-
Posts
1346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alpina
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jeszcze raz... -
Ja wiem, że lekarze, to zawsze tak z tym odchudzaniem ale litości... Majeczka tyle ma radości co z bycia przy Pańci i z jedzonka... Ja zawsze mówię, że na coś i tak trzeba w końcu umrzeć, więc może nie odbierajmy starowince tego -wiadomo nie ma co przesadzać w karmieniu ale z tym odchudzaniem...Też nie ma co przesadzać...:lol:Najlepszy jest "złoty środek" więc.... Smacznego Majeczko!:loveu:
-
Nico dostał szału...Pogryzł nie tylko szkoleniowca ale i syna Pani Ani którego bardzo lubił... W ogóle zachowanie psa nie jest normalne - raz jest spokojny, przymilny,liże a raz dostaje szału...Być może jest tak, jak pisze Ulka18 - pies ma jakieś zmiany neurologiczne... Niezależnie od tego, jakie jest na ten temat nasze zdanie, to pies najprawdopodobniej zostanie uśpiony.. Głupotą byłoby namawianie kogoś aby jeszcze raz z nim spróbował... Ja na pewno (i pewnie nikt na tym wątku) nie maiłabym sumienia kogokolwiek narażać..
-
Oktawia ... Ja tego nie obejrzę ...A już na pewno nie obejrzę jak są tam krótko nosy...Wiesz,że je kocham nad życie i jeśli one poddawane są takiemu bestialstwu... Mam pod opieką piątkę swoich psów i muszę w miarę dobrze funkcjonować... TZ zapowiedział mi, że jeśli jeszcze raz doprowadzę się do takiego stanu jak wtedy, to wyłączy Neostradę...I wcale nie żartował... Jeśli mogę zrobić cokolwiek np.podpisać petycję , oddać swój głos...Proszę bardzo...Ale nie chce tego oglądać..Już i tak czuję się potwornie bezsilna wobec takiego okrucieństwa...
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I koło południa też...Hooopla! -
Wczoraj pani Ania do mnie nie zadzwoniła... Dzisiaj ja się nie mogę do niej dodzwonić... Mam nadzieję, że nie ma jak odebrać telefonu, choć wcale się nie zdziwię jak po prostu nie chce ze mną rozmawiać.. Może ma pretensje, bo żal to na pewno..Może nie chce mi "nawciskać"... Ja to rozumiem....Nikt tu nie jest winny ale w sercu na pewno ma żal ...W końcu to zostało pogryzione jej dziecko - dorosłe ale jednak... I ona czuje się też winna... Wiem tylko tyle, że to się stało na placu szkoleniowym...Nico dostał szału... [B]marmara_19 Pani Ania nie została pogryziona tylko jej dorosły syn...[/B]
-
[quote name='BIANKA1']Zapomniałam dodać , że Kobi przytył pół kilo :roll: U mnie chyba klimat taki , że wszyscy tyją z powietrza , lącznie ze mną :placz:[/quote] Suuper suuper że Kobuś się poprawił... A z tymi gruczołami to(muszę się pochwalić) ja sama daje radę... Przeszłam fachowe przeszkolenie i teraz jak tylko wołam "No dawać "ogony" do kontroli " to wszystkie nagle znikają ...:evil_lol:
-
Ja nadal czekam na telefon od Pani Ani... Jest mi naprawdę strasznie przykro, że do tego doszło... Aż nie wiem co mam powiedzieć tej wspaniałej kobiecie która adoptowała już trzecią z kolei psią bidę...A tu nieszczęście... Pewnie, że zawsze jest ryzyko przy takiej adopcji ale ja czuję się teraz naprawdę fatalnie... Jak tylko Pani Ania się do mnie odezwie, to opiszę Wam wszystko ...
-
Po sprzecznych informacjach od Pań z Długiego nie wiadomo było co o tym wszystkim myśleć...Nico w Fundacji w Tarnobrzegu był bardzo grzeczny..Z resztą był tam krótko..To rasowy pies więc szybciutko znalazł dom... Skąd ja mogłam wiedzieć, czy ktokolwiek na wątku jaki jest na prawdę? Uwierz [B]mch[/B], nikt tu nie chciał źle ani też, nikt na siłę nie wspierał adopcji....
-
mch Gdzie widziałaś NICO? Byłaś świadkiem tego ataku? Proszę odpisz...
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No te sę podrzucę z wieczora... -
Właśnie dostałam telefon od Pani Ani .... Właśnie jest na pogotowiu ze swoim synem...Szyją go... Nico rzucił się na syna Pani Ani i na nią ... Tyle na razie wiem... Ponieważ nie wiadomo czy był szczepiony na wściekliznę został przewieziony, według procedury, na obserwację do lecznicy na Majdanku...
-
Chiny - Corea...Przecież w tych państwach ludzie sami doświadczali okrutnych zbrodni...I niczego się nie nauczyli...Nie uwrażliwili się na cierpienie... Mój nieżyjący już dziadek, przeżył obóz...Odkąd pamiętam, nigdy nie dał skrzywdzić żadnego stworzenia i nigdy też nie pozostał obojętny na cierpienie, czy to człowieka, czy zwierzęcia... Dlatego się dziwię i nie mogę tych ludzi zrozumieć...:shake:
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jeszcze raz na pierwszą! -
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I do góry psinko! -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Alpina replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
[B]AnkaRa [/B]- chylę czoła za to, co zrobiłaś dla tej małej... -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
Alpina replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Juz tak nie napadajmy na wujka Romiego, to taki dobry wujek, juz 2giego kolaczka do domku zawiozl... Eee raczej nie powinien się obrazić na biedną ciotkę...... -
York-shitsu piekna dlugowlosa malutka 3,5 kg sunia już w nowym domu!
