Miki
Members-
Posts
1623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miki
-
Jak to gdzie zdjęcia? Jest aż sześć! Trochę szkoda, że takie same:-o. A ta Diara to jest ziółko!
-
I tak to Didierek został Dindierkiem :lol:. Mam nadzieję, że znajdzie szczęśliwy dom. Moniko :buzi: A co tam u naszego pieska? Nie wiem czy jutro pojadę do M. bo mój tz okulał na kręgosłup :roll: O proszę jeszcze nie zapytałam a odpowiedź już jest. :multi: Didierku - jest Cię więcej :loveu:
-
Coś strasznego z tymi psiakami. Pokazały się ogłoszenia naszego Didiera. Może ktoś będzie go chciał? Dobrze by było, bo jak wiadomo cały czas brakuje pieniędzy na hotelik a zainteresowanie wątkiem....
-
[quote name='malagos']Jak sytuacja w Myszyńcu? Bez zmian, bez psów?[/QUOTE] We wtorek rano będę przejeżdżać. Myślę, że dowiem się czy jeszcze tam są.
-
[quote name='monika083']do gory pieknisiu![/QUOTE] Prawda, że jest piękny?
-
Dziękujemy Moniko:multi::loveu:
-
Słyszałeś Didierku, będziesz miał ogłoszenia. To dobrze, bo do Polski ma wpłynąc arktyczne powietrze. Jak przetrzymają to Twoi kumple?:shake:
-
[quote name='monika083']Kto moglby napisac jakis fajny teks do ogloszen? Potrzebuje dane do ogloszen(tel.mal. miejscowosc /wojewodztwo w jakim jest pies) zamowilam dwa pakiety po 60 ogloszen , jeden bedzie dla Didiego.[/QUOTE] Kochana jesteś:multi:. Nie wiem na jaki zmienić ten tytuł, bo w tej chwili jeszcze zbieramy na Didiera, ale tam są inne pieski w tym śliczna, maleńka suczka:roll: A tekst...poza listem pożegnalnym nie jestem w stanie napisać dobrego tekstu:oops::placz:
-
Nikt nie zagląda do Didierka :shake::shake:
-
Byłoby bardzo miło, gdyby Evelin mogła się tam wybrać. Ja na razie nie mogę nic obiecać.:shake:
-
Martwię się o tamte psy. Co się z nimi stało? Czy są tam jeszcze, czy ktoś je zabrał i gdzieś wywiózł. Didierek jest bezpieczny, ale to dopiero drugi pies wywieziony z tego miasteczka. Mam nadzieję, że Agata jak wróci wstawi zdjęcie tego pierwszego. A reszta? Nie ma niby mrozu, ale... Gdyby Didierek znalazł dom, można by myśleć o następnych. A suczka? A Hultaj? Hultaj to cudowny pies, a nawet nie wiemy czy i gdzie jest :shake::shake:
-
Didierkowi potrzebny kochający dom!
-
Diara ma dobry gust!;)
-
[quote name='Neris']Bawił się bardzo ładnie, ale delikatnie. Nie dam mu Diary do kojca, bo go zdominuje i zadręczy.[/QUOTE] Co ta psina przejść musiała! A przecież Diara też nie miała lekkiego życia. Tak sobie przyszłam na Słonko popatrzeć i myślę sobie, że jakieś szczepienia trzeba mu zafundować.
-
Kochany Didierek. Nie wiem jak w "naturze", ale na zdjęciach widać, że jest nieśmiały w tych zabawach. Mam przed oczami, jak leżałał zupełnie obojętny na wszystko, co się obok niego działo.
-
[quote name='Neris']Mam nadzieję, że zdjęcia które tu zamieściłam nadadzą się do ogłoszeń. Ja niestety mam za słaby net, żeby podjąć się ogłaszania Didierka, ale według mnie on nadaje się do ogłaszania w każdej chwili![/QUOTE] I tu jest problem, bo ja nie podejmę się robienia ogłoszeń. Kiedy robiłam to pierwszy i ostatni raz w życiu zawalił mi się świat. W efekcie sama wzięłam sobie psa, którego ogłaszałam. I przysięgłam sobie, że nigdy więcej. Może jestem przesądna i leniwa, ale boję się i już. A w ogóle za dużo złego dzieje się ostatnio wokół mnie. Nie dam rady.
-
Didierkowi przydałby się kochający dom
-
[quote name='malagos']Ale co to znaczy cisza, czy nie ma juz tych psów, czy po prostu Morska zrezygnowała z pomocy, czy jeszcze coś innego? A didier jest już ogłaszany?[/QUOTE] Była tam dwa razy w świąteczny dzień i nie widziałam żadnego psa. To nie musi oznaczać, że psów nie ma. One podobno przychodziły na dworzec o określonych porach. A teraz na dworcu nie było ludzi i nie było psów. Ale jeśli tak samo będzie w zwykły dzień to będzie znaczyło, że coś się stało. Morska zrezygnowała z pomocy pisząc, że przekazuje mi prowadzenie sprawy. :roll:Niestety to jakieś nieporozumienie. Przyznaję niczego nie sprawdziłam. Gdybym wiedziała, ile wątków założyła ostatnio w bardzo krótkim czasie byłabym ostrożniejsza.
-
No dobra, zawód to zawód, ale jaki on ładny jest!! Neris, przecież on tydzień u Ciebie jest i już to widać po psie, nie tylko po zachowaniu, ale i po wyglądzie:multi::multi::multi:. Ale farciarz. A w Myszyńcu kompletna cisza:shake:
-
Co tam słychać u Didiera?
-
Podobno przychodzą na dworzec jak więcej autobusow przyjeżdża. Będę jechać pierwszego to zobaczę czy są. Gorzej, że żeby pomagać innym musimy mieć kasę, a teraz nie mamy deklaracji nawet na tego jednego. Brakuje nam 50 zł.
-
[quote name='malagos']wysłałam rano poleconym priorytetem do Neris obrożę przeciwpchelną i 5 tabletek aniprazolu, na dwa odrobaczenia. Na zdrowie![/QUOTE] Bardzo dziękujemy :loveu:
-
Monika 083 - chciałam wysłać Ci pw, ale się nie zmieściło :shake:
-
[quote name='malagos']Czy mi sie wydaje, ze tu przed zminą posta było coś o wyłapywaniu psów w Myszyńcu?.......Zaraz, zaraz, kiedy to miało być? Miki, pamiętasz?[/QUOTE] Było, ale wyłapywanie zapowiadane przez Morską się nie odbyło. Nie wiem natomiast, co mam o tym wszystkim sądzić, bo faktycznie miasteczko wyglądało inaczej niż zwykle. W świąteczny dzień nie było ani ludzi ani zwierząt.
-
[quote name='mtf zalesie']a moze te psy maja wlascicieli i na noc wracja do domow[/QUOTE] Część pewnie tak, dlatego trzeba do każdego psa indywidualnie podchodzić. Rozmawiałam tam z jednym starszym panem, który pokazywał mi, ktore psy mają domy a które nie. Rozmawiałam też z ekspedientką w sklepie i panią z bufetu na dworcu. Bufet jest w tej chwili nieczynny, ale odbył się już przetarg na użytkowanie dworca. Wydzierdżawił go jakiś facet na 3 lata i pewnie otworzy ten bufet. Wtedy łatwiej będzie o jakieś informacje.