-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
[quote name='estote']Pako coraz bardziej się przyzwyczaja do nowego domu. prawie całymi dniami biega z psami i bawi się bez końca, chodzi na działkę i gania zwierzęta, które zjadają rośliny... "nauczył się" szczekać, co chyba najbardziej dowodzi tego, że dobrze się tam czuje :) Pako na 100% będzie tam szczęśliwy. pies, który poprzednio mieszkał z Krzychem żył 21 lat, do samego końca był szczęśliwy.[/QUOTE] No to super. Kiedy będziesz gotowa na nowego DTowca?
-
Przykro mi, ale na moich watkach sie nie kłócimy. Poza tym poziom arogancji niektórych wypowiedzi jest dla mnie nie zaakceptowania. Ta dyskusja nie ma sensu jak widać. Jesli koniecznie musicie przeniescie sie do działu Rozmnażanie, ale myślę, że powiedziane zostało wszystko, a nawet duzo za dużo. Wątek dotyczy dwóch psów - Diesla i Janki. Diesel znalazł dom. Janka jest w Dt. Wysterylizowana, żeby nie było niedomówień.
-
Oliwkag jest nowa na forum. Zrobili dla Diesla rzecz wielka, mało kogo byłoby na to stać. Ich podejscie do kastracji wynika nie ze złej woli, tylko, mam wrażenie, z małej znajomości problemu nadpopulacji i sytuacji psów w Polsce. Bardzo prosze o nie atakowanie ich. Mozemy oczywiscie argumentować nasze stanowisko, namawiać, ale bez ataków proszę. Ludzie , którzy zajmuja się problematyka psią, widzieli nie jedno: szczenięta topione i wyrzucane jak śmieci, straszne pseudohodowle, zwierzęta zagłodzone lub zadręczone, straszne schroniska jak obozy smierci. Dla nas sprawa sterylizacji jest własciwie priorytetem. Przypadek Diesla jest własciwie tez konsekwencją tej psiej nadprodukcji. Dla kogoś nawet taki piękny pies nie był żadna wartością, porzucił go , bo tyle tego jest, wystarczy się rozejrzeć na pierwszej lepszej wsi. Wczoraj byłam na swojej działce na wsi. Szukałam kogos , kto skosiłby mi trawę, która urosła do pasa. Weszłąm na pierwsza wiejska posesję i myślę o tym co tam zobaczyłam do teraz. 7 psów róznej maści, nie wiadomo , który ma najgorzej. jakaś bardzo wystraszona suka z młodymi, podobno sie przyplątała i oszczeniła. Jakiś piękny młody wilczek, chudy jak nieszczęście. Wilkowata, około 4-5 miesięczna suczka z wielkim od robali brzuchem, na łańcuchu oczywiście. Dwa psy na słae na łańcucha z wyrazem twarzy , który powala. Bez wody oczywiście w 30 stopniowym upale. No i bez bud, maja takie jakieś metalowe azurowe klatki, które ani nie chronia przed upałem, ani przed deszczem, o mrozie nie wspomnę. facet mówi, ze ludzie wyrzucają masowo i one tak do niego pzrychodza , bo nie ma ogrodzenia. Mówi tez ze lesniczy powiedział, że powystrzela, cytuję "a niech strzela" i uśmiech bezzębny... Szukam jakiejs pomocy dla tych stworzeń, dzisiaj moze uda mi sie sfotografować co nieco. Ech, straszne to wszystko. Kuba i Arletka, nie rozmanażając diesla możecie nie przyłozyc sie do bezmiaru tego psiego nieszczęscia. Mam nadzieje , ze o tym jeszcze porozmawiamy na żywo. Ale ostatecznie Diesel jest WASZYM psem i to wy decydujecie. Pozdrawiam. Bardzo proszę o
-
[quote name='estote']sprawa jest nadal aktualna! proszę ludzi z okolic torunia o pomoc[/QUOTE] Estote, w niczym nie mogę pomóc, samców mamy tyle, że dochodzi do pogryzień. A ta dysplazja to jest leczona? Masz kontakt z Pakodomem? Napisz coś... I kiedy ta wódka? W sierpniu zapraszam do mojego domku nad jeziorem. Jeszcze go nie ma, ale sa widoki.
-
[quote name='Akrum']Agata, tu jest zaktualizowany wątek mikropsiaków (ten z dogo jest przeniesiony na wątek bernardynów, bo xmartix jest zbanowana i nie mogła uzupełniać na bierząco), może podeślij go Pani - może coś jej się spodoba, skoro Janka nie przypadła jej do gustu [URL]http://bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=88[/URL][/QUOTE] To sie chyba nie sprawdzi. Pani chce psiaka najpierw poznać, myślę, że tak ze zdjęcia będzie trudno. Ale napisze jej maila, moze się zdecyduje.
