Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. Isadora, dzięki serdeczne, jutro postaram się wysłać pieniążki na kolejne. Tamb obiecała Nemusiowi ogłoszenie w DP za ok. dwa tygodnie. Więc mamy kolejną szansę.
  2. W to nie watpię. Żaden normalny człowiek nie wyda psa w ciemno. W moim odczuciu to nie żadne piętrzenie trudności przez obecnego opiekuna, tylko podstawowe wymagania.
  3. Za pierwszym razem całkiem nieźle, chociaż gliniasta, po spacerze musieliśmy poprawić i tu już konsystencja rzadka. Myślę, że wet tu wie, co mówi, że czas na zmiany.
  4. Zaliczyłam dzisiaj takiego koziołka na śniegu, że chyba nie zapomnę zdziwionego wzroku Gralla mówiącego: "Czy ty napewno wierzysz, że wszystko z tobą w normie.? Bo ja, Grall, mam wątpliwości" ;). Pupa tylko u góry troszkę zaczerwieniona. Grallik wydawał się jakby smutny, było, prawda, tarzanie w śniegu i ekshumacja jakiejś starej torby pod krzakiem, ale jednak to nie to, co już w tej krótkiej znajomości zdążyłam widzieć...
  5. [quote name='irenaka']Ponieważ nie ma Salibinki, to pozwolę sobie odpowiedzieć na część Twojego postu. Martynka jest nadal u Salibinki w domu, z całą pewnością, nie ma mowy o powrocie do kojca w Niepołomicach. Mam nadzieję, że jak ta zapracowana :shake:dziewczyna znajdzie chwilkę, to napisze jak Martynka czuje się dzisiaj.[/QUOTE] Dzięki, Irenko, że tu jesteś i trzymasz łapkę na pulsie :) i dzięki za rozmowę.
  6. Dziękujemy :) Apetyt dzisiaj w miarę, spanie, krótkie wyjścia (ciągle są jeszcze pojedyncze wystrzały). Wieczorami Martysia się rozbudza troszkę bardziej. Ma zwyczaj - o tym chyba jeszcze nie pisałam - zakopywania "zapasów" w kocyk - stawiam miseczki niedaleko posłania, żeby miała łatwiej - ale Martysia próbuje zakopać nawet wodę w misce :), z lubością zajmuje się tym po nocach... więc kocyki zmieniają się jak w kalejdoskopie ;). Lubi je sobie ścielić i poburkuje, kiedy w jej mniemaniu wychodzi nie tak. W poniedziałek pobierzemy krew i zobaczymy. A na koniec ;) - dwa machnięcia w jedną i jakieś półtora w drugą - co jakiś czas mnie tym zaszczyca - no, /merdanie ogonem/ to zbyt poważne pojęcie w tym wypadku, ale... ale :)
  7. Dla Patoska, Amora, Figielka i Soni oraz ich dzielnej Opiekunki tego, co dobre, jasne, ciepłe, bezpieczne... życzymy w Nowym Roku:) - AKE, Eden, Mila, Emma, Nemo i Martysia. Trzymaj Się, Irenko :) (Ostatnio na Sanockiej znalazłam ulotki...)
  8. jotpeg, Alu - ja również życzę Wam tego, co najlepsze w Nowym Roku. Tobie, Nemeczku... wiesz, słońce, czego..., tego, czego nie potrafię ani Ci dać ani dla Ciebie znaleźć :(...
  9. To cudownie, że wyniki dobre!:) Tamara, napisz, proszę, jakie były koszty badań Gralla, jak szacujesz koszty wyjazdu do Wrocławia i konsultacji neurologicznej - pewnie są spore a Ty masz mnóstwo zwierząt pod opieką. Może ktoś jeszcze zechce wesprzeć Grallika... Do zobaczenia jutro, Grall...
