-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Ja również jestem, Aresku, cały czas. Czy pan Zbyszek potrzebuje jeszcze termosu?
-
Dzisiaj??? Hurrrraaa! :)
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Poddałam się z Hillsem :(, po wyłączeniu dodatków, kupa rozwolnieniowa, apetyt mierny. Wczoraj kupiłam Ipakitine, dzisiaj już kupa bardziej zwarta a Martynia je. Nastrój mamy śpiąco - tuląco - drepczący (okresowo żwawy ;)). A po kilkukrotnym poznaiu uroków jazdy samochodem, Martynia stwierdziła, że lubi... Wspina się przednimi łapkami i opiera o drzwi, jakby chciała wejść, zajrzeć. Obchodzi dookoła, wchodzi pod i wychodzi spod ;), próbowała też załadować się raz na hak holowniczy ;). Uspokoiła się nieco z zakopywaniem misek. Mam wrażenie, że poprostu czuje się bezpieczniej, nabrała pewności, że jedzenie nie zniknie. To dobrze, bo używała do tego noska i już pojawiły się ślady. Ładnie załatwia potrzeby na zewnątrz z małymi wyjątkami - czasem (ale rzadko) coś się Martysi pomyli, skojarzy. -
Grallik wczoraj wesoły - "Grrrrrall, do domu idziesz", a on nawrotka, uśmiech - wie? Tarzanie, bieganie - cały porządny zestaw zadowolonego psa ;). W kojcu przytulanko, a na pożegnanie takie spojrzenie, że... ech, jak dobrze, że już nie będzie musiał tak patrzeć codzień na odchodzących, zmieniających się ludzi. Pupa w jednym miejscu ma rankę (u góry)... Pewnie już po wizycie?
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z dr Kobiałką (ma być lekarzem operującym) - twierdzi, że takie rozwiązanie w przypadku Martyni (i szerzej przy tego rodzaju i tak umiejscowionych guzach) jest absolutnie niemożliwe - guz jest mocno unaczyniony, ma znaczenie obecność gruczołów mlekowych, zabieg oznacza mastektomię dwóch sąsiadujących sutków - absolutnie nie podjąłby się opracowania tego na zasadach, o których pisałam wyżej, bo jego zdaniem ryzyko skutków jest dużo większe niż pełna narkoza. Konsultacja telefoniczna na Kasprowicza jest jednak chyba bez sensu, bo że teoretycznie jest to możliwe, już wiem, a praktycznie muszą Martynię zobaczyć, żeby się określić. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Jutro wypytam osobiście na Sanockiej (bo będę z Nemusiem) i zadzwonię na Kasprowicza. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
lady swallow też zadziałała - dodatkowo z własnym tekstem dla odmiany. Ruszy, Nemeczku, prawda? -
Oj, Grall, ja też ciągle myślę o Tobie. Tak się cieszę :). Czy Ty wiesz, że będziesz miał własny, osobisty, stały, kochany dom? :) Do zobaczenia w sobotę, Gralliku :)
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Był po programie jeden telefon od pana, któremu "brakuje kogoś, kim mógłby się opiekować". Niestety pan okazał się znany redakcji - dzwoni często, ma już dwa swoje psy, jest poważnie chory i nie ma absolutnie warunków na trzeciego psiaka :(. Martynia potrzebuje spokojnego domu, w którym zostanie otoczona troskliwą opieką - najlepszego. Czasem ludzie dzwonią później. Martynia była dzielna, maleńka... Dowiedziałam się też dzisiaj w przypadkowej rozmowie, że teoretycznie istnieje możliwość, aby uniknąć u Martyni narkozy i przeprowadzić zabieg w znieczuleniu miejscowym po ustalonym okresie podawania leku (nie zapamiętałam nazwy), który spowodowałby "oddzielenie" tkanki guza. Podobno lecznica na Kasprowicza tak właśnie operuje staruszki, żeby nie obciążać serca i organizmu. Usłyszałam też, że unika się ruszania przepukliny - że nie ma to w takich przypadkach sensu. Dla mnie to są nowe opcje postepowania. Zweryfikuję je i na Sanockiej i na Kasprowicza, bo kto wie, może rzeczywiście da się inaczej, lepiej? -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