-
Moje psy jedzą; Purina na jagniecinie lub łososiu (dobra bo nie uczula, jest kilka smaków, dobra niedroga karma), czasami gotuje; ryż, mielone mieso albo korpusy kurczaków, tarta marchewka. Dostaja biały ser mieszany z suchą karmą, jogurty naturalne. Kazdy smakowy jogurt lub serek , którego nie doje Marysia, dojadają psy. To bardzo dobrze wpływa na trawienie. Daje im też kurze żółtka (mam uczulona sąsiadkę, która zbiera żółtka w słoik i psy maj awypas). Słyszałam , że Eukanuba cz Royal to dobre karmy (dostałam kiedyś od mojej wetki woreczek Royala, oj smakowało) ale to karmy nie na moja kieszeń, tym bardziej przy tylu psach. Zestaw , który opisałam mi sie sprawdza. Psy maja "ładną" kupę, dobrą sierść, nie ma uczulen. Fajnie się czyta takie wieści. Diesel zaszczeka i będziesz wiedział, że czuje się gospodarzem. Każdy dzień będzie przynosił cos nowego, tylko spokojnie i cierpliwie. Napisz czy Arletka i dzieci podchodza juz do niego. Powodzenia.
-
napiszcie coś co tam słychać....
-
Basia po 9 miesiacach tułaczki w końcu w swoim domu.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Basia jest u mnie. Bardzo się przyzwyczaiła i wiem , że przezyje rozstanie. -
Chciałabym wysłąć zadeklarowana miesięczna kwotę. Poproszę o konto na PW, bo nie wiem czy to konto w pierwszym poscie jest aktualne.
-
diesel trochę zdominował wątek, teraz słowo o Jance. dzisiaj janka była na wizycie przedadopcyjnej, niestety nie spodobała się. Trudno. Janka prawdopodobnie zostanie w dt i poszukamy jej domu. a pani mniejszego pieska, bo dom jest Ok.
-
Tez się poryczałam. A juz nie wierzyłam... Oliwkag, teraz pomyslcie o zabezpieczeniach - kojec musi mieć dach i podłogę, albo na tyle zabezpieczony, żeby sie pies nie podkopał. Nie wiem, czy na noc nie powinniście go wiązać na... łańcuch. Oczywiscie na razie póki się Diesel nie przyzwyczai. Mysle , że on chce być z człowiekiem mimo wszystko, dlatego wrócił. W nocy jest sam więc spierdziela. Duzo z nim spacerujcie, to najbardziej zbliża psa do człowieka. [B]Kuba, nie znałam nigdy takiego uparciucha, naprawdę czapki z głów. I wzystkiego najlepszego.[/B]
-
Albo juz go nie ma w okolicy. Słuchajcie, nikt od was nie oczekuje, zebyście przewrócili góry, żeby go złapać. Zrobiliscie dla niego baaardzo dużo, o niebo wiecej niżby zrobił każdy inny na waszym miejscu. Czasami sie nie udaje. Moze trzeba odpuscić, poczekać czy on sie gdzies "osiedli" czy moze będzie wędrował. Boje się , ze taka pogoń za nim nic nie da. Sorry, ale musiałam to napisać. Jestem pod wielkim wrazeniem waszej determinacji.
-
[quote name='oliwkag2003']Posłuchajcie:a może zadzwonić do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami: [COLOR=#006600][B]we Włocławku[/B][/COLOR] ul. Łanowa 19 m.7, 87-800 Włocławek tel. 0-697-102-595 Może oni pomogą? Może podpowiedzą? Może mają jakiś sposób? Co o tym myślicie?[/QUOTE] Marysia i Mariusz sa inspektorami TOZu.
-
[quote name='oliwkag2003']Kuba jeździ i pyta ludzi. Ja wydzwaniam pod każdy numer na tej wiosce i zostawiam nasz telefon. Ludzie go tam widzieli.[/QUOTE] On sie moze przemieszczać, wazne że ludzie wiedzą, ze jest szukany.
-
nagroda to swietny pomysł,nawet myślałam dzisiaj o tym. Dołożę się, żebyście nie ponosili nastepnych kosztów.
-
Wróci napewno.
-
I jeszcze jedno; ciągle popełniamy te same błędy. Obroża bez adresatki, niezabezpieczony kojec, itd. Jestem na siebie wsciekła. Po tylu doswiadczeniach powinnam to przewidzieć, przestrzec. Oliwkag mieli prawo o tym nie pomysleć, bo i skąd miało to im przyjść do głowy.
