-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zerduszko
-
SZNAUCER OLBRZYM z mordowni - MA DOM!!!!!
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Tak, jest to już agresja - wprawdzie wczesny poziom, ale jest. Poza tym nigdy nie masz pewności, że pies nie przejdzie na wyższy poziom. Pies na takim etapie jest dobrze rokujący, oczywiście przy odp. pracy. I tu rodzi się problem: ilu będzie powaznych chętnych do pracy i zycia z nim. -
SZNAUCER OLBRZYM z mordowni - MA DOM!!!!!
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka'] - on musi teraz trafić do osoby, która z nim będzie pracowała - NA PRAWDĘ pracowała, a nie tylko w obiecankach -[/quote] Przede wszytskim do osoby, która miała już agresywnego, dużego psa. Większość ludzi sobie naprawdę nie zdaje sprawy jak zycie z takim psem może wyglądać. I to nie ejst kwesti nieodpowiedzialności, może brak wyobraźni... Niestety wydaje mi się, że większość osób, które miały takiego psa, już nie chcą. A wydawanie go komuś kto go za kilka tyg odda, tylko pogarsza sprawę. Dlatego ja bym go uspiła. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='akodirka']o a jak mojemu... jak byl maly, to ze ma pieprzyki a na nich wlasy to bedzie agresywny, a ze ma czarne podniebienie i czarna siersc a do tego piaty pazur to wogóle bedzie agresywny i ze bedziemy musieli uwazac zeby nas nie pogryzl, a do miski kiedy je to sie na 2 metry nie zblizac, ale mamy szczescie ze duzy nie wyrosnie to bedzie latwo go powstrzymac :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Co Ty się smiejesz :cool1: U mojej się wszystko zgadza i agresja też :razz: To za pawne przyczyna :evil_lol: -
SZNAUCER OLBRZYM z mordowni - MA DOM!!!!!
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Czy on już nie za duzo przeszedł :shake: Mi się nasuwa tylko 1 rozwiązanie. Co on takiego robi?? -
[quote name='arjuna']Wiekszosć psów atakuje obcego, który wdarł sie na posesję, do domu itp. Przynajmniej większosć psów, które znam, a jako, że pochodze z rodziny psiarzy-troche tego jest. CZy takiego psa powinno sie uśpić? Przecież to zgodne z naturą psa,by bronić swego terytorium. Po prostu zabezpieczmy podwórko/dom/gosci/dzieci-i problem zniknie..[/quote] Ja się zgadzam, ale: jesli żyjemy w mieście, to pies uważa za swój teren, miejaca wokół bloku (chyba, ze jest na tyle terytorialny co moja sucz i uważa kazdy na którym stawi stopę), jak kilkadziesiąt innych psów. I co - można im pozawalać na agresję?? Mi się wydaje, ze jedynym rozsądnym wyjściem jest, że pies przestaje bronić na sygnał przewodnika. Obojętnie czy na swoim podwórku czy na terenie tylko teoretycznie psa. Ostatnio na dogo był poruszany temat jak pies na swoim podwórku pogryzł nastolatka, przy okazji właścieila. Dla mnei chore. [quote name='arjuna']Zabijać powinno sie bezprzecznie te psy, które atakują własciciela-oczywiscie to właaciciel powinien zadecydować, czy woli naprawić zachowania swego psa u behawiorysty, czy go uśpić.[/quote] A ja mam zupełnie przeciwne zdanie. W zdecydowanej większości przypadków sam własciciel jest temu winien.... niech się meczy i ryzykuje :diabloti: A tak poważnie, pewnie wielkośc psa sprawia, że mamy tak różne zdanie, ale mi osobiście było najłatwiej pracowac nad tym typem agresji - jedyny przypadek kiedy kontrolowałam całkiem sytuację.
