Miki
Members-
Posts
1623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miki
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1241/bd9e5030ae262404med.jpg[/IMG][/URL] To jest zdjęcie Owczarka. Widać mniej więcej, jaki jest chudy i ropiejącą ranę na barku.
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1214/823afeeed280f5d2med.jpg[/IMG][/URL] To myślę, że jest Hultaj
-
Byłam dziś w Myszyńcu. Postaram się wstawić zdjęcia. Nie wiem czy umiem. Mój tz wstrząśnięty. Psy bezpośrednio na szosie. No nie wiem, złe hoteliki za 600 zł/miesiąc. Sprawa jest beznadziejna. Tylko schonisko założyć.:placz::placz::placz:
-
[quote name='Neris']Ja nic nie mogę zadeklarować, przepraszam:([/QUOTE] Neris, Ty nie przepraszaj, a powiedz wiesz coś o jakimś miejscu, gdzie można umieścić psa?
-
Wybieram się jutro do Myszyńca. Może uda mi się zrobić więcej zdjęć. Tylko co z tego? Potrzebne są deklaracje wpłat i hotelik lub tymczas. Czy ktoś wie coś o wolnym tymczasie?
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Kochane wielbicielki Patosa! Zapraszam Was na wątek Myszyńca. Ja nie wiem, co mam z tym w ogóle zrobić. Sprawa wydaje się beznadziejna, jak beznadziejna jest nasza rzeczywistość. Ale Patos znalazł dom dzięki naszym wspólnym staraniom. Może wsród stada porzuconych w Myszyńcu psów też znajdzie się jakiś Patos. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/216771-Dramat-w-Myszyńcu[/URL] Zajrzyjcie proszę, może coś doradzicie. -
Właśnie. Szukamy hotelu albo płatnego tymczasu. Tylko chyba nie jakoś koszmarnie daleko.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Miki replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję, że Żabąg dobrze się trzyma przez te brzydkie dni. -
[quote name='monika083']a w poblizu sa jakies dogo-hoteliki? U Ani w Brodnicy sa miejsca kojcowe wolne, nie wiem czy sa juz jakies deklaracje? Ja jak pisalam moge dac tylko 20zl /msc.[/QUOTE] Chyba w pobliżu dogo-hotelik to dopiero u Ani w Brodnicy. A ile kasy potrzeba zebrać? Wydaje mi się, że umieszczenie psów w kojcu jest najważniejsze. Bo jak tu szukać domu dla psa, ktory lata po szosie? Serce mialem w gardle , jak na to patrzyłam.
-
Bardzo proszę o pomoc. To jest mój pierwszy wątek i nie umiem wielu rzeczy. W dodatku moj mazurski internet ledwo działa. Czy ktoś ma jakiś pomysł na tymczas? Są już pierwsze deklaracje. Ja deklarowałam - 100 zł miesięcznie Monika 083 - 20 zl miesięcznie Kto następny? Gdyby zebrać potrzebną kwotę do 13.12. Agata mogłaby odwieźć psa. Jedno życie byłoby uratowane. W niedzielę postaram się wstawić więcej zdjęć tych psow i kolejnych.
-
Wpiszę do pierwszego postu, tylko trochę poźniej. Przyjechałam tu do pracy i muszę się ostro sprężać. W niedzielę znowu będę w Myszyńcu. Może będzie Hultaj i sunia
-
Ja też mam dużo zdjęć. Tylko nie mam dziś możliwości wstawienia. Dopiero jak wrocę do domu. Pieski były jak nam się wydawalo 3. Był jeszcze taki lekko pitbullowaty, bardzo bojący się wszystkiego, z podwiniętym ogonem. Jak odjeżdżał moj autobus pojawiły się jeszcze dwa. Spróbuję wieczorem opisać porządnie tego owczarka. To jest bardzo ładny pies i bardzo miły. Tylko, że one tam latają między samochodami. Nie jadą one jakoś szybko, ale tir za tirem, trudno przejść na drugą stronę ulicy. Może chociaż tymczas płatny dla tego owczarka, nim będzie za poźno. On jest młody. Cały czas w ruchu. Boję się o niego. No i nie spotkałyśmy tych z tytułu wątku, ale ponoć gdzieś są.
-
Jak będę w Myszyńcu wyślę smsa.
