Jump to content
Dogomania

kaLOlina

Members
  • Posts

    2960
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaLOlina

  1. dziekuje ci ze zadzialalas...bo mnie ten telefon zupelnie zaskoczyl- nie wiem skad nie wiem jak ale ktos (?) dzwoni ze siedzi z astem w aucie i zebym go zabrala...a ja za 10min wchodze do pracy-do kasyna-a tam zasiegu nie mam zupelnie...to na cito wybralam pare moich kryzysowych nr i przekierowano mnie do Ciebie:evil_lol: w sumie to dziekowac takiemu jednemu doktorkowi co za duzo pali Marlboro stanowczo:cool1: ok ale nie offuje juz... maluchy w gore!!
  2. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: swietnie wyglada, niech szybko zdrowieje!!
  3. oki dziewczyny, widze ze swietnie sie zorganizowalyscie:) Ania gdzie sie nie pojawi dziala juz na cito:) to w takim razie jak cos to dajcie znac jesli bym byla potrzebna:)
  4. jak cos-to u mnie ciezko z fiansami, ale jakis tam grosik niewielki na weta czy na mleczko sie znajdzie...czekamy jak syt sie rozwinie:diabloti: edit: Aniu mam nadzieje ze nie jestes zla ale kiedys zdarzylo mi sie przez Kajetana twoim nr troszku podysponowac i komus podeslac...przepraszam!
  5. OOo to super jesli masz fajnych wetow:] najlepiej jakby je ktos jednak obejrzal... jak co to ja czekam tez na tel- 793 750 862 najchetniej wyslalabym TZta, moge tez sie ruszyc, ale mam zapalenie pycherza paskudne, a ze wczoraj nielegalnie! przsiedzialam na dogo to dzis znow spadek formy i co 3min kibelek:(
  6. a ja mam takie pytanko-przepraszam za offa:oops:...czy jadac z Poznania do wawy jakos tak po drodze wypadlby Konin?? :roll: bo bylby potrzebny transport na cito dla 3tyg astka z mojego podpisu i moze daloby sie jakos te transporty polaczyc?? jesli to zupelnie nie po drodze, a ja strzelilam mega gafe to przepraszam-blondynka jestem:oops:
  7. oj do Konina to auto i by bylo, ale nie wiem jak z kosztami paliwa?? czy sama bym to udzwignela??bo to z 200km w sumie by wyszlo?? ale kojarze ze jutro jedzie jakis transport z poznania do wawy...??i w przyszlym tyg tyz...moze jakos tajemnym sposobem po drodze??
  8. karma Royala oczywista dobra jest ale droga(2kg ok50zl)...i nie wiem-wydaje mi sie ze takie maluszki tylko na mleku, dokarmianie w 4tyg ale tylko jako dodatek, dopiero pozniej stale...ale nie wiem jak powinno to wygladac...na necie znalazlam mleko zastepcze Brita za 34zl 1kg-warto kupic wiecej i najwyzej podzielic na szczeniaki... ok, zmykam, jutro jak bede wiedziala-najwczesniej po10 dopiero-to dam znac co i jak z ta pasta... edit: wrzucilam maluchy w podpis narazie tak roboczo ale moze wiecej osob tu zajrzy??
  9. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: na Mieszka za trzasniecie drzwiami jest 50zl, dla mnie za drogo... ale znam tam 1Pania ksiegowa:cool3: ale nic nie obiecuje... mam jeszcze swojego profesora za studiow-tez wet-jak jurek nie da rady to przedzwonie do niego:cool3: jutro uruchomie znajomosci:cool3: mam jeszcze cos takiego: [url=http://www]Dogomania.pl[/url]. twenga. pl/ dir-Zwierzeta,Psy,Mleko-dla-szczeniat
  10. jak cos moj nr tel 793 750 862 ja siedze do konca tyg w domu bo mnie chorobsko zlapalo ale korzysc z tego taka ze L4 mam i czasu tez sporo:] jeszcze przedzwonie do doktora czy moze on by nie przyjechal-twojej suni i tak lepiej profilaktycznie tabsem zarzucic-bo robale z nich beda jeszcze ladnych pare dni wylazily...i wtedy moze zlapac...ale mysle,ze hurtem wyjdzie taniej...zorientuje sie w kosztach, bo jakos kaske bedzie trzeba na to zorganizowac... chyba ze masz tez jakiegos swojego dobrego weta co nie skasuje za duzo??
