Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. nie wiemy, czy dobre, czy roztrzepane na ten przykład ;-). czy mozna przelać za szczepienia ebzpośrednio weterynarzowi, czy państwu przelewac będziemy? ja moge wysupłać 10zł, nie więcej, bo szukamy ponad 3000 na sukę z patrolu....
  2. przypomnialaś mi, że musze porobić przelewy!
  3. mar.gajko, ale doba hotelowa w klinice taniej, niz zwykła, a to juz coś. plus sa wydatki, których sie potanić nie da, np histopatologia. wielu wetów fundacjom taniej liczy, np dr. garncarz. ale to uroki życia w warszawie, drogo jak jasna cholera jest. asIunia, bardzo dziękuję to są dane do przelewu: 36 2030 0045 1110 0000 0255 7250 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kawęczyńska 16 lok 39, 03-772 Warszawa tytułem: DLA PĘCINKI
  4. ech... może za to fajny i uśmiech wywołujący swoim zachowaniem? moja rodzina jakos tam znosi te szaleństwa, ale też powiem ci, że ja ich troche wychowuję i stosuje dyplomację ;-). choc róz\nie bywa, wiadomo - maja inne priorytety, np ostatnio znaleziona na drodze sunia zsikała się w samochodzie mojej mamy, cuhcnie strasznie, a małzonek mojej mamy powiedział - ty juz nigdy nie bierz psów do samochodów. a co to, jego samochód? to po pierwsze, a po drugie będzie uprana tapicerka, a po trzecie - mam nie ratowac psa wpotzrebie, bo jeszzce zasika?? halo, ludzie! ale tego nie mówię mu, bo po cholere.... spokojniej mam.
  5. niestety, leukocytozę ma wciąż. nie wiem, jak bardzo wysoką, nie było mnie w polsce, a dodzwonić się nie było do mnie mozna, nie wiedziec czemu. dla lubiących zwierzaki i torby nasz ciekawostka na aukcji charytatywnej allegro: http://charytatywni.allegro.pl/galanteria-i-dodatki-1487?sellerId=17655532 a tutaj wydatki wet na leczenie pęcinki - dotychczasowe:
  6. sądzimy to, co o ludzkich. jedne dobre, inne takie sobie,a jeszcze inne omijać. bierz psa do włoch, stresu mniej i taniej.
  7. ke??? najseksowniejsze płody? i to tak na serio było, z pełnym znaczeniem słowa seksowny, czy ktoś po prostu niekumaty raczej?
  8. wyjechana i zarobiona, wracam dziś wieczorem, jutro powinnam sie ogarnąć. sunia coraz lepiej, o dziwo! szukamy pilnie miejsca dla niej - po ciężkich przejściach i operacji powinna dochodzić do siebie nie w schronisku, ale w domu. wiemy, że ładnie chodzi na smyczy, ale jest zdezorientowana i oszołomiona, potrzebuje człowieka, który po pierwsze będzie mógł ocenić, co to za pies, czy adopcje do przysłowiowych kowalskich wchodzą w grę, co z dziećmi itd.... wciąż zbieramy na ogromny dług, wyniesie ok 3000.... niedługo zrobie bazarek... pomożecie :-(?
  9. trolling jak nic! a tu to się zryczałam jak goopia: https://www.youtube.com/watch?v=nySUhtaf2QQ
  10. ewka, juz ci wysłałam, tytułem jakimkolwiek, jak będę wiedzieć, że od ciebie, lub że za statek, to wystarczy. kaske można też bezpośrednio przelewać na konto fundacyjne interwencji, ale nie będę szybko wiedziała, ze doszło to i wysyłka sie opóxni.chyba lepiej do mnie na razie, dla porządku i sprawności działań.
  11. to jest taki typ, że na pewno komus sie w końcu spodoba! życze mu tego i trzymam kciuki. beznadzieja nas czasem odpada, pies ogłaszany, ogłaszany i nic. taki to kurcze już w naszym "fachu" jest....
  12. javena, babciu nasza, super! gratulacje! no i po co ci emotikonki, jak masz wnuki ;-)?
  13. podobno nawet nie jest źle, ale nikt jeszcze nic nie gwarantuje i trzeba pluć przez lewe ramię. Tymczasem - za jej leczenie już na ten moment wisimy klinice... 2800 zł....
  14. miałam duzo pracy (wrócilam do domu ok 20.00), więc nie zdążyłam wam napisac, ale rozmawiałam wczoraj z lekarzem ze szpitala. operację pęcinka przeżyła bez komplikacji, natomiast mamy nastawić się jednak na przegraną, na wszelki wypadek... pies ma organy kilkunastoletniego psa, trzustka jest bardzo delikatna, może się wdac pooperacyjny stan zapalny, to czeste - plus w tym stanie w jakim ją znalazłyśmy, zatrucie itd - organizm jest jeszcze osłabiony. lekarz mówi, ze szanse są tak pół na pół. myśmy jeszcze tej bitwy nie wygrali....
  15. :-) cudny psiak i świetnie, że znalazł dom! dacie znać, co z jego oczami po wizycie? nie jestem na fb i niektore rzeczy trudno mi śledzić.
  16. o, konkurencja :-)! i z naszych początków widzę obrazki! ha, znaczy, że dobry wątek ;-).
