Jump to content
Dogomania

Alpina

Members
  • Posts

    1346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alpina

  1. Ulka18 :) Proszę o wiadomość dot. Foksa. po zmarłej pani.Wzięłam go pod swoje skrzydła... Wpłata za marzec już jutro a paczka z karmą i smakołykami mam nadzieję już w tym tygodniu, najpóżniej w przyszłym, to zależy kiedy zamówiona karma do mnie przyjdzie...Właśnie przeczytałam o tym dzieleniu smakołyków. Czy Foks jest sam czy z kolegami? I iloma?:) Jeśli potrzebna jest jakaś ekstra wpłata na przykład na szczepionkę odpornościową to napisz proszę...Choć mam sama pięć mordeczek to i jemu coś skapnie ;) Ten niuniek wpadł mi do serca:lol:
  2. Dostałam wiadomości od zapracowanej Tiger.Baruś spodobał się nowemu Panu (bo to Pani go przyjmowała a Pana nie było),ma apetyt i .. już zaczyna szczekać na obcych :eviltong: Z całej siły trzymam kciuki! Specjalne podziękowania dla "wójcia" Petera -W niedalekiej przyszłości istnieją zamiary pozbawienia Barusia hym...Wigoru, że tak powiem...Już Tiger tego dopilnuje:diabloti:...
  3. Neris on coś dostał na odrobaczenie przy okazji jak odrobaczali świnie ale ile i co, to nie wiem, bo przecież książeczki nie ma...Chciałam im dać tę książeczkę bo kupiłam dla niego ale ...Szkoda słów :shake:
  4. Tiger o której mogłabyś pojechać? Ja czekałabym na przystanku w Wólce(tym przy poczcie) bo mój TZ ma klienta z samochodem i nie może ze mną pojechać...
  5. Nie mam swetra, Bazyl niezaszczepiony...Sernik owszem przyjęty ale nic pozatym...:placz:Jetem wściekła, zrezygnowana i wogóle...Wiem, że nie zawsze wszystko wypala ale dzisiaj z moich planów kompletna klapa:placz:Strasznie chciałam zaszczepić małego ale na razie mowy o tym nie ma nie ma :-( Sasiad słyszał że po szczepieniu psy zdychają....Załamka:placz: A co się przy tym nasłuchałam, to moje...Mam nadzieję,że choć uda mi się wyrwać na Stefczyka...
  6. Możliwe, że nic nie dostanę ale spróbować muszę....Najwyżej kupię od niego ten sweter lub coś innego...Tiger jeśli potrzebowała byś kierowcy to daj mi znać...Proszę...:-(
  7. Właśnie idę do sąsiada. Przyszło mi do głowy, żeby wziąć od niego jakiś sweter lub coś co nim pachnie...Dam to Baremu do klatki...Może wyciszy się trochę i uspokoi (jeśli mi coś da z ubrania) Jakby trzeba było zawieść Barego do nowego domu i byłoby czym to mam kierowcę bez względu na to czy będzie ślisko czy nie...Mam nadzieję że uda mi się pojechać na Stefczyka po południu. Napiszcie czy ten sweter do dobry pomysł. czekam bo już idę a póżniej nie bardzo bedzie jak z nim pogadać...
  8. [quote name='Tiger']Chyba jest źle ........... Byłyśmy dziś z anielicą u Barego w odwiedzinach........ Jest w klatce pomiędzy dwoma dużymi samcami ........ Nie widzi ich , ale słyszy, poza tym tam jest potworny jazgot i to bardzo źle wpływa na Barego....... Jest bardzo zestresowany i chyba w szoku - nie wie gdzie się znajduje.. nie wyprowadziłyśmy go na spacer, bo groźnie warczał i pokazywał do nas zęby:placz: Jedna z pań pracujących tam stwierdziła , że jest lepiej i ,że był z nią dziś na spacerze, ale ja widzę, że on źle znosi pobyt w tym miejscu..... Spróbuję pojechać jutro i zrobić tak , żeby pracownik wyprowadził go na zewnątrz i wtedy spróbować go wziąc na spacer...... Tylko obawiam się , że może być problem z powrotem do hotelu ...... Co radzicie ? Dać mu trochę czasu na oswojenie się z sytacją ? Może gdy przekona się , że nic mu tam nie grozi i nie dzieje się złego to się uspokoi ? Czy lepiej za wszelką cenę zabrać go stamtąd ?[/quote] A może ja tam pojadę?Mnie trochę zna. Może pójdzie ze mną na spacer...Może trochę się uspokoi?Co o tym myślicie?Boże, miałam nadzieję, że się pomału oswoi. Zmartwiłam się strasznie tą wiadomością...
  9. Właśnie upiekłam sernik na kruchym cieście z czekoladą...Idę jutro zaszczepić Bazyla - następcę Barego. Trzymajcie kciuki żeby się zgodzili.Wezmę też dobrej suchej karmy...Jak mnie pogonią to trudno... Może ten sernik zadziała... :evil_lol: Jak się uda zrobię zdjęcia Bazylowi...Ale to już chyba za wiele szczęścia by było....;) Najważniejsze żeby udało się go jakoś zaszczepić i wcisnąć im książeczkę zdrowia:diabloti:...
  10. Marlenka:) Jesteś wspaniałym człowiekiem...Jestem wdzięczna za te domki... :multi: I Tobie i Tiger i Anielicy i Kalinie i "wójciowi" co wpłacił 300 PLN i Supergodze i "wójciowi" z Zamościa oraz wszystkim, którym los Barego nie jest obojętny...Dzięki Wam świat wydaje się mniej okrutny...Dziś spotkałam swojego sąsiada...Nawet nie zapytał o psa...A przepraszam zapytał....Czy przypadkiem nie "nawalił" w samochodzie...Przypuszczam, że chciał się trochę pośmiać ale nie dałam mu do tego powodów...:shake: Postaram się jakoś pomagać następcy Barego.Już kupiłam szczepionkę odpornościową bo jeszcze nie był szczepiony...Mam też dla niego książeczkę zdrowia. Sama go zaszczepię - mam wprawę w robieniu zastrzyków- bo weterynarza napewno nie sprowadzą...No i podrzucę mu czasami jakieś gryzaki...Czasami... Bo to zależy, czy sasiad się zgodzi...(Ostatnio dostało mi się za psie ciasteczka") Ponoć mały tego nie lubi...Akurat...:shake:
  11. Chcę serdecznie podziękować wszystkim DOGOMANIAKOM- to dzięki Wam kochani Bary jest uratowany.Dzisiaj poznałam wspaniałą Panią M. -wolontariuszkę a teraz czytam, ze Bary ma do wyboru kilka domów.Chce mi się płakać ze szczęścia...:lol: Ja wiem, że jest mnóstwo psiego nieszczęścia ale Barego znam ok. trzech lat więc sami rozumiecie...To bardzo mądry i zrównoważony Onkowaty.Pierwszy raz byłam w hoteliku i sama doznałam szoku a co dopiero mówić pies który nigdzie nie wychodził z kojca....Mam nadzieję, że szok szybko minie, zresztą jeżył się na samca Amstafa i psa który szczekał na niego...(ogólnie to wszystkie się strasznie "darły")Baruś nie przepada za samcami a jeszcze w takim stersie! Jak na takie przeżycie to uwarzam, że zachował się i tak bardzo dzielnie ... Z całego serca jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc. M.M.P czyli sasiadka
×
×
  • Create New...