-
Posts
1346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alpina
-
trzymam kciuki.Oby babcia właśnie ją pokochała...
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I do góry znów! -
U mnie też dostają ale czy aby na pewno wiadomo, że to po tych uszach Kobiś się drapie? Mój wet. jest często u nas w domu i widział te uszy ale kategorycznie nie twierdził, żeby tego nie dawać... Moje się bez nich zanudzą...No i oczywiście nie wiem, czy wytrzymają bo będą smęcić a ja ... Im kupię..:oops: A rozwolnienia dostały po łapach kurzych wędzonych i już im tego nie kupuję..
-
Tak.Na pewno po sterydzie mu przeszło, to normalne ale podanie sterydu, to rozwiązanie problemu na ok. trzy tygodnie...Mój wet. też jest w podawaniu sterydu bardzo ostrożny- to już ostateczność...Po pewnym czasie organizm się przyzwyczaja i nie reaguje na steryd a do tego, to świństwo strasznie rozwala wątrobę.. Moją Barbi prawie uśmiercił steryd podany w zbyt dużej dawce... Przez trzy dni pies się wywracał, był apatyczny, lała pod siebie...To było okropne...Zmieniłam wtedy weta a na słowo steryd gęba wykrzywia mi się tak jakoś do warczenia...:cool1: Moje też od czasu do czasu gryzą uszy - u nas jest tego pełno w sklepach i świńskie i cielęce i takie białe... Już nie wiadomo co tym psom dawać do gryzienia...Ponoć psie przysmaki to najgorsza trucizna..Ale w końcu czymś muszą się zająć... Oktawia może Ty masz jakieś alternatywy zamiast wędzonych uszu? Co byś radziła ale tak życiowo nie książkowo..:evil_lol:
-
Najgorsze żeby teraz w cieczce nie była... Tzn w okresie do krycia..:shake:
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to w górę fruń! -
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=17023"]*zaba*[/URL] jaki Grzyb - przecież to[B] Roan[/B] a Ty ciągle Grzyb...:lol: Popraw się ciotko ;)
-
A może ten guz to kaszak? Przy mocnym naciśnięciu strzela taką białą "kaszą". Jedna z moich Astek to ma ...Wet kazał rozgrzewać takimi torebkami żelowymi...Ale u niego trzeba by było najpierw zbada[B]ć... Do góry mały! [/B]
-
Ja się żadnych dobrych wieści nie spodziewam odnośnie Nico... Mam tylko nadzieję, że z syn Pani Ani szybko wróci do zdrowia i że przez ten wypadek ci ludzie nie będą mieli urazu na całe życie do innych psów... Niko miał zostać poddany obserwacji z tytułu wścieklizny... Ale decyzja o jego uśpieniu została podjęta bezpośrednio po tym ataku na szkoleniowca i syna Pani Ani... Obaj porządnie oberwali... W poniedziałek skontaktuję się z lecznicą bo do Pani Ani już dzwonić nie będę..
-
Ja naprawdę nie wiem jak mam się teraz zachować bo Pani Ania moich telefonów nie odbiera.. W poniedziałek zadzwonię do lecznicy na Majdanku - może mi coś powiedzą na temat Nico... Poproszę Małgosię z fundacji w Tarnobrzegu o kontakt z Panią Anią. Pani Ania rozmawiała z Małgosią wcześniej niż ze mną no i Małgosia jest przedstawicielką fundacji...
-
Bardzo ładny! I widać że odżył...
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I z wieczora do góry mały! -
Ja też swoje kciuki trzymam... Powodzenia malutka...
-
Naprawdę przykro patrzeć... Taka biedula...I to jeszcze ze szczeniakiem...:shake:
-
Nelson nie doczekał szczęścliwego domu - juz za TM :(
Alpina replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I do góry! -
Hiii...Hiii...Hiiii...Tu ciocia Alpi...hiii...hiii..hiii Pewnie coś na poczcie przekręcili... Bo ja napisałam od Alpina...:evil_lol: A wpłata to pierwsza "rata"...;)
-
A wiecie jak teraz moje shih- tzki dziadują...:roll: Odkąd mama przyszła do domu stale przebywam u niej..A one są oczywiście z nami bo ja nie mogę bez nich żyć...No więc jak podaję jedzonko, to wiadomo, do łóżka i jest wtedy karmienie...Bo widzę przed sobą nie jedną ale cztery otwarte buzie...:evil_lol:Wieczorem jak już wracamy do siebieTZ też chce coś ciepłego i przeważnie je przed telewizorem na kanapie...Więc shih- tzki nauczone, że teraz tak łatwo można coś dostać - wystarczy przecież znależć się na łóżku -dziadują na całego...Normalnie liczą każdą łyżkę i weź im tu człowieku nie daj... Pomimo, że opędzlowały np. po ćwiartce kurczaka mają takie głodne spojrzenia...:evil_lol: I co się tu dziwić Majeczce starowince...:)
-
York-shitsu piekna dlugowlosa malutka 3,5 kg sunia już w nowym domu!
Alpina replied to Mona4's topic in Już w nowym domu
No to trzymam kciuki za malutką! Na pewno szybciutko zapomni smutek rozstania w kochającym domku..