-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
żyje. dziś (tzn wczoraj w sumie, bo już późno) jej badania oglądał galanty i jest tak: jutro robią krew i jeśli leukocyty będą zadowalające, to będzie operował. plan ma taki, że wycina macicę, obejrzy trzustkę, czy nie trzeba pilnie ciąć, bo jest na niej torbiel - ale nie chciałby, bo z trzustka trzeba delikatnie, może zwiekszyć stan zapalny, więc to by w kolejnym zabieg zrobił - natomiast przy okazji macicy, chętnie wyciąłby jedną listwę mleczną - guzy tam są nieładne. no i trzeba je do histopatologii dac koniecznie. taki jest plan, i oby go w trudniejsza stronę nie zweryfikował widok po otworzeniu psa... oraz oby można było ciąć, trzymajcie kciuki za wyniki jutrzejsze. a zapomniałam wam napisać, że weci podejrzewają, że pęcinka jest niewidoma.... taka wisienka na torcie. i tak kojarzę, że jak była karmiona u weta w żyrardowie, to faktycznie dziwnie wokół tej miski niuchała, jakby nie trafiała do niej. zrzucałyśmy to na karb tylko pozornej przytomności, bo pies był splątany. ale może jest niewidoma, może to uszkodzenie od stanu zapalnego, może co innego - nie ma znaczenia, to akurat jest pikuś. jeśli pęcinka wywalczy sobie życie, to będzie trudniej z adopcją z tego powodu, ale na razie mamy ew ślepotę gdzieś. -
no, wiadomo, myslę, ze to z wetem trzeba przegadać.
-
co je? pogadaj z wetem, może warto dać jej do jedzenia convalescence? bardziej pakowne, lepiej przyswajalne, dla rekonwalescwentów nie jedzących za dużo - bardzo dobre rozwiązanie. organizm musi mieć siły. ale niech wet sie wypowie. zresztą pewnie u niego bys kupowala, przynajmniej na pierwsze 2-3 dni, potem już można na necie szukać lepszych cen.
-
Pies w komunikacji zawsze w kagańcu. Bez względu na wagę i rasę
sleepingbyday replied to Cybulka's topic in Media
to inna sprawa, niż bolesność zastrzyku, ze tak powiem, obiektywna (bo np. witaminowy)... -
Starsi państwo przygarneli GROMADĘ zwierzaków ,wieś Mętków. CD.starego watku
sleepingbyday replied to Javena's topic in Akcje
nie, ja się dorzucałam tylko do tego poprzedniego. -
Pies w komunikacji zawsze w kagańcu. Bez względu na wagę i rasę
sleepingbyday replied to Cybulka's topic in Media
to już dawno nie są te bolesne zastrzyki w brzuch. ale to tylko szczegół, bo masz rację. -
kajmanka, dokładnie, to w śledzionie jest najgorsze, że objawia się znienacka. od tamtego czasu, choć wykpiliśmy się bardzo gracko z choroby, psy maja usg conajmniej raz w roku, zwłaszcza, że nie są najmłodsze... no i morfologia krwi też. luna z opisu wygląda, ze dobrze walczy, faktycznie kiesko, że już te pierwsze objawy nie były dobrze zdiagnozowane i straciła kilka dni, ale tak czy siak - sprawa wygląda nieźle. kiedy będą wyniki histo? czy poszły do idexxu?
-
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Malagos, co do szkoleń to na ten przykład ostatnio - "nasz inspektor przeprowadził szkolenie dla strażników miejskich oraz pracowników Urzędu Miejskiego w Mińsku Mazowieckim. Szkolenie poruszało szereg zagadnień związanych z codziennymi obowiązkami służb oraz urzędników w kontekście ochrony zwierząt. Głównym tematem szkolenia było prowadzenie interwencji oraz współpraca służb i władz z organizacjami prozwierzęcymi." ja się cieszę, że pęcinkę galanty będzie oglądał. na wszelki, jeszcze raz przypomnę bazarek zrobiony dla patrolu przez ewę gonzales, fanty darowują niezastąpione dogomaniaczki :-)! http://www.dogomania.com/forum/topic/146989-patrol-interewencyjny-vivy-pom%C3%B3zmy-im-pomagacspodnie-od-cioci-poker-bizu-ksiazki-od-jolantinyarimsonekelikdanagusiaczek-do-106-g22/ -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
mar.gajko - jak pisałam, napady padaczkowe, póki co, wydają się efektem zatrucia organizmu. po podaniu leków, od wczoraj - nie miała ataków. oczywiście czy taka jest geneza dowiemy sie, jeśli uda sie ją uratować i wyleczyć. dzis miala usg zrobione w elwecie, płyn w macicy, także zmienionej hormonalnie. dużo torbieli. galanty juto będzie ją oglądał i zobaczymy, co powie w kwestii ew.przeżywalności zabiegu. sunia jest przytomna, ale samodzielnie nie chodzi, na dwór jest wynoszona. wymęczone biedactwo, ale walczy, przezyla noc i dzień to już dobrze. ale niestety nie można jeszcze powiedzieć, że przeżyje. bo czy tylko ropomacicze ma? co ja tam tak truje, że miała serię ataków? co z plucami? oczywiście jej kłopoty muszą bbyć pokonywane po kolei, od najbardziej zagrażających życiu. jedno jest pewne -ma spokój, ciepło, jedzenie i picie, leki podawane, nie cierpi. to już jest dużo dla tak steranego życiem psiaka. -
ja z tego powodu też podałam bravecto.
-
a bo to języków sie trzeba uczyć :-)
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
-
otóż to. to nie jest łatwe absolutnie. ważne, jeśli rodzina przynajmniej nie przeszkadza, nie strzela focha, że po co to wszystko itd. mogą nie szaleć, ale wspierają. to jest zawsze łatwiej.
