Jump to content
Dogomania

Alpina

Members
  • Posts

    1346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alpina

  1. Trzeba wielkiego zacięcia i uporu a przede wszystkim ogromnej miłości żeby wziąć Foksię...Boję się, że kobieta da za wygraną jak zobaczy rzeczywistość..."Z ok. sześciuset psów które tam są i które pragną kontaktu z człowiekiem ciężko jest wziąć akurat takiego z problemami emocjonalnymi..." :placz::placz::placz:
  2. Talia bąka - wcale się nie dziwię ona ma największą michę i porcję w misce też...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  3. Tak, tak miło na nią popatrzeć...Ja u niej jestem codziennie ale nie zawsze coś skrobnę w wątku...:lol::lol::lol:
  4. [quote name='Mrzewinska']Mozna nie martwic sie o wlascicieli, ale chyba dogomaniakom wypada martwic sie o ich psy. Nie tylko o wlasne. Jesli ma sie psa, ktory potrafi zabic czy ciezko poranic innego za fakt podejscia i chodzi sie z takim psem poza wlasny ogrodzony teren - to moim zdaniem najbardziej odpowiedzialne jest stanowisko Alpiny - myslec za siebie i za innych. Zofia[/quote] O to właśnie chodzi...Jeśli mienimy się tymi dobrymi właścicielami psów oraz prawdziwymi przyjaciółmi zwierząt, to nie można bronić tylko swojego zwierzęcia ale trzeba brać odpowiedzialność za ból i cierpienie innych. Nie ważne który, którego sprowokował i zaatakował, nie ważne, że jakiś inny właściciel macha ręką i ma w nosie bezpieczeństwo swojego czy naszego psa... Jeśli czyjaś głupota i rażące zaniedbanie doprowadza do ataku a w konsekwencji do bólu i cierpienia czy to naszego podopiecznego czy innego, dogomaniak ratuje a nie kłóci się i szuka winnego...Jak już pisałam moje astki wychodzą w kagańcach i nie sądzę, żeby z tego powiodu jakoś specjalnie cierpiały...Również nie są agresywne ale może im się coś nie spodobać lub inny pies zachowa się prowokująco lub wręcz napastliwie... U nas też nie brakuje ludzi, którzy wyprowadzają agresywne psy bez kagańca i na luzie...Jak pies idzie z właścicielem od razu dzwonię po straż miejską... Nie mam zamiaru sprawdzać jego pozimu agresywności na sobie...Sam fakt wykonania przeze mnie takiego tel.skutkuje natymchmiastowym wzięciem psa na smycz lub salwowanie się ucieczką i oczywiście nieuniknionymi wyzwiskami pod moim adresem ...Ale następnym razem pies idzie na smyczy...Jeśli pies lata sam i pró[I]buje zaczepiać moje suki mam zawsze na taką okoliczność odpowiedniego "pomocnika" w garści...Przeważnie znam okoliczne psy lub dowiaduję się czyj on jest...Nigdy, przenigdy nie dopuściłabym do konfrontacji kto silniejszy...Jestem włacicielką i opiekunką i muszę umieć przewidywać takie sytacje lub przynajmniej wychodzić z nich bez rozlewu krwi...A tekst w stylu "Co się pani czepia on taki łagodniutki..." Nie robi na mnie najmniejszego wrażenia..Łagodniutki to on może być dla domowników lub dla psów które zna i lubi...Koleżanka niedawno straciła shih- tzaka... Na spacerze "łagodniutki" wilczur przetrącił mu kark... [/I]
  5. Mam dwie astki...Jak wychodzę na spacer to mam oczy "w koło" głowy i zawsze zakładam ten najczarniejszy scenariusz...Staram się - tak jak za kierownicą - myśleć za siebie i innych...Moje suki zawsze są w kagańcu.Mam świadomość,co ich szczęki potrafią...I dlatego nie narażam na kłopoty siebie i innych...Nie warto! Nigdy nie darowałabym sobie gdyby nastąpił atak z którejkolwiek ze stron...Moja rada...Ludzie myślcie za siebie i innych - to nie boli!
  6. Śliczna sunia....Nie ma porównania do tej bidy w schronisku...Miała "kupę" szczęścia wtedy, więc i teraz napewno szczęście jej nie opuści i znajdzie kochający domek na zawsze...
  7. Malagos,mam ochotę uściskać Twojego TZ -Ta! :loveu:
  8. Malagos jest dla Foksi światełkiem w tunelu...Oby miała szczęście i w końcu do niej pojechała...
  9. Malagos....Ja, to się już nawet boję odzywać na wątku jamniorów..Ale nie przestałam mieć nadzieii, że w końcu do Ciebie trafi....
  10. Właśnie to, o czym pisze Romek bardzo mnie smuci...Nikt nie weżmie psa z problemami jak ma tyle piesków do wyboru bez problemów...Ludzie są bardzo wygodni...W głowę zachodzę jak jej ten dom znależć...:placz::placz::placz:
