Jump to content
Dogomania

kaLOlina

Members
  • Posts

    2960
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaLOlina

  1. namiary na Kajetana bo to on zajmuje sie adopcja:) ehh zdjecia pimpusia powiadasz goniu:oops::oops::oops::oops::oops::oops: a ktory jest ktory- brzydul to ten srebrny- znaczy sie berdziej srebrny niz ten czarny, bo tak to oba sa czarne:diabloti: po mordce bez tulowia nie rozrozniam jeszcze:roll::oops:
  2. aaaaaa wiadomo po histerii i wydzwanianiu wreszcie dowiedzialam sie ze Michu a i owszem nadla ma sie swietnie, zarsol i znow przypomina troszku zlego wilka, dzielnie sie sprawuje, spi w lozku ku radosci pani... jednak musze w koncu w ten ziab sie wybrac i go zobaczyc, tak slyszalam go jednynie przez tel...:evil_lol: chce wierzyc ze wszystko dobre
  3. jeszcze zaznacze moze dla zaniepokojonych- klusie zostaly ostatecznie razem w domu u kolezanki poniewaz nie ma tam zadnych innych zwierzat poza 2ma szczurami ktorym i tak wszytko jedno i niczego sie nie boja;) wiec nie ma ryzyka ze dla zabawy zjedza jakiegos np kotka w nocy...jednak nie zamierzam miec dla nich litosci, i gdy tylko zamieszkaja na wyciagniecie mej wstretnej lapy mam zamiar zapoznac ja z moimi kotami- mordercami;) zaprawionmi w boju z niejednym tymczasowiczem- niech sie klusie ucza szacunku do innego gat zwierzat;)
  4. witam:] melduje ze oba maluchy bezpieczne w Dt ktre zapewnia ze do czasu znalezienia odpowiedzialnego domu beda mialy gdzie kluchy pupki grzac:cool3: mialo byc tak 1-u mnie, 2gi u kolezanki, ostatecznie decyzja wspolna kolezanki i jej wspolokatorki obie klusie zostaly u nich- wiec fajnie ze nie musialy byc rozdzielone... chwilowo- do konca tyg klusie maja do dyspozycji ogrod, spore mieszkanko w ktorym mozna spoooro nabroic:evil_lol: i opieke 24h od przyszlego tyg kluchy zamieszkaja z obecna opiekunka w mieszkaniu- kawalerce 2pietra pod moim mieszkaniem (kamienice mamy w 100% zapsiona- w kazdym mieszkaniu pies i kilka kotow) kolezanka wlasnie konczy remont swej kawalerki i tam Klusie beda mogly przemieszkac do czasu znalezienia DS...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: bulki sa przepiekne nawet nie wiem ktory oba sliczne zarowno brzydal jak i brzydul:evil_lol: w aucie grzeczne przytulaki i nad wyraz spokojne jak na szczeniaki a zwlaszcza bulki:diabloti:ale zapewne jeszcze pokaza sie z najlepszej:diabloti::diabloti::diabloti:strony:evil_lol: od przyszlego tyg maja zapewnione stale zabawy i kontakty z inymi psami- np moja sunia niezwykle lagodna... mysle ze skoro Kajetan powierzyl je mojej opiece to chyba wiedzial co robi:evil_lol: wiec teraz szukamy domku stalego, odpowiedzialnego i przygotowanego na psa tej rasy:evil_lol: uprzedzam tez ze od dawna juz niestety nie bywam systematycznie na dogo:shake: informacje na bierzaca jedynie sms... postaram sie teraz czesciej zagladac powklejac foty ale nic nie moge obiecac- np aktualizacji codziennie jestem z Kajetanem w stalym kontakcie tel i jeszcze! te bulki - nie calkiem bulki- sa najpiekniejsze na swiecie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  5. moj kundelek- Demisia, z nami juz ponad rok:) [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/DSC00060demis.jpg[/IMG] [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/DSC00032.jpg[/IMG] [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/DSC00029.jpg[/IMG]
  6. uff no dobrze ze sobie wyjasniamy pewne kwestie... jak swiat swiatem rozne podejscia rozny sposob wychowania rozne syt zyciowe ksztaltujace nasza wiedze.. zgadzam sie w 100%ze pies grzeczny to zmeczony... TD jest i bedzie popularna...ja nie lyknelam jej bez zadnego 'ale'...niestety nieraz sie sprawdzala np b.polecam metody wyciszania psa zbyt podnieconego... trzeba po prostu uzywac glowy. jednak jestesmy chyba zgodne ze wprowadzenie pewnych prostych przejrzystych zasad, utsalenie granic, systematycznosc maja duze znaczenie. i popieram szkoleniowiec, najlepiej na spotkaniu indywidualnym, obejrzy psa, postara sie ocenic przyczyne waszych problemow, pomoize. ceny nie sa chyba az tak wygorowane- u nas jedna taka wizyta pare h (ok 2h) kosztuje ok 50zl... warto pomyslec...
