-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
[quote name='ala']Aniu,bardzo dziękuję za uaktualnienia i jeszcze raz przepraszam,że tak długo to trwało.Postaram się teraz wszystko rozliczać na bieżąco:oops: Na pewno p.Zbyszek ucieszyłby się z Twoich prezentów,bo Święta musi spędzić razem z Aresem i Kotem w altanie:-(A podarowne przez Ciebie dekoracje pozwolą mu stowrzyć chociaż namiastkę Świąt.Jutro jestem od rana w pracy to możesz do mnie zadzwonić:smile:[/QUOTE] Alu, trochę za późno odczytałam i z telefonu nici dzisiaj. Zadzwonię w poniedziałek, jeśli pozwolisz i podrzucę te rzeczy do Ciebie, do pracy, w tygodniu :). Absolutnie, Alutku, nie przepraszaj. To są tylko formalne "drobiazgi" ;). Cieszę się tez ogromnie, że - dzięki darczyńcom i teraz ostatniej wpłacie kasia_r - nie ma już minusa :).
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Nemuś będzie znowu w programie w najbliższy czwartek. Może tym razem... -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Ta druga pani odpisała z pytaniem o sterylkę, bo ma pieska niewykastrowanego. -
Umieściłam na pierwszej - bez skanów - dla mnie ok ;). Dzięki, Alu. Alu, mam trochę ozdób choinkowych i świątecznych drobiazgów. Nie wiem, czy pan Zbyszek obchodzi tak Święta, ale jeśli obchodzi, może sprawiłoby mu to radość... Tak mało ma jej na codzień? Jak myślisz? Może moglibyśmy wyczarować w Jego altance trochę świątecznego nastroju? (Mogłabym Ci je przekazać (razem z zapomnianą kołdrą)).
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Aha, heparegen i kolejny zapas karsivanu kupię we wtorek. Do tegop czasu Martysia wcina heparegen z zapasów hotelu - dzięki, Bożenko :) -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dziekuję Ci ogromnie:). Zapytam o nią dr Kobiałkę. Martysia jadła początkowo, fakt, że bardzo niechętnie, rozmoczoną suchą karmę. Napewno będzie to ogromna pomoc dla jej wątroby, bo chociaż zminimalizowaliśmy ilość białka, to jednak nie to samo, co specjalistyczna karma... Dzisiaj mamy dzień dobrych wieści :). Dzwoniła Bożenka (właściwie to z wrażenia najpierw wczoraj ok. 22 - nie mogłam odebrać) - z wieścią, że Martysia polizała Ją po twarzy! Wspięła się przednimi łapkami dwa razy na Jej kolana, kiedy Bożenka przykucnęła i mówiła do Niej i za drugim razem polizała ją. Dawała tez znać popiskiwaniem (pierwszy raz), że chce wyjść z kojca. Nie wiem, mam wrażenie, że ona powolutku przypomina sobie różne psie zachowania. Ogromnie dziękuję Beatce :) - Foksi i Dżekusiowi - bo, po ogłoszeniu w gazecie innego niewidomego psiaka zadzwoniła pani, która chciałaby być dt dla psów w potrzebie. Beatka opowiedziała Jej o Martysi. Wysłałam tej pani informacje o suni (prosiła o to), czekam na odzew. Jest szansa... Dziękuję również serdecznie pani Kasi, która organizowała niedawno aukcję na potrzebujące zwierzęta i - dzięki informacji, którą dostała od Foksii Dżekusia o Martysi, przekazała za pośrednictwem TOZu na jej rzecz 150zł :) -
Alu :), prześlij mi proszę wpłaty i wydatki - wkleję na pierwszą stronę - nie podpadniemy modowi ;)
-
Niesamowita jest ta różnica między śmiercią a... śmiercią. Umieranie po latach dobrego życia i odchodzenie niczyje z miejsca niczyjego... :(. Wiem, jak płaczesz, Beatko, dużo tego wszystkiego naraz :(. Trzymaj się...
