Jump to content
Dogomania

Miki

Members
  • Posts

    1623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miki

  1. A dziś w Myszyńcu nie było żadnego psa.
  2. Może być Didier! Tam na dworcu nie reagował na zaczepki innych psów, ale zawołany bardzo się ożywiał. Może nie jest chory tylko bardzo tęsknił za swoim panem. Chodziłam z nim w Ostrołęce po stacji benzynowej i też wydało mi się, że bardzo ładnie chodzi na smyczy.
  3. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1281/e66db14fc30d2cbfmed.jpg[/IMG][/URL] Nasz owczarek [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1243/579a1ba9b484f7f0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1227/c829c3cafe5be593med.jpg[/IMG][/URL] Biedak szedł za tymi dwoma paniami. Starsza (mamuśka) uderzyła go z taką wściekłą złością. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy okazali mu serce. Szczególnie Neris dzięki której jest już bezpieczny. Pewnie nie udałoby mi się odwieźć go do innego hoteliku przed świętami.
  4. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1281/5fbb0b20cdfb5ad4med.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze jeden piesek. Bardzo młody i wesoły. Wyciągał mi rękawiczkę z ręki.
  5. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1227/803837e76b7ee656med.jpg[/IMG][/URL] To jest ta mała, biała suczka, której bardzo dawno nie widziałam. Bardzo wesoła, bez przerwy się bawi. Obok bardzo zmęczony zabawą piesek i nasz owczarek.
  6. Bardzo jestem ciekawa, jak się ma piesio. W samochodzie był bardzo zdenerwowany. Bał się. Wcale się nie dziwię. Siedział mi na kolanach. Z przodu. Prosto na niego świeciły światła mijających nas samochodów. Całkowicie zasłaniał dźwignię zmiany biegów. Mąż twierdził, że nie "dotoczy" się na piątym biegu na miejsce, więc próbował go trochę przesunąć i wtedy warczał mi bezpośrednio w nos. W końcu stanęliśmy w Ostrołęce na stacji benzynowej, żeby trochę złagodzić ten stres i rzeczywiście dalej było już lepiej. W końcu usiadł na ziemi, wtulił mi głowę gdzieś pod rękę i zasnął jak kamień. Nawet troszkę sobie westchnął. Nie było to takie głębokie westchnięcie spokojnego psa, ale było. Musimy mu chyba znaleźć jakieś robocze imię? Nio i musimy myśleć i innych psach, które tam zostały.
  7. Dziś na zmrożonym trawniku przed dworcem leży tylko jeden pies. Hultaj. Tz mówi, że to na pewno on. W końcu głaskał go już kiedyś, więc nie powinien się pomylić. A gdzie reszta?
  8. Mój tz zaraz będzie przejeźdżał autobusem przez M. Prosiłam "jak człowieka", żeby się dobrze rozejrzał. Bartdzo się denerwuję.
  9. [quote name='malagos'] Miki, powodzenia w piatek, z Hultajem :)[/QUOTE] Dzięki. To pierwszy mój taki występ. Mam nadzieję, że się uda.
  10. [quote name='mtf zalesie']za malo psow nie mozecie sie podzielic - wez jednego a reszte zostaw vivie jesli chca i wezma to niech wybieraja hotel jaki im pasuje bo psy bede na ich glowie -prywatnej osobie jeden wystarczy[/QUOTE] No ja chętnie, ale kto zapłaci Vivie?
  11. [quote name='Morska']Nie bliżej nieokreśloną, tylko góra 4 psy i to tylko dzięki uprzejmości p. P. z fundacji. Pomoże tym psom bezinteresownie poświęcając swój czas, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. Skoro dla Hultaja jest miejsce, to do Piaseczna nie trafi. Miki, czy masz dla niego transport? Hotel to jedno, a zawiezienie na miejsce to drugie.[/QUOTE] Nie czytasz wątku. Przecież napisałam, że jadę w piątek do Myszyńca. Nie piszesz też dlaczego wybrałaś tak drogi hotel skoro są dostępne tańsze?
  12. [quote name='malagos']Zniknął? Nie ma go?[/QUOTE] No jeszcze nie zniknął, ale skoro fundacja Viva ma zamiar wyłapywać bliżej nieokreśloną ilość psów w środę lub w czwartek, a ja mogę pojechać dopiero w piątek to spodziewam się go nie zastać. Poza tym cena w hotelu jest astronomiczna. jest miejsce w hotelu za 320 zł miesięczznie, ale Morskiej to nie przeszkadza. Woli zapłacić dużo więcej. Nie lubię wyciągania od ludzi pieniędzy i nie będę w tym uczestniczyć.
  13. No tak. To kto się cieszył, że Hultaj trafi do Neris ten się lekko pośpieszył. To ciekawe. Jest hotel, jest transport, są pieniądze. Tylko psa nie będzie. Można powiedzieć, że moja prośba o współpracę została odrzucona. Cóż mi pozostało?