Alpina replied to Mona4's topic in Już w nowym domu
Po ciuchu śledzę wątek ... [B]wtatara [/B]- trzymam kciuki! -
Dzisiaj Nico dał popis...:shake: Pani Ania chciała mu zapuścić kropelki od pcheł i pies warknął i uderzył Panią Anię w rękę zębami...Był bardzo podekscytowany i już nie dał się nawet dotknąć...Zaczął okropnie szczekać... Pani Ania wyszła więc z Nico i z mężem na spacer żeby pies się uspokoił i na spacerze Nico zobaczył innego psa. Wspiął się na tylne łapy i szarpał się żeby dopaść tamtego - mąż Pani Ani trzymał go mocno więc Nico odwrócił się i porwał mu marynarkę.. Pani Ania zadzwoniła do mnie i powiedziała, że była świadoma na co się porywa... Teraz Nico jest właśnie u weterynarza żeby go obejrzał, czy nic mu nie dolega, czy nic go nie boli...Bo Pani Ania podejrzewa, że te jego napady mogą być związane z jakimś bólem który pies odczuwa.. Podejrzewa, że Nico mógł być szkolony do walk z psami bo niesamowicie agresywnie reaguje na większe psy... Po wizycie Nico ma być wykąpany u "psiego fryzjera"...Bo Pani Ania nie chce ryzykować... Poprosiłam ją aby mu bezwzględnie zakładała kaganiec- on musi chodzić w kagańcu! W nim na pewno dużo straci ze swojego animuszu... Pani Ania powiedziała, że jak nadal będzie taki, to zapisze się z nim na szkolenie... [I] Znowu telefon od Pani Ani...[/I] Nico nie dał sobie założyć kagańca - chował się za Panią Anię...(to dobrze) Pani wet. po wysłuchaniu jego historii powiedziała, że pies zostanie poddany intensywnemu szkoleniu i że klinika na Stefczyka podejmie się tego zadania. Jeśli natomiast szkolenie nie przyniesie żadnego rezultatu,to nie ma sensu już go oddawać gdzieś znowu...(uśpienie) Ale teraz nie ma o tym mowy..."[COLOR=Red]To dla mnie ostateczność..[/COLOR]."Pani Ania będzie o psa walczyć i jest dobrej myśli... W tej chwili stwierdzono u Nico potwornie zainfekowaną skórę... Pies posiada również liczne blizny po rozległych,głębokich ranach gryzionych - niektóre z nich nie są do końca wygojone..... Będzie miał zrobione kompleksowe badania i zostanie wykąpany... W najbliższych dniach zostanie poddany szkoleniu... "[COLOR=Red][B]Ja go już nigdzie nie oddam...Zrobię wszystko, żeby wyprowadzić psa na prostą...Trzymajcie za nas kciuki..".[/B][/COLOR] Jakie to szczęście, że Nico trafił na tak odpowiedzialną osobę.... Pani Ania jest lekarzem...
-
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
Alpina replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Beatko i Uleczko18, ja tak z premedytacją :cool1: nic nie napisałem gdyż: Jestem bardzo niedobrym wujkiem, który ciotki przyprawia o siwe włosy i zawal serca...:cool1: Ja też tu zaglądałam jak głupia i już kombinowałam co by tu na bazarek wystawić jak biedna Jaga przyjedzie z Beatką do Niepołomic...:cool1::cool1::cool1: Wiedziałam, że tu tylko na cioteczki można liczyć :eviltong: - Dziękuję Beatko za wspaniałe wieści... Kamień spadł mi z serca... -
[quote name='asia_pie']Alpina nie oglądaj. :shake: Ostatni filmik jest o tym jak obdzierają ze skóry ogłuszone borsuki (?), obcinają im siekierą łapki, a w trakcie obdzierania zwierzęta te odzyskują przytomność. A później już takie obdarte leżą na stosie i umierają w męczarniach. Jest pokazane jak jeden podnosi głowę i patrzy prosto w kamerę. Serce się kraje i pęka na kawałki... na tysiąc kawałków... :placz::placz::placz: Jak one cierpią... tak strasznie cierpią.................... Dlaczego takie potwory się rodzą? Po co w ogóle przychodzą na świat? :wallbash:[/quote] Jesssu...O Jesssu...:placz::placz::placz::placz::placz: :placz::placz: [COLOR=Red][B]Ale potworność...:-( :-( :-([/B][/COLOR] [B]"czym więcej zwierze jest katowane, czym więcej cierpi tym badziej ich mięso dla nich jest smakowite"................:pissed: [COLOR=Red]Nie mam na to słów...Ludzie to Bestie i potwory...:-([/COLOR] [/B]
-
Wiesz Bianka ktoś go musiał od razu zaniedbać a potem mocno ciągnąć za włoski przy czesaniu i teraz pies jest taki przewrażliwiony... Ja mam to samo z Joszką... Do wąsów, to się nie da dotknąć bo drze się wniebogłosy i capie za rękę jak tylko zbliżam grzebień... To samo jest z brzuszkiem..Jak pies był źle pielęgnowany a potem ciągnięty przy czesaniu to traci zaufanie i efekty są takie a nie inne... Ja zawsze powtarzam, że pies nie może cierpieć z winy zaniedbań swojego Pana bo potem zostaje mu uraz do końca życia i zawsze czesanie kojarzy z bólem...No to się broni...I rób potem człowieku z tym fantem co chcesz..:shake: