Miki
Members-
Posts
1623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miki
-
Na wątku cisza kompletna. Nie oznacza to jednak, że psów nie ma. Są i potrzebują pomocy. Jak przejeżdżam samochodem daję im jeść. Najgorzej wyglądała sytuacja tego małego chudziaka z przystanku w Kadzidle. Mrozy -18, a on na śniegu. Zresztą nie tylko on. Wczoraj go nie było, zostawiłam mu jednak jedzenie. Mam nadzieję, że przyszedł. Poprzednio chciałam mu zrobić zdjęcia, ale tak mie oszczekał, że nie chciałam go bardziej denerwować. Tylko dredy fruwały na łysym ogonie. Może dzisiaj będzie?
-
Oj no co? Tyle czasu musiała stać ze spuszczonymi uszami, żeby ktoś rzucił jakiś ochłap a teraz ma dom. Nie wie przecież, że to tymczas. Myśli, że trafiła do raju!
-
Nikt do was biedaki nie zagląda :shake: a zima za pasem. Jutro jadę.
-
Shila zgarnęła z szosy do bagażnika dużą suczkę z siódemką szczeniaków. Podziwiam ją, bo nie wiem czy też tak bym postąpiła. Czy nie bałabym się reakcji rodziny. Pilnie potrzebna pomoc finansowa na karmę i szczepienia dla maluchów. Pomóżmy zadbać o te maluchy. [IMG]http://i46.tinypic.com/2myneyb.jpg[/IMG] Na dobry początek deklaruję 10 zł. Czy ktoś pójdzie w moje ślady???? :modla:
-
[quote name='shila1404']Co więc mam zrobić ?[/QUOTE] Poproś o pomoc finansową w tytule wątku. Nie wiem - prośba o allegro cegiełkowe lub wpłaty na szczepienia i karmę dla szczeniąt. Zaopiekowałaś się tymi psiakami, zrobiłaś wielką rzecz, ale ja bym zmieniła tytuł wątku i w pierwszym poście napisała, że potrzebna jest pomoc finansowa. Że potrzebna karma i kasa na szczepienia. To bardzo ważne. Nie możesz zostać z tym sama.
-
[quote name='shila1404']Nie wiem czy to coś da bo psów potrzebujących jest dużo a kasy mało :( W tym weekend wydam szczeniaki osobom chętnym a dla reszty postaram się załatwić szczepionki.[/QUOTE] Powinno dać, może jakieś allegro cegiełkowe czy coś. Powinno coś dać. Najgorzej o stałe deklaracje, ale takie o jednorazowe na szczeniaki? Trzeba próbować
-
Jesteś wielka, że zajęłaś się pieskami i ich mamą. :loveu: Wiem, że taka uwowa może kogoś zniechęcić, ale z drugiej strony ludzie mogą nie być całkiem świadomi, jak bardzo jest to ważne. Myślę, że trzeba próbować z taką umową. Nie wiem, część ludzi nie chce kastracji. No, ale sterylizacja jest całkiem konieczna przecież. Chyba, że sunia całe życie spędza w mieście w mieszkaniu i na smyczy.
-
Okropna jestem. Neris tak ładnie napisała, a ja nic. Jazda z jamniczką to była sama przyjemność. Teraz śledzę jej leczenie na fb. Co do jazgotliwej Tajtaj - opłaciłam jej bazarek ogłoszeniowy ( i tem białemu jakiemuś też). Potrzebne teraz ogłoszenia. Nad Tają będę myśleć, chociaż mojej schorowanej głowie sprawia to duży ból.:evil_lol: Nie pisałam o mojej ostatniej jeździe. Chyba mnie jakaś znieczulica opadła. Rozogi przespałam, Myszyniec - 3, Kadzidło - kudłatek, Szelków - przejechany mały rudzio:-( Jak tu żyć?
-
To teraz wiem, gdzie szukać w tych Rozogach. Myślalam wcześniej, że to bardziej w "centrum". Dzisiaj piesków tam nie widziałam. Był nowy rudy i jamnikowaty w M. I ten mały kudłacz w Kadzidle. One wszystkie mogą skończyć pod kołami:placz:
-
Tak większość się chowa, ale to są kryjówki np. w rogu budynku albo pod ławką. Chronią chyba tylko przed wzrokiem :shake:. A jak już mają całkiem dosyć, leżą jak Didier na środku, obojętne na wszystko.:-(