-
[quote name='MusliStracciatella']Jesli jednak oszczekuje nas wiekszy pies to zagrozenie jest bardziej realne a przynajmniej konsekwencje uszczypniecia beda bardziej widoczne - tylko o to chodzi[/quote] Oszczekał Cię kiedyś większy pies :razz: Bo mnie nie. Ps. To, ze wspomniane wcześniej testy wyglądają jak wyglądają, to ja uważam za najwieksza porażkę. To jak testy MENS-y :lol: jakby się postarać, to nie jeden przeciętniak się dostanie ;) Ja osobiście uważam, ze rzadko kto puszcza swojego psa na jazgota za pierwszym podbiegnięciem. Takie syt. dzięją się gdy zarówno właściciel jak i pies, po wielu prośbach, groźbach i interwencjach traca cierpliwość. Zazwyczaj na osedlu jest kilku stałych jazgotników, większość ludzi, nei tylko psiarzy życzy im szybkiej wyprawy za TM :-(
-
Jak to się dzieje, ze psy wchodzą w qpy innych psów... moze to nie psie :razz: Mojej się jeszcze nie zdarzyło, w przeciwieństwie do mnie :angryy: dlategoteraz obserwuję sucz, jak coś obchodzi łukiem znak, ze qpa ;)
-
[quote name='M@d']I takie skarby czekają latami w schroniskach, więc nie widzę powodu aby hołubić i chronić psy o popapranej psychice![/quote] Tylko ktoś im tą psychikę spaprał i jeśli pies rokuje, a jest chętny do pracy rozsądny człowiek, to ja nie widzę problemu. Takie psy to też często skarby. 2 popaprane psy na raz to za dużo, a jak będę stała przed wyborem kolejnego, to mam nadzieję takich popaprańców nie będzie :eviltong:
-
[quote name='agasc']Odpowiedzialność spoczywa na każdym i mało mnie obchodzi,że mały to tylko poszczeka i poskubie.Niech szczeka i skubie swojego ,,odpowiedzialnego''opiekuna.[/quote] Dokładnie, mały może bezpośrednio tego dużego nie zabije, ale jesli go sprowokuje do ataku i zostanie ugryziony/pogryziony, to jesliby weszło w zycie usypianie psów za ciężkie pogryzienia, zdecydowanie przez małego duży zostanie zabity. Dlatego uważam: albo zabijamy wszytskie psy za każde ugryzienie albo żadnego. Te małe zdecydowanie stanowią większe zagrożenie dla siebie i otoczenia, w tym ludzi: jade autem, małe cuś oblatuje duże, duże próbuje odgonić małe i małe w popłochu na ulicę. Szczęście, ze nic z przeciwka nie jechało, bo mnie troszkę zarzuciło, jakby coś jechało, to bym psa miała na sumieniu.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Odwołuję to co pisałam o labach :crazyeye: U mnie na osiedlu widuję laba bez smyczy, który oddala się max na 2 m od właściciela, sam z siebie :-o Ja już na widok labów mam odruch w nogi ;) a tu takie zdziwko: lab widzi mnie, mojego psa.... i idzie dalej - nawet nie zwalnia. JA nei wiem jak on to zrobił :razz: -
[quote name='yoreczka95']Podtrzymuje że pies bez dozoru, bez linki, który pogryzł dotkliwie, a więc nieodwoływalny, do likwidacji i wypchania, na koszt własciciela.[/quote] A dlaczego tylko dotkliwie?? Wiadomo, ze taki cziłek nie pogryzie dotkliwie bernardyna. Ale cziłkow wolno?? Jak karać, to równo: jesli wolnobiegający cziłek będzie zażarcie atakował psa, przestanie dopiero po fizycznej interwencji człowieka, to też do wypchania. Może usypiajmy wszystkie psy, które spędzą powyżej 6 m-cy w schronie, tyle kasy na to idzie.... a te brzydkie, chore, stare i lękliwe, to z autmatu; przecież mają tak samo małe szanse na adopcję jak agresywne. Wracam z pracy i idzie morderca, bez kagańca :evil_lol: i jamnik jazgot, aż ten temat mi się przypomniał.... ale nie się nie wydarzyło, poza tym, że właściciel jamnika poszarpał z psem, bo jamnik MIAŁ smycz :eviltong:
-
Yorki, eeee, no wiesz :diabloti: Poza tym miał być duzy, mojej suce się włącza polowanie na yorki, ona je chyba myli z królikami :lol: To czekam na galeryję :razz: :razz:
-
Jurczka :siara: Sobie mysle, ze może jakiś wyrośniety :evil_lol: maksiniatura jurczka :razz:
-
[quote name='Ania!']Priorytetem wyślij. ;) A potem nie oddam, a płacz mnie nie wzruszy :eviltong: A ten pies to 40 kg briarda :loveu:[/quote] W avku jest briaed :crazyeye: Nie przyznam sie co tam zobaczyłam :lol: Ja to ja z dopłata odda :razz: Także o płaczu mowy być nie może :diabloti:
