-
Posts
1346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alpina
-
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
Alpina replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Oj tak..Czekamy z bijącym sercem...:roll: -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Alpina replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Ano właśnie... Jeśli rzeczywiście pies jest agresywny, to jest oczywiste , że trzeba o tym lojalnie poinformować potencjalnych opiekunów..Ale jeśli jest to kłamstwo, to nie ma na takie zachowanie usprawiedliwienia bo tak jak pisze Andzia, zamyka się psu drogę do adopcji a w najlepszym razie mocno zawęża się grono osób, które podejmą ryzyko, wzięcia takiego psa pod swoją opiekę w celu udzielenia mu pomocy i resocjalizacji... Pocieszający jest w tym wszystkim fakt, że teraz sunia jest pod troskliwą opieką odpowiedzialnej osoby... Niesmaczny jest cały ten cyrk i najgorsze, że najbardziej uderzył w już i tak bardzo skrzywdzonego psa...:shake: -
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jeszcze raz - do góry.. Oj...Nelsonku biedaku... -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Alpina replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Może [B]tkacką[/B] przerosła sytuacja i nie wiedziała jak wybrnąć... Stąd te kłamstwa...Żeby się jakoś usprawiedliwić i uspokoić sumienie... Tak naprawdę, to trudno powiedzieć co w tym wszystkim tak do końca jest kłamstwem , półprawdą i prawdą...No oprócz oczywistego faktu, że sunia żyje i że nie była wysterylizowana. Smutne to bardzo ... -
Zgredek błaga o ratunek - czy pomożecie??? Zgredek za TM.
Alpina replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To ja też oddam głos na koci świat tylko proszę Zmysła o przypomnienie...:cool3: -
Trzymajcie za to kciuki... Ja jestem na prwadę dobrej myśli.. Oby tym razem się psince udało!
-
Chryste.. Ja tego nie mam odwagi obejrzeć bo jak raz obejrzałam film (parę sekund) o obdzieranych na żywca psach czy lisach i jak po obdarciu ze skóry podnosiły główki, to dostałam takiego ataku, że o mały włos TZ pogotowia nie wzywał a potem nie nadawałam się w ogóle do życia...:shake: Z reguły jestem opanowana ale jak widzę tak bestialsko dręczone zwierzęta - coś we mnie pęka... Wstyd mi, że jestem człowiekiem...
-
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
Alpina replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Pudel gryzący, to może być problem...Musi go wziać ktoś doświadczony, bo znów odda do schroniska. Kto tu ma doswiadczenie z gryzacymi psmi?....:roll::cool3:[/quote] Jak to [B]Malagos[/B] nie wiesz kto? No... [B]Bianeczka[/B] nasza oczywiście...:evil_lol: (No dobra...Już siedzę cicho...Zaraz mnie [B]Bianka[/B] zastrzeli... :evil_lol::2gunfire:) A tak na poważnie, to strasznie przykro patrzeć na te biedne mordasy...I tak jak pisze Bianka pudlowi mogą nie dać drugiej szansy.. Biedak... -
Na prawdę człowiek się wzrusza... Długowłose psy w schronie zawsze wyglądają tragicznie.. I niestety mało kto wie, że pod śmierdzącymi dredami kryje się piękny pies.. Metamorfozy jak zwykle SUUPERR!