  7. kukulka a skad jestes?? moze znajdzie sie jakis dobry szkoleniowiec?? jak cos ja mam b.dobrego pod poznaniem, mozna postarac sie o kontakt mailowy z nim, z opisem zachowania psa...oczyswiscie wolalby zobaczyc, ale moze zna kogos z twoich okolic godnego polecenia??
  8. mam wrazenie ze mnie atakujesz- a nie masz powodu... znowu ta agresja na dogo wzajemne cytowanie sie... jak tak lubisz prowadzic dyskusje prosze bardzo, ale myslalam ze chodzilo o pomoc pewnej osobie ktora opisala tu swoj problem, tak?? i kazdy ma prawo sie wypowiedziec...czy Ty dajesz jakies rady ktore sie moga przydac czy tylko krytykujesz??? [quote name='WŁADCZYNI']wybacz, ale udawanie że je się z psiej miski, jedzenie przed psem i robienie innych cyrków jest bez sensu. Su by mi ze śmiechu umarła. [/quote] czy ja napisalam gdzies ze jadlam z miski mojego psa?? prosze cie...troche powagi, a moze jeszcze umiejetnosc czytania ze zrozumieniem?? [quote name='WŁADCZYNI']książi po za jedną mam tylko pozytywne bo i takich metod używam i takimi sama jestem szkolona. Mogę za to polecić bardzo dobrą ksiązkę 'Najpierw wytresuj kurczaka' - świetna ksiązka o uczeniu się.[/quote] hmmm ciebie tez ktos szkoli?? mnie zawsze uczono ze chodzi o porozumienie...mnie nikt nie szkolil- co najwyzej uczyl i doradzal:diabloti: rzeczywiscie ksiazka- nie znam ale tytul mowi sam za siebie- choc nie znam tresci wiec staram sie nie krytykowac...na 100%przyda sie w rozwiazaniu problemu tej rodziny...z drugiej strony jakie to mile...nie masz wiecej godnych polecenia ksiazek bo nie czytalas, czy po prostu uwazasz ze tresci w nich zawarte sa nic nie warte?? [quote name='WŁADCZYNI']mam małego psa - 7-8kg i nie mam takich problemów. Nie chodzi o wagę/wzrost. Pies musi mieć spokojne miejsce w którym może się wyciszyć, stała czujność i poczucie zagrozenia nie wpływają na nikogo dobrze. U mnie w domu ewentualne dzieci słyszą dwie zasady - jedna nie bawimy się klikerem, druga nie przeszkadzamy psu na posłaniu. I mam spokój - jak mają się nawzajem dosyć to każde idzie się bawić w swoim kącie. [/quote] statystyczny kowalski pozwala swemu jamnikowi kundelkowi yorkowi itd kopulowac na nodze, krasc ze stolu, podgryzac itd...albo malo statystycznych kowalskich znasz albo zyjesz w innym swiecie niz ja. fakt jest ze malym psom pozwala sie na wiecej, a pozniej rodza sie z tego problemy. to za TY nie masz problemu, nie znaczy ze inni go nie maja. wybacz ale jesli twierdzisz ze waga i wielkosc psa nie ma znaczenia, to statystycznie porownujac ile psow 7kilo a ile 45kg wlazi na stol i kradnie panci szyneczke z kanapki?? he?? nie powiesz mi ze jest tak samo...psy wieksze sie uklada, nie wybacza im sie takich wystepkow, bo przy psie 45kilo 'podszczypniecie' czy ugryzienia dziecka moze sie b.zle skonczyc... [quote name='WŁADCZYNI']mam wrażenie że statystyczny Kowalski jedna używa mózgu i może przyswoić pare innych zasad, oraz wprowadzić je w życie. Wymaga to pracy i zaangażowania całej rodziny, ale nikt nie obiecywał że będzie łatwo.