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z dr Kobiałką - nie wiem, czemu mocznik nie wzbudził niepokoju poprzedniej wet i było zielone światło na zabieg. Poprzednio mocznik nie był w normie a alat w porządku. Teraz mocznik doszedł do normy a poszalał alat. Jednym słowem - wątroba. Przez trzy tygodnie heparegen, dieta niskobiałkowa i powtórka. We wtorek o 9.00 bedziemy u dr Chwastowskiej zbadać serce. (A ja muszę znaleźć jakieś źródło edukujkujące w kwestiach samodzielnej interpretacji wyników badań, bo nie znoszę się dziwić w tych sprawach :() -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
To nic, piątek blisko ;) -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Widzi, ale rozwiązanie będzie zależało od stanu serca. Ponieważ guz - wyraźny i widoczny - jest, ale nie jest w stanie krytycznym (jak czasem bywa, że może zaraz pęknąć), a serce mimo że stetoskopowo ok., jest na zdjęciu wyraźnie powiększone, zaczniemy od serca. Guz może "chwilę" poczekać. Umówiłam Martysię na czwartek, ale będę niestety musiała przepisać ją na wtorek, jak się uda. Z dr Chwastowską miałam już nieraz doczynienia i wierzę, że w duecie z dr Kobiałką wyprowadzą Martynkę, tak jak było np. z Teklusią - która ciągnęła guzy z obu listw po ziemi, miała cysty na jajnikach, przepuklinę, bardzo chore serce i masakryczny stan zapalny zębów. Po operacji ubyło pół psa. A teraz te pół psa już od roku rządzi w swoim wspaniałym stałym domu i cieszy się życiem :). Wierzę, że z Martysia też się uda. Próbuję się dzisiaj bezskutecznie dodzwonić się do lecznicy. Irenko, narazie wstrzymajmy się może proszeniem Biafry - Bożenka obiecała, że postara się o słomę od okolicznych gospodarstw, także może nie będzie sensu wozić. Pada. Jest wilgotno. Czy ta starsza pani odezwała sie może do Ciebie? -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Na rtg wyszło [U]powiększone serduszko[/U] :(. Dr Kobiałka stwierdził, że może teoretycznie operować, ale ponieważ guz nie wygląda tragicznie, nie ma przerzutów, oczywistym jest się jednak wstrzymać. Tak też trzeba zrobić, nie ma powodu ryzykować - zapisałam małą do dr Chwastowskiej (kardiolog). Powtórzyliśmy też krew - bo chociaż zdaniem dr Telegi wynik jest w miarę aktualny, zdaniem Kobiałki czas na powtórkę ze względu na poprzedni mocznik, który nie budził niepokoju dr Telegi (pod kątem zabiegów), ale u Kobiałki tak. Wynik skonsultuję jutro. Postanowiłam "celować" do końca raczej już w Kobiałkę. Co do oczu, nie wdrażaliśmy do tej pory kropel ze względu na niewykonalność kuracji z powodu stresu Martynki - rada wet podyktowana była tym, że stan nie jest zaawansowany, nie boli i ważniejszy był tak naprawdę czas na spokojne dojście do siebie. Ale Martysia czuje się lepiej psychicznie (nie napiszę "dobrze") i rzeczywiście pora chyba spróbować zakraplać, bo stan sam - jaki by nie był - pewnie będzie się raczej pogłębiać niż odwrotnie. Martysia była ogromnie dzielna. Najpierw poszłyśmy na spacer - i po raz pierwszy widziałam u Niej [U]podniesiony ogonek [/U]:). Truchtała sobie dumnie po chodniku - bardzo dobrze jej szło na prostej powierzchni wzdłuż krawężnika. Po wizycie w lecznicy ogon opadł - ale trudno się dziwić. W samochodzie zauważyłam też pierwszy raz taki odruch - kiedy auto staje psy często próbują się rozejrzeć, spojrzeć przez okno. Właśnie kiedy się zatrzymaliśmy, Martysia wspięła się na mnie z takim odruchem, jakby się rozglądała. To był moment, niepozorny, ale dla mnie niesamowity. Krzyś mówi "ona jest delikatna jak kotek". ...Jest taka, że nie chcesz jej odwozić, chcesz przy niej być - Martynka nie da się tulić, nie reaguje żywo na swoje imię, nie może zaglądać przenikliwie w twoje oczy, nie macha ogonem, jest bardzo cicha - taki wyjątkowy pies pośród psów - ale bardzo chcesz przy niej być, właśnie przy niej - uszanować ją, ochronić, cieszyć się z jej akceptacji. Nigdy jeszcze nie spotkałam takiego psa... Dzięki za rady dotyczące ogłoszeń - napiszę do tych osób z prośbą o pomoc. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Bożenka też się zastanawia i twierdzi, że wydaje się, że jednak to nie jest calkowite ociemnienie. Chciałabym, żeby tak było, nie wiem, może tak, a może Martynka poznała już trochę otoczenie. Jednak do tej pory potrafi wejść we framugę przy wychodzeniu z kojca... Odpowiedź weta - "Możliwe". To tak jak było, Irenko, w przypadku Fredzia/Tadzia - w schronisku wet twierdził, że możliwe, że trochę widzi, bo to typowe - światłocienie, duże kontrasty np. Możliwe, że do Martysi tez docierają takie bodźce. Jak Martynka dojdzie trochę do siebie, pomyślę spokojnie o konsultacji z okulistą, mimo że dwóch "zwykłych" wetów stwierdziło, żeby w tej kwestii raczej dać jej już spokój. Jadę zaraz. Dzwoniłam dzisiaj i dowiedziałam się, że Martysia zdziwiona i obrażona, bo... nie dotała o dziewiątej miseczki - no, musi byc na czczo i strasznie jej się to nie podoba ;) -