-
Podaj dane do wysyłki :razz: niebawem będę wysyłała ksiązki z bazarku, to i sucz przy okazji :razz: A ten duzy pies to a avka :p
-
[quote name='M@d']Jak go "podleczyliśmy" to w ramach utrwalania "nic się nie dzieje" już go nie zapinaliśmy na smycz, tylko łągodnie zmienialiśmy kierunek, wabiliśmy przysmakiem itd. No i przeważnie było ok. ale z nieznanych przyczyn czasami nagle "odpalał" znowu swoja fobię i gnał 100 metrów obszczekać np. Pitbulla ... :mad:[/quote] Dlatego psa na takim etapie nie można jeszcze z tej smyczy spuszczać :eviltong:
-
[quote name='bonsai_88']mój ojciec niestety do końca normalny nie jest i się [B]umiera[/B] mn. że ma alergię na sierść psa... [/quote] :diabloti: [quote name='bonsai_88']Pobyt u pani Oli jets też o tyle fajny, że jest tam duża suka ONa, Gama. Bianca ma okazje przekonać się, że nie każdy duży pies jest sły - Gama jest wyjątkowo spokojna i opanowana, właśnie w sam raz do pokazywania wystraszonej suni :cool3:... ja sama nie znam żadnego na tyle dużego [Gama ma ok. 40 kg i nie jest gruba :razz:] psa, którego bym się nie bałą pokzać Biance. No, może Kibę, ale go bardzo rzadko widzę [mix husky i malamuta][/quote] Ja właśnie też nie znam, może moją suczyznę wyślę na hotelowanie do tej Pani :eviltong:
-
[quote name='an1a']Najgorsze jest to, że psy, które pogryzły są wydawane do adopcji z "czystą kartą". Nie informują o atakach psa, pozwalają na wyprowadzanie ich na spacer, pies używa zębów i stwierdzenie "ojej, ale on tak nigdy nie robił, przecież taki przyjazny". Pies idzie znowu do boksu i historia się powtarza...[/quote] Moim zdaniem najgorsze jest to, ze takie psy trafiają do schroniska. Uważam, że za oddanie psa, który jest agresywny powinna grozić taka sama kara jak za narażenie zdrowia i życia - czy to ludzi czy psów. Zarówno dla właściciela, który zataił prawdę o psie, jak i dla osoby, która takiego psa przyjęła do schronu.
-
Hehehe ;) Ja tez spotykam jakimś dziwnym sposobem tylko jazgotników, których tupanie bardziej rozjusza, co gorsza mój pies wówczas przechodzi z chęci do czynów. Sama mam psa jazgotulca, ale mam ochotę wytułc to wszystko co lata wokół nas ujadając. Od kiedy mam ta małą szczekająca puszkę pandory - 3 lata, tylko 2 razy podbiegł do nas duży pies, oba łagodne (nie liczę oczywiście momentów kiedy wchodzą na psią łączkę), a przed małymi charczydłami uciekamy codziennie. Może i małe nie pogryzie czy poturbuje tak dotkliwie, ale zdecydowanie wykańcza psychicznie :evil_lol: Mojej suce zdarzyło się 2 razu podleciec do psa typu bull, do tego samego niestety. Za pierwszym razem pies był niezadowolony, ale nie zrobił zupełnie nic, za drugim warknął i walnął ją łapą, pewnie jakby podleciała jeszcze kilka razy, to zostałoby z niej w końcu futerko. Nie zmienia to jednak faktu, że to była moja wina (oczywiście, to były wypadki), ale właściciel psa jako osoba odpowiedzialna nie pozwolił swojemu na pobawienie się pieseczkiem :eviltong: Dlatego uważam, że ten pies mógł być doprowadzony przez jamnika do "szału", ale równie dobrze nie i wówczas nie zastanawiałbym się co z takim psem zrobić. W tym konkretnym wypadku, zarówno jedna, jak i druga strona wykazała się max nieodpowiedzialnością. Mały ujadacz bezwzględnie na smyczy, a dużego, nawet jak już złapie, można powstrzymac przed tak ciężkim pogryzieniem (widziałam jak ast złapał małego psa i obyło się nawet bez szycia).
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maziak&Negra']Dowiaduje sie że mam mojego Labradora ktore są groźne trzymać na smyczy bo piesek (jakiś maly który sie rzuca na wszystki psy) się boi :madgo: Krew mnie zalewa przy takich ludziach.[/quote] A co w tym dziwnego :razz: Akurat mój pies b. boi się labów, jeszcze nie widziałam laba, który by reagował na jakiekolwiek sygnały mojej suki. Może to nie psy :lol: