Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Ale miotać sie dla nas i dla psa, to są dwa różne zachowania. Ja pisze z pktu widzenia psa. Zresztą nie mi oceniac, bo nie widziałam. Ale sprawdziło się to czego się bałam wcześniej. Peknie mi serce :-( Do kiedy on ma czas?? Moja suka tez taka była. Tym bardziej :-(
  2. Średni pomysł to jest trzymac DUZEGO krótkowłosego psa na mrozie, uwiązanego na całą długość smyczy- mógł się poruszać na całą szer. chodnika, który warczy na przechodniów. Jakiej asy nie wspomnę :eviltong:
  3. [quote name='Vectra']ale wiem , że są psy które w łóżku spać nie lubią .. główny powód , to sierściuch bujny i im za gorąco :p[/quote] Moja tak ma :p Tyle bojów co z nią o wyro stoczyła, to tylko moje łapy wiedza. A wystarczyło zapuścic włosa :eviltong: Teraz zima, mogła by grzać :razz: Ale w srodku nocy zawsze nie wytrzymuje i ucieka na fotel :mad: Diablica tasmańska :evil_lol:
  4. [quote name='Alicja']:roll: u nas podatek od posiadania psa bez względu cięty czy nie 60 zł od 1 stycznia :mad:.....ludzie nie płacą :shake:...i tym samym nie szczepią nawet psów :angryy::cool1:miasto nie daje na nic ...nawet na czipowanie czy zniżek na wyciachane bo sie boją że UM dostanie namiary na nich od weta ...aaaaa nie .... słyszałam że dają woreczki tzw sniadaniówki na psie kupy :roll: Takie "pro-rozwojowe miasto" i taki ciemnogród :shake: A tak się zawsze zastanawiałam, czemu ludzie do Żor do wetów jeżdżą :evil_lol: Psy ze schronu wychodzą nie cięte :angryy: I po co ja się tam wyprowadzam :eviltong:
  5. Cały czas o nim myślę. Moim zdaniem, to nie jest tak, że pies szlaje i "ała" albo klaps zadziała. Przyczyna leży gdzie indziej. Nie wiem dokładnie o jakim nakręceniu i rozrabianiu jest mowa. Właśnie - najpierw porządna więź z psem, psem dla którego one to obce osoby, a potem jakiekolwiek kary :shake: Jesli w ogóle. I krzyk.... dla psa taka miotająca sie osoba, to nie jest pewny siebie przewodnik.... A gdzie on był na DT??
  6. Psom w schroniskach nigdy nie będzie jak w domu. Dlatego takich placówek być nie powinno, a byle idiota psa nie powinien móc posiadać. Jesli za każdego urodzonego szczeniaka, własciciel suki musiałby zapłacić kilka stówek, to uwierz mi, ze za 5 lat byłoby widac pierwsze efekty.
  7. Szkoda mi tego psa. Ma problemy, stara się zwrócić na siebie uwagę, a jedyne co osoby się nim zajmujące są w stanie wymyślić, to kara :angryy: Brak mi słów, nawet właścicielka widzi, że im częściej z nim "walczy", tym jest gorzej. Sama prowokuje psa do agresji :angryy: To ona go nakręca, a nie on sam. Sobie nic nie robi z komentarzy (swoją drogą 1000pktów dla tej Pani, ciekawe czy ona jakby ktoś coś mówił do neij po chińsku by zrozumiała) czy moze "udaje, że nie słyszy"?? To jest zasadnicza różnica. Gdybym była w innej syt. życiowej, to bym go wzięła.
  8. Ja jestem na NIE i NIE oraz NIE;) Jestem za zapobieganiem, o czym w ostatnich postach dużo piszecie. I ja to popieram. Edukacja, edkacja i bat nad portfelem działąją cuda ;) [quote name='Martens']Bez powszechnej identyfikacji nie da się wyegzekwować NICZEGO, i to ona powinna być pierwszym krokiem w stronę poprawy losu zwierząt. Ja bym jeszcze dodała, że za każdego zgubionego/porzuconego psa powinien płacić jego właściciel - pies przez 3 lata siedzi w schronie, to przez ten czas ściąga mu się kilka stów z wypłaty. Jesli pies musi być uspiony, to właściciele musza być przy tym obecni.... Nie wiem czy wiecie, ale teraz podatek za posiadanie psa też jest, a ile osób go płaci?? Nie wiem jak chcecie to egzekwować. Jak to wszystko wprowadzić w życie?? No i pozamykać schroniska. Ludzie oddają psa do schroniska, bo przecież tam ma co jeść, gdzie spać itd. Ci co byliby w stanie psa przywiązać do drzewa, czy do rzeki wyrzucić i tak do schroniska nie chodzą. A inni, jeśli mają alternatywę, to z niej korzystają. Zrównanie obowiązków dla hodowców psów rasowych i kundelków. Tylko nie pod groźba wykluczenia :lol: ale grzywny - wysokiej. Konieczność założenia działalności gospodarczej dla każdej hodowli - na której założenie trzeba miec pozwolenie. Tak, żeby każdy pies, nawet kundelek kosztował sporo. Takie zmiany oprócz kasy, pociągną za sobą śmierć milionów psów. Ale dobrym serduszkiem i wyrzutami sumeinia, to my nigdy losów psów nie poprawimy.
  9. [quote name='WŁADCZYNI']Moja suka też długo nie łapała za piłkę tylko za sznurek - dopiero jak zaczełam używać miękkich, piankowych piłeczek (małych) to zaczeła się przeciągać piłeczką.[/quote] A są takie piłki na sznurku??
  10. [quote name='WŁADCZYNI']Nie uznaję ciąż nieplanowanych. [/quote] Jak większość ludzi. Tylko co z tego wynika?? Nic. Szkoda, że w PL myśli się tylko o tych co chcą mieć dzieci, a nie o tych co nie chcą.
  11. [quote name='majku33krakow']nie ktorzy ludzie to sa podli,jak mozna zwierzaki krzywdzic,to tez czuje i mysli jak my:angryy::mad:[/quote] Zwierzęta takich głupich rzeczy jak "my" nie wymyślają :eviltong: Ale, to, że on wygląda na 5 lat, to nie znaczy, że tyle ma :razz: Jak ktoś, kto miał kiedyś psa, może twierdzić, że 5 to dużo ;) Trzymam kciukasy.
  12. Pinky Bob :loveu: Zostawcie mu to imię :razz:
  13. [quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] ja dziękuję za takie wredne szczyle :mad:. [/quote] Nasze suki to chyba z jednej matki są :evil_lol: Ps. Jak Ty to robisz? Ja się boje, żeby mi mąż psa nie odebrał :cool1: Jak ona pokocha go bardziej niż mnie, to ją oddam :diabloti:
  14. No to szczyl z niej był :eviltong:
  15. [quote name='Tengusia']chce ci sie juz ???????????????[/quote] Ale to zabrzmiało :evil_lol: Birma była dorosła?? A nie miała z 10-12 m-cy jak ja wzięłaś??