[/quote] ja wiem ze wielu kowalskich nie uzywa jednak mozgu- jak nie wierzysz zapraszam np do nas do schronu...zobaczysz jakie sa efekty przyswajania zasad ktore ktos zle zinterpretowal... [quote name='WŁADCZYNI']Jak pojawił się pies miał mniej, po za tym wyobraźnia dzieci jest w tym co można zbroić jest płodna, dorosły nie musi nic zauważyć. Zresztą to może być coś przypadkowego np. położenie się na psie który lezy pod kocem. Mogło to być innego dziecko, pies mógł się wystraszyć bla bla bla zresztą Właścicielka odrzuciła teorie o tym że coś się wydarzyło. [/quote] nie wiem czy cos sie wydarzylo, no ale dziewczyny, wszystko ok...kochamy zwierzeta bla bla bla ale przestanmy im przypisywac cechy ludzkie itd...z calym szacunkiem dla zwierzat- maja ona odrebna nature ktora powinnismy zrozumiec...czy jednorazowe przypadkowe nastapienie na ogon mego psa ma tlumaczyc ze do konca zycia bedzie mi skakal do kapci ?? [quote name='WŁADCZYNI']Nie wiem czy bity i zestresowany pies uzna kontakt fizyczny za nagrodę. Ja bym nie uznała, nie zaufałabym ręce która wcześniej biła. [/quote] prosze jaka szybka dizgnoza...bity zestresowany...biedaczek...a rodzina to potwory... bledy wychowawcze mozna starac sie naprawic, odzyskac zaufanie do psa, nauczyc sie wspolpracy.... i prosze Cie- Ci ludzie nie lali psa lancuchem czy lopata (jak to robil ex wlasciciel mojej Demi- KATOWAL JA!!!) tylko pies oberwal kapciem... nie pochwalam!!!! i nigdy nie bede pochawala takiego postepowania!! ale nie robmy z malego zlosliwego psa(tia teraz sama przypisalam mu ceche ludzka:evil_lol:) biednej ofiary ktora boi sie byc poglaskana... [quote name='WŁADCZYNI']I po raz kolejny proszę o odpowiedź czemu jeszcze żyje jeśli nie używałam i nie używam TD, z psem jadam z jednego talerza i jadamy jednego loda, zabawki ma non stop, jedzenie czasem też etc[/quote] moze jeszcze nie spotkalas na swej drodze psa przy ktorym TD byloby dobrym wyjsciem?? ja z moim obecnym psem spie, nie stosuje zadnych z zasad TD, ale mialam niejednego psa na tymczasie, czy w schronie w klatce do ktorej musialam wejsc, psa ktorego trzeba bylo resocjalizowac- i wtedy TD bardzo mi sie przydalo...zeby od razu ustwaic realcje... i mowie tu nie o tych wszystkich bzdurach o agresji i uzyciu sily wobac psa, zebysmy sie zrozumialy. aaa smacznego...ja kocham mojego psa, ale razem z talerza nie jemy... po pierwsze dbam o to co je moj pies, i nie daje jej tego samego co jem ja....lodow tez bym nie dawala, nie jest to zbyt strawne dla psa. ale gratuluje tobie podejscia i odwagi. no a poza tym mam to jakies tam wyksztalcenie biologiczne i wiem jakie drobnoustroje rzadza w pycholu demisi... ale jesli ty masz przesunieta ta granice i az tak jestes z psem blisko to dobrze...zycze powodzenia... [B]nie zmienia to faktu ze tego typu przepychanka slowna nie przyniesie zadnego efektu- czyli osoba ktora zglosila sie po rade nic z niej nie bedzie miala. proponuje wiec, rzadzac sie troszku:evil_lol: by na watku pisac rady i sprawdzone metody pomocy, czy kontakt do dobrych szkoleniowcow...[/B] [B]tyle[/B]
