-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zerduszko
-
Oby takich ludzi jak Ty jumar wiecej :p Żeby ta starsza sznaucerka miałą tyle szczęscie :-(
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Koleś sobie dopuścił swoją "onkę", ale miał nadzieję na 2 czy 3 szczeniaki. A że się mu aż 9 wykluło, to postanowił 5 unicestwić.... jakoś tak mu zeszło do 4 tyg. życia :mad::angryy: To już nawet chamstwo nie jest :angryy: -
[quote name='Poker']trzymam kciuki za czarnuszka.Miałam sznaucera, nie był szczekliwy.[/quote] To nie mógł być sznaucer :diabloti: Powodzenia dla niego :kciuki:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Blow']Na szczęście dla mnie temat kupy na chodniku jest obcy-to nienaturalne!:crazyeye:[/quote] Też mnie to dziwi. Choć moja suka, jak ją wziełam, miała upodobanie robić na pasach :mad: -
Bąbelek znalazł domek swoich marzeń.Zostanie zabrzaninem :-)
zerduszko replied to halbina's topic in Już w nowym domu
On się powinien nazywać Królewicz :loveu: Piękny jest, fajnie, że w końcu i do niego się los uśmiechnął :p -
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
zerduszko replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
[quote name='bonsai_88']chociaż większość psów już po pierwszych 2-3 próbach rozumie, że mogą brać tylko delikatnie] :razz:...[/quote] A są i takie, które po kilku m-cach treningu nie biorą delikatnie :mad: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/8175.html"][/URL]Jest i będzie konflikt duże psy i silne , kontra małe ... [/quote] Nie wiem czy to brak wyobraźni czy skrajny egoizm, ale żadna ze stron nawet nie stara się zrozumieć drugiej. Zdecydowanie wolę małe czy duże agresory niż duże "nic nie zrobi". W przypadku pierwszych dwóch, to albo sie można obronić albo są pod stałą kontrolą, a te ostatnie, to przekleństwo - moja suka dusi się własną śliną, ale przecież ona sie chce pobawić :p Sama mam największego szczekacza na osiedlu i wiem jedno: da sie takiego psa wybiegać, nawet jak sie nie słucha, tak żeby nie był upierdliwy dla otoczenia. Przede wszystkim takiego psa sie da wychować, ale rozumiem, że nie wszystkim sie chce. I naprawdę ja się spotkałam z fajnym podejściem ludzi z dużymi psami, jak widzieli, że staram się nad moją pokraką panować, to oni schodzili z chodnika i popierdzielali trawnikami. Kilka razy zdarzył mi się "wypadek przy pracy", ale nigdy nikt nie pozwolił na pogryzienie mojego psa, ale ja w tym czasie sobie nie ćwierkoliłam czy chmurek nie oglądałam . Gorzej jak właścicielka plotkuje, a ujadacz oblatuje, to już nie starali sie tak bardzo, bo i jak?? Na raczki swojego psa wezmą?? Na dywan latający?? :eviltong: -
[URL]http://images48.fotosik.pl/39/c98df2569624a77emed.jpg[/URL] :loveu: A sama nie umiesz kręcić :razz: Ustawisz kecidło i samo kreci, Ty tylko musisz nie wychodzić z kadru :p Im więcej jej pokazujesz, tym wydaje mi się bardziej podobna do mojej suczy :razz:
-
Ale ona malutka :razz: Albo Ty taka duża :eviltong: A macie jakieś filmiki "szkoleniowe" :evil_lol:
-
[quote name='jbk']Dokładnie o to :) Przy mieszańcu nikt nie powie, żeby go przegłodzić raz w tygodniu ;) [/quote] Nie wiem gdzie Ty się uchowałaś, ale to jest stary ludowy zwyczaj, a lud na wsiach ma w większości mieszańce ;) Jeszcze sobie do tego dośpiewali, ze wówczas pies lepiej pilnuje :eviltong:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Jak to nie utrzymać, przecież Ty nie masz kontroli nad psem :evil_lol: Mi się ostatnio smycza wymsknęła, jak ukochana jamica znów podleciała z jazgotem :cool1: Wbila się w ścianę i tak już została, teraz już się nie chce z nami "tylko przywitać" :placz: -
SZNAUCER OLBRZYM z mordowni - MA DOM!!!!!