  16. [quote name='moon_light']Chamstwo najbardziej popularne w mojej okolicy, to prowadzanie psów na flexi, podpuszczanie ich na całą długosć do mojego psa, a gdy już są dosłownie 5 cm od tego żeby się powąchać, szarpanie szybko do tyłu.[/quote] Jeszcze lepiej jak piesek jest na kolcach do tego. Po 5 takim spotkaniu to i moja i piesek puszczają pianę na siebie. Super zabawa :shake: Vectra, ja tam się boję większości "tych" psów :razz: One mają taką manię: paaatrzą :cool1: ale tak patrzą, że ja się stracham ;) Raz jak w parku na mnie naszedł truchcikiem, to chyba musiałam mocno zbladnąć, bo sie aż właściciel wystraszył. Mam w klatce jedną taką sunię, które sie zachowuje tak jak mówisz. A jak na nią bym cmoknęła, to już zacałowana jestem. Ale to jest jedna jedyna taka. Reszta pożera wzrokiem ;) Cały tydzień miałam takiego delikwenta w domu i cały tydzień umierałam, najgorzej było jak mu dali "świńską nogę" i on ją sobie do mych stóp skonsumować przyszedł - najdłuższe 15 minut w moim życiu :lol: [B]sleepingbyday [/B]a co za różnica, czy ludzie wiedzą, ze szczury trzyma się w domu. Kazdego dnia bogu dziękuję, że ze szczurami ludzie nie chodzą po ulicach jak z ttb-ami ;)
  17. [quote name='Martens']Nie wiem, czy czasem suni przede mną nie chowają, ale to dziwne, bo podobno bardzo chcieli ją oddać, żeby nie mieć kłopotu ze szczeniakami :roll: [/quote] Ale przciez już nie mają problemów ze szczeniakami... I chyba raczej nie bedą mieli, bo Ty im znajdziesz dom :angryy: Jak ja tych ludzi kocham :mad:
  18. Brawo dla Ani :p Ja rozumiem czemu on do kuchni wchodzić nie może, tylko ostrzegam, że na etapie nauki pies nie może tam ani razu wejść, bo to jest bardzo samonagradzające dla niego. Poza tym: jeśli pies zrozumiał, że do kuchni nie wchodzi się jak jest Pani, nie oznacza, że do kuchni się nie wchodzi jak Pani nie ma. Dla psa to są 2 różne syt. pomijając nawet cwaniactwo w myśl zasady: jak kota nie ma to myszy harcują :eviltong: Dokładnie, praca z takim psem, to czysta przyjemność. Aż nie mogę wytrzymać przed tym kompem :evil_lol:
  19. [quote name='malawaszka']:lol: to na pewno zazdrość ;) Tutek nie jest potworem/agresorem - tylko nie został wychowany w szczenięcych latach i trzeba to zrobić teraz;[/quote] A Ty myślisz, że moja suka jest :eviltong: Słodka, niewychowana psina, jedyne co zawsze jej widać działało, to zęby. I tego się obawiam, bo jeśli on był karany i reagował wówczas agresywnie, co skutkowało przerwaniem kary, to on może zareagować ostro na próbę skarcenia. Poza tym uważam, że psa najpierw powinno sie nauczyć jak ma postępować, a potem to egzekwować, a nie od razu wymagać. Nie wiem, jak oni się tam już zżyli, ale należy pamiętać, że ona ją za swoją ukochaną pancię może jeszcze nie uważać, więc nic dziwnego, że sie da się karcić - najpierw trzeba z psem zbudować więź, żeby dał się nam kołem łamać :evil_lol: Ja myślę, ze nei ma sensu mu zabraniać wchodzić do kuchni jeśli nie ma możliwości tego mu uniemożliwioać jak nikogo nei ma w pobliżu. Jak sie za 100 razem mu uda, to się mu tylko wzmocni to zachowanie. Na podgryzanie najlepiej mi ziałą P-. Czyli piesek skacze i gryzie, my "ała" (albo cosik innego) i wychodzimy. Gryzący piesek=samotny piesek :razz: Dobra, już się nie wymądrzam, pw posłałam.
