Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. [quote name='badmasi']albo pytanie"czy to collie?" ja-"prawie", [/quote] Ja zawsze mówię: kundel (strasznie muszę swojego psa nie znosić, że go tak z błotem mieszam.....). Ale przecież znawca wie lepiej: ale podobny do tych brodatych. Jak znawce porównam do kogoś... hmmmm znanego i niekoniecznie lubianego, to już nie drąży tematu czy podobieństwo do kogoś oznacza automatycznie bycie kimś. Vectra, ale taki zwykły łańcuszek tysz się da przewlec kółka po przyłożeniu do szyi, bez koniecznosci przekładania przez psią głowę :roll: (??) Ja bym tych sprzedawców w sklepach :mad:
  2. Nigdy w życiu :razz: Mój nos nie do zdarcia :eviltong: A od zajmowania się labami, to jest moja mała czarna, jeszcze żaden się jej nie oparł :eviltong: a ja dzieki temu jeszcz nigdy nie byłam pobrudzona prez laba :multi:
  3. bonsai_88, Ty się nie oszukuj, ona po prostu jest pracoholiczką :evil_lol: Prawdziwa satysfakcję, to się ma jak się wyszkoli troszku bardziej niezależną bestyję :eviltong: [quote name='Rinuś'][I][B]Ale tak szczerze....jak ktoś nie wychowa Labradora to ta 35 kg masa może zrobić naprawdę dużo szkody :shake:[/B][/I][/quote] ... przykładowa szkoda: właściciel takowego może dostać wpierd** ode mnie :p
  4. [quote name='badmasi']Ta myśląc że pies chce się pobawić(moja psica ciągle przynosi nam piłkę i rzuca pod nogi w celach wiadomych) zupełnie odruchowo chwyciła piłkę aby mu odrzucić. [/quote] A ja myslę, że ten p[iesek chciał sie pobawić, ale dzieckiem :diabloti: Przecież psy czesto robią takie akcje, idealnie wciągajac ludzi "w zabawę w agresję".
  5. [quote name='an1a']Bo bić to trzeba umieć ;)[/quote] ....i mieć odp. egzemplarz do tego bicia :eviltong:
  6. [quote name='Marta_Ares']Wczesniej jak stosowalam dlawik to robilam to ze zwykla obroaz, jeden koniec smyczy mialam podpiety do dlawika, drugi do obrozy normalnej, i chodzil na obrozy, jedynie jak reagowal agresywnie to gwaltownie pociagalam za lancuszek , wydajac komende fe, albo rownaj, albo zostaw i momentalnie luzowałam, i nagradzalam, ale on na dlawik wogole nie reagowal, mogl sie dusic a i tak atak na psa drugiego byl wazniejszy.[/quote] A czy jego zachowanie się pogorszyło?? Czy po prostu bez zmian i zrezygnowałaś??
  7. Gdzieś czytałam o takim sposobie "wychowywania" psów. Jak pies np. niszczy kapie, to należy spuścić łomot kapciom :evil_lol:
  8. [quote name='Juliusz(ka)']Jednak w jego przypadku korekta bólem jeszcze bardziej go nakręca. On nie łapie, że ja go 'karzę' za wyskok - odczytuje to jako: 'mało, że mnie pies wpienia sama obecnością, to jeszcze dostaję przez niego 'baty'''. I co?[/quote] I jescio gorzej?? :razz: Ja ostatnio odnoszę wrażenie, że zdecydowana większość psów, tak odczytuje karę za wyskoki. Jest taka suka u mnie na osiedlu, nienawidzą się z moją jak diabli, tamta jest zawsze "korygowana", teraz jak widzi moją sukę to jej slina ciurkiem leci :diabloti: a my sobie ładnie tuptamy. Pamiętam jak moja sucz pierwszy raz do tamtej wyskoczyła, to dostałam taka naukę, że ja bezstresowo psa nie wychowam (uwielbiam to podejście nie bijesz psa=wychowujesz bezstresowo), tylko kolce, dławik i bat na dupę jak trzeba. Kolesia cholera bierze, jak nas widzi :evil_lol: szkoda tylko, że tą suczynę niewinną coraz bardziej leje z tej złości :-(
  9. Blow - są syt. że można tak napisać. Jakby ktoś zaproponował poradę, że najlepiej psa oduczyć wycia w domu wchodzić do domu jeśli po naszym wyjsciu zaczyna wyć i porządnie go wymiziać, to co byś napisała?? Jesli natomiast uwazasz, że masz rację, to przedstaw nam prosze jaki mechanizm wówczas zadziała i na co?? I kto takie rozwiązania proponuje?? [quote name='Marta_Ares']Stal sie jakis wylekniony, boi sie roznych rzeczy, odglosow, kiedys byl inny:shake:[/quote] Lęki z wiekiem się niestety nasilają. Pracuj nad jego pewnością - kliker jest do tego świetny. Mam taką propozycję, jak już jesteście na tych zajęciach, to spróbuj przeprowadzić takie ćwiczenie: kucnij gdzies z boku toru, posadź psa przed sobą, chwyć go za "rączkę" (pasek biegnący przez plecy psa) szelek (szelki są tu niezbędne, najlepiej się psa utrzymuje i się nie poddusza na obrozy, wiec nie ma złych skojarzeń z widokiem psów), możesz dla bezpieczeństwa przypiąć psa do siebie. Jak tylko zbliża sie jakiś pies, a Twój wykazuje pierwsze oznaki zaniepokojenia (ale zanim wybuchnie!!) pakuj w niego żarcie dopóki pies się nie oddali. Moja suka z psami na które to ćwiczyłam doszła do etapu przyjaźni, nie jakiegoś tolerowania czy nie okazywania agresji, tylko cieszy sie jak głupia na ich widok i leci się przywitać.
  10. [quote name='malawaszka']Zerduszko - adoptuj go :placz::placz::placz:[/quote] Chętnie :loveu: Tylko jak go z moją suką pogodzić :razz: Ale jakby syt. była bardzo podbramkowa, to mogłabym go na jakiś czas przygarnąć i może nawet pojeździć z nim do Jacka G. (tu finanse grają rolę). Tylko pytanie czy on się umie kulturnie zachowywać jak zostaje sam (my pracujemy)??
  11. To trzymam kciuki :p
  12. Moja sucz, jak na samicę przystało, łączy się ze mną w bólu w ten czas :razz: Piękny maluch :loveu: Prezenciarz :eviltong:
  13. Prezenciki Ci zostawiają :evil_lol: A wyobraź sobie jakbys miała tak 3 małe króliki, to dopiero prezencików, fiu fiu :eviltong: Z tegoż względu szczeniaczkom w moim domu mówimy niet ;)
  14. Śni mi się ta czarna morda ze zdjecia. Żeby się mu życie ułożyło :cool3:
  15. [quote name='Alfa i Zuzia']Gratulacje! Jednak Halbina, jako nauczycielka, ma zdolności pedagogiczne największe:p Świetne zdjęcia przy misce suni, widzę że pełna zgoda. Fajnie że psica ma teraz towarzystwo kocie, na pewno jej milej. Zuzka lubi pieniążki? Przypomniała mi się historia takiego szczeniaka, którego znalazła Kamila (Zerduszko). [SIZE=1][[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/slask-jamnikowaty-szczeniak-ma-dom-118698/[/URL] ][/SIZE] Szczeniak został adoptowany przez sąsiadów Zerduszko i kilka dni później znalazł im 50 zł:evil_lol: Wielka szkoda że moja suka znajduje tylko nory do kopania i koopy, portfele w ogóle ją nie interesują.[/quote] Znów jest znaleziony podobny szczeniak (większy i czekladowy), jak chcesz, to Ci go pożyczę :diabloti: może coś Ci znajdzie. Czarna Zuza :loveu:
  16. Moim zdaniem dławik to taka sam głupota jak kolce w tym przypadku. Agresja w przypadku psów lękliwych to jest objaw, a nie przyczyna. A niwelując objawy "choroby" sie nie wyleczy. Trzeba pracować nad lękiem, żeby pies miał skojarzenie "piesek=super rzecz dla mnie". Poza tym wymaganie od trenera agillity umiejętności rozwiązywania problemów z agresją, to jak od onkologa wymaganie umiejętności leczenia depresji. Dlatego PT, fajna rzecz, ale niekoniecznie na agresję. Mi absolutnie działa kucanie przy psie. To dodaje jej pewności siebie. Pochylanie nad lękliwym psem nie jest dobrym pomysłem - jeszcze przodem do niej stając w opozycji z innym psem?? Jeśli pies jest mało pewny siebie, to b. dobrze rozpocząć trening podnoszenia pewności, jest dośc proste ale długotrwałe, no i super odważniachy sie nigdy nie osiągnie. Bycie przewodnikiem to nie chodzenie jako pierwszy, to pies musi chcieć chodzić za nami. Dlatego silny przewodnik powinien bronić psa przed podbiegaczami, tak żeby to on sam nie musiał się bronić. Trudne, ale na ogół do wykonania.
  17. Ja bym się poważnie zastanowiła nad przerwaniem treningów w grupie, [póki pies nie będzie umiał nad sobą panować. Im więcej razy uda mu sie rzucić na psa, tym bardziej ten iodruch (bo chyba to już jest u niego odruch na sam widok psa) będzie się mu utrwalał. Podstawą jest zachowywanie takiej odległości od psów, żeby on się jeszcze nie "denerwował", nie rzucał. Wiem, ze to jest b. trudne, szczególnie jak się mieszka w centrum, ale bez tego ani rusz. Najlepiej na początku nie chodzi w miejsca, gdzie nie da się zejść z chodnika. Jak Ci zasłąnanie nie wychodzi, to znaczy, ze jesteś za blisko. Wyrzuć kolce. Jeślu u niego to jest na tle lękowym i tym bardziej "odlatuje" (z tego co piszesz, to mam tajkie wrażenie - nie wykonuje znanych komend, choć moga być po prostu do dopracowania) to każdy wyskok na psa powoduje u niego ból i rodzi mu się skojarzenie widok psa=ból. Jak moja suka doszła do takiego etapu, to zastosowałam barowanie. Ale może żeby lepiej ktoś Ci pokazł jak to się robi. Możesz z psem pojechać jakiegoś większego miasta?