  11. jak cos to ja moge w takim razie zalatwic transport jakos po Poznaniu coby je rozwiesc, i tez zadzwonic do dr Jurka-on do wiekszej ilosci zwierzat podjedzie nieodplatnie do domu, i podalby im paste na robale- tylko to dopiero jutro, i dowiedzialabym sie jaki bylby to koszt??(albo zalatwie auto i podjedziemy z nimi do jakiegos waszego weta) bo wprowadzenie tych robali do domu gdzie sa inne psy-to koszt odrobaczenie wszystkich zwierzow w domu...
  12. [quote name='Frogg']Ja bym ją wolała namówić , aby oddała mi wszystkie małe. Ten maluch i tak nie przeżyje zimy w budzie a dać jej odpowiedniego psa do pilnowania gospodarstwa. Co sądzicie?[/QUOTE] no jestem pewna ze przy tej opiece maluch nie przezyje...zwlaszcza jak zabraknie rodzenstwa do ogrzania, a robaki zjedza go calego...:-(
  13. ewntualnie jak znajda sie Dt gdzies po Polsce moge przetrzymac pare dni w Poznaniu(doslownie pare dni)-coby jak najszybciej zniknely z tej budy:(
  14. Aniu odrobaczyc koniecznie ale jesli jest duzo robali to powtorka pasty za 2tyg co przesuwa termin szczepienia...piesli najlepiej jesli trafia z Dt na DS tuz przed 2gim odrobaczeniem, przed szczepieniem, lub 2tyg po szczepieniu///(czyli minimum jak beda mialy 5-6tyg, albo jak beda mialy10tyg)...oczywiscie ta ostroznosc gdy przenoimy je z 1srodowiska do 2goego gdzie beda mialy kontakty z psami...NIE WYPROWADZAMY! ale to chyba jasne;) pomoglabym b.chetnie,ale nie dam rady ani czasowo ani finansowo:( -zwlaszcza o czas tu chodzi:(
  15. "Główną troską będzie wykonanie czynności naśladujących lizanie przez sukę podbrzusza, co pozwoli maleństwom na oddanie smółki i moczu. W tym celu należy przed każdym karmieniem od głowy w kierunku odbytnicy delikatnie masować brzuszek mokrą, ciepłą watką. Skład i ilość podawanego pokarmu oraz sposób prowadzenia szczeniąt trzeba skonsultować z lekarzem weterynarii. Częstotliwość karmienia musi odpowiadać naturalnym potrzebom. W pierwszych dniach szczenięta karmi się co 3 godziny, również w nocy. Szczenięta ras małych karmimy kroplomierzem, uważając, żeby nie zachłystywały się, co może spowodować zachłystowe zapalenie płuc, w tym wieku nie do wyleczenia. Początkowo podajemy pokarm kroplami, wielokrotnie przerywając karmienie do czasu, aż szczenięta przyzwyczają się do tego sposobu karmienia. Syte szczenięta yodmawiają dalszego jedzenia i zasypiają. W wypadku biegunki podać można wywar z rumianku z dodatkiem węgla. Szczenięta chowane bez matki trzymamy w pudełku lub w koszyku, wyścielonym watą lub wełną. Ścianki takiego kojca należy szczelnie wyłożyć kocem. W ten sposób zabezpiecza się im ciepło, którego nie dostarczy matczyne ciało. Po 2 tygodniach, gdy szczenięta są zdrowe, dobrze rozwinięte i silne, możemy sądzić, że nasze zabiegi pielęgnacyjne nie poszły na marne. Najlepszym sposobem odchowania szczeniąt jest znalezienie psiej mamki. Nie zawsze suka przyjmie obce dzieci. Nieraz trzeba użyć przemyślnych sposobów. Wypróbowanym sposobem jest nasycenie szczeniaków zapachem zastępczej matki." to cytat z netu : Główną troską będzie wykonanie czynności naśladujących