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Cały czas o nim myślałam :loveu: i trzymałam kciuki. -
[quote name='malawaszka']może wpadliśmy w jakąś paranoję zbiorową ;)[/quote] Chyba nie :shake: Pozwoliłam sobie wejść na to ogłoszenie o mieszkaniach, wiecie... ciężko to wygląda, przecież leczenie takiego psa kosztuje :roll:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Już drugi dzień pod rząd wychodzę z jednym psem, a wracam z dwoma :angryy: Jeszce dziś napadł nas czarny łowczarek... wziełam sukę na rece, ale ileż z takim klocem można iść, a pies widocznie zakochany i się nie chciał odczepić :loveu: Jeszcze lata pomiędzy blokami i miauczy pod klatką :mad: -
Taka z Ciebie przyszła treserka, a nei wiesz, że psy nie umieją zazdrościć :evil_lol: To jJaga umiała chodzić po zabiegu :crazyeye: Mi to dali takie zdechłe futro :angryy:
-
[quote name='Blow']Krótka, szybka, intensywna korekta spada na psa jak grom z nieba, robi przysłowiową rybkę a Ty wykorzystujesz ten moment na odwrócenie uwagi od potencjalnego "zagrożenia", absorbujesz zwierzę swoją osobą za pomocą metod pozytywnych(nie popieram teorii stanowiącej o negatywnym kojarzeniu przewodnika z powodu takich działań, inaczej ta mtoda nie odniosłaby skutku, jaki odniosła).[/quote] Tylko, ze Ty zakałdasz, że pies zareaguje tak, zebyś coś potem mogła zrobić. A jesli nie reaguje?? To co?? Jeśli nawet pies zareaguje, to jest już w takim stresie, że możesz go nie mieć go jak nagradzać: nie jest w stanie jeść; zdolność uczenia się spada. Pozytywne metody pracy nie polegają na wabieniu psa smakami w syt. podbramkowej :lol: Jesli człowiek jest na tyle mało kreatywny, ze nie potrafi zapobiec pyszczeniu małego psa, to już jest jego problem, a nie wina metody czy psa. Mamy takie psy jakie sobie wychowaliśmy. Metoda prób i błeów, to mozna dobierać sobie kolor torebki do butów. I my tu sobie nie teoretyzujemy, mamy konkretnego psa i dawane rady powinny być w odniesieniu do tego konkretnego psa. Z tego co czytam, to chyba wszyscy ostatnio się tu wypowiadający mają psy agresywne, nie tylko Ty wiesz o czym piszesz.
-
A co hodowca na to?? Jesli on zostawał w tamtym domu z innymi psami i była to spokojna wieś - jest tego nauczony, co nie oznacza że umie zostawać całkiem sam w bloku.
-
To jest b. niedobra syt. dla psa: brak poznania miasta w okresie krytycznym i zamieszkanie w nim teraz. Dziwne, ze hodowca tak postąpił :shake: Póki co nie przejmuj się czy pies decyduje gdzie idziecie itd. Jeśli 5 mintu na dworze jest ok, to tyle ma trwac spacer. Kilkanaście metrów to nie jest dużo, zachowuj taką odległość od "strasznego obiektu" jaka jest dobra dla psa. Jesli nie bierze jedzenia, to jestes za blisko. Nie wolno dopuszczać do wystapienia lęku/paniki. Co do łóżka, to mi to działa: psa mam blisko, więc nie nabiera nawyku darcia się po nocach, czuje sie bezpieczniej, nakrywam kołdrą więc dźwięki nie są tak drazniące. Ale biorę zanim zacznie szczekac, żeby nie wzmacniac szczekania. Stosuję również uwięź przez pierwsze dni. Zamykanie sie z psem w kuchni, to nie jest rozwiazanie, ale moze być b. pomocne, zeby pies nei nabierał złego nawyku. A może klatka i pies sam do kuchni (jesli tam nei będzie ujadał)?? Krzyczenie do psa cicho wzmacnia szczekanie - nie przyłączaj sie do szczekania. To, że Wy się nie wysypiacie jest złe. Ale, pies tez nie śpi dobrze. Nowy dom - stres, dużo stresujacych obiektów, niewyspanie wzmaga frustrację, a ciągła czujnośc nakreca psa, jego reakcje na niepokojące rzeczy sie nasilają itd. Najlepiej zapobiegać niewłasciwym reakcjom i odwrażliwiać niepokojece dźwięki i obiekty. Dźwięki mozna nagrać i puszczać na tyle cichutko, żeby pies był spokojny. Stopniowo podgłaszać. Dźwięki podlegają habituacji. Dla neigo te dźwięki to nowość, nipokoją go, nie rozumie, a Ty krzycząc mu nie pomagasz. Najlepiej iśc z nim do szkółki - do szczeniaków się chyba juz nie kwalifikuje. Musicie nadrobić najwidoczniej stracony czas.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='14ruda']Albo teksty właścicieli do małych agresorów "ale ty jesteś groźny,no nie udawaj,chodź tutaj"kiedy taki mały wgryza się w portki mojego psa albo innego wiekszego na smyczy. Ciekawe jakbym tak pusciła obroże i mały groźny piesek zostałby przytrzaśniety o chodnik wielkimi szczękami:diabloti:[/quote] A co Ty byś wówczas powiedziała? Dla mnie to jest żałosne, ale żeby nei wyjść na żałosną, to często mówię do psa np. kamikaze wracaj, to rozładowuje napięcie ;) Idę sobie ja na szpileczkach z moją wypielęgnowaną sznaucereczką i ona mi startuje do dużego pana i jego duzego pito-asta. Mam opcję: wsadzić jej obcas w odbyt, ale sobie :zażartować" i przyprowadzić psa do porządku :razz: -
Blow - ale ja pytam o konkretne mechanizmy. Skoro masz rację, to udowodnij. Ja nie twierdzę, że wiem wszystko, sama mam psa z agresją lękową (m.in.), więc chetnie się czegoś dowiem. Jesli pies wpada w amok, to jego mózg jest na tyle skąpany w chemi, że o kant stołu możesz sobie rozbić szarpanie kolacami. Moim zdaniem karanie agresji, poza tym co napisała władczyni, ma jeszcze jedną b. poważna wadę: można agresję nagradzać :p Nawet jak się wie jak kolcami itp. posługiwać. A juz karanie lekowej, to chyba na zasadzie terapi szokowej :lol: