Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Ceny za 1 czy 2 indywidualne spotkania z behawiorystą nie są tak powalające. A zdecydowanie tyle wystarczy, jeśli człowiek ma chłonny umysł i sam coś będzie jeszcze szukał. Nie trzeba iść na cały kurs i w ciągu 1 miesiąca wyłożyć kilkaset zł. Tak, właśnie chodzi mi o zapoznanie psów przed przybyciem suczki do domu. I to nie tylko obwąchanie i tyle, ale stworzenie syt. potencjalnie konfliktowych: zabawka, jedzenie, uwaga człowieka :razz: Oprócz otwartego terenu, jakieś pomieszczenia. I obserwacja psów przez dłuższy czas nie tylko an 1 spotkaniu. Oczywiście tak nie powinno być, że pracownicy ukrywają prawdziwy psi charakter, ale trzeba mieć świadomość, że tym instytucjom dużo brakuje do ideału ;) i trzeba polegać an swoich obserwacjach.
  2. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/4214.html"]M@d[/URL], to było normalne pytanie :mad: Wybacz, ale po postach Cię nie śledzę :razz: Teraz już rozumiem, ale z uporem maniaka będę sie upierać, ze porównywanie szczenięcej psychiki do kociej, jest bez sensu. Koty stabilniejsze i odporniejsze [B]mi się wydają[/B]. I pozostaje jeszcze kwestia, ze te psy nie przebywają na co dzień razem :cool3: katyus - oczywiście, że da się uniknąć psich spotkań. Twoi rodzice mają dom nie kawalerkę w bloku?? - więc nie widzę problemu. Ciężko będzie jeśli z jamnikiem nic nie będzie robione. Zdajesz sobie sprawę, ze jeśli jamnik jest b. terytorialny, to ich zaprzyjaźnienie może się nigdy nie udać??
  3. Kim jest ten szkoleniowiec?? Ktoś Ci go polecił?? Ja widzę 2 niejasności: - moim zdaniem an ten obcy teren powinien być najpierw wprowadzony Twój pies, potem jamnik - pozostawienie psów samych sobie ma sens w przypadku zwierząt normalnych, normalny pies nie atakuje szczeniaka... Poza tym, nie dawałabym rad tylko z punktu widzenia agresji jamnika, ale też brała pod uwagę lęk szczeniaka. Moim zdaniem pies lękliwy musi mieć oparcie we właścicielu, nie powinno się pozwalać na terroryzowanie go. Jeśli jamnika faktycznie odpuszcza po oddaleniu się właścicieli, to pomysł jest ok. Ale pytanie czy odpuszcza i czy szkoleniowiec widział psy razem?? Moim zdaniem oba te psy na początek powinny mieć kontakt z trochę bardziej stabilnymi osobnikami. Faktycznie atakujący jamnik mógłby się uspokoić, ale gdy drugi pies zachowa spokój, ale czy uciekający szczeniak, w wielkim strachu nie spotęguje u ataku agresji?? Może warto byłoby sie z kimś innym skonsultować??
  4. [quote name='M@d']Kocham to na Forach, jak ludzie wynajdują swoją własną interpretację czyichś słów, a potem rzucają się ją krytykować :evil_lol:[/quote] A gdzie Ty widzisz interpretację?? Było pytanie - chyba rozumiesz co to oznacza. Fajnie, że Ty nie wynajdujesz nieistniejących emocji :razz: Dalej uważam, ze porównanie do kota co najmniej nietrafione. Pewnie, że to jedno spotkanie wszystkiego nie przekreśla na 100%, ale... Czy zawsze udaje się zaprzyjaźnić psy?? Tym bardziej, jeśli nad zachowaniem jednego nikt nie pracuje. Do tej pory był problem z jamnikiem, teraz mogą być 2 problemy. Dasz głowę, ze uda się je zaprzyjaźnić :razz: Moze przyjedziesz do mnie i zaprzyjaźnisz mi moją suke z tamtą :evil_lol:
  5. [quote name='M@d']Ja wziąłem 6 miesięczną suczkę ze schroniska. Miałem już psa i kota. Kot wychowany od małego ze Sznaucerem olbrzymem dostał histerii na widok sznaucera miniatury. Miesiąc spał na schodach, były gonitwy z ujadaniem i skoki kota po ścianach. Suczka parę razy zagoniła kota w ślepy zaułek i dostała pazurami po pysku, aż zaskowyczała ... A mimo to, nie doprowadziło to do dozgonnej nienawiści... Czas i przyzwyczajenie robią swoje ...[/quote] Czy to ma być rada, polagajaca na tym, ze jakos się ułoży?? I czy Ty to w ogóle przemyślałeś?? Porównujesz syt. pies lubiący gonić kotki+słaby bodziec awersyjny do syt pies bojacyc się psów+bodziec awersyjny?? W pierwszym przypadku trzeba naprawdę wiele by doprowadzić do nienawiści, w drugim wystarczyć może ta jedna syt. Sama oba przypadki przerabiałam z moja suką i wiem, ze nawet jakbym ją trzepała regularnie prądem, to i tak kotecków nie przestanie lubić, a b.b.b. silny lęk przed psami w typie bokser zrodził się, bo jedna suka na nią warknęła....
  6. [quote name='Kasia_82']Problem polega na tym, ze duzo osob adoptujacych psy ze schronisk nie zdaje sobie sprawy z tego, iz zazwyczaj sa to zwykli pracownicy zatrudnieni do pracy a nie milosnicy zwierzat ktorych obchodzi dalszy los zwierzecia jak i dobor odpowiedniego psa dla odpowiedniej osoby. [/quote] Nie chodzi tylko o to, że są to nie-miłośnicy zwierząt. Są to ludzie, którzy się po prostu na psiej psychice nie znają, no i nie mają czasu obserwować każdego psa, żeby móc coś o nim powiedzieć. Psy w schroniska często zachowują sie łagodnie, a potem niespodzianka. Możliwe, że ktoś, kto sie zna, mógłby zauważyć pewne sygnały świadczące o agresji danego osobnika, ale dla laika, to graniczy z cudem. Szkoda, ze kolega zrzuca winę na schronisko, a sobie nie ma nic do zarzucenia. Na ile spacerów zabrał suczkę?? Jak i kiedy odbyło się zapoznawanie jego psów z ta suczką?? Jeśli bierzemy psa, to powinniśmy odpowiedzieć sobie na kilka pytań: co jak pies zachoruje, jak stracę pracę, jak my sie rozchorujemy, jak będą wakacje, jak urodzą się dzieci itp. Natomiast jeśli bierzemy psa ze schroniska, to trzeba zastanowić się, co zrobimy jeśli pies będzie załatwiał sie w domu, niszczy i wył, będzie agresywny - w tym również do domowników. Często konieczne są odp. warunki do oddzielania psów od innych zwierząt i domowników. Może warto byłoby się do takiej decyzji przygotować, poprosić o pomoc specjalistę i wziąć psa o odpowiednim charakterze, a nie tego, który nam się spodobał.
  7. A mogły sobie w niej polatać?? Zwierzęta w zoologach czasem maja dostatecznie duze klatki, ale przy założeniu, że mają możliwość z nich wychodzić - niestety tak nie jest. Każde zwierzę potrzebuje ruchu, rzadko który sklep zoo jest w stanie to im zapewnić przetrzymując je w klatkach.
  8. [quote name='halbina'] a my tutaj dostajemy dziś świra. Od 7.30 dzwoni telefon, naprawdę szlak mnie trafie już, dzwoni co pięć - dziesięć minut... w sprawie Bąbla głównie... ktoś nam zrobił ogłoszenie w "Metrze" i sie zaczęło... na jednej lekcji zadzwonił ten telefon 6 razy! [/quote] Ja podejrzewam, ze to nie ktoś wystawił, tylko z jakiejś strony automatycznie lecą. To samo było jak szukałam domu dla małych czarnych. Problem jest tylko taki, ze ludzie dzwonili z Białegostoku a 99% to się na posiadanie wszy nie nadawała.....
  9. Ania przestań go moczyć w wybielaczu, ona ma być czarnym kotem czarownicy :eviltong: Mała słodka, gratuluję trafnego wyboru ;)
  10. [quote name='WŁADCZYNI']Ja strasznie żałuje że nie ma Wesołej Łapki/Alteri w Warszawie...:shake:[/quote] Od września Wesoła łapka jest w Wawie.
  11. [quote name='AngelsDream']Wiem jestem zuem! ;)[/quote] To pewnie zależy dla kogo :eviltong: Dla kotów pewnie tak ;) Co lepsze: długie i nudne życie, czy krótkie i ciekawe :evil_lol: Ja bym kota nie umiała więzić, dlatego nigdy bym w bloku go nie trzymała.
  12. Z tego co wiem, to tabletki też się daje. A co sie boisz ropomacicza, jak ją i tak wytniesz :razz: Zawszy lepszy zastrzyk niż aborcyjna :shake:
  13. [quote name='bonsai_88']Jaga po godzinnej gonitwie [na 90% została pokryta :placz:] została złapana i jest już w domu... Jak się trochę uspokoję to będę gadać z weterynarzem [dzisiaj już nie mam jak jechać][/quote] Daj jej tabletkę do 72 h po :razz: Im szybciej, tym lepiej ;) I kup szelki :eviltong: Ale żeś upilnowała, no nie ma co :evil_lol: pseudohodowczyni :mad: ;)
  14. [quote name='AnkaG']Oby tylko pańcie miały twardą rękę do tego cywilizowania bo jak im na głowę wlezie ...[/quote] Twardą rękę to do rąbania drzewa trzeba mieć, a do psa, szczególnie po przejściach, to rozumu i serca w odpowiednich proporcjach. Brawa dla Was :)
  15. Dlaczego sklep zoo może otworzyć każdy?? Przecież Ci ludzie, to często jedyne źródło wiedzy dla właścicieli zwierząt, a oni takie bzdury opowiadają :angryy: Wszyscy się przejmują psami i kotami, a mniejsze zwierzaki, szczególnie ryby są traktowane jak te mniej "czujące" NIEM KUPUJCIE ŻADNYCH ZWIERZĄT W SKLEPACH. Sklep, to nei jest miejsce żadnego zwierzaka.
  16. [quote name='pepsicola']ja mam kanapę ze skóry ekologicznej i jest niestety podrapana przez oboje, kotkę i psa[/quote] Chodziło mi o czystość, bo na pazury to raczej metalowa by się zdała ;)
  17. Niebawem mam zamiar zakupić kanapę i/lub fotele i jedyne co mi przychodzi do głowy, to "skórka" ekologiczna. Patrząc na wszystkie wyrka w domu, z których co jedno jest gorsze mimo iż są systematycznie prane i na najulubieńszym leży stale koc polarowy, to chyba najlepsze wyjście. Walczę o nie-panele w sypialni, zwłaszcza ze wzgl. na królasy, mój to dopiero leje :eviltong: a dla psa zakaz wstępu ;) Miska dla brodaczy wypasiona, ale droga strasznie :shake: A myślałam, że tylko ja mam hopsa i urządzam mieszkanie pod zwierzaki :evil_lol:
  18. Mnie najbardziej przerażają za młode zwierzaki w zoologach, które są karmione jak dorosłe pasztetówki :angryy: Jak można takiemu sprzedawcy udowodnić, ze zwierzę jest za młode?? Wezwać straż, bo króliki mają sałatę i chleb, za to ani grama sina?? Ale przecież ja takim szpecjalistom nie powinnam śmieć doradzać :mad:
  19. Proszę [url=http://mapa.targeo.pl/%20Gliwice%20,Ziemi%C4%99ciska%2062]Gliwice , Ziemięciska 62 - mapa Polski[/url] W Pyskowicach mieszka niedawno wyadoptowany szczeniak, małą wizyta poadpocyjna by się przydała :cool3:
  20. [quote name='bonsai_88']"Natomiast jeśli - jak większość ludzi - masz na głowie jednocześnie psa, dzieci, terminy, seks i wyjazdy, w wychowaniu psa należy konsekwentnie trzymać się kilku zasad"[/quote] To chodzi o wyjazdy na seks :razz:
  21. [quote name='Agnisia =)']Przede wszystkim trzeba się dowiedzieć czy przyjmą nas z psami (i tutaj podkreślić liczbę mnogą mogącą dojśc do 10, żeby potem nie było problemów :evil_lol:).[/quote] W regulaminie pisze tak: [quote]21. Osoby wprowadzające na teren Ośrodka psy muszą sprawować nad nimi stałą opiekę, trzymać je na uwięzi, a także usuwać pozostawione nieczystości.[/quote] czyli chyba przewidują wizyty z psami :razz: Ktoś musiałby zrobić rozeznanie, kto ma najblizej :hmmmm:
  22. Znalazłam :razz: A cena jest podana za osobę?? :-o Chyba za cały domek, ale to znów cosik mało :roll:
  23. [quote name='NadziejaA']A moze właśnie powinno się odwiedzać i głośno przy klientach i "oglądaczach" mówić [...][/quote] Ja zawsze się głośno wypowiadam i jak raz toczyłam dyskusję co myślę o 4 tyg. królikach w sklepie, to mi jakas nastka powiedziała, ze przeciez one są wówczas najśliczniejsze :mdleje::stormy-sad: To chyba trzeba by zacząć od uswiadamiania przed sklepem zoo pojedynczych osób. Już nie wspomnę z jakimi poradami ludzie ze takowych sklepów wychodzą :placz:
  24. [quote name='Agnisia =)']Co do drogi, jaką trzeba przejechać, to fakt, jest daleko, ale przecież wszyscy byli zmotoryzowani. [/quote] Tu nie chodzi o odległość, tylko o trasę i godz. powrotu. Ja nie zaryzykuję wyjazdu w góry w zimę i powrotu po cimie, gdzie GPS przez 20 km twierdzi, że jadę środkiem lasu :lol: [B]bonsai_88 [/B]- a co to za ośrodek w Czechowicach?? Co do reszty sie zgadzam, szczególnie jeśli chodzi o tropienie i zimne sesje ze zdaniem Eriu.
  25. [quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] kiedy właśnie z Birmy był taki histeryk i dlatego nie poznaję własnego psa :crazyeye:... [/quote] No to gratuluję dobrze wykonanej roboty :razz: i dawaj tu przepis :p Chociaż z drugiej strony, fakt, że moja suka już sie ze mną o wyrko nie sprzecza ma oznaczać, ze mną rządzi?? :-o Diablica tasmańska. Kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada :evil_lol:
×
×
  • Create New...