  11. Ja też się martwię, że ludzie myślą o wyjazdach na dłuższą labę w maju...Jakby pies był w tym wielką przeszkodą..:shake: Sytuacja u Romka nie wesoła...Mam nadzieję, że Zadra znajdzie dom...Może trafi na swojego człowieka..
  12. Ten wiersz, to sama esencja tego, co tkwi gdzieś głęboko w sercu.. Piękny...
  13. zadrunia napweno domek znajdzie...Jest taka kochana i odchuchana:lol:...
  14. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(.....Boże, jakie to smutne...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  15. Biedna Foksiu nie spadaj...Wierzę że i dla ciebie zaświeci słoneczko...
  16. Aż brak słów...:-( Trzymam mocno kciuki za Synka...
  17. Jasne że rozumiem...Róbcie cioteczki tak aby było dobrze...
  18. Boże jak to Dogo chodzi :comp26:- powtórzyło mi dwa razy to samo...
  19. Matko kochana...Jeśli mamy się licytować na słowa to przepraszam...Przepraszam że macie sześćset psów w schronie a Foksia jest z poza...I ośmieliłam się prosić o ratunek...Jeśli wszyscy są rozmanżaczami to dlaczego znam sporo właścicieli psów którzy rozmnażaczami nie są...A o schronach też pamiętają i co miesiąc wsperają jak mogą...Obiema rękami podpisuję się pod sterylkami ale szukam pomocy dla suni bo ona jej pilnie potrzebuje...Mam nadzieję, że jednak uda się załatwić i sterylki i tymczas dla małej... Dopiero tu na Dogo jasno widać ogrom psich dramatów i nieszczęścia spowodowanego przez ludzką bezmyślność i głupotę... Zgoda, jest mniej nierozmnażaczy od rozmnażaczy ale myślący ludzie też istnieją i nie wsadzajmy wszystkich pod wspólny mianownik...
  20. Matko kochana...Jeśli mamy się licytować na słowa to przepraszam...Przepraszam że macie sześćset psów w schronie a Foksia jest z poza...I ośmieliłam się prosić o ratunek...Jeśli wszyscy są rozmanżaczami to dlaczego znam sporo właścicieli psów którzy rozmnażaczami nie są...A o schronach też pamiętają i co miesiąc wsperają jak mogą...Obiema rękami podpisuję się pod sterylkami ale szukam pomocy dla suni bo ona jej pilnie potrzebuje...Mam nadzieję, że jednak uda się załatwić i sterylki i tymczas dla małej... Dopiero tu na Dogo jasno widać ogrom psich dramatów i nieszczęścia spowodowanego przez ludzką bezmyślność i głupotę... Zgoda, jest mniej nierozmnażaczy od rozmnażaczy ale myslący ludzie też istnieją i nie wsadzajmy wszystkich pod wspólny mianownik...
  21. Dziewczyny ja tu nikogo anonimowo nie oskarżam. Jakbyście zrobiły śledztwo tobyście dopiero zobaczyły całą smutną prawdę...Dla mnie Pani M nie jest żadną konkurencją ani ja dla niej...Shih- Tzu trzymam dla czystej przyjemności...Pisałam, że o mały włos nie kupiłam szczeniaka z hodowli Pani M - właśnie to, o czym pisze Pumilo zniechęciło mnie do kupna, choć strasznie szkoda było mi szczeniąt...Wolałam pojechać na drugi koniec Polski i kupić szczenię zadbane , pachnące i zdrowe ...A swoją drogą jestem w szoku, że Pumilo oskarża się o jakieś handlarstwo...Z tego co widzę to rzeczywiście działa na Dogo niezdrowa konkurencja...
  22. Właśnie.Ja też jestem tego samego zdania...Niech sama zakończy aukcję i trzeba jej wybaczyć...Czasem pod wpływem impulsu można zrobić coś zbyt pochponie a nie ze złej woli...;)
  23. Neris, Allegro może dać odpowiedż w ciągu trzech dni...Tyle mają na odpowiedż czasu...Owszem odpowiadają i wcześniej ale dzisiaj, w niedzielę nie ma szans...Najlepiej jak Weronika sama aukcję zakończy bo jest taka opcja- szybko i bezboleśnie. Ja uważam,że do Allegoro nie ma co pisać, bo jak stwierdzą naruszenie regulaminu i akcję oni zdejmą to Weronika dostanie ostrzeżenie, nie sądzę żeby w tym przypadku ale czasem nawet zawieszają konto...Szkoda dziewczyny...Chciała dobrze, choć zgadzam się, że powinna zapytać i o wystawenie aukcji i o podanie Twoich danych..
  24. Zero kupującuch...jak makiem zasiał...
  25. No właśnie to ten drugi...http://www.allegro.pl/item185483862_6_dni_w_kaluzy_krwi_potrzebna_pomoc_.html
×
×
  • Create New...