  9. ehh przepraszam... ja nie jestem zwolennikiem teorii dominacji...jestem za wprowadzeniem prostych przejrzystych zasad, ktore pokazuja psu gdzie jest jego miejsce... niestety nie zgodze sie z tym- jak ktos napisal- ze psy nie tworza stada w ososbnikamio nie swojego gatunku...moze nie jest to 'stado' ale kazde zwierze spoleczne (zyjace naturalnie w grupie)ma zakodowany prosty system weryfikacji, z czym wiaze sie tez np kolejnosc jedzenia... niestety nie tylko u psow- tez koz czy owiec- z ktorymi pracuje(a tez z krowami z ktorymi tez pracuje) to widac- choc krowy sa stepione przez system utrzymania- wiazany w oborze itd...to dlugi temat... owszem- jak napisalam- szkoleniowiec- koniecznie tylko sprawdzony! i tak samo artukuly- moze macie jakies dobre?? albo ksiazki?? to bardzo pomaga...( ale tylko sprawdzone- przepraszam nbie napisalam jasno) no i nie oszukujmy sie...malym psom czesto wiele wiele sie wybacza i dochodzi do tego ze sa zupelnie nie ulozone...to ze psiak nie ma 'spokojnego miejsca do odpoczynku' bo jak siedzi w kuchni pod stolem to ktos mu sie kreci- nie usprawiedliwia NIGDY atakow!!! ja tez nie siedzialam na poslaniu psa, nie warczalam i nie sczekalam...teoria dominacji- madrze przyjeta, z odrzucaniem absurdow i calej zawartej w niej agresji- jest miom zdaniem bdb...a dlaczego?? bo jest prosta do zrozumienia dla czlowieka...ot nic wiecej...proste zasady ktorych mozna sie trzymac... ale, z tym zgodzimy sie pewnie wszystkie, mimo nieraz roznicy zdan w innych kwetiach- potrzeba PRACY PRACY PRACY by bylo lepsze zrozumienie miedzy wami a psem... no i tez- dzieczyny...syn mam 11 lat...no to juz jest raczej wiek kiedy nie wklada sie kredek do nosa psa...takie dziecko moze wiele zrozumiec... I POPIERAM 100% NAGRADZAC ZA KAZDE DOBRE ZACHOWANIE PSA!!! nawet jesli on zrobi cos przypadkiem!!!!moze to byc cieple slowo, poglaskanie, smakolyk (ja stosuje tylko cieplo powiedziane 'dobry pies' czasem poglaszcze- bo Demisia ma roblemy z waga a smakolykow nie lubi ;) ) ja bym zalecala jeszcze zabawe tylko na dlugicz (!!!!!!) spacerach gdzie pies moze sie wyszalec, aportowac...wlasnie na spacerach moze dostac swoje ukochane zabawki...ale musi je oddawac...za smakolyk...spacer to jest czas dla waszego psa i jeszcze jedno...polubcie swojego psa...postarajcie sie...na nowo...on sam jest zgubiony... ps. dodam jeszcze ze ja "wypowiadajacy sie niby autorytet" mam psa ktory spi ze mna w lozku, je pierwszy, przez drzwi przelazi pierwszy itd;) ale poza tym- dzieki wspolnej pasji- sport- i wspolpracy- doskonale sie rozumiemy, i nie mam z nia problemow- jak narazie...a adoptowalam ja juz jak miala 4lata po przejsciach...wiec dla was tez nie jest za pozno:):):)
  10. i przewpraszam za literowki...ja tak zawsze!!!;)
  11. u lalalallaaaa wasz pies jest po prostu b. zle ulozony..a w sumie to w ogloe nie jest ulozony!! malym psom czesto wiele sie wybacza- gdyby byl duzy i to robil to dawno byscie zaczeli walczyc z tymi zachowaniami... psa da sie ulozyc... moje zdanie jest takie: a)pies nie ma ulozonej hiererchii wiec stara sie zdominowac syna b)bijac go dalas mu poznac ze mozna reagowac agresja na zachowanie ktore sie nie podoba- to zle...powinna wystarczyc tylko ostra komenda slowan jako kara c)ten pies ma zapendy dominatorskie! nie jest zle..ale wymagacie pracy- cala rodzinka... najpierw napisze pare krotkich rad ktore sie u mnie zawsze sprawdazly- na pewno ktos wejdie tu i tez napisze... 