-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
Ja dostane zawału przez tego psa. Od 6 rano tłukę się po domu, mysląc czy dacie sobie rade, czy Diesel nie wpadnie w panikę. Z tego co piszesz widze że będzie dobrze. 3 dni obserwacji i dystansu psa, czwartego dnia zacznie się na dobre otwierać. Brawo Kuba i Oliwkag.
-
[quote name='oliwkag2003']Postaram się na bieżąco relacjonować sytuację DIESLA. Rzeczywiście pies jest PIĘKNY, a my z mężem uwielbiamy owczarki niemieckie pierwotnej budowy (tj. bez ściętego tyłka). Nie wiemy jeszcze, czy będzie u nas przebywał tymczasowo, czy zostanie na stałe. Zależy to od wielu czynników. Tak czy inaczej zajmiemy się psem najlepiej, jak możemy - za własne pieniądze (kojec, buda, weterynarz i szczepienia, żarło). Jak już się porządnie wybudzi i zaklimatyzuje u nas choć trochę, to zrobię mu fotki i tu powklejam.Sami ocenicie, czy ma godne warunki.[/QUOTE] Z fotkami poczekaj, nie stresuj go. Wy w ogóle musicie go ignorować, cały czas zajęci swoimi sprawami, jeść dawać często ale w małych ilościach, jakies miłe słowo i znowu do swoich spraw. Niw wymuszajcie kontaktu. Sam powinien chcieć kontaktu, jak juz się przekona , że nic mu z waszej strony nie grozi i że jest ok. Wazne sa spacery. Spacer bardzo zbliża psa do człowieka, bo oto "idziemy razem na polowanie, stajemy się partnerami". Nie wiem czy odpieliscie mu smycz, zapomniałam wam powiedzieć, że na początku , w przypadku takich psów, wygodnie ja mieć cały czas przypiętą. Z wszystkimi pytaniami zwracajcie sie do Elzy, wysałam Kubie nr tel. Oliwkag i reszta rodziny - bardzo dziekuje Wam za chęć pomocy i współpracę.
-
Musiałam odespać stres. Teraz Dieslowi i jego ludziom potrzeba dużo spokoju. Im wiecej spokoju tym szybciej wszystko dobrze sie ułoży. Dobrze że się zarejestrowaliscie, nie będę musiała zawracać wam co chwilę głowy pytaniami o sytuację.
-
Diesel sie przebudził i spi dalej. Sedalinu dostał końska dawkę. Jeszcze nie wiemy czy dom w którym jest jest domem na stałe czy tylko DT.
-
[quote name='estote']Pako jest już w nowym domu. Gdy wczoraj wsiadłam do pociągu, a on został jeszcze na jeden dzień w toruniu, ze swoim nowym opiekunem, szukał mnie wszędzie i chciał wracać na dworzec, bo myślał, że tam zostałam.... och.... nie sądziłam, że to będzie tak trudne. ale już jest na miejscu. zadowolony, spokojny itp. wiem, że wszystko będzie dobrze.[/QUOTE] Przyznam się , ze myslałam , ze Pako zostanie z tobą, że nikt go nie zechce. A skończyło sie naprawde dobrze. Napisz co u niego od czasu do czasu.
-
Diesel złapany, włąśnie zaczyna się wybudzać. Jest spokojny. Janka psychicznie czuje się dobrze. Jest fajną, kochaną sunieczką. Jedyny problem to strach przed chodzeniem na smyczy. Będzie dobrze.
-
Wczoraj wieczorem znowu nic. Pies nie potrzedł nawet do jedzenia z lekami.
-
Znowu sie nie udało. Pies uciaka jak widzi tylko jakieś zamieszanie. Bylismy dzisiaj z wetem, z zastrzykami, ale nie udało mu sie podać. Pies ucieka na trase szybkiego ruchu. Odpusciliśmy, zeby nie stało se cos złego. Marcyha jedzie tam o 22 z sedalinem.
-
Goran ma mieć na imię Diesel, Janka ma szanse na dom, jednak na razie jest sparalizowana strachem, nawet nie chodzi, trezba ja przenosić. Diesel, błagam , daj sie złapać. Janka, nie bój sie tak na boga. Martwię się.
-
Własnie wróciłam. Nie udałó się dzisiaj. Pies jest bystry i czujny.Ucieka kiedy tylko ktoś zblizy się bardziej niż 3 , 4 metry. Jutro spróbujemy "po dobroci".