  20. [quote name='malawaszka']maja doświadczenie z olbrzymami - miały już olbrzyma, który do nich trafił jako dorosły, no i na pewno Ania pójdzie z nim na szkolenie - wg mnie to jest dobry dom i tego się będę trzymać :cool1:[/quote] Ja nie twierdzę, ze to zły dom!! ;) Dom może być dobry, ale mało doświadczony i zawsze jakaś małą wskazówka by się nie zaszkodzi. Tym bardziej, jeśli tamten pies nie był agresywny, to raczej domek doświadczeń w tej kwestii nie ma. Ja to pewnie za bardzo przez pryzmat mojego psa patrzę na inne, ale krocząc tą drogą, postępując bez głębszego zastanowienia, doszłam do etapu, w którym pies mnie próbował pogryźć - próbował, bo to wersja mini i łatwo było ją zneutralizować. Natomiast gdyby było to olbrzym, to syt. byłaby całkiem inna. Zaczęło sie niewinnie od warczenia przy kości i na psy :cool1: Teraz to będzie bardzo pesymistyczne, ale znalezienie domu dla agresywnego do ludzi, duzego psa to już nie lada wyzwanie. Co do szkolenia, to też nie jest tak super, bo: - są kiepskie szkoły - tu raczej behawiorysta by się przydał, a jeden fajny (opinia nie moja osobista) akurat w Krakowie jest ;) A moze po prostu zazdrosć przeze mnie przemawia :razz:
  21. [quote name='malawaszka'] szkoda, że nie potrafi nam powiedzieć jak jego życie wyglądało wcześniej :roll:[/quote] Dlatego może należałoby bardziej przemyśleć metody wychowawcze takiego psa?? Jesteś pewna, że to jest doświadczony domek??
  22. [quote name='Eriu']Ja do Rycerki nie będę w stanie tym razem dojechać, więc jeśli Gliwice odpadają, to mnie niestety nie będzie :-(.[/quote] Ja też i to nie tylko tym razem, ale do wiosny.
  23. [quote name='AngelsDream']Znajomej zaśpiewano 300 złotych za SH nie do adopcji, żeby do adopcji był...[/quote] Ja tam uważam, że płacenie za psy, szczególnie w typie rasy, to dobry pomysł. Szczególnie jak sie za schronu wydaje psy nie cięte :angryy: Tylko żeby kasa szła faktycznie na pozostałe w schronie psy....
  24. [quote name='zielony']Tak narzekacie na schroniska, a zadajcie sobie pytanie. Co Wy zrobiliście dla schroniska, aby poprawić sytuacje, zmniejszyc ilość psów, namówić kogoś na sterylizacje? Proszę o spokój, to nie jest atak:shake::lol: pytanie.[/quote] Najpierw to by to schronisko musiało chcieć pomocy :razz: Ale jak mnie tam nie wpuszczą, to jak mam psom szukać domów??
  25. Oczywiście, że będzie czuł, ale się przyzwyczai. Jak się przyzwyczai do psa w najbardziej odległym pokoju, to może zaakceptuje psa w pokoju obok, potem może w tym samym, ale w drugim końcu i nie widząc jej itd. Ale to dopiero jak psy się zaakceptują na obcym terenie. Póki co, dla dobra Twojej suczki bym nie ryzykowała - jeśli jamnior nie odpuszcza ataku. Oprócz skutecznego rozdzielania psów w jednym domu, zawsze można Twoją małą podrzucić innej rodzinie, dać na hotelik itd. Naprawdę zainwestowałabym w klatki - tylko psy muszą być do nich odp. przyzwyczajone. [quote name='katyus']może masz jakieś wskazówki co powinnam z nim robić?? jak oswajać go z innymi psami?? [/quote] Żeby dawać takie porady, to trzeba o psie troszkę więcej wiedzieć. Agresja to zbyt ogólnie powiedziane. Ale na pewno b. ważne żeby pies umiał przynajmniej 1 rzecz na mur beton wykonać, najlepiej 2 siad/waruj i do mnie. Ja jak muszę jakiegoś szczeniora przyprowadzić do domu i moja suka się za bardzo rozpędza do atakowania, to daję siad i tym sposobem nie dopuszczam do zrobienia krzywdy szczeniakowi. Często tam jeździcie?
×
×
  • Create New...