  17. spróbuj jeszcze raz, jak zapisałam i sprawdziłam, to nie wchodził faktycznie, więc wklepałam jeszcze raz. może się wstrzeliłas pomiędzy zapisanie, a edycję? jak teraz próbuje wklepywac, pojawia się ten sam problem, mimo prób: http://charytatywni.allegro.pl/nadaj-suni-nowe-imie-zostan-jej-chrzestnym-i1864062 kopiuję adres, wklejam. a jak kliknąć w link w zapisanym poście, to kieruję na stronę wyszukania allegro. jesli nie zadziała, w tej allegrowej wyszukiwarce wpiszcie: nadaj suni nowe imię.
  18. mdk, ale w jakim sensie, zamknięcia punktu, interwencji i powiadomienia o przestępstwie, działania administracyjne? widze, ze tam ktoś działa, jest fundacja - oni maja wszelki prerogatywy od państwa żeby działac. powinni zbierac dowody, obdukcje tych wyciągnietych psów, sekcje znalezioncyh martwych np podczas interwencji, o ile by sie odbyła. zawiadomienia do powiatowego itd - ktoś z tym facetem podpisał umowe, gmina pewnie? ona jest wtedy organem odpowiedzialnym za dzialania, bo to sa kompetencje gminy, które ona zleca za kasę. jak mniemam przygotowanie działań, aby miały szanse powodzenia, jest logistycznym wyzwaniem, prawnik, plan działania, być może media, policja, powiatowy, gromadzone dowody, nawet ukryta kamera - które maja przynajmniej potencjalną moc dowodową, że ktoś zawinił. roboty tutaj jest do wykonania sporo. ale wymaga więcej wysiłku i działań nowych, niż jedynie wyciąganie psów stamtąd. ile takich miejsc w polsce jest? małe fundacje mogą się probowac wspomagać doświadczeniem takich, co mają za sobą takie akcje od a do z, bo mozna sporo stracić, jak się źle do tego przygotujesz, ale trzeba sie wziąc i zaplanować porządnie, co jest i jak do zrobienia. całego wydarzenia nie przeczytałam, bo dopiero do domu wróciłam, nie mam czasu -więc nie wiem, być może ktoś tam cos robi lub planuje, tylko nie ujawnia ruchów publicznie? o patrz, to jest trop, dzięki! Oby! A teraz o Pęcince. Leukocyty ładnie spadły, więc dr. galanty dzis operował! wycięta macica a także torbiel oraz - jak sie okazało - guz z jednego płata trzustki. Dodatkowo dwa guzy z listwy mlecznej. Dr zdecydował na wycięcie także guza z trzystki mimo wszystko, bo nie było komplikacji to raz, a dwa, że w ten sposób już nie będzie trzeba otwierać powłok brzusznych więcej. guzy na listwach nie wymagają tego. wszystkie zmiany poszły do badan histo. teraz byle sie mocno trzymała i dochodziła do zdrowia. czeka ją jeszcze wiele dni w klinice (kasa, mega kasa!), bo przeciez nie nadaje się do schroniska w tym stanie. bo niestety, jak tylko się będzie nadawać, to raczej tam trafi... teraz dla was ważny link do pokazania znajomym i rodzinie, co to dawno ich o kasę na psy nie męczyliście ;-) http://charytatywni.allegro.pl/nadaj-suni-nowe-imie-zostan-jej-chrzestnym-i1864062 charytatywna aukcja allegro na wylicytowanie imienia dla pęcinki, będącej pęcinką roboczo, bo wet w żyrardowie musiał cos wpisać, w elwecie też, a pęcinka nam przypomina jednego naszego podopiecznego...
  19. a! na pierwszy rzut oka nie widac, ze tam są też jakies bajery. dzięki :-)
  20. Książki, perfumy, ubrania, różne inności - dogomaniaczki dorzucają co chwila jakieś fanty do bazarku. Trwa do 10 czerwca - na pomoc w opłaceniu opieki nad zwierzętami patrolu interwencyjnego Vivy - min. znalezionej 17 maja na poboczu suni, która walczy o życie. Sprawdzajcie, co nowego :smile: ---->>> TUTAJ
  21. żyje. dziś (tzn wczoraj w sumie, bo już późno) jej badania oglądał galanty i jest tak: jutro robią krew i jeśli leukocyty będą zadowalające, to będzie operował. plan ma taki, że wycina macicę, obejrzy trzustkę, czy nie trzeba pilnie ciąć, bo jest na niej torbiel - ale nie chciałby, bo z trzustka trzeba delikatnie, może zwiekszyć stan zapalny, więc to by w kolejnym zabieg zrobił - natomiast przy okazji macicy, chętnie wyciąłby jedną listwę mleczną - guzy tam są nieładne. no i trzeba je do histopatologii dac koniecznie. taki jest plan, i oby go w trudniejsza stronę nie zweryfikował widok po otworzeniu psa... oraz oby można było ciąć, trzymajcie kciuki za wyniki jutrzejsze. a zapomniałam wam napisać, że weci podejrzewają, że pęcinka jest niewidoma.... taka wisienka na torcie. i tak kojarzę, że jak była karmiona u weta w żyrardowie, to faktycznie dziwnie wokół tej miski niuchała, jakby nie trafiała do niej. zrzucałyśmy to na karb tylko pozornej przytomności, bo pies był splątany. ale może jest niewidoma, może to uszkodzenie od stanu zapalnego, może co innego - nie ma znaczenia, to akurat jest pikuś. jeśli pęcinka wywalczy sobie życie, to będzie trudniej z adopcją z tego powodu, ale na razie mamy ew ślepotę gdzieś.
×
×
  • Create New...