-
Goran znalazł ludzi, którzy chca go przyjąć do swojego domu. Jutro jedziemy go odłowić. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko sie udało. Jesli dobrze pójdzie Janka tez pójdzie do DT i nie bedzie musiała wrócic na ulicę. mam pytanie: Czy zgodzilibyscie się na zakupienie za zdeklarowane pieniadze karmy dla Gorana i Janki? Goranowi chciałabym dać jako wyprawę a Janka wiadomo. Dziś jest kupowana buda i materiały na kojec dla Gorana. Wizualizujcie pozytywnie i trzymajcie kciuki.
-
Dzięki, to mamy 300 zł. Jeszcze trochę i będzie na pierwszy miesiąc. Albo, jesli się znajdzie dt na karme i weta. Tak czy siak to juz jest jakiś start. Czy ktoś da coś jeszcze?
-
Mamy 200 zł. trzymajcie kciuki, zeby udało się to co dzisiaj zaczęło kiełkować.
-
No więc tak; Janka jest juz po sterylizacji, niestety jej stan psychiczny jest kiepski. Boi się, nie rusza się z miejsca. Jest szansa na dt dla niej. Od piątku. Byłoby świetnie.
-
Super. [B]Mamy 150 zł.[/B] Kto da jeszcze coś?
-
[B]No dobrze to zorientujmy sie na czym stoimy.[/B] ja daję jednorazowo 50 zl. czy ktos dołozy?
-
[quote name='beka']trzeba go brac już, bo zachwilę bedziemy rozpaczać ..:( Taki piękny pies szybko dom znajdzie[/QUOTE] Beka, ale gdzie? Wysyłam maile do znanych i nieznanych od rana. Nawet do radnego wysłąłam. Rozglądam się za hotelem, ale ja z nauczycielska pensja to szans raczej nie mam. Normalnie pat. I jeszcze ide do roboty na 15stą (egzamin zawodowy).
-
Dostałam wiadomość, ze ludzie na wsi nie chca tego psa, mówili w sklepie , zeby go otruć. Kto ma jakis hotel w poblizu?
-
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
Agata69 replied to red's topic in Już w nowym domu
Mars i Ares sa w hotelu. Czy ktos moze mi podać nick osoby która prowadzi hotel? mam onka koczującego na cmentarzu. jak go szybko gdzies nie umieszczę to go zabiją. banerek z podpisu. Błagam o pomoc. -
[quote name='malagos']Rozmawiałam wczoraj na gg z elizą_sk, ma chetny dom na ON, ale nikt nie chce psa z ulicy........:shake:[/QUOTE] No właśnie...
-
Znacie jakis hotel z wolnym miejscem po przyzwoitej cenie? Nie wiem co robić. On tam nie jest bezpieczny.
-
Do dupy to wszystko. Ten piekny , madry pies źle skończy jesli nie znajdę mu jakiegos lokum.
-
[quote name='beka']zrobimy zrzutę byle ten kojec się znalazł..[/QUOTE] Niestety kojec nie wypalił. zaczynam tracić nadzieje.
-
[quote name='malagos']Kilka domów dla ON miała też eliza_sk z Jędrzejowa! A Janka, dzis miała tę sterylizacje? Co z nią? w jakim jest wieku?[/QUOTE] Janina została przez nas dzisiaj zabrana z tego trawnika i przywieziona do Włocławka. W sama pore , bo ma cieczke. Sterylka umówiona na jutro, nie wiem czy wet zdecyduje się zrobić zabieg. janka jest młodziutka, zabki ma bielutkie, mysle , że nie więcej niz dwa lata. Jest baaardzo łagodna i spolegliwa. Jest u marcyhy, ale długo zostac nie moze bo marcyha ma psiokatastrofę i kompletny nadmiar i chaos. staje na głowie zeby małą gdzies umiescić. Goran, onek, lezy bardzo smutny tam gdzie leżał. Serce pęka. Ludzie na wsi zaczynają się burzyć, pies im przeszkadza. być może uda mi sie załatwić mu kojec na jakiś czas, ale potrzebny worek karmy. Może ktoś mógłby zasponsorować? zaraz będę dzwonić.
-
[quote name='Martyna Bizdra']bardzo ciekawy pies, hm jaki ma charakter? czy jest dobry dla dzieci?[/QUOTE] No właśnie. O to mi chodzi. Kto wexmie psa o którym nic nie wiadomo.