-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
Dzisiaj Lucy pojechała do nowego domu. Mysle, ze będzie dobrze. Dom zwierzolubny, państwo mają fredke, fredka jest niepełnosprawna, po operacji, ma bardzo dobre warunki życia. Lucy była fredką bardzo zainteresowana w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dzwoniłam niedawno, wszystko jest OK. Życze Lucy szczęścia jak mało komu.
-
Sochaczew - najdroższy pies Pani T. Ma Dom!! Za TM.
Agata69 replied to łolkiee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piekny, ale charakter trzeba podrasować... -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
Agata69 replied to red's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nie wpłaciłam, ale wpłace. Czekam na waszą decyzje. -
Kora, mysle, ze to kwestia wrażliwości i doświaczenia. Ja patrząć na psa wiem, czy to pies bezdomny czy tylko na wycieczce krajoznawczej. Psy bezdomne, zwłaszcza szczenne suki, maja taką determinacje w oczach, taki "psi wzrok". Strach, nadzieja, ból, podkulony ogon... wszystko widac od razu. Niestety , widzę to na codzień. chcesz pomoc jakiemuś psu? mam kilka do adopcji.
-
[quote name='Kar0la']Maluchy są śliczne. Powinny szybko znaleźć domy. Mam nadzieję, że mamusia się jednak znajdzie. Teraz jak pojawił się ratunek to jej nie ma...[/QUOTE] Suki nadal nie ma. Byłam tam przed chwilą. W garnku nietknięte leży jedzenie, które zostało ze środy. Będę tam chodzić, ale myslę, ze jej mogło coś sie stać. Boże jakie szczęście że ja te szczeniaki odkryłam, przecież teraz bez matki poumierałyby z głodu. Dzisiaj widziałam na mieście cień owczarka, wychudzony, wystraszony. Dałam mu suchego, ale zabrać nie mogłam, nie mam gdzie... Ile jeszcze takich biedaków...
-
No to dobrze. Dr D. poczeka, spokojna głowa, tylko pamiętajcie, bo to wisi na moim kącie. Mozecie Pucka pokazać właściwie, przy okazji usuną te resztki szwów z jajek. Pozdrawiam, Agata
-
[quote name='luka1']ciekawe jak noc minęła. Siedziały w budce więc nie zmarzły.[/QUOTE] Biedne maluchy, zdane na łaskę i niełaskę tego, co przynosi im życie. Tak bym chciała , zeby dostały coś dobrego od losu... Wczoraj nie byłam przy norze, bo dopadła mnie migrena, dzisiaj jest juz lepiej, więc przed pracą zaniosę tam trochę jedzenia. Może ona tam przychodzi, więc chociaz sie naje. Zobaczymy , popytam sasiadów, poproszę żeby dali mi znać jak sie pojjawi. Jeszcze arz dziękuję wam za pomoc. Ja tez w wakacje przywiozłam do siebie ciężarna sukę i pieska, bo nikt im na te chwilę nie mógł pomóc, a my mieliśmy wolny kojec. No i sie udało. Tutaj tez się uda i maluchy znajda dobre domy.
-
Sochaczew - najdroższy pies Pani T. Ma Dom!! Za TM.
Agata69 replied to łolkiee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poznałam dziś Romea. Aż trudno uwierzyć, że to taki awanturnik. -
[quote name='Beata i Artur Włocławek']Witamy:) Puciol ma się już dobrze. Zadomowił się i czasami "pokazuje różki" :)[/QUOTE] No proszę. Napiszcie oś więcej. W klinice uregulowaliscie? Nie mam czasu do was wpaść ale mysle często.
-
Napisałam długa wiadomość i mi wcieło. Więc krótko: psiaki bezpieczne, juz po wizycie u weta, uszy wyczyszczone, robale ubite, pchły ledwie dyszą. Maluchy śliczne i fajniutkie. Boja się, ale nie sa takie dzikie jak myslałam. Jutro wyruszamy około 9.30 i niech bóg prostuje nam drogi. Ziutka wie wszystko.
-
Suki nie ma, Myślę, ze musiało coś sie stać, park jest przy bardzo ruchliwej A1. Pieski juz wychodza same gdy słysza , ze idę. Sa bardzo głodne. To że wychodza to bardzo źle, moze je spotkać coś złego ze strony człowieka. Dzisiaj jeden z chłopaków dał sie pogłaskać i wziąć na rękę. Reszta się jeszcze czai, sliczne są [B]Mały wielka prośbę o wsparcie finansowe na szczepionki dla psiaków. One musza pojechać juz zaszczepione. Tak na szybko mamy szczepionki po 30 zł, czyli potrzeba 150zł. Moze ktoś zechciałby zasponsorować choć jedno szczepienie.[/B]
-
Byłam u nich, króciutko bo przed pracą. Wyszły do mnie wszystkie. Jeszcze się boją, uciekają kiedy się zbliżam, ale już kojarza mnie z jedzeniem. Największy (półtora niebieskiego oka) wyszedł najszybciej i ciekawie mi sie przygladał, nawet pomyślałam ze on ma coś z tymi oczami bo wyglada elektryzująco. Cieszę sie , ze one robia takie postępy. Podgladnęłam im pod ogony. O ile sie nie pomyliłam sa 3 pieski i 2 suczki. Ale to nie jest pewne bo obserwowałam je z pewnej odległości a one sie ruszały więc mogłam pomylić. Oby nie , bo byłyby tylko dwie sterylki. Jedzą bardzo łpaczywie, drżą z zimna. Suki nie ma, myślę, że zobaczyła , ze ktoś przynosi jedzenie i opuściła je już. A może przychodzi na noc? Może coś sie stało? Wszystko możliwe. Być może szczeniaki będą mogły jechać do was już jutro. Sukę odłowie jak sie pokaże. O ile sie pokaże. Szkoda, jeśliby miało sie nie udać. Za pół roku sytuacja może sie powtórzyć.
-
[quote name='luka1']jeśli maluchy poradzą sobie mieszkając w budzie - dla mnie nie ma znaczenie czy będzie ich trzy czy pięć. Ważne jest to, że muszą byc w zagródce, bo do domu ich nie mogę zabrać. Jeśli mama będzie z nimi to już pełnia szczęścia bo część obowiązków spadnie na nią :cool3:. Podkopywać raczej się nie powinna, bo trochę pod spodem jest utwardzone. Boję się skakania bo zagródka nie przewiduje dzikich dorosłych psów i nie jest wysoka. Ale jak trzeba spróbować to sie spróbuje. :cool1:[/QUOTE] Oczywiscie, że sobie poradzą. One już próbuja same jeść suchy pokarm. Musze przemyśleć proces łapania suki, to moze nie być proste. Najlepiej jednak gdyby ona trafiła do domu, bo jak ucieknie , to historia moze sie powtórzyć: bezdomność, szczeniaki, itd. Zaraz do nich ide zobaczymy co tam zastanę. Dzisiaj w nocy na szczęście nie padało.
-
[quote name='Kar0la']Śliczne szczeniory. Jeden ma chyba niebieskie oko. Agata jak myślisz, chyba nie będą duże? Pewnie max do kolana. Jakiej wielkości jest matka? Wiadomo jakiej płci są szczylki? Zrobiłam im takie proste banerki: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175097-BA-agam-o-pomoc-dla-szczeniakA-w-i-ich-matki-Kolejna-matka-Polka-na-mojej-drodze"][IMG]http://images37.fotosik.pl/231/4b82863a32c79aa5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175097-BA-agam-o-pomoc-dla-szczeniakA-w-i-ich-matki-Kolejna-matka-Polka-na-mojej-drodze"][IMG]http://images44.fotosik.pl/235/540b52060a938fe4.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Karola bardzo dziękuję.
-
Luka, 5 albo 4. Trudno sie doliczyć. Dwa są znaczne, bo jeden ma niebieskie oczko, a drugi jako jedyny jest w kolorze toffi, reszta ma łatki. Dziewczyny, a one będa miały kontakt z człowiekiem? Myślę, że zrobimy tak: ja szukam do was transportu, a międzyczasie szukam intensywnie domów dla maluchów. Suka może rzeczywiscie uciekać. Jesli wykopała nore pod podestem to podkopie sie pod siatką. Pytanie teoretyczne: czy mogłybyscie odebrać towarzystwo z Warszawy, jesli znalazłby sie transport własnie tam?