1- uwazam ze izolacja syna i psa nie jest dobrym wyjsciem-wtedy pies uwaza kuchnie za swoje terytorium i czuje sie tam pewniej 2- KONIECZNIE NATYCHMIAST zabierzcie mu WSZYSTKIE JEGO ZABAWKI! to sa zabawki wlascicieli nie psa!!!!!! 3- koniec z micha pelna...jesc mu wystarczy 2x dziennie, zadnego podkarmiania zadnych smakolykow...je tylko po was, nigdy razem z wami ani przed wami 4- zadnych tzw 'punktow zapalnych' - czyli kosteczek gryzakow...jesli broni ich jest agresywny to zabrac i nie dawac- nie umrze od braku i tyle 5- najlepsza kara- ostra reprymenda slowna, prosta do zrozumienia dla psa typu 'zly pies' zaraz po zajsciu! nie uzywac wtedy jego imienia!!!! kiedy jest b.zle- postarac sie pewnym ruchem polozyc go na plecach brzuchem do gory zachowujac kontakt wzrokowy(oczywiscie ty nie twoj sym bo go moglby zaatakowac)- i powtarzajac 'zly pies' niby warczac... 6- po reprymendzie- koniecznie zignorowac psa, musi miec czas by dojsc do siebie 7- pies nie wchodzi pierwszy przez drzwi, nie ma zabaw w domu, tylko np na dworze podczas spaceru 8- twoj sym musi odzyskac silna pozycje w stadzie 9- jesli macie problem dobrym sposobem-wiem ze zabrzmi to smiesznie- jest przypiac psa na dlugiej lince do siebie...do np paska spodni i chodzic po domu ignarujac go...on nauczy sie ze musi cal;y czas zwracac na was uwage, pilnowac was, ignorujcie go, nie ma zaczepek slownych zabaw...tak mozna chopdzic z psem po chacie np 2h dziennie...to dobra szkola dla psa 10- pies przychodzi do was tylko na wasze zawolanie to wy decydujecie co gdzie i kiedy no i mozna pomyslec o kastracji- to przytepi MOCNO! jego zapedy!!!! jeszcze mam sporo rad ale to chyba na pw... polecam tez spotkanie indywidualne z treserem- koszt niewielki, a tresert obejrzy psa, powie co macie robic by bylo lepiej.... ale tylko do dobrego poleconego tresera trzeba isc! koniecznie musicie zmienic realcje miedzy twoim synem a psem...to duzy chlopak, to on powinien rzadzic i NIE BIC!nawet kapciem a tym bardziej reka czy smycza!! tak tylko uczysz psa agresji i odbije sie to na was!!!! polecam tez pare artykulow o dominacji w necie... sama mialam taki problem z psem ale ten mial 30kg, stary samiec ze schronu...treser i dogomania- po-cieko w to uwierzyc!!!!- zaledwie 1miesiacu pracy zmiana 100%- pies chodzil jak zegarek... bez lania bez zlosci..praca i checi, i jasne zasady do ktorych zawsze bedziecie sie stosowac!!! I PAMIETAJ PIES KTORY NIE MA ULOZONEJ HIERARCHII W STADZIE ZAWSZE BEDZIE NIESZCZESLIWY, bedzie walczyl, wykazywal agresje... zabierajac mu zabawki, wprowadzajac ostre reguly dasz mu tylko szczescie i spokoj...i wam tez bedzie lepiej
  12. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107435&highlight=olimpiada+chiny[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109608&highlight=olimpiada+chiny[/URL]
  13. ps podpiszcie prosze petycje protest przeciwko mordowaniu zwierzat w chnach- robia czystki przed a ompiada, a zwierzeta sa mordowane w okrutny spodob- katowane na oczach ludzi doslownie na ulicy:(:(:( gdzies mi watek zaginal zaraz znajde...
  14. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: piekna Laleczka...jesdyna w swoim rodzaju:):):):)
  15. ehh tez tak myslalam...tylko ostatnio mi z tego nr ktos jakis lancuszek bezsensu podeslal...oddzwonilam nikt nie odebral...nie chce tez byc nachalna, wiec pisze sesemesy raz na 2-3miesiace...zero odpowiedzi...:(
  16. wiem dobrze o czym piszesz...wcale nie jest latwo znalezc takich co chca zrobic cos wiecej niz tylko hopac watki i plakac nad losem pieskow...ale mi juz dawno brakuje pomyslow...i na dogo juz nie licze niestety od dawna...tu przebija sie tylko tragedie- oby ich bylo najmniej:(
  17. zupelnie nie wiem co u Miska...tak sie martwie...nie wiem co robic!!!!
  18. Łulasz ogladam twoj filimik z cezarem i rycze rycze i nie moge przestac...:(:(:( cholera tak nie powinien wygladac swiat...jejku jak mi przykro sama mam odobna suczke do ceza...:(:(:( jestes przykladem wspanialego wlasciciela ktory sie nie poddawal szukal zrobiles wszytko co tylko mogles...teraz cezat jest za TM...chce wierzyc ze szczesliwy... Lukasz osoba taka jak ty to wspanialy przyklad... nie no ja nie moge...kto urzadzil ten swiat?
  19. oj :( to takie niesprawiedliweeeee Cezar [*]
  20. zgadzam sie! wolontariat- powinien dzialac na zasadzie umowy- zobowiazania...tylko jelsli zrobi sie to z glowa to zapewni sie p.Wandzie pomoc jakiej potrzebuje- stala i pewna... trzeba jakos dotrzec do ludzi z okolicznych miejscowosci, mlodzierzy... wiem dziewczyny ile robicie i ze same nie macie gdzie rak wlozyc...ale pamietajcie wiekszosc z nas jest w takiej syt nawet jesli tu na dogo nie pisze o tym w watkach... :( trzymam kciuki, p.Wandzie potzrebna jest pomoc, ale prawdziwa, stala, ludzie na ktorych moze liczyc...
  21. łoo boze dopiero tu trafilam...koniec swiata normalnie...:(
  22. no ale dziewczyny na co wy liczycie?? od dawna wiadomo ze dogo juz cudow nie dziala- moze w nielicznych wypadkach...nikt z nas nie ma czasu...serio... ani na hopanie watkow ani na jazde tam... to nie jest tak ze zalozysz watek na dogo i juz...a moze trzeba by dotrzec do mlodzierzy harcerzy szkol w szamotulach??przygotowac akcje, rozwiesic plakaty...no i miec oczywiscie zgode p.Wandy- bo z cala sympatia i szacunkiem do niej- zdaje sie ze nie bedzie przychylna kiedy przez schron zacznie 'przewalac sie' wiele mlodych osob...
  23. a moze to ino teraz jakas ciaze urojona sie szykuje co??
  24. a do p.Wandy to chyba z dobra godzina drogi autem z Poznania...wiec nie ledwo 25km...ale chyba z 60albo i wiecej...(pisze chyba o Rusccu bo w przyborowku nie bylam)
×
×
  • Create New...