salibinka replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Omar, ja wierzę, że dasz Filipkowi dobry dom. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dla odmiany z jedzeniem ruszyło nam do przodu :), wychodzi, Tynka, też chętniej i trochę dłużej ma ochotę spacerować. Chyba lubi śnieg ;), często schodzi z części odśnieżonej - podnosi łapki wysoko i brnie sobie takim "krokiem defiladowym" ;)... Jutro jadę z Martynią do "Kundla". Proszę, trzymajcie kciuki za tę szansę... -
A jednak :)! Tamara, Beatko, jesteście Czarownice! Wspaniałe Czarownice! :) :)
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wstrzymujemy plan B, bo z apetytem troszkę lepiej, chociaż cały czas jest wersja z domieszką ryżu i na mokro. Rozmawiałam (tel.) znowu z wetem, poradził powalczyć jeszcze o menu Martysi. Nie próbowałam leków z masłem orzechowym ;), ale wcześniej była przez chwilę wersja w masełku lekko solonym - lubiła tak, ale ze względu na to, że to sam tłuszcz, zrezygnowaliśmy i metodą prób i błędów doszliśmy do podgrzanego serka. Szynka Babuni be, pasztecik drobiowy be, dziecięce paróweczki "Tygryski" be, więc został serek. I tak to z tą naszą Martynią jest :). [B]Ingrid44:) - [/B]dziękujemy za pomoc - doszła wpłata na rzecz Martysi. Uaktualniłam pierwszy post -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
I co ja mam zrobić z niejadkiem Martyniątkiem :(... Nie wiem,spróbujemy chyba plan B, czyli ryż z piersią plus Ipakitine. Pastylki też już wchodzą tylko w serku żółtym, takim podgrzanym w mikrofali, żeby oblepił lek, bo inaczej plujemy -
Pupa ładna, kupa luźna niestety. Złapał nas deszcz, Grallik kopał swoje dziury i nochalek cały w piachu, pogadaliśmy o tym, jak ładnie pachnie świeża, sucha słoma. Smutny był w sumie Grallik...
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Alu, Ty zawsze coś pięknego wyczarujesz :) Wyjkowie ;), dobre wieści są takie, że ogonek robi się coraz bardziej ruchliwy. Złe też są - z Hillsem idzie nam opornie :(. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
salibinka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Oby, Patosku, gazeta zadziałała. Cieszę się, że będzie wizyta, Patosek tęskni za tym, cieszy się tak bardzo, jak ktoś do niego przyjdzie. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z innym wetem - wady serca w rodzju tej u Martysi mogą powodować zmiany ciśnienia, a to z kolei wpływa na poziom dotlenienia kłębuszków nerkowych. Stąd możliwy wpływ na poziom mocznika. Ale i tak najistotniejszy wpływ ma mieć poziom białka w diecie, więc chodzi raczej o niedostatecznie dobry bilans. Śniadanie z Hillsem dzisiaj poszło lepiej, więc może przekanamy Martynię do zmiany. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S0XDQDGhCgI/AAAAAAAAAc0/SjULoOH1g7Q/2010-01-08%20221.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S0XGrZWUznI/AAAAAAAAAdU/YFEoEpF7NEo/2010-01-08%20225.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S0XHm3YtvLI/AAAAAAAAAd0/acq1aFaRWAs/2010-01-08%20195.jpg[/IMG] Tu z Nemusiem [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S0XIcQzmd-I/AAAAAAAAAeU/3wC62EyhJbs/2010-01-08%20189.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S0XJS6UWkiI/AAAAAAAAAe0/rs_vjJ1h-oc/2010-01-08%20188.jpg[/IMG] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję w imieniu Nemeczka ;). W takim rynsztunku już się nie da być niewidocznym, musi go domek wypatrzeć. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj mikstura z Hillsem została przez Martysię zaakceptowana. Dzisiaj nieco gorzej - i rano i po południu poskubała trochę. Nic się nie dzieje po tym, będziemy próbować dalej. Przyszły wpłaty dla Martysi - serdecznie dziękujemy [B]Monice z Katowic[/B] i [B]Adze-33-76[/B] :) Jutro uaktualnię pierwszy post i - przepraszam, że nie wcześniej - spróbuję wkleić zdjęcia. (Jeśli chodzi o Nemusia - od dawna jest przygotowany do adopcji - ale mimo wszelkich wysiłków - ogłoszeń, nieustannego Allegro wznawianego przez Isadorę, anonsów w prasie krakowskiej, wielokrotnych wystąpień w "Kundlu Burym" w TV i na aukcjach adopcyjnych, a nawet pomocy portali o zupełnie innej tematyce, Nemeczek nie doczekał się do tej pory domu :(. Nie wiem, dlaczego :( - tylu moich podopiecznych grzeje doopki w domkach, a Nemuś - mimo że jest WSPANIAŁY, nic. Niestety mam ciagły problem z linkami :(, ale w mim podpisie jest podlinkowany banerek Nemo - nie wiem, czy jest widoczny (mnie się nie zawsze wyświetla)). -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Bahlsa! Nie wiem, jak Ci dziękować. Jestes niesamowita. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj bez Martysi w krak - vecie, żeby skonsultowac wyniki - alat ładnie spadł do 100 (nie rewelacja, ale w tym wieku to znośny wynik), ale - tak jak się obawiałam - skoczył znowu mocznik :(. Dr Adamska twierdzi, że dłuższe branie heparegenu raczej nie miało wpływu lub bardzo niewielki. Natomiast wpływ może mieć stwierdzona u Martysi wada serca (związany z jego pracą poziom dotlenienia, ale tu nie zrozumiałam do końca zależności z nerkami a tylko fakt , że jest, więc przepraszam, że póki co nie wyjaśnię) lub/oraz dieta (jeszcze zbyt duzo białka mimo ograniczeń). Problem nerek może nawracać. Opcje są dwie - albo nadal ryż z jeszcze bardziej zminimalizowaną ilością piersi + ipakitine, albo kolejna próba z karmą wet. Zdecydowałyśmy z wet spróbować w tej chwili z Hills k/d. Zaczęłam od kilku rozmoczonych kulek w dotychczasowym menu i zobaczymy. Jeśli nie bedzie rewolucji przez dwa trzy dni - a po historiach z nietolerancją boję się tego bardzo - powinna ją jeść przez trzy tygodnie juz bez dodatków lub tylko z dodatkiem ryżu. Chociaż Martynia poskubała, ale karmę narazie ominęła. Boję się też , żeby nie straciła na wadze, bo i tak jest "szczypiorkiem", że nie będzie chciała tego jeść, Z drugiej strony proporcje piersi do ryżu w tej chwili są takie, że wychodzi prawie sam ryż, więc chodzi i o bilans i o wartość. Więc Martyniu, przekonaj się, proszę do Hillsa... A dzisiaj zadzwoniła do mnie po wcześniejszym mailu osoba :), która nas czyta, chociaż się nie loguje. Magda chciałaby włączyć się w pomoc zwierzętom - sama pomogła zagrożonej suczce i dwóm kotom :) - chciałaby bardzo poznać osobiście Martynkę i pomóc również w finansowaniu operacji. Ingrid44 - dziekujemy serdecznie :). Karolciu, już piszę pw. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Jutro rano powinny być wyniki. Martynka trzymała się dzielnie - fakt - mojej głowy prawie ;), więc pobieranie odbyło się na rękach. Żyłki ma słabe, ale tym razem udało się za pierwszym razem. Naczekałyśmy się, bo byłyśmy trzynaste w kolejce, przez co miałyśmy okazję zawrzeć bliższą znajomość z pewnym yorkiem, który siedział na kolanach obok i uparcie pałał atencją do Martyni. Martynia atencją nie pałała ;), ale była baardzo cierpliwa - do granic przyzwoitości (tego yorka) - a potem kłap półgębkiem dla fasonu ;). Ot, Martynia. Wymęczona i wygłodzona przez cały dzień, wydłubała mięsko, resztę zakopała trzy metry pod wyimaginowaną ziemią na gorsze czasy ;) i teraz śpi, maleńka. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Bahlsa :), dziękuję ogromnie. Kontakt: 509 166 430; [email]psywpotrzebie@gmail.com[/email]. Isadora :), ja wiem, ja się denerwuję, żebym to ja znowu czegoś nie przeoczyła i żebyś miała możliwość zrobienia :). -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Martynia jest cała rozczulająca. Trzymajcie, proszę, kciuki za dzisiejsze badania (będziemy w lecznicy po 19), żeby ten alat spadł na tyle, by umożliwić zabieg... Ciągle się martwię, że nie umiem jej dokładnie zbilansować posiłków. Długo też brała heparegen, (zmieniliśmy na Essentiale, bo przypadkiem przy wizycie z Perełką - inną sunią staruszką z nowotworem - dowiedziałam się, że może być wpływ na mocznik), więc czy mocznik będzie teraz ok... Karolciu118 - witaj u Martysi :). Dziękuję. Wieczorem postaram się wysłać pw.