  10. Najserdeczniejsze życzenia w Nowym Roku :loveu::)! Wierzę, że będzie dobry, że wszyscy nasi podopieczni doczekają wspaniałych domów... Martynia boi się wystrzałów, więc wyjścia są teraz ekspresowe. Ale apetyt coraz lepszy - bardzo mnie to cieszy. Prawe uszko już całkiem ładne, lewe jeszcze trochę. Rzeczywiście, mimo że ma kilkanaście lat, Tynka ma w wyglądzie coś ze szczeniaka - już kilka osób zwróciło na to uwagę ;) Może jutro zrobimy jeszcze trochę fotek... Ja się na Nią napatrzeć nie mogę, pewnie Wy też. Jest delikatna, bardzo delikatna - poruszając się, wspinając na łapki, żeby wziąć ją na ręce, przysiadając, chodząc - przypomina kotka. Nemuś (drugi tymczas), który bezpardonowo ustawia moją sunię Milę, dla Martysi ma niebywały szacunek. [B]Monika z Katowic :)[/B], nazwa banku to: MBANK B.R.E. BANK. Dziękuję Ci za chęć pomocy. MArtynia otrzymała wsparcie finansowe od: [B]Wojtus - [/B]50zł oraz [B]Mari23 -[/B] 30zł - ogromne, serdeczne podziękowania dla Was :):loveu: [B]Obraczus:loveu::loveu: [/B]jest takim szczególnym Martynkowym Duszkiem, który jest z sunią od początku i bardzo Martyni pomaga :)
  11. Martynia miała powtórzony antybiotyk i lek przeciwzapalny. Ponieważ byłyśmy przed dwudziestą i nie było już ruchu, Martysia miała nad sobą trzech lekarzy i technika, który wyczuł dodatkowo przepuklinę pachwinową :(. Stwierdzili, że raczej mało prawdopodobne jest, że wymioty związane były z wątrobą. Alat 168 (badanie z pierwszej połowy grudnia) nie jest zatrważającym wynikiem jak na ok. 14letniego psiaczka (granica w tym wieku wynosi ok. 100) Jak pisałam, w środę - po konsultacji - dodałam RC Hepatic do ryżu z piersią. Nie chciała tego jeść, ale możliwe jest, że skubnęła i że absolutnie nie toleruje tej karmy. Nic innego ani mnie ani wetom nie przychodzi do głowy. Ponieważ wymioty nie powtórzyły się, weci nie zalecają dodatkowych badań w tej chwili. Krew powtórzymy 4.01 (poniedziałek) już pod kątem zabiegu. Jeśli Alat opadł, umawiamy z dr Kobiałką termin operacji. Nadal zakraplamy oczy i uszy - jest lepiej, ale nie tak jak być powinno. Martynia ma trochę lepszy nastrój, apetyt taki sobie - ale je i to najważniejsze. Dużo śpi. Niespecjalnie chce spacerować, najlepiej na rękach... Boi się wystrzałów (niestety są coraz częstsze w związku z Sylwesterm). Przykro mi, że tak długo dałam dzisiaj na siebie czekać:(. Dziękuję Wam serdecznie za to, że jesteście z Martynią - ma teraz Maleńka wokół siebie serdeczną Gwardię :) [B]Avii[/B] :) - opracowana przez Ciebie fotografia z sercem jest przepiękna! Profesjonalna! Czy mogę wykorzystać ją w ogłoszeniach? Nadeszły wpłaty dla Martyni - dziękujemy ogromnie za pomoc i wsparcie dla Martysi: [B]Livka [/B]- 30zł - dziękujemy :) [B]Aga-33-76[/B] - 10zł - dziękujemy :) [B]Natalijo[/B] - 50zł - dziękujemy :) [B]Avii[/B] - 50zł - dziękujemy :) [B]p. Beata Julia S.[/B](nie było nicku) - 150zł - dziękujemy :)
  12. Martynka śpi :). Dobrej nocy, kochani.
  13. A ja chciałabym złożyć jeszcze jedno podziękowanie - podziękowanie dla p. Zbyszka za to, że pozwolił nam wszystkim uczestniczyć w swoim i Areska życiu. Chciałabym, Alu, żeby pan Zbyszek wiedział (a może już wie?), że to wszystko działa jak wzajemność - że Jego łzy, chęć do życia i działania, jego przyjaźń z Aresem, że to wszystko pomaga komuś innemu bardziej zaufać sile człowieczeństwa właśnie. Dziekuję, panie Zbyszku, że mogę w tę siłę wierzyć.
  14. Martynia dostawała heparegen - zamieniliśmy na Essentiale, iskial, witaminy i Karsivan. W sobotę na dyżurze dostała zastrzyki z penicyliny i lek przeciwzapalny. Penicylina działa do wtorku i we wtorek ma być powtórzona. Tak zalecił lekarz na dyżurze (był jeden obecny w krak - vecie, bo Święta). Jutro ja to wszystko skonsultuję raz jeszcze z innym wetem. Nie wiem, próbowałam jej w środę wieczorem dodać RC Hepatic (z puszki), ale nawet nie było mowy, więc to nie to. Poza tym ryż z piersią z kurczaka. Ale tak jak pisałam, to nawet nie były wymioty (bo nie było treści), tylko ciemne smugi i plamy o zapachu "fizjologicznym". Najbardziej martwię się, że może to coś z żołądkiem. Takich rzeczy nie widać na rtg, tak? Z drugiej strony nie powtórzyło się to więcej. Nie wiem, bedę jutro dociekać z wetem...
  15. Jestem i... nie wierzę! Kochani, z całego serca dziękuję Wam za to, że jesteście, za wsparcie, pomoc, za ciepłe słowa dla Martysi. Martynia je dzisiaj po troszku, wymioty nie powtarzają się, spacery wyznacza krótkie - załatwia się i zaraz siada i czeka - co znaczy, że mam ją wziąć na ręce i do domu. Jutro pojedziemy na kontrolę i powtórkę leku. Zobaczymy, co powie wet.
  16. W sobotę pojechałyśmy na dyżur - rano były wymioty (ciemne plamy i smugi na kocyku), z resztą trudno to tak nazwać, bo nie chciała nic jeść drugi dzień. Była osowiała. Bardzo mało piła. Byłam przerażona i miałam skojarzenia z krwią - wet oglądał kocyk, tyle chociaż, że to napewno nie krew. zdecydował podać penicylinę i lek przeciwzapalny. Nie miała gorączki - tzn. utrzymuje się stan na granicy - 39st (mierzona była u weta w środę i w sobotę). Suchy nos. Brzuszek nie był bolesny. Teraz jest już lepiej - jest żywsza i troszkę podjada. We wtorek pojedziemy na kontrolę i powtórkę leku. Możliwe, że biochemia do powtórki... Nie wiem co to było i dlaczego... Nie jestem panikarą, ale przy niej się boję...
  17. Kilka zdjęć... [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzaG5D0WdAI/AAAAAAAAAZk/SsdSc_sarMQ/s512/IMG_2161.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzZj0fR6S0I/AAAAAAAAAWA/yVNb-2VHpqo/s512/IMG_2090.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzaGCcBt46I/AAAAAAAAAYw/hDUIoLItXP0/s512/IMG_2150.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzaIvQDZCdI/AAAAAAAAAaE/l_MZB7vZPL8/s512/IMG_2083.JPG[/IMG]
  18. Ja mam jeszcze 15zł dla Afisia - dodatek osoby, za którą zapłaciłam poprzednio. Wpłaciła teraz i niech te pieniądze też będą dla Afisia.
  19. Cieplutko tutaj :). Niech nadchodzący rok przyniesie nadzieję, historie bez złych zakończeń... Niech przyniesie nas samych w pełni sił, w pełni wzajemnej wyrozumiałości, we wspólnej pasji... Niech będzie dobrym rokiem...
  20. Alu, dziękujemy za życzenia i wspaniałą karteczkę :). Dla Ciebie i całej Twojej Rodzinki od nas moc najserdeczniejszych życzeń - Alutku, spokoju, siły, słońca zdrowia dla Was i Waszych futrzaczków :)
  21. Grall jest niesamowicie cierpliwy, wyrozumiały. Cieszył się słońcem, dziurami w ziemii, w których z taką wiarą szukał ciekawych rzeczy ;). Pupa nieładna. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzZlHejYecI/AAAAAAAAAWc/kNBiDagGY48/s512/IMG_2182.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzZtQEv4qII/AAAAAAAAAW8/h-JVnsMGs7Q/s512/IMG_2163.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzZuTq8JaWI/AAAAAAAAAXY/SkSmkVdGgbg/s512/IMG_2165.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/SzZvCUTgNSI/AAAAAAAAAX4/hwFgqfPB_h8/s512/IMG_2178.JPG[/IMG]
  22. Martynia znowu na antybiotyku :(...
  23. Dzwoniłam - pani twierdzi, że to pomyłka.
  24. Spokojnych, zdrowych, radosnych Świąt, nadziei na przyszły rok... życzą wszystkim AKE oraz Eden, Mila, Emma, Nemo i Martynka
  25. Do zobaczenia w sobotę, Grall... A dla wszystkich - spokojnych Świąt w zdrowiu, radości i nadziei na spełnione marzenia - te o dobrych domach i udanych adopcjach przede wszystkim :)
×
×
  • Create New...