jak się wyjaśni czy znajdzie się dt czy hotel, ogłoszę ją natychmiast. Dzisiaj będę miała informacje telefoniczne.
  24. Moja koleżanka Alina, do której znajomej poszła Lira, będzie wiedziała jaką kwotą "super domek" dołoży się do hotelu Liry. Ja Lirę ogłoszę poza kolejką. Ten pies nie może w żadnym wypadku iść do budy ani do domu z dzieciarnią. Teraz już to wiemy i wiadomo, jakiego domu jej szukać. Pies po przejściach to nie maskotka i dom, który oddaje psa po pierwszym problemie, nie sprawdził się. Przykre rozczarowanie bo zapowiadał się świetnie.
  25. Kolejne podziękowania dla Pani Oli za 100zł dla Chojraka.
×
×
  • Create New...