  14. [quote name='mtf zalesie']nie odczulam ze kogos tu sie traktuje bez szacunku ,otrzymalam pw czy moge pomoc w transporcie i moze moglabym pomoc,watek czytam i w zaleznosci od planow postaram sie pomoc[/QUOTE] Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Na pewno się przyda. Pojadę w tym tygodniu po jednego psa. Nie wiem, czy uda się go przywieźć. Postaram się zrobić zdjęcia kolejnym. Będziemy wiecej o nich wiedzieć. Wątek przeniosł się ostatnio na pw. Mam nadzieję, że wróci na swoje miejsce.
  15. Ponieważ otrzymałam pw od Morskiej w której pisze "jestem w trakcie ustawiania transportu, to możesz się zająć załatwianiem miejsc pobytu dla tych psów" chcę oświadczyć, co następuje: Obie z Agata Kawecką nie znałyśmy się wcześniej. Obie poruszone widokiem psów na dworcu założyłyśmy podobne wątki (ona na Miau). Agata zdążyła już pomóc jednemu psu - okulałemu owczarkowi. Wyleczyła go, odkarmiła i znalazła mu kochający dom. Teraz nie ma jej w kraju, ale obie chciałybyśmy, [U]aby wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące psów opisanych w tym wątku były podejmowane w konsultacji z nami.[/U] Chcę podkreślić, że [B]jesteśmy całkowicie przeciwne łapaniu i wywożeniu tych psów do schroniska[/B]. Jest rzeczą pewną, że mieszkańcy tego miasteczka dokarmiają te zwierzęta, inaczej bowiem dawno by ich tam nie było. Ludzie mają tam dużo swoich psów i nie jest wykluczone, kiedy przyjdzie zima zdecydują się pomoc. Dodam również, że za bezcelowe uważam załatwianie następnych hotelików w momencie, kiedy nie mamy funduszy na ich opłacenie. Rozumiem przez to, że dopóki na koncie fundacji nie zbierze się odpowiednia kwota, nie można wysyłac psa do hotelu, skazując go tym samym na niepewny los. Przez odpowiednią kwotę rozumiem taką, którą wszyscy uznamy za wystarczającą. Przypominam, że musimy się kierować zasadą " [U]po pierwsze - nie szkodzić[/U]", a nie chęcią zapewnienia sobie spokojnego sumienia w wigilijny wieczór. Nie wiem jak w innych rejonach Polski, ale wiem, że na pólnocy Mazowsza jest co najmniej kilka miejscowości, po których biegają bezpańskie psy. Zwierzęta opisane w tym wątku nie stanowią jakiegoś wielkiego odstępstwa od normy. Potrzebna jest zmiana prawa i zmiana mentalności ludzi. Na miejsu tych psów natychmiast pojawią się nowe. Kto tego nie rozumie niech raczej zajmie się czymś innym, bo obrażanie ludzi, którzy angażują swój czas i pieniądze, do niczego nie prowadzi. Nieprzemyślane decyzje mogą przynieść więcej złego niż dobrego, dlatego bardzo proszę o spokojne, przemyślane i [B]wspólne[/B] działanie.
  16. Nikt do nas nie zagląda :shake:
  17. Dawno nie byłam w Myszyńcu. Próbuję sobie wyobrazić, gdzie psiaki śpią.
  18. [quote name='malagos']i ile na transport trzeba?[/QUOTE] Tak naprawdę nie mam pojęcia.
  19. [quote name='monika083']u sylwiaso? jaki koszt?[/QUOTE] Nie u Sylwiaso. Koszt nie będzie zbyt duży.
  20. [quote name='monika083']zdaje sie, ze ja pytalam o miejsce.[/QUOTE] A to ja już rozmawiałam z hotelikiem.
  21. Hultajek ma zagwarantowane miejsce w hotelu. Już niedługo będzie go można zawieźć. Trzeba zacząć myśleć o transporcie:multi:
  22. [quote name='sylwiaso']cioteczki kto pisał do mnie w sprawie hoteliku proszę o kontakt![/QUOTE] A kto pisał? Wczoraj mój tz jechał przez Myszyniec. Ciemno już było. Żadnego pieska nie widział:shake: .
  23. [quote name='Morska']Czy ja gdziekolwiek napisałam, że obarczam Miki całością? Może źle piszę. Czyli jak rozumiem, lepiej zostawić psy tam gdzie są? Też rozwiązanie, może masz lepszy pomysł, z chęcią przeczytam. Zawsze 1 miesiąc to więcej czasu na poszukanie innego rozwiązania, domów tymczasowych lub stałych. Ostatecznie można oczywiście oddać psy do schroniska, ale taką ewentualność traktuję zawsze jako ostateczność. Czekam obecnie na odpowiedź od Vivy. Od tej fundacji będzie zależeć dalszy tok sprawy.[/QUOTE] Bardzo proszę bez złych emocji. Przecież wszystkim nam chodzi o to samo. Nie piszesz, co się dzieje. Każda z nas ma prawo do niepokoju. Szczególnie te z nas, ktore ratują zwierzęta od wielu lat.
  24. Ja to się boję, że któregoś dnia ktoś powie, że "trzeba z tym zrobić porządek", bo niebezpiecznie, bo to, bo tamto. I wtedy...
  25. [quote name='monika083']powiem Wam szczerze, ze ciezko uzbierac 300-400 zl stalych deklaracji a co dopiero 4 tys, to obled, trzeba faktycznie szukac jakis tanszych dt...wiadomo, ze dt za karme t najlepsza opcja ale gdzie takowe znalezc...[/QUOTE] No właśnie, gdzie znaleźć?
×
×
  • Create New...