-
Miałam tymczasa jedna noc, słodka, nieśmiałą sunię. Nie sprawiała żadnych kłopotów. jak poszłam do pracy to uciekła przez balkon . sąsiedzi mówili potem , ze siedziała z pół godziny i zastanawiała sie co dalej. Przeszukałam całe miasto, czułam się bardzo podle. sunia była ciężarna, miała mieć nazajutrz sterylke aborcyjną. Po 24 godziznach sunia wróciła do przytuliska skąd ja zabrałam. Nie znała drogi, wiozłam ja samochodem, trafiła mimo , ze to kawał drogi. teraz ma dom i kochającą panią, wygląda super. czasami ja spotykam i dostaje dreszczy na to wspomnienie. [B]Diesel wróci, tylko trzeba być cierpliwym.[/B]
-
Strasznie żal mi Diesla, strasznie żal mi nas, strasznie żal mi Kuby i Arlety, czyli oliwkag2003. Włożylismy tyle czasu, serca i peniędzy żeby uratować życie tego psa. A jego do ucieczki popchnęła prawdopodobnie miłość do człowieka, który go porzucił. On jeszcze czeka i w swojej psiej głowie mysli, że musi wrócic tam gdzie był. Niestety nie zdążył nawiązać silnej więzi z rodzina oliwkag, za mało czasu. Chociaż nie jest niewykluczone, że jak się znajdzie to zareaguje na Kubę. Kuba mi mówił , ze przedwczoraj Diesel ładnie siadał na komendę. Myśle, ze on wróci na ten cmentarz, ale zajmie mu to kilka dni, to przecież ponad 30 km. Oliwkag dokończcie ten kojec, bo mocno wierze , że się przyda.
-
Diesel niestety uciekł. Kuba i Arletka szukaja go cały dzień, zawiadomili kogo trzeba, dali ogłoszenie. Rozmawiałam z nimi, wiem , że się martwia. Niech to cholera jasna...
-
Kuba, pies jest z wami praktycznie pierwszy dzień. Jest spokojny, chodzi na smyczy, itd. Uważam, że jest super. Pamietaj , ze najczęściej pies otwera sie po 3, 4 dniach. Masz racje, ze go nie spuszczasz z uwiezi, mysle, ze na tym etapie on by uciekł. wazne, żeby miał spacery.
-
[quote name='ilon_n']cała uwaga skupiona ostatnio na Dieslu, to zupełnie zrozumiałe, ale ponawiam pytanie co z Janeczką??jakie są dla Niej perspektywy?[/QUOTE] Janeczka jest po sterylce. Jest cudną sunią, nie umie jednak chodzić na smyczy. W czwartek idziemy na wizyte przedadopcyjną, ale do tej pory sunia musi nauczyć się smyczki, bo pani mieszka w kamienicy. czyli perspektywy całkiem OK. Diesel jeszcze musi zdać egzamin z kontaktów z dziećmi i to na piątke. Ale jakos jestem spokojna.
-
Padł mi telefon a nie mam ładowarki. Czy Diesel leży w kojcu czy na zewnatrz? Czy bez problemu Kuba zapina mu i odpina smycz? Nie próbuje uciekać, przeskoczyć płotu? Jestem w szoku jak dobrze Kuba poradził sobie z zadaniem....
-
[quote name='gorki330']brawo Agata[/QUOTE] Akcję przeprowadziła Marysia i Mariusz. ja koordynowałam wszystko z domu, zaliczając przynajmniej dwa stany przedzawałowe. Kasia dzięki za wsparcie.
-
[quote name='oliwkag2003']Spokojnie. Nie martw się. Będzie zadbany. Teraz mamy wakacje i trochę więcej czasu (jeśli w ogóle można mówić o wolnym czasie przy 2 małych dzieci). Kuba przyszedł do domu od niego po 1-wszej w nocy, a o 5 -tej znów do niego poszedł. No i teraz też tam jest. Z dzieciakami na razie nie będziemy do niego podchodzić. Trzymamy je na dystans, co nie jest łatwe. Zobaczymy, czy coś zje. Obok u sąsiada mieszka duża rasowa suka owczarka niemieckiego, więc jest szansa, że jak się dogadają - będzie miał kumpelkę ;)[/QUOTE] No włsśnie zaczynam przestawać martwić sie az tak. Diesel ma widzieć dzieciaki i to , że się o nie troszczycie. Dzieci nie powinny zwracać na niego uwagi, czym pokaża swoja wyższość nad nim. Wiem, łatwiej napisać niż wykonać, zwłąszcza z Łucją-Pchełką będzie ciężko.