  18. Może będzie wszystko ok :razz: Dobry specjalista tak blisko, to aż grzech nie spróbować. Tym bardziej, ze idzie o tak cudnego psa :loveu: Ps. Nie widziała nigdy lisa?? :cool3: U mnie w okolicach lutego, to skubańce nawet między blokami latają :shake: [B]eria, [/B]szczęściara z Ciebie. Ja bym mądrego psa potrzebowała, żeby mojej głupiej ustąpił.
  19. Ale ja nie piszę o metodach nauczania (kliker, OE itd.), tylko o teorii, która nie tylko została obalona, a sam jej autor sie z niej wycofał. Piszę to tylko dlatego, że dużo nieporozumień wynika z interpretacji psiego zachowania patrząc przez pryzmat DT. I potem takie sfrustrowane psy trafiają do schronisk, bo właściciel zamiast zająć sie wychowaniem psa, to bawi się w przewracanie psa na plecy i inne pierdoły. Jakby to miało psa nauczyć szacunku :lol: Widział ktoś, żeby naturalnie żyjące psowate wywalały sie nawzajem na plecy (pomijam zabawę) - nie, bo to jest gest, który wychodzi z inicjatywy słabszego osobnika. Itd. Ale już się zamykam :oops: Czy coś sie zmieniło u Tutka??
  20. [quote name='bonsai_88'] W sumie największy problem mam z Birmą, która robi to co każę zrobić Jadze i to co jej każę zrobić :mad:...[/quote] Hihih, skąd to znam ;) Miałam szczyla na kilka dni w domu, chciałam go czegoś nauczyć, to moja suka robiła to co od niego chciałam. Mimo iż ja go dopiero naprowadzałam czy kształtowałam, więc zero komend - skubana. Patrzył co on robi, za co ja klikam i szybko siup przed niego i wykonuje :eviltong: Najlepsza była jak go uczyłam siadu, a ona musiała siedzieć na miejscu, ale miała minę :cool3: - ostatnio filmik z tego znalazłam i sama się zdziwiłam, że wytrzymała. Przydał by mi się drugi pies, żeby przestałą się czuć tak pewnie :diabloti: i motywacja by jej sie zwiększyła :razz:
  21. Pozwolisz tylko, że nie zgodzę się z teorią przywódcy :razz: Fisher już nie zyje, ale jego teorie umarły przed nim :multi: To jest pies stróżujący, bez odpowiedniej ogłady robi się agresywny. Czy we wzorcu nie ma "nieufności do obcych" :razz: ?? Ładny eufemizm :eviltong: Ja już nerwy na tej mojej diablicy straciłam. Teraz juz spokorniała, ale obawiam się, że za pare lat mi się zrobi za nudno i znów zgłupieję :loveu:
  22. [quote name='malawaszka']wiem własnie, że bez tego lepiej nie będzie bo ewidentnie źle zaczęła - teraz tylko ktoś mądry może to odkręcić - ja cały dzień marudziłam Ani i tym, żeby chociaz zadzwoniła i porozmawiała z P. Kłosińskim i mam nadzieję, ze to zrobi :roll:[/quote] Wystarczy, że ona "zmądrzeje" :D Ja tez z moim brodaczem źle zaczęłam, ale wszystko da się naprawić. On się zachowuje zupełnie tak zaborczo jak moja pchła :evil_lol: Ale robiliby dym :diabloti: Są jakieś łagodniejsze egzemplarze?? :eviltong: Trzymam kciuki :)
  23. Nie o tym myślałam. Uważam, że ktoś z nim musi pracować. Żeby niebawem nie było koniecznością to o czym piszesz. Nie oczekuję od Ciebie pstryknięcia palcami i wszystko będzie ok. Rozumiem powagę syt. Zdrowiej i miej (-my) nadzieję, że będzie ok. Ps. A jakby mu właśnie szukać domu z innym stabilnym psem??
  24. [url=http://pl.youtube.com/watch?v=74-A9sEV7-Y]YouTube - Skradziony labrador Gdańsk[/url]
  25. Dobrze, że czasu jest duzo. Ale jeszcze z racji mojej pesymistycznej natury zapytam tak: jakie są szanse wyadoptowania takiego psa?? Biorąc pod uwagę, że jest coraz gorzej... Czy Panie mogłyby cokolwiek z nim robić?? Albo chociaż nie robić czego nie powinny. Oby mały nie trafił do kogoś, kto go będzie chciał "złamać" :shake:
×
×
  • Create New...