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ja też sobie Hoopnę Nelsonka! -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
Alpina replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
I co tam u Jaguli słychać? Trochę się martwię tym zdarzeniem i reakcją nowej rodziny... Bo co będzie, jak znowu ugryzie?Pogniewają się pewnie już na dobre...:shake: -
Jestem po kolejnej rozmowie z Panią Anią... Czyli jest tak, jak przypuszczałyśmy Fredek nie lubi krzyków i rejwachu... W nowym domu panuje spokój i stabilizacja więc i pies jest spokojny. Na spacerze Pani Ania zauważyła, że jak robi sie jakiś szum czyli np.jak biegli chłopcy i krzyczeli, to Fredka trzeba trzymać..Boi się też huku petard.. Pani Ania zrobi mu szczepienie przeciwko wściekliźnie a za miesiąc dostanie szczepionkę zblokowaną - na wirusówki. Myślę, że będzie dobrze... Trzymaj się Fredek a właściwie to [B]NICO[/B] - takie imię nadały mu Panie z Długiego i pani Ania już nie zmieniała...(jak przekręciłam,o co u mnie nie trudno, to będę znowu poprawiać..;))
-
Pani [B][COLOR=Red]Ania[/COLOR][/B] a nie Maria...Przekręciłam imię:oops::oops::oops:... Właśnie do mnie dzwoniła! Pytała czy coś wiem na temat ewentualnych szczepień Fredka... No i sobie pogadałyśmy ... No sama nie wiem jak mam Wam to powiedzieć... Wszyscy są Fredkiem...ZACHWYCENI!:lol::lol::lol: "Jaki to mądry i grzeczny pies..." Żeby się odstresował wczoraj Pani Ania wychodziła z nim sześć razy w ciągu dwóch godzin...:evil_lol:"Ale wcale mi to nie przeszkadzało ..."Powiedziała... Bawiliśmy się w rzucanie ciasteczek...Fredek oczywiście nie chciał przynosić tych ciasteczek ale jak pani Ania już któreś z kolei chciała podnieść, to się koło niego położył...I patrzył na Panią Anię a ta, jak gdyby nigdy nic, podjęła ciasteczko z przed jego pyska..Fredek delikatnie capnął rękę Pani Ani i patrzył, co ona na to powie...Pani Ania wcale się tego nie przestraszyła tylko śmiejąc się zapytała spokojnie "No Niuniś jak odgryziesz mi rękę, to kto Cię będzie wtedy głaskał ?" I Fredek ją polizał po twarzy..." Muszę powiedzieć, że wszyscy są w szoku , że on tak szybko się zaaklimatyzował...Domownicy raczej nastawieni byli na nieufność i bulgoty z jego strony a on i mężowi Pani Ani już daje całusy.. "Dzisiaj rano przyszedł mój dorosły syn.." Mówi Pani Ania "A ja byłam w łazience...No więc nadsłu****ę co się też, to będzie działo bo Fredek widział syna pierwszy raz na oczy...Słyszę jak syn ciepło mówi do psa a Fredek chodzi za nim krok w krok- znaczy się pilnuje intruza..:evil_lol:Nareszcie obaj weszli do kuchni i jak syn ośmielił się otworzyć lodówkę z gardła Fredka dobiegł głuchy bulgot..Daj mu plasterek szynki mówię ...Zanim wyszłam z łazienki Fredek już leżał na kocyku w przedpokoju(bo tam obrał sobie stanowisko obserwatora)i spokojnie patrzył na syna..." "Wie Pani myśmy wszyscy myśleli, że Fredek będzie chciał spać na fotelu jak nasz poprzedni piesek ale on jak na razie woli przedpokój...A więc jutro kupimy mu spanko..." Tyle na razie mojej relacji...:loveu: I co wy Cioteczki na to?
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I Hoopla do góry Nelson! -
Aga mnie też korci zadzwonić ale...Kurcze, nie chcę się narzucać... Dzisiaj niedziela i właściwie pierwszy dzień Fredka w nowym domu. Tak myślę żeby poczekać, aż pierwsze emocje opadną... Pani Maria ma mój telefon więc myślę, że gdyby coś ...[B][COLOR=Red]Tfuj...Tfu..Tfuj..[/COLOR][/B] To na pewno by zadzwoniła... Ale kciuki nadal potrzebne.
-
Taak były ze dwie strony wcześniej, tylko mi zdjęcia wcięło i znowu wystawiłam..:evil_lol:
-
Właśnie i ja tak myślę... Bo ktoś, kto nigdy przedtem nie miał bezdomnego psa po przejściach, czasami nawet nie wie, na co się decyduje... A Pani Maria takie doświadczenie ma... Trzymaj się Fredek - ja jestem z Panią Marią w stałym kontakcie i o wszystkim będę tu informować. Acha i jeszcze nie dodałam.... Pani Maria powiedziała, że już Fredka bardzo lubi ( chyba się trochę krępowała powiedzieć, że już go kocha...:)) i że w żadnym razie do schroniska nie trafi... Zobaczymy co życie pokaże.. A ja naprawdę życzę mu z całego serca tego, żeby został i był kochany ...
