[quote name='Tiger']Chyba jest źle ...........
Byłyśmy dziś z anielicą u Barego w odwiedzinach........
Jest w klatce pomiędzy dwoma dużymi samcami ........
Nie widzi ich , ale słyszy, poza tym tam jest potworny jazgot i to bardzo źle wpływa na Barego.......
Jest bardzo zestresowany i chyba w szoku - nie wie gdzie się znajduje..
nie wyprowadziłyśmy go na spacer, bo groźnie warczał i pokazywał do nas zęby:placz:
Jedna z pań pracujących tam stwierdziła , że jest lepiej i ,że był z nią dziś na spacerze, ale ja widzę, że on źle znosi pobyt w tym miejscu.....
Spróbuję pojechać jutro i zrobić tak , żeby pracownik wyprowadził go na zewnątrz i wtedy spróbować go wziąc na spacer......
Tylko obawiam się , że może być problem z powrotem do hotelu ......
Co radzicie ?
Dać mu trochę czasu na oswojenie się z sytacją ?
Może gdy przekona się , że nic mu tam nie grozi i nie dzieje się złego to się uspokoi ?
Czy lepiej za wszelką cenę zabrać go stamtąd ?[/quote]
A może ja tam pojadę?Mnie trochę zna. Może pójdzie ze mną na spacer...Może trochę się uspokoi?Co o tym myślicie?Boże, miałam nadzieję, że się pomału oswoi. Zmartwiłam się strasznie tą wiadomością...