Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. wiem, ale sie na to nie godzę! ale nikt mnie nie słucha.....
  2. może i mieli ubaw, ale co to kogo obchodzi ;-)?
  3. kurczę.... trzymaj się....
  4. poker, do domku nr 2 lub trzy dałabym lesia, jest ideałem i bez przesady to piszę. do innych psów jest nastawiony mega pozytywnie, nie panoszy się. aktualnie mieszka z królikami i to one go robią w konia, jak już. ale nie dlatego, ze to ciamajda, tylko moim zdanie on wyznaje ahimsę. ma spokojny, pewny siebie charakter, nie ma w sobie lęków, nowe sytuacje ogarnia też na spokojnie, a jednoczesnie jest mega zabawowy -tylko nie nachalny: https://www.facebook.com/events/611970122236466/ poza tym mamy w korabiewicach młodą, wesolutką zytę, ona by się też do nr 2 lub do nr 3 nadawała - bo też mam wrazenie, ze mogłaby mieć kłopoty z lekiem separacyjnym, ale oczywiście kwestia odpowiedniego zrzucenia energii: http://www.schronisko.info.pl/adopcje/daj-dom/zyta-detail tylko tu sa kiepskie zdjęcia, to śliczna, wysmukła, wesoła iskierka, malutka, ok 10kg. nie mogę znaleźć nowszych, ale jakby co, to poszukam. teriery mamy, gdzieś ci wklejałam, ale czy dla początkujących to dobry pomysł?
  5. wcale niedobrze. schron ma obowiązek leczyć psa. to skandal, że nie był weterynaryjnie zaopiekowany i to się nadaje do gazet, że schronisko dla zwierząt dopusciło do cierpienia psa. ale oczywiście wszystko zostanie zamiecione pod dywan.
  6. tu chyba chodzi o to, ze ma większa skuteczność, niż inne, nawet takie mega rewolucyjne rozwiązanie, jak foresto może się skończyć babeszją. a tu ponoć nie. powiem szczerze, ze boje się reakcji uczuleniowej po podaniu (słyszałam też o jednym przypadku silnej, nieomal zejściowej), ale mam zośkę bez śledziony i w związku z tym ostrą histerię na tle babeszjozy. a badania krewy ma robione, więc jak coś z wątrobą będzie nie halo, to wtedy odstawię. na razie planuję zośce podać. ale że się boję to inna sprawa. tylko że ja się o nią ogólnie boję na okrągło....
  7. wciąż mi tam z tylu głowy siedzi ew sprawa szukania domów dla zwierzaków, nie dla wszystkich, ale jednak, żeby choć niektóre odciążyły państwa, a przecież nie poszłyby byle gdzie, mielibyśmy kontrolę... wiem, to trudny temat, ale może czasem zahaczac o niego?
  8. o bosz, platynek fatalnie wygląda... ale liczę na metamorfozę....
  9. ja mam jazde totalną na punkcie tego, że mi się zośka starzeje, nie chcę, nie pozwalam! i tak nie ma dramatu, ale ona ma dopiero 13 lat, to mały pies, więc mogłaby byc w zdecydowanie lepszej formie. a tu endokardioza, niedoczynnośc tarczycy, kurza ślepota i takie jakies ogólne zdziadzienie - czasami, bo czasami, ale jednak. no i totalnie posiwiała....
  10. poker, czy te wszystkie domki już wybrały psy. do dzieci i innych psów mam idealnego kandydata, tzn to jet pies ideał i to naprawde. spokojny, ale wesoły, nie ciamajda, bez agresji, mega zrównoważony i w odpowiednich dawkach aktywny, nie zamęczy człowieka na smierć ;-). w dt w łodzi, jego wydarzenie: https://www.facebook.com/events/611970122236466/ aha, ma jaskrę na jednym oku, aktualnie ogarniana u garncarza.
  11. my zaczęliśmy od małej dawki i sprawdzaliśmy, jak działa, żeby ustawić. czyli po ok miesiącu brania sprawdzane były wskaźniki tarczycowe. i potem po trzech. jakos przed wakacjami znów sprawdzimy.
  12. mamo, mamo weź mnie na ręce :-)!
  13. tu masz normy, do porównania, trzeba patrzeć na normy odpowiednie dla wieku: http://leksykot.top.hell.pl/lx3/m/normy_laboratoryjne_krwi-psy i tu o interpretacji wyników http://www.laboklin.de/pdf/pl/wetinfo/aktualnosci/20111027_choroby_tarczycy.pdf tu pytania różnych pacjentów i odpowiedzi: http://www.vetopedia.pl/odpowiedz20973-1-Niedoczynnosc_tarczycy_u_psa.html
  14. ale totw ma cos, co też psiaka uczula. bo też o tym pomyslałam wcześniej, ale niestety. a, chyba tłuszcz kurczaczy. albo coś ;-)
  15. smutny wątek... :-(
  16. no wiadomo, od przybytku głowa nie boli :smile:. w sumie to az żałuję, że mam w sobie jakąś tam wyuczoną wychowaniem uczciwość. taaaka kasa mi koło nosa przelatuje :smile:)) ja tam mam wrażenie, ze barf to tak trochę, jak gotowane - w sensie że łaczy te sposoby samodzielne przygotowywanie jedzenia i panowanie nad składnikami w związku z tym. być może i tak jest z ta wątrobą. pytanie, czy na psy sie przekłada? i tu ssak, i tu ssak, ale jednak róznice jakieś są. chociażby czynnościowe i wydolnościowe.
  17. biorezonans na tym polega, żeby zdiagnozowac jakąś alergię. szkoda kasy.
  18. aj wiesz, słyszałam kiedyś, ze bardziej od innych mięs obciąża wątrobę psom. i chodziło raczej o to (takie mam wrażenie pamięciowe...), że grając na długowieczność w dobrym zdrowiu, nalezy raczej unikać tej wieprzowiny, a na pewno dużych ilości. nie dziwiłabym się, jakby to też były pozostałości po czasach tryumfu włosieni :-)
  19. z tym drobiem różnie bywa, no ale w karmach jest wynik chowu przemysłowego, to nie dziwota. wieprzowina zawsze była odradzana dla psów, zwł jako główny składnik mięsny posilków. no, ale to w typowej sytuacji, fakt.
  20. hej, jest lista lecznic: http://bip.warszawa.pl/Menu_przedmiotowe/ogloszenia/OS/rozne/Finansowanie+zabieg%C3%B3w+sterylizacji+i+kastracji+ps%C3%B3w+i+kot%C3%B3w+w+Warszawie.htm
  21. wieprzowina dla psa??
  22. co jest czasem fartem w życiu, to trudno się spodziewać, no nie?
×
×
  • Create New...