lizanie przez sukę podbrzusza, co pozwoli maleństwom na oddanie smółki i moczu. W tym celu należy przed każdym karmieniem od głowy w kierunku odbytnicy delikatnie masować brzuszek mokrą, ciepłą watką. Skład i ilość podawanego pokarmu oraz sposób prowadzenia szczeniąt trzeba skonsultować z lekarzem weterynarii. Częstotliwość karmienia yorka musi odpowiadać naturalnym potrzebom. W pierwszych dniach szczenięta karmi się co 3 godziny, również w nocy. Szczenięta ras małych karmimy kroplomierzem, uważając, żeby nie zachłystywały się, co może spowodować zachłystowe zapalenie płuc, w tym wieku nie do wyleczenia. Początkowo podajemy pokarm kroplami, wielokrotnie przerywając karmienie do czasu, aż szczenięta przyzwyczają się do tego sposobu karmienia. Syte szczenięta yorki odmawiają dalszego jedzenia i zasypiają. W wypadku biegunki podać można wywar z rumianku z dodatkiem węgla. Szczenięta chowane bez matki trzymamy w pudełku lub w koszyku, wyścielonym watą lub wełną. Ścianki takiego kojca należy szczelnie wyłożyć kocem. W ten sposób zabezpiecza się im ciepło, którego nie dostarczy matczyne ciało. Po 2 tygodniach, gdy szczenięta są zdrowe, dobrze rozwinięte i silne, możemy sądzić, że nasze zabiegi pielęgnacyjne nie poszły na marne. Najlepszym sposobem odchowania szczeniąt jest znalezienie psiej mamki. Nie zawsze suka przyjmie obce dzieci. Nieraz trzeba użyć przemyślnych sposobów. Wypróbowanym sposobem jest nasycenie szczeniaków zapachem zastępczej matki.
  16. ten piesek u tej pani to dlugo z tymi robalami w tej budzie na mleku krowim nie pozyje:( w najgorszym-finansowo-przypadku-mozna ewentualnie! podawac mleko dla dzieci w proszku... trzeba podac paste na robale- nic innego zadna tabletka!nie wchodzi w gre! i trzeba to zrobic szybko-bo robaki u takich maluchow + pchly moga je zabic(anemia itp) srodek na pchly typu Fronline??hmm nie wiem czy nie za mocny?? jak cos mam namiar na b.fajnego weta- dr Marek Jurek-leczy prawie za daromszke takie bidy... w domu najlepiej kartonik(miska)nie legowisko-coby mozna bylo latwo wymienic/umyc +kocyk + termofor!! (moze byc butelka z ciepla woda ale w jakiejs szmacie zeby nie za goraca)...takiego malucha wychlodzenie moze zabic...jestem w szoku ze one tam jeszcze w tej budzie bez mamy zyja...silne maluchy... karmic tak co3h... opieka nad takim maluszkiem to finansowe obciazenie i czasowe... aaa o szczepieniu mozna myslec dopiero jak beda zdrowe silne i duzze, i miimum 2tyg od daty odrobaczenia(ale5tyg to i tak za mlode)
  17. myslisz ze mogl przypadkiem wrocic akurat pod wasz kaltke?? hmm mi sie wydaje,ze moze on wiecej kuma niz my czasem myslimy... kurcze straszne to jest- jaki ten psiak jest 'zlamany' ... i zapewne doprowadzil do tego okrutny czlowiekj z jego przeszlosci...
  18. gusia wiem, ze swietnie sobie radzisz i podziwiam Cie... przeprzaszam, jakos nie doczytalam, myslalam,ze ty go karmisz z reki a nie nagradzasz...nieporozumienie... jestem pewna jednak, ze behawiorysta-ktos ze spora wiedza(mam nadzieje ;))i patrzacy z boku bedzie mogl dac wiele cennych rad... trzymam kciuki za was!
  19. ja mysle ze nie dosc ze broni Ciebie, to tez waszego 'gniazda'-juz samo to,ze jak uciekl jednak wrocil pod twoja klatke bardzo wiele znaczy... jedyne co-wprowadzac zasady(jednolite zeby wiedzial czego sie od niego oczekuje-nie postawy obroncy!)... wiem, ze nie chce jesc, ale nie wiem na ile to karmienie z reki zda dalej egzamin... ta wiez miedzy wami jest niezwykle silna-juz! ale nie moze stac sie toksyczna i niebezpieczna... wiadoo-on b.duzo przezyl, ale jak najszybciej musicie wprowadzic jasne, zrozumiale dla Marleja zasady... swietnie, ze bedzie behawiorysta! na tym nie ma co szczedzic! jago zdrowie psychiczne jest rownie wazne co stan fizyczny...(Marleya nie behawiorysty:evil_lol::evil_lol:) ps podziwiam Cie za to co dla niego robisz..
  20. dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz:) mysle,ze ja tez moglam pisac z zabarwieniem negatywnym- za co Cie przepraszam. dobrze zrobilas,ze ja zabralas-teraz przynajmniej jest bezpieczna i ma gdzie sie schowac... nic, mozna by ruszyc z ogloszeniami ale przydalby sie zeby wet malutka obejrzal-tylko czy istnieje taka mozliwosc i czy sa na to srodki? (ja przy takiej ilosci kotow jaka Ty masz tez bym chyba nie wpuszczala- wirusowki i te pe-wiadomo- trzeba pomagac ale nie kosztem wlasnych zwierzat)...
  21. Magdo, szczerze- to Ty zareagowalas duza agresja-to moja ocena-subiektywna ale zupelnie z zewnatrz... skoro sama jestes DT(ja tez dlugo bylam DT zwiazanym z roznymi Fundacjami)to wiesz, ze DT oczekuje,ze osoba,ktora oddaje im psa w opieke bedzie w stanienie udzielic mu wsparcia(niekoniecznie li tylko finansowago)...jednakze,zachowanie pewnych osob zwiaznych z Fundacja-ktora masz w podpisie, a takze tak agresywne jak twoje reakcje-moga zniechecic... nie staje po niczyjej stronie, ale uwazam,ze powinno tez Tobie zalezec na wyjasnieniu paru spraw, tak dla rowniez twojego spokojnego sumienia. i nie znosze-gdy ratuje sie psy na hop-szybko DT-a pozniej-zero kasy na jedzenie,zero na weta- ludzie-z glowa!! tak 'ratowac'to moglismy w wieku 7lat jak znosilismy kotki do domow rodzicom...(przepraszam-to byl juz off-niekoniecznie dotyczacy tej konkretnie syt...) choc jestem ciekawa-co mozesz-jestes w stanie-Ty badz twoja Fundacja-zagwaratowac osobie ktora zdecyduje sie zabrac mala na DT?? jesli nic-to ok, rozumiem, ale sprawy trzeba stawiac jasno od poczatku-bierzesz,ale z problemem pozniej kulaj sie sam...
  22. [quote name='Magdziak']Tak jestem Domem Tymczasowym Fundacji For Animals - i nie zamierzam się tego wypierać[...] Nie wiem po co w ogóle sie tutaj odezwalas.. chyba po to, żeby swoim wpisem zaszkodzić mi w poszukiwaniu DT dla suni.BRAWO!! Taka twoja milosc do psow... [/QUOTE] :shake: to ja nie rozumiem-jestes Dt tej Fundacji, ale mimo to sunia na wycieraczce i szukasz DT?? czyli jak to??
  23. Deminia tez ma tylko 1kolege ktorego CZASAMi zaczepi do zabawy...a zaczela sie bawic dopiero po ok1roku pobytu u nas... z innymi psami na dworze nie bawi sie- no ale wiadomo-to juz starsza dama jest;) ewentualnie z psami jej wielkosci troszeczka pobryka... no a jak widzi pilke/kamyk/patyk to szalenswto...tylko tez problem-troche aportuje a jak sie zmeczy ten gruby dupelek to w zeby i statecznym krokiem(ona bardzo malo biega-jak cos to truchta)kieruje sie w strone domu;) macie cudowna ta Stasie, tak milo jest czytac o niej!!
×
×
  • Create New...