-
I nastepna taka metamorfoza - ku pokrzepieniu serc... [I] Majeczka[/I] wyrzucona z samochodu starowinka -już pod cudowną opieką [B]Malagos [IMG]http://images13.fotosik.pl/72/1f531c139e271ff9med.jpg[/IMG] [/B][IMG]http://images23.fotosik.pl/76/52d9377b65bf73aamed.jpg[/IMG] [COLOR=Blue][/COLOR] I jeszcze jedna cudowna przemiana... [I] Foksia Jagiellonka[/I] z Mielca vel [I]JAGA[/I] - wyciągnięta ze schronu przez "sztab" ludzi o wielkich sercach do wspaniałego hoteliku w Niepołomicach ...Obecnie już w nowym domu.. [IMG]http://images21.fotosik.pl/405/e23893b43b8ce437.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/76/5939edb2444f718d.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5939edb2444f718d.html"] I ja czasem uwierzyć nie mogę, że to te same pieski...[/URL]
-
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
Alpina replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
O rany co to się teraz dzieje z tymi małymi bidami...Coraz to więcej wyrzucanych psów:shake: Cioteczko Malagos czyżby Ci serce drgnęło przy słowie ratlerka? :cool3::cool3::cool3: -
A więc stało się... Fredek już u nowych Państwa.. Pani Maria oswaja go z mieszkaniem..Bo to nie jest domek ale mieszkanie w bloku...Fredek często podchodzi pod drzwi..Wygląda przez balkon... Jest mocno zestresowany tą kolejną zmianą... Pani Maria wyszła z nim na długi spacer...Po powrocie nie chciał jeść...Napił się wody ..Teraz znowu szykują się na spacerek aby Fredek się trochę uspokoił... Pani Maria odebrała Fredka z pod Reala bo tam Pani Monika chciała się spotkać i oddać psa.Nie dał się ubrać w szelki - warknął na Panią Monikę więc Pani Maria wzięła go w tym co miał na sobie...Oczywiście odda Paniom obróżkę... Zapraszała mnie na wizytę za klika dni, żeby Fredek zdążył się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu.Podchodzi do niego bardzo spokojnie i ze zrozumieniem... Na moje pytanie czym Pani Monika tłumaczyła chęć oddania psa Pani Maria odpowiedziała[COLOR=Red] [B]"A wie Pani, ja nawet tej Pani o to nie pytałam..Bo i po co.." [/B][COLOR=Black] [B]Proszę Was wszystkich - trzymajcie za Fredka kciuki...Niech wreszcie znajdzie swoje miejsce na ziemi..[/B][/COLOR] [/COLOR]
-
Mikroskopijna starowinka- już w nowym, wspaniałym domu!!!!
Alpina replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Ja też trzymam kciuki! Może uda się jakoś zgrać tę podróż obu suczek:thumbs:.. -
York-shitsu piekna dlugowlosa malutka 3,5 kg sunia już w nowym domu!
Alpina replied to Mona4's topic in Już w nowym domu
Mona Ty się w ogóle ta "Panią" nie przejmuj... Ja na Twoim miejscu, wcale bym się do niej nie odzywała, bo to jakaś "ćwierćinteligentka"...Po co takiej tłumaczyć i wysyłać zdjęcia.. Ja do tej pory zapomnieć nie mogę tego jej stwierdzenia "Szczeniaczki będę pocieszne"...:angryy: Taak ..[B]To wszystko jest takie "pocieszne" jak i ona sama...[/B] Dla mnie taka osoba, to prostak bez żadnej ogłady ... Nawet trudna, życiowa sytuacja tej Pani nie upoważnia jej do naśmiewania się z kogoś, kto chce pomóc ( jak by nie patrzeć to przecież jej) psu i szuka mu domu... -
Aga jak tylko dostanę telefon od Pani, że Ferdek już jest u niej to zaraz daję Wam znać na wątku.. Agusiu ja nie mam broń Boże do Ciebie jakiś pretensji czy coś tam o telefon czy miejscowość... To nieistotne - najważniejsze żeby Fredek znalazł kochający, dobry dom i nie trafił np.po niedzieli (Bo Panie już i tak łaskę robiły że go trzymały..:shake:) do schronu!
-
To ja dodam jeszcze pieska [B]Bianki- [/B][I]Kobiego [/I]którego po siemiu latach Państwo chcieli uśpić a jak się wet. nie zgodził [I]Kobi [/I]wylądował w schronisku. Tu w schronie... [IMG]http://images21.fotosik.pl/407/d831dd4f3ee474b6med.jpg[/IMG] A teraz u [B]Bianeczki [IMG]http://images26.fotosik.pl/76/ba29c6c398bc9d27med.jpg[/IMG] [/B]