-
A o której będziesz? Jak mi się uda wstać na autobus do Szczytna będę jutro między 9 a 11
-
Nie zaglądałam ostatnio na dogo z czytej bezsilności. Ale jutro będę przejeżdżać przez Myszyniec. Widzę, że piesków jest znacznie więcej niż mi się zdawało. Ale są takie miłe. Bardzo chcę im pomóc. Ale widzę, że z paniami z dworca mogę jutro nie móc rozmawiać. Ja też bardzo proszę o tymczas dla tej dwójki. Mogę zadeklarować 100 zł miesięcznie na ten cel.
-
Jeździłam ostatnio parę razy - psów nie było. Pomyślalam - no trudno, a może rzeczywiście poszły do domu. Wczoraj też ich nie było. Postoju nie ma, więc nie wysiadam. Ale ktoś bilet kupuje, więc stoimy. Patrzę idzie jakaś młoda osoba, pieska rasowego na rękach niesie, a za nią idzie....wypatrywany przeze mnie pies, a za nim ten drugi. Wtedy zauważyłam, że na rogu dworca śpią jeszcze dwa bardzo kudłate rudzielce. Wysiąść z autobusu nie mogłam, bo miałam pilną sprawę w W-wie. To tak jak Malagos pisze, tam wszędzie jest pełno psów. Wczoraj widziałam trzy małe czarne chodzące po polach daleko od jakiejś wsi i dwa duże. Co się z tymi ludźmi dzieje? Chociaż muszę się ukrywać przed rodziną pojadę tam jednak. No, ale cztery? Ręce opadają.
-
Spróbuję porozmawiać tam z ludźmi. A może Bebcikowi uda się coś ustalić?
-
No i nie znalazłam dzisiaj tej ślicznej suni i jej towarzysza w Myszyńcu.:-(
-
[quote name='monika083']i cos wiadomo o psiaczkach? Zima idzie, trzeba cos myslec.[/QUOTE] Trzeba. Obmyśliłam sobie plan podróży. Czekam tylko kiedy mnie rodzina puści. Mam nadzieję, że będzie to jutro lub pojutrze.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Wiem, że Irenka działa i pamięta o swoich pupilach. Nie może być inaczej. Brakuje mi jej. Cóż wysyłam fluidy z pozdrowieniami i cierpliwie czekam na wieści od Patosińskiego. -
[quote name='monika083']Miki, a jestes pewna, ze pieski sa bezpanskie? Kurcze, jesli bedzie jakies miejsce w hoteliku, czy dt to moge dorzucic 20zl /msc.Wiem ,ze w hoteliku w Brodnicy u Ani jest zdaje sie 8 wolnych miejsc kojcowych. Jesli pieski sie znaja, moglyby byc razem w jednym,moze byloby taniej?[/QUOTE] Wiesz, kiedy je widziałam wyglądały zdecydowanie na bezpańskie. Po pierwsze kiedyś ich tam nie było a od pewnego czasu stale są. Po drugie są bardzo chude. Po trzecie wyraźnie zaczepiały ludzi. Ale oczywiście rozumiem, że trzeba się popytać na dworcu. Tylko dojechać tam nie mogę w tej chwili.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Miki replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
No taka cisza u Patuli. Brakuje Irenki bardzo, a ja swój pierwszy wątek założyłam i nie mam się komu w rękaw wypłakać, że nawet zdjęć nie mam. Patosku to takie dwie bidy jak Ty. I to po sąsiedzku. Tobie piesku się udało, może i im się uda... -
[quote name='bebcik']Ja, niestety mało czasowa jestem aby pojechac osobiscie ale będę szukać karmiciela :) kupie karme i poproszę o dokarmianie. To wszystko co moge zrobic :([/QUOTE] Bardzo dziękuję. Ze swojej strony postaram się pojechać z przesiadką Myszyńcu. Inaczej to znowu nic się nie dowiem. Deklaruję pomoc finansową w karmieniu. Nie mam też pojęcia czy one mają jakiś dostęp do wody:shake:
-
No i nie byłam wczoraj . Miałam psio-ludzką awanturę w domu i nie dolewałam oliwy do ognia. Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu pojadę.
-
Ciężko jest znaleźć dom dla czystgo, grzecznego psa leżącego na kanapie. A pies biegający po ulicy to zadanie wjątkowo trudne. Ale one wydawały się takie przyjacielskie, wesołe mimo wszystko. Jutro pojadę, tyle że późno już będzie. Mam nadzieję, że będą.