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
salibinka replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam sobie, bo miałam okazję poznać Brutuska w hotelu - żywe srebro :). Jest bardzo wesoły, skoczny, elokwentny, lubi serek biały :) -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że jesteś z nami, obraczus, dzięki :) (I jeszcze jedno - Irenko, aniołek został w samochodzie... :() -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Martynka troszkę już przytyła. Dzisiaj był większy ruch i mała była bardziej zdezorientowana, ale nie wzgardziła twarożkiem i spacerem po ogrodzie. Podjadła, pochodziła, pobiegała i szybciutko poszła spać. Wolałabym, żeby na przyszłość miała jednak słomę zamiast kołder i kocy, bo słoma tak nie chłonie wilgoci. Wpakuję słomę w poszewki pościelowe, żeby się nie rozchodziła na boki na dnie, a po bokach upchamy słomę luzem - będzie cieplej i przyjemniej. Od Irenaka Martynka dostała też pojemniczek gotowanego mięska, dzięki Irenko :). Mam nadzieję, że trochę zdjęć się jednak uda mimo zmroków i biegania Martynki (trudno ją uchwycić). Miałam dzisiaj doczynienia z bandą tworogożerców, które chciały mnie pożreć razem z twarogiem :) ;) i Martysia zdecydowanie wygrywa w kategorii - najdelikatniejszy, najsubtelniejszy tworogożerca pod słońcem :). Denerwuję się bardzo poniedziałkiem i jednoczesnie wierzę, że wszystko się uda i może już w przyszłym tygodniu będzie można zacząć ogłoszenia dla maleńkiej. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Działa! Mam ogromną prośbę wobec tego - mogłabyś też wkleić, Irenko, na wątek krakowski? Ja próbowałam - bez skutku :(. Pani Iwona nie zdecydowała się na dt dla Martynki - dwie staruszki po operacjach to jednak zbyt duże obciążenie dla Niej. Dzięki, Irenko, że próbowałaś. Martynka ma jednak miejsce na pierwsze dni po operacji w ciepłym pomieszczeniu w hotelu (w domu), więc poradzimy sobie jakoś. Jutro też znowu uskuteczniamy SOCJALIZUJĄCE OKŁADY TWAROGOWE ;) -
Rudzia - Bianca, mnie się Twój link otworzył - jak to zrobiłaś, że poprawiłaś - link do mojej aukcji za nic nie chce zaskoczyć :(, nie mam jak jej reklamować - ozdoby są piękne a Martynka idzie na operację, potrzeba funduszy a czas biegnie :(.
-
Ares piękny! Dostojny, spokojny - pewnie właśnie zjadł obiad ;) - taki ma błogi wyraz pycha. Alu, zdrowiej szybciutko. Taki czas, że nie sprzyja zdrowiu, ech... A galeria Twoich kochań baardzo by się przydała tutaj - miałaby właściwości terapeutyczne - jak się widzi taką szczęśliwą gromadę, to wszystko wydaje się jaśniejsze :). A ja bym też chętnie poczytała o nich - bo w takim stadzie musi być i ciekawie i wesoło...
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Natknęłam się ostatnio na uroczą książeczkę o kwestiach zwierzęcej duszy - kochane dzieci, pies - tak jak człowiek - może być mądry albo głupi - ha, ha - autorstwa Benedyktyna - ojca Leona. Benedyktyni przeistoczyli się we Franciszkanów, co zrozumiałe i postanowiłam Franciszkanów poprosić o pomoc w szukaniu domu dla Psa, który - gdyby pech istniał - miałby właśnie pecha. Gigantycznego, tłustego pecha. Nemeczku, Nemeczku... :( -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
No i wygląda na to, że - stary użytkownik dogo - nie umiem wkleić linków - nie umie nawet mój osobisty informatyk! Niie działa uparcie, idę się powiesić :(. Nie mniej, jeśli ktoś chciałby poszukać przez dział "Bazarki" - serdecznie zapraszam. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wklejam raz jeszcze link do aukcji - powinno byc już dobrze: [URL="http://www.dogomania.pl/174872-PiAE-kne-rAE-cznie-wykonane-ozdoby-choinkowe-na-operacjAE-i-potrzeby-martynki"]http://www.dogomania.pl/threads/174872-PiAE-kne-rAE-cznie-wykonane-ozdoby-choinkowe-na-operacjAE-i-potrzeby-martynki[/URL] -
http://www.dogomania.pl/threads/174872-PiAE-kne-rAE-cznie-wykonane-ozdoby-choinkowe-na-operacjAE-i-potrzeby-martynki
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
To czekamy do jutra na odpowiedź pani Iwony :). Jak będzie z Jej strony na tak, podjadę tam i porozmawiam. Muszę mieć pewność, że pani Iwona jest w pełni świadoma wszystkiego, co wiąże się z wzięciem właśnie Martynki do dt i że jest na to gotowa. Jeśli będzie trzeba, można przełożyć zabieg o tydzień, będzie tylko już pewnie trzeba powtórzyć krew - ale to nawet lepiej. Dzięki, Irenko :) -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Hmm, z działu "Bazarek" strona się otwiera, ale też znowu nie wszystkie foty widać. Tu link nie działa. Nie wiem, co się dzieje :(. Muszę zmykać, ale wieczorem spróbuję przekleić zdjęcia jeszcze raz. Nie wiem, czy to ja, czy to dogo.