Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. [quote name='pucka69']mnie interesuje czy jest wpłata od Gosia121, bo zaraz się na pocztę wybieram[/QUOTE] Tak, 13, 50 zł. Mozesz wysyłać.
  2. Tak, na Ślasku jest wielu zaufanych ludzi. Agnieszka, jesteś młoda , tak mysle, ale bardzo sensowna. aż chce sie tobie pomagać. Wysłałam zdjecia maluchów i suni do sprawdzonego ju zdomu we Włocławku. a nuz sie spodoba któryś maluch lub mama. Agnieszka czy jestes zmotoryzowana?
  3. [quote name='katimal']Mogę pomoc w ogłoszeniach, np. allegro, gratka itd. Wiem, że to nie to samo, co tymczas, ale zawsze coś! pozdrawiam[/QUOTE] fajnie, poczekamy tylko na zdjęcia.
  4. [quote name='pucka69']Proszę o info czy pieniądze z bazarku dotarły ...[/QUOTE] Tak dotarło łącznie 21,50 zł. Czy wypisać dokładnie kto i ile?
  5. zapytałam na wątku zgłoszonym przez ilon jaki maja stosunek do adopcji i wizyty przedadopcyjnej, mysle, ze mozemy pokazać maluchy jesli pani na nia się zgodzi.
  6. Brawo Agnieszka! Nie płaczesz, nie biadolisz, tylko bierze się do roboty i dobrze ci to wychodzi. Napewno znajdziesz wielu chetnych na szczeniaki, ale uwierz mi , ze 90% to domy absolutnie nieodpowiednie. Miałam juz kilkadziesiąt szczeniaków, dlatego tak nie lubie ich wyadoptowywać. Mam nadzieję, ze dziewczyny z Torunia pomoga ci w sprawdzaniu domów, to jest najważniejszy element w toku adopcji, tym bardziej , ze mamy do czynienia z samymi suczkami. Ja mogę sprawdzić ci domy we Włocławku i okolicach. Myslę, że Saphira tez pomoze, to doświadczona, poważna osoba. Rozmawiałam , że z ta panią która poznałaś w lecznicy, ona jest gotowa do pomocy, ale tez mocno obłozona psiakami. Napisz jaki charakter ma sunia. takie małe suczki maja duze szanse na adopcje. Moze niech się reszta z torunia wypowie co do pomocy, szkoda zmarnować tego potencjału, który ma agnieszka.
  7. [quote name='wtatara']a do mku nadal szukasz?[/QUOTE] Oczywiscie. Ale dom musi spełniać kila warunków, łatwo nie jest.
  8. tu zgłoś sunię: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-(by-bezdomniaków-było-mniej)-NOWE-Konto[/URL]-!!! W sumie zdjęcia są ładne, daj suczkom imiona. Zważ mamę. To istotne ile on awazy, bo ze zdjecia trudno coś powiedziec napewno.
  9. Rozumiem, ze pieski i mama moga u ciebie zostać do adopcji? Musisz porobić zdjęcia każdego szczeniaczka z osobna, najlepiej zeby kazdy miał inną obrózkę (to moga być np. kolorowe tasiemki). Nadaj kazdemu pieskowi imie. tEraz mozemy przystapić do robienia ogłoszeń. Pomogę ci, ale od razu powiem, ze sprawdzanie domów to odpowiedzialna rzecz, powinien ktoś ci pomóc jesli nie masz doswiadczenia. Zaproszę dziewczyny z okolic, moze będą mogły ci pomóc. Zgłoś suczkę na watku akcja sterylizacja - zaraz podam ci link. Już teraz postaraj sie zrobić zbiórkę np. wsród znajomych - potrzebne będą szczepionki, tablety na robale, fiprex, itd. Koniecznie trezba zrobić maluchom wirusówki, bo parwo szaleje.
  10. Sabcia pojechała z Dt na pare dni nad morze. To moje nowe DT, nie wiem jak ułoży się współpraca. Byłoby swietnie gdyby Kasia mogła brać psiaki do siebie. Dotychczasowe moje dt sie powykruszały. Ludzie z dobrym sercem zostawiaja zwierzaki u siebie, a przez to DT przestaje istnieć i zamienia sie w Ds. estote mi sie wyprowadziła. Oj ja biedna. Sabcia w przyszłym tygodniu, jesli laktacja zaniknie, bedzie sterylizowana.
  11. [URL=http://img824.imageshack.us/i/dsc00179t.jpg/][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/7270/dsc00179t.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img812.imageshack.us/i/dsc00180i.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/1886/dsc00180i.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  12. [URL=http://img257.imageshack.us/i/dsc00179yj.jpg/][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/1197/dsc00179yj.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  13. Zgłosiłam już Sabe do funduszu sterylkowego.
  14. Uzupełniam informacje dotyczace zgłoszonej suni: Imię: Saba Watek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188780-Sabcia-ze-wsi-białe-serduszko.?p=15002550#post15002550[/URL] lecznica (sprawdzona, znizki): lek. wet. K. Dawidowicz, [URL]http://www.centrumvet.pl/index.php?m=5[/URL] cena: około 180 zł (jeśli wyjdzie więcej dopłacę) Coś jeszcze?
  15. [B]Saba[/B] [B]suka, srednia, 2 lata[/B] [B]wysterylizowana[/B] [B]zaszczepiona, odrobaczona, odpchlona[/B] [B]łagodna, kocha dzieci, bez wad[/B] [B]Włocławek[/B] [B]509 727 921[/B] [SIZE=3][COLOR=darkred][B]07.08.2010 Saba pojechała do nowego domu, gdzie ma koleżankę Majkę, także moją podopieczną, wyadoptowaną we wrzesniu zeszłego roku.[/B][/COLOR][/SIZE] [B]Janka[/B] [B]suka, srednia, 1,5 roku[/B] [B]wysterylizowana[/B] [B]odrobaczona, odpchlona[/B] [B]spokojna, nieśmiała , kanapowa[/B] [B]Włocławek[/B] [B]509 727 921[/B] Sabę przywiozłam przedwczoraj ze wsi. Jak powiedział mi autochton Sabcię w zeszłym roku jakies dwie młode kobiety wyrzuciły z samochodu. Sabcia przezimowała przy jednym z wiejskich podwórek, oczywiscie bezz budy, tak jak i psy "pańskie", wszystkie nałańcuchach ale bez dachu nad głową. Na wiosnę się "okociła". Autochton mówi , że z psem Rybaba, rasowym. Dlatego nie udało mi się zabrać takze dwóch szczeniaków - pójdą za pieniadze. Sabcie umiesciłam w domu tymczasowym. Jeszcze ma resztki laktacji, więc ze sterylka trzeba poczekać 2-3 tygodnie. Sabusia jest przecudną, spokojna suczką. Napewno była sunia domową, bo ze wszystkim daje sobie radę - ładnie chodzi na smyczy, nie brudzi w domu, grzecznie zostaje sama. Tylko bała się wsiąśc do auta - moze zapamietała sobie tę ostatnia przejażdżkę.... Saba jest srednia sunia (13 kg), koloru mleka wproszku. Ma maksymalnie 2 lata. Została odrobaczona i odpchlona (miała 3 kleszcze). [URL="http://img824.imageshack.us/i/dsc00179t.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/7270/dsc00179t.jpg[/IMG][/URL] Na tamtej posesji jest jeszcze jedna przybłęda - sliczny wilkowaty młodziak, który prędzej czy później pójdzie na łańcuch. Niestety nie mam gdzie go zabrać. Tekst do ogłoszeń: [B][I]Sabusia jest przecudną, spokojna suczką koloru mleka w proszku.[/I][/B] [I][B]Sabę w zeszłym roku jakies dwie młode kobiety wyrzuciły z samochodu. Sabcia przezimowała przy jednym z wiejskich podwórek, oczywiscie bez budy, kto by sie kłopotał jakąś przyblędą. Tam się oszczeniła, szczeniaki sprzedano.[/B][/I] [B][I]Obecnie Saba jest w domu tymczasowym, gdzie przypomina sobie jak być zadbanym psem miejskim. Napewno była kiedyś sunią domową, bo ze wszystkim daje sobie radę - ładnie chodzi na smyczy i bez (chociaż źle znosi gwar uliczny), nie brudzi w domu, grzecznie zostaje sama. Tylko bała się wsiąśc do auta - moze zapamietała sobie tę ostatnia przejażdżkę....[/I][/B] [I][B]Sabcia to pies ideał, o spokojnym usposobieniu, bardzo łagodny, przyjaźnie nastawiony do ludzi (z dozą nieufności do mężczyzn). Wobec dzieci przejawia instynkty opiekuńcze, jest cierpliwa i kochajaca. Lubi przytulanie i głaskanie. [/B][/I] [I][B]Potrafi jeździć samochodem, siedząc na podłodze przed przednim siedzeniem pasażera.[/B][/I] [I][B]Saba ze względu na żywotność powinna mieć zapewniony ruch, wówczas jest spełniona i szczęśliwa. Chętnie bawi się gumowymi piłkami. [/B][/I] [I][B]Uwielbia wchodzić do łóżka. Najwidoczniej ktos ja kiedyś kochał i [/B][/I][I][B]rozpieszczał, aczkolwiek miłością krótka i nieszczerą.[/B][/I] [I][B]Teraz szukamy dla niej domu, w którym juz nikt nie zawiedzie tego wiernego psiego serduszka.[/B][/I] [I][B]Saba ma około 1,2 roku, waży 13 kg. Została odrobaczona, odpchlona i WYSTERYLIZOWANA.[/B][/I] [SIZE=3][COLOR=Red][B]29.09.2010 Janka pojechała do nowego domu. Jej pania będzie pani na emeryturze i 2 koty.[/B][/COLOR][/SIZE] I druga sunia, tez ze wsi. Rodziła przynajmniej raz, na trawniku, albo w krzakach. Od roku koczujaca przy pewnym bloku na wsi. Nikt sie nie zlitował. Najdłuższe rzęsy jakie widziałam, najsłodsza sunia jaka zabierałam z drogi. Mieszanina lęku, uległości, rezygnacji i nadziei. Janka jest w Dt, już wysterylizowana. Okazała się bardzo niesmiałą, łagodna do bólu sunią. Napewno znała dom, bo sypia tylko na kanapie, zachowuje czystość, chodzi na smyczy. Wyglada jak babcia a ma około 1,5 roku. Dla Janki także szukamy domu. tekst do ogłoszeń: [B][I]Janeczka ma niespełna 2 lata, a przynajmniej rok była bezdomna, koczujaca przy pewnym bloku na wsi. Rodziła przynajmniej raz, na trawniku, albo w krzakach. Nikt sie nie zlitował, nawet przy temperaturze -20 st.[/I][/B] [I][B]Najdłuższe rzęsy jakie widziałam, najsłodsza sunia jaka zabierałam z drogi. Mieszanina lęku, uległości, rezygnacji i nadziei.[/B][/I] [I][B]Janka jest w domu tymczasowym, zaopiekowana rozkwitła i zachwyca swoja opiekunke. Okazała się bardzo niesmiałą, łagodną do bólu sunią. Napewno znała dom, bo sypia tylko na kanapie, zachowuje czystość, chodzi na smyczy. absolutnie nie sprawia żadnego kłopotu; nie niszczy, nie hałasuje, spokojna w domu, bezkonfliktowa, toleruje koty, kocha dzieci. Pragnie tylko bliskosci człowieka i oddaje w dwójnasób to, co od niego dostaje. [/B][/I] [I][B]Janka jest zaszczepiona i WYSTERYLIZOWANA. Mimo, ze to pies ideał, nie szuka jednak kogos nadzwyczajnego. Pokocha cie nawet jesli nie jestes młody, nadzbyt bogaty i urodziwy. Pokocha prawdziwa psia miłościa , bo tylko ona jest naprawde bezwarunkowa. [/B][/I] [I][B]Kontakt w sprawie adopcji: 509 727 921[/B][/I] Tu jeszcze na tym trawniku.... Foty z Dt na str. 3. [URL="http://img508.imageshack.us/i/janka01.jpg/"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/8118/janka01.jpg[/IMG][/URL]
  16. [quote name='Akrum']racja, skąd Agata69 miała wiedzieć, że p. Kuba będzie w taki sposób podchodził do tematu kastracji i zapobiegania rozmnażaniu, pomocy zwierzętom i że po zadaniu jednego prostego pytania rozpęta się tutaj taka akcja... jedna sprawa tylko - ktoś tutaj napisał, że były zbierane deklaracje na Diesla i pieniądze już wpływały, więc skoro tak, to za psa również odpowiedzialne są osoby, które tą kase wpłaciły, więc wydaje mi się, że skoro tak, to powinna być podpisana umowa czy to na dt czy to na ds, ale z obowiązkiem wykonania zabiegu kastracji, pod rygorem zabrania psa.[/QUOTE] W zwiazku z tą wypowiedzią Akrum, mimo , ze zapowiedziałam, ze na watek nie bedę wchodzi, muszę jednak jeszcze raz zabrać głoś. Rzeczywiscie na wątku padły deklaracje finansowe jednak nigdy nie doszły do fazy realizacji. Pieniadze miały być zbierane na ew. hotel, potem kiedy już pies był zabrany, proponowałam żeby ew. pieniadze poszły na karmę dla obu psiaków. Od początku oliwkag jasno wypowiedziała się , że żadnej pomocy finansowej nie przyjmię, nawet mojej prywatnej deklaracji w dołozeniu sie do nagrody, która była wyznaczona w ogłoszeniu na włocławskim portalu Q4. Nie wiem skąd Akrum wziełaś tą informację, że pieniadze już wpływały. Zresztą jesli ktoś ma watpliwości. mozna to bezpośrednio sprawdzić u osób deklarujacych poszczególme sumy. W zwiazku z tym nie widzę podstaw, by ktoś żądał wstawianie na wątek zdjęc kojca czy budy Diesla. Jeszcze raz chcę podkreslić, że w przypadku Diesla nie było, bo nie mogło być, żadnej adopcji. Wyadoptować to mozna zwierzę , które się zawłaszczyło, jako nieczyje dobro ruchome, czyli jesli bym ja, lub kto inny Diesla umiescił w przytulisku lub innym miejscu i pies byłby pod moja bezpośrednia opieką. szukałam pomocy u kilkudziesięciu osób prywatnych i organizacji prozwierzęcych, także tych , które sa obecne na Dogo. Od wszystkich dostałam odpowiedź odmowną (mam zachowane maile). Psa spod cmentarza mógł zabrać każdy. Zrobił to oliwkag. Pies ma bardzo dobre warunki zycia, odpowiednia karmę, opieke weta, troskliwa opiekę włascicieli. Podaje fakty. Żeby było jasne; jestem wegetarianką, dorosła cześć mojej rodziny takze, jestem za kastracja i sterylizacją jako najlepsza metodą zapobiegania nadpopulacji psów i kotów, w sposób bezposredni pomagam bezdomnym i skrzywdzonym zwierzętom, staram się edukować młodzież. Umieściłam w nowych domach około 120 zwierząt. z wiekszoscia jestem w stałym kontakcie. Ale mam tez świadomośc, ze ludzie moga mieć inne poglady i staram sie to szanować, choć przyznam, że czasem nie jest łatwo. Jak na razie w Polsce nie ma nakazu kastrowania własnego psa. Mozna kogoś przekonywać, ale na zasadzie dialogu a nie jatki. To co odbyło się na tym wątku to pokaz niezwykłej agresji, absolutnej niemocy porozumienia się , arogancji. Najgorsze, ze jak wołałam o pomoc to było kilka osób, jak przyszło do awantury, to zleciało się mnóstwo pieniaczy. Zapraszam te osoby na moje inne watki, tam mozna sie wykazać. mam pod bezposrednia lub posrednią opieka kilkanaście psów, w tym 6 nieadopcyjnych staruszków po zmarłych włąścicielach. Niektóre z nich jeszcze czekaja na zabiegi, bo niestety nie ma pieniedzy. takze zapraszam. prosiłam o zamkniecie watku , widze , że bez skutku. Tym razem to już moja ostatnia wypowiedź.
  17. czy jest już nowe konto? Poproszę o wiadomość na PW, chce zrobić zlecenie stałe. I zgłosić sunie do sterylki. Sunie przywiozłąm wczoraj ze wsi. Ktoś jak mówia wieśniacy wyrzucił ją z samochodu, tam się "okociła". Szczeniaków nie udało mi sie zabrać bo miejscowi chca je sprzedać. Na szczęście sa tylko dwa samczyki. Sunia ma jeszcze mleko w cycuchach, ale zabrałam ja bo maluchy juz duze, same jedzą, a miałam właśnie wolne Dt. Tam na wsi to w ogóle katastrofa jakąś z tymi psami. No ale to nie nowość. Sunia nie ma jeszcze wątku, sterylke możemy zrobić za jakies 2-3 tygodnie. Czy mogę prosić o wpisanie w kolejkę sterylkową? Sunia ma na imię Saba, jest sredniej wielkości.
  18. proponuję nie zaczynać kolejnej kłótni na dogo. ja wiem swoje, ty swoje. Pies jest wyadoptowany. Amen
  19. [quote name='Soema']Agata, czy Tolek był w końcu kastrowany?[/QUOTE] Niestety, Tolek miał co chwile zapalenie gruczołów przy odbycie, brał antybiotyk i nie bardzo sie nadawał na zabieg. Ale jestem z domem w kontakcie i postaram sie wymóc na nich tę kastrację. Ludzie sa bardzo mili, widać, że psa lubią, dzieciaki za nim przepadają. Dużo rozmawialismy na temat karmy i pielegnacji, widać że dochodzi. dzisiaj zadzwonię do nich. Mam zaproszenie ale nie mam czasu jechać. Wczoraj przywiozłam sunię ze wsi, muszę się nią zająć wystrerylizować itd. Oj, czasu mi brakuje....
  20. [quote name='Anja2201']Agata tak jak pisałam na pw , sądziłam ,że jeśli będzie Ci czegoś dla Tolka brakować to poprostu napiszesz , nie pisałaś . Jeśli chodzi o mój brak zainteresowania nim , to parę razy prosiłam ,żebyś się odezwała na wątku , ale nie raczyłaś , dopiero po moim wpisie na profilu odezwałaś się . Ja też się następnym razem dwa razy zastanowie zanim oddam psa na DT komuś kogo nie znam bo później nie można się doprosić o żadne info o nim .[/QUOTE] Pozostawie bez komentarza.
  21. Szopen jest nadal pod moja opieką. Tzn. mieszka tam gdzie mieszkał, ale ja staram sie dbać o niego w sensie spacerów, sprzatania mu terenu, bdania o bude itd. Własnie dzisiaj rano u nich (bo jest jeszcze Doda) byłam. W praktyce wyglada to tak, że raz w tygodniu jadę tam i wychodzimy na długi spacer do lasu, psy biegaja luzem, bo idziemy w głuszę. Są wtedy bardzo szczęśliwe. Potem im sprzatam, chwilę się bawimy piłką, dostaja cos smacznego, ostatnio duże jogurty naturalne i znikam na tydzień. Na razie nie zdecydowałam się na wyadoptowanie ich, boje się , że trafia znowu nie najlepiej a ja nie będe miała mozliwości ingerencji. Jesli chodzi o stan zdrowia Szopena: po kuracji jakis czas było lepiej, utył, kupy były dobre. Ostatnio zauwazyłam u niego znowu białe kupy i jakby lekki spadek kondycji. Wetka sugeruje zrobić kolejne badania , zastosować leki i dietę. W przyszłym tygodniu planuje wyprawe do weta. Niezbędne jest tez zastosowanie Frontlainu, bo mineło już trochę czasu od ostatniego razu (na wiosnę) i dzisiaj wyjęłam Dodzie kleszcza z głowy. Pieniadze bardzo się przydadzą, dzięki w imieniu Szopena.
  22. Anja nie interesowała sie Tolkiem przez 2 miesiące, więc trochę mnie ta sytuacjja zezłościła. Ale nauka nie idzie w las, juz raczej nie wezmę psa z Dogo na DT, bo okazuje się że człowiek zostaje z nim włąściwie sam. Teraz o Tolku. Tolek wyrósł na całkiem sporego psa. Bardzo go polubilismy mimo że narobił mi wiele szkód materialnych (gryzł co się dało). Nikt nie interesował się nim bardzo długo, aż trafiła sie rodzina, która szukała dla siebie małego pieska. Oczywiscie Tolek był dla nich za duży, albo po prostu sie nie spodobał. Ale podczas wizyty przedadopcyjnej zaczęlismy rozmawiać, opowiedziałąm że Tolka nikt nie chce, bo taki nijaki, ni duży ni mały i że poszukałam dla tych państwa innego małego psiaka, bo wizyta wyszła Ok. Pani chyba sie Tolkiem trochę przejęła i decyzja została podjęta, pies został. Tolek mieszka w bloku, na włocławskim osiedlu. Rodzina skłąda się z pani , pana i 2 dzieci (10, 11 lat). Tolek jeździ z panem na ryby i jest ulubieńcem pani. jestem z nimi w kontakcie telefonicznym.
  23. [quote name='Anja2201']Agata bardzo Cię proszę , napisz co się z Tolkiem dzieje , na wątku się nie odzywasz , na PW nie odpowiadasz ....[/QUOTE] ...................................................
  24. Ponieważ jestem atakowana na Pw wyjaśniam: Nie było żadnej adopcji Diesla. Żeby doszło do adopcji trzeba mieć prawo własnosci psa nabyte np. na podstawie "zawłaszczenia niczyjej rzeczy ruchomej", czyli w tym przypadku porzuconego (sa świadkowie) psa bezdomnego. Diesel nie był niczyja własnością, koczował od miesięcy na cmentarzu. Mógł wziąć go kazdy. Przygarnał go Kuba i chwała mu za to. Uważam, że Diesel ma dobry dom i będzie tam zadbany i szczęśliwy. Wszyscy, z Kubą włacznie, nakręciliście spiralę arogancji, chamstwa i głupoty, która nie wiem czemu ma służyć. Można mieć rózne punkty widzenia i je spokojnie zaprezentować bez ubliżania sobie nawzajem. Rozumiem wszystko, ale wszyscy chyba troche przegieliscie. Jestescie dorosłymi ludźmi a plujecie na siebie jak przedszkolaki. Poprosiłam juz moda o zamkniecie watku, ponieważ nie widzę juz sensu jego istnienia. [B]To jest mój ostatni post na tym wątku. Prosze nie wysyłać do mnie w tej sprawie wiadomości na PW.[/B]
×
×
  • Create New...