-
mój wieczny tymczas ma adresatkę i lissetkę i one dzwonią o siebie, też działa informująco, gdzie ten powsinoga aktualnie się znajduje. O ile nie stoi akurat ;-). ale jest minus, bo adresatka i lissetka są grawerowane laserem, a to się łatwo wyciera, zwł. jak wiszą razem. musze raz na jakiś czas wymieniać ;-).
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
sleepingbyday replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
powodzenia!!! -
madafaka. na kleszcze działa dobrze na razie. no i tutaj sie martwimy, co z jego wpływem na zdrowie psa.
-
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
lekarze walczą o życie suni i ustabilizowanie jej stanu, aby mozna było operować. -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
malagos, absolutnie dla każdego chętnego. tymczasem dzisiejszy dzień, przeczytajcie, cała się jeszcze trzęsę. Jedziemy z Dorota do korabiewic, i prawie za mszczonowem patrzymy, na jezdni pies lezy i się nie rusza. dorota wyskoczyła do niego, dotknęła i woła, ze świeżo zabity. wraca po rękawice do samochodu, żeby przesunąć zwłoki z jezdni na pobocze, a ja widze, ze te zwłoki ożyły! a konkretnie - płuca poszły w końcu do góry. Krzycze do doroty, że on zyje, łapiemy płachtę i do weta. 20 minut do żyrardowa, choc nie ma chirurga tam, ale bliżej nikogo do pomocy w nagłym wypadku nie ma. jedziemy, ja w nerwach, bo jak raz wszystkie dziadki jeżdżace 20km/godz wyległy przy niedzieli... i nagle pies dostał ataku, drgawki, piana, jakiś wstrząs, masakra, myślałyśmy, że faktyczne zwłoki dowieziemy do weta. sunia żyje - na razie. czy żyć będzie - nie wiadomo. nie wygląda żeby babeszja, choć kleszczy i pcheł hodowała całe stado. totalnie splątana, po p.zapalnym, antybiotyku i kroplówce troche ożyła, choc oddech masakryczny, b. szybki nawet przy snie plus świsty i charki. cały czas, nawet jak przytomna - to nieprzytomna, na innej orbicie. jak przez chwile była w stanie chodzić, to łapy jej się krzyżowały. my myślimy, że ten atak w samochodzie, to byl powtórny, a na ulicy padła też po ataku. bo na macanego - nic wypadkowego nie bylo widać. w elwecie szpital mógł ja przyjąć dopiero od 18, więc pojechałyśmy do korabiewic, sunia w naszej lecznicy przeleżała, potem do wawy - rtg: płuca w b. złym stanie, ale nie obrzęk, kardiolog widział. płuca - stawia albo na zachłyst przy ataku, albo silny stan zapalny, być może powiązany z ropomaciczem. bo ma wyciek z pochwy i powiększona śledzionę. ale bez usg - nie wymyślimy. Szukamy mozliwego wykonania usg jutro, bo w ele=wecie wszystko już ajęte.... Ale być może kłopoty z krążeniem też ma? W elwecie miała kolejny atak po naszym wyjściu, więc conajmniej 3 tego dnia już były. silny stan zapalny może być powodem, jeśli oczywiście nia m po prostu padaczki... Aha, ma ciało obce w klatce piersiowej (stara sprawa). krew - b. niski mocznik i mega wysokie białe ciałka: 53 przy normie 17. oprócz wycieku z pochwy, na wyciągniętych sutkach - guzy, guzy, guzy. obydwa ucha - poszarpane na maksa, stare bójki. liczne blizny na pysku. nie ma jak dziś zrobić usg, więc walczymy, żeby dało się jutro. do zabiegu sie na razie nie nadaje... o ile przeżyje.... biedny, biedny pies. nie młoda, ale nie stara, a życiem sterana juz niesamowicie. widok przesmutny, 16 kg beznadziei.... ryczeć się chce.. -
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
a, i tam znalazłam o psie i szczurze ;-) http://joemonster.org/art/32167/Nikt_nikogo_nie_pozera._Ten_pies_i_szczur_to_bardzo_dobrzy_kumple?utm_source=Czytnik_rss&utm_medium=link&utm_campaign=rss&utm_term=joemonster.org -
Starsi państwo przygarneli GROMADĘ zwierzaków ,wieś Mętków. CD.starego watku
sleepingbyday replied to Javena's topic in Akcje
super, że tak szybko dotarł :-) -
Viva! Interwencje. Nasze zwierzęta i nasze akcje
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Ciacho był wczoraj u ortopedy. Łapa zrasta się ładnie, ale śruby powodują ból, więc niedługo operacja usunięcia ich... -
Pies w komunikacji zawsze w kagańcu. Bez względu na wagę i rasę
sleepingbyday replied to Cybulka's topic in Media
tam, gdzie człowiek nie musi, bo np. nikt mu uwagi nie zwraca, to sobie daje na luz. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
to jak napisałam u bojara - ja bym się spytała, dlaczego? w każdym razie w konkursie udziału nie biorę, jeszcze wygram i lisio wam pieseczka zagryzie ;-) -
Pies w komunikacji zawsze w kagańcu. Bez względu na wagę i rasę
sleepingbyday replied to Cybulka's topic in Media
Ale mi nie chodzi o ugryzienie w gabinecie, tylko o nieprzyjemne dla psa rzeczy, które jednakoż stosujemy nie oglądając się, ze peis nie lubi. Może bardziej neutralny przykład: pies nie lubi obcinania pazurów, a mimo to obcinamy. a przecież się męczy.