Jump to content
Dogomania

lika

Members
  • Posts

    1363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lika

  1. [quote name='cosmyk']a wpuszczą mnie tam..?nie wiem czy to dobry pomysł ale może jeśli Colin zobaczyłby kogoś kogo zna i nie boi się..to byłoby łatwiej do niego dotrzeć:|[/quote] Wpuszczą Cię bez problemu, jeśli tylko przyjedziesz w godzinach pracy schroniska. Colinowi dobrze zrobi Twoja wizyta. Warto, żebyś zrobiła mu dobre zdjęcia. Dla nas było to trudne, bo nikogo z nas nie znał i bał się podejść na tyle blisko, żeby wyszły dobre fotki. Próbowałam dwa razy zrobić mu zdjęcia, ale wyszły kiepsko, bo pies cały czas uciekał. Kiedy się tam wybierasz?
  2. Czy skoro zaginęła książeczka Gumisi w lecznicy, a sunia wszystkie szczepienia przeszła jeszcze podczas pobytu w schronisku, to jest możliwość uzyskania ze schroniska duplikatu książeczki? Czy była już taka sytuacja wcześniej, czy to pierwszy taki przypadek? Kto przywiózł (i kiedy dokładnie) Gumisię ze schroniska? Czy ona jest zaczipowana? Pytam o to wszystko, bo chcę poprosić w schronisku o duplikat książeczki i warto byłoby, nim zadzwonię, poznać choć numer psa i inne podstawowe dane, które ułatwią Panom w schronisku odtworzenie potrzebnych faktów.
  3. Czyli Figa też nie miała zdjętych szwów? :shake: Razem z Gumisią podobno przyjechała Słomka i miała sterylkę w tym samym czasie. Ciekawe, czy jej też szwów nie zdjęli.
  4. gdgt, a jak można podać bezpłatne ogłoszenie do GW? Szukałam informacji na ich stronie internetowej i nie znalazłam. Gapa jakaś jestem. :shake:
  5. ronja, odebrałam dziś szelki dla Muni, które Animalia sprowadzała prawie dwa i pół miesiąca. Wydaje mi się, że nie będą pasowały na Munię, bo są bardzo małe. Będą raczej dobre dla jakiegoś szczeniaczka. Zresztą sama zobaczysz.
  6. cosmyk, z nieba nam spadasz. :lol: Ogromna prośba do Ciebie - napisz coś więcej o przeszłości tych psów. Munieczka już teraz ma nowe, szczęśliwe życie, ale Colinowi potrzebna jest pomoc. On bardzo źle znosi schronisko, choć mieszka w kojcu z dwoma bardzo sympatycznymi psami i ma dla siebie wygodną budę. Nie ufa jednak ludziom, przy mnie chciał ugryźć jednego z pracowników schroniska. Teraz sytuacja po woli się zmienia, bo p. Janusz (jeden z pracowników schroniska) ma do niego bardzo dobre podejście. Dzięki temu Colin przestaje się bać ludzi, udało się zrobić mu zdjęcia. Na Dogomani jest Aggie, która chce znaleźć Colinowi nowy dom. Po wizytach w schronisku staram się wysyłać jej aktualne zdjęcia Colina. To będzie trudna adopcja, bo Colin, jak wiesz, nie ma jednego oka. Myślę, że wiadomości od Ciebie bardzo by pomogły. Pomóż jeśli możesz.
  7. Ostatnio nikt nie dzwoni, choć wszystkie ogłoszenia regularnie odnawiam. :shake:
  8. Munio nie podobny do Colina. Munio z wyglądu poszedł w tatusia i chyba jest zbyt duży, jak na synka Colina.
  9. Będziemy szły do lecznicy na 14.30-15.00, bo powinna antybiotyk przyjmować mniej-więcej co 24 godziny. Może Muni EKG da się przesunąć? Wtedy łatwiej byłoby nam wynegocjować zniżkę, gdyby były dwa psy. Rachunek mam dostać zbiorczy za wszytkie trzy wizyty, więc można tam dopisać też EKG Muni. Nie będzie potem tysiąca papierów do rozliczeń.
  10. I jeszcze jedno. Gumisi zrobiła się malutka ranka w miejscu, gdzie kończył się szew po sterylce. Rana niewielka, ale troszkę się zaczęła paskudzić. Poprosiłam dziś weta, żeby spojrzała na to i okazało się, że Gumisia [COLOR=red]nie miała zdjętych szwów po sterylce[/COLOR]. Dziś Pani doktor zdjęła je przy mnie. Szew był nylonowy, więc nie było szans, żeby się rozpuścił. :shake:
  11. Kamień z serca. Odebrałam wyniki badań Gumisi. Na całe szczęście to nie wątroba tylko plazmocytowe zapalenie jelit. Jeśli chodzi o wyniki badań krwi to, z wyjątkiem białych krwinek, wszystko w normie. Dziś Gumisia dostała drugą dawkę antybiotyku, jeszcze jutro czeka ją trzecia. Przy zastrzyku nie płakała tak bardzo, jak wczoraj. Teraz jezcze przez trzy dni będziemy pobierać kał do analizy, pod kątem lamblii. Może już dostawać jedzenie, do którego przywykła (kleiku wcale nie chciała jeść). Pani doktor dała dla niej próbki karm Hill's i Royal, żeby zobaczyć, co jej smakuje.
  12. To dobrze, ze można zamieścić adres strony. W gazetowych ogłoszeniach nie można, o ile nie jest to reklama. A jest jakiś limit znaków?
  13. Dwie urocze panienki czekają na dom i nowe zdjęcia ...
  14. Pestka, szukaj nowego domu ... na pierwszej stronie.
  15. Czyli w piątek czekamy na lawinę telefonów. ;)
  16. Starszy, dostojny pies pozna kochającą, wrażliwą i wyrozumiałą rodzinę, z którą będzie mógł zamieszkać na stałe.
  17. Magdarynko, chciałam dziś zrobić badanie kału, ale Pani doktor odradziła. Powiedziała, żeby najpierw zrobić badanie krwi (podstawowe i biochemiczne), a potem za 2-3 dni dopiero przynieść kał. Podobno lepiej jak będzie miał bardziej zwartą konsystencję. Jutro o 15-tej znów idziemy na zastrzyk, to już będą wyniki badań krwi i będzie widomo jakie badania trzeba jeszcze wykonać.
  18. Wiem, że garby w takiej sytuacji to norma, ale szkoda mi jej, bo ma boki bardzo wrażliwe i nie może się wygodnie położyć. Przed chwilą byłyśmy na spacerze (już sama nie wiem, którym dzisiaj) i po raz pierwszy było tylko siusiu. :lol: Czyli biegunka jej przeszła. Gumiśka osłabiona, ledwo ze schodów zeszła, trochę pochodziła i już chciała wracać. W sumie byłyśmy na dworze może kwadrans. Zniżki dla Stowarzyszenia w przychodni na Białobrzeskiej przydałoby się wynegocjować, bo to dość droga lecznica. Zapłaciłam dziś ponad stówkę za wizytę i zastrzyki. Jednak muszę przyznać, że zajęli się sunią super profesjonalnie. Badanie było bardzo dokładnie. Pani doktor obadała i serce, i sprawdziła stan skóry, i zbadała brzuszek, przeprowadziła bardzo dokładny wywiad na temat żywienia i trybu życia Gumisi, sprawnie pobrała krew. Wspólnie odtworzyłyśmy jej cały jadłospis za ostatnie dni. Przy badaniu pomagała Pani technik. Cierpliwie zakładali jej kilkakrotnie kroplówkę, bo sobie wyrywała. Jednym słowem, bardzo sympatycznie i fachowo. Dostałam też kartkę z zapisanymi wszystkimi informacjami odnośnie tego, co podawano Gumisi podczas wizyty i zaleceniami na najbliższy okres. Oczywiści Gumisi założyli kartę i wszytkie informacje wprowadzono do bazy komputerowej, więc nie będzie w przyszłości takich sytuacji, jak na Tatarkiewicza, gdzie nikt nic nie wie i jeszcze dokumentacja ginie.
  19. Na razie Gumisia odpoczywa. Jeszcze jej się nie wchłonęły te dwa "garby", które są wynikiem kroplówki. Boki ma bardzo wrażliwe, nawet nie można jej pogłaskać. Posłanie ma ciągle jeszcze mokre po ostatnim praniu, więc została wyposażona w mięciutki, polarowy kocyk i na nim, bidulka, leży cały czas na brzuszku. :shake:
  20. Już wcześniej podawałaś podobną wersję. Trochę to skróciłam (ze względu na limit ilości znaków) i w piatkowej "Ofercie" będzie tak: [I][FONT=Verdana][B][FONT=Tahoma]FIGA[/FONT][/B][FONT=Tahoma] - ta śliczna roześmiana sunia trafiła niedawno do schroniska. Została wysterylizowana i zaszczepiona. Jest pogodną, wesołą suczką spragniona kontaktu z człowiekiem. Dobrze by się sprawdziła jako towarzysz całej rodziny, również dzieci. Adopcja jest bezpłatna.[/FONT][/FONT][/I] [FONT=Tahoma][FONT=Verdana]I do tego zdjęcie.[/FONT][/FONT]
  21. [quote name='ronja']bazarek dla Gumisi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6329572#post6329572[/URL][/quote] ronja, dziękuję. :loveu:
  22. [quote name='ronja']a ja tylko dziwię się jednemu - Gumisia była ponad 3 tygodnie w lecznicy, miała badania przeróżne (albo i nie) i nikt nie zauważył, ze ma chorą wątrobę. dziwne[/quote] Nie ma stuprocentowej pewności, że to wątroba. Na razie Gumisia jest leczona objawowo, a jutro, jak będą wyniki badań, będzie wiadomo jak jest na pewno. Jednak fakt, że się tak często załatwia i to od dłuższego czasu, a ostatnio ma silne biegunki i wypada jej sierść, wskazuje, że to nie zwykłe zatrucie tylko znacznie poważniejsza sprawa. Do tego jeszcze temperatura i spadek wagi (choć możliwe, że na Tatarkiewicza waga nie była zbyt dokładna i stąd tam było kilogram więcej) wskazują na coś poważniejszego. I badanie pokazało, że wątroba troszkę powiększona. Nie umiem powiedzieć, dlaczego lekarze na Tatarkiewicza nie zauważyli choroby. Zwracałam im uwagę na fakt, że ona na każdym spacerze robi kupkę 2-3 razy i nie zawsze ścisłą, ale bagatelizowali sprawę. Inna sprawa, że Cudak też był na Tatarkiewicza długo, a potem po przeniesieniu go do hotelu okazało się, że jest ciężko chory. Ważne, żeby wyjaśnić, kiedy dokładnie ją tam odrobaczali. Jeśli nie będzie wiadomo, będzie trzeba odrobaczać ją jeszcze raz. No i EKG, które jaj tam zrobili też by się przydało.
  23. Sypiam, tylko Gumiśka mnie co dwie godziny budzi, bo mus pospacerować. :lol:
  24. Ronja, dzięki. Na 100% skorzystam. Do kliniki chodzimy na piechotę. Gumisia nawet przez takie szerokie ulice jak Grójecka i Bitwy Warszawskiej (czyli czteropasmówki z linią tramwajową) sama przeszła. Jestem z niej dumna. :lol: ronja, Gumisia jest na Białobrzeskiej zapisana na Ciebie. Podobno wszystkie psiaki Stowarzyszenia są tam na Twoje nazwisko. Zniżki mi nie dali - chyba też tylko Ty możesz negocjować. Teraz odpoczywa biedactwo. Bolą ją boki, bo kroplówka jeszcze się nie wchłonęła. Nie można jej nawet pogłaskać. Wygląda jak wielbłąd.
×
×
  • Create New...