Jump to content
Dogomania

lika

Members
  • Posts

    1363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lika

  1. [quote name='ronja']o rany, czy to się kiedyś skończy??[/quote] Zaczynam popadać w czarną rozpacz i sądzić, że nigdy. Całe życie będę ganiała ze ścierką albo robiła pranie, bo jej nikt nie adoptuje. :shake:
  2. Właśnie wróciłyśmy z wieczornego spaceru. Biegunka wróciła. Biedna ta Gumiśka, strasznie. :shake:
  3. lika

    Taffinowa galeria.

    Co tam słychać u mojego ulubieńca? Kiedy będą nowe zdjęcia?
  4. Nie, niestrawioną brązową papką, o ton jasniejszą od koloru karmy, którą jadła na śniadanie. Ona wcześniej w korkach nie wymiotowała, dziś pierwszy raz jej się przytrafiło. Codziennie zabieramy ją z sobą na Żoliborz, żeby nie wracać specjalnie na popołudniowy spacer i ona już jeździła i tą trasą i w takim korku. Muszę przyznac, że specyficzny sposób wybrała, żeby Powstanie uczcić. Pójdę z nią jutro do weta. Może to ten sam wirus, co u Karmelka?
  5. Widocznie jej nie szkodzi. Nie wiedziałam, że można w taki sposób pozbywać się kamienia.
  6. Gumisia przestała kichać, ale znów ma kłopoty z brzuszkiem. Dziś wymiotowała potwornie. Akurat jechaliśmy samochodem. O 17-tej wszystkie samochody się zatrzymały i my też. I dokładnie w tym momencie Gumisia upaprała cały samochód. Na szczęście mieliśmy rozłożoną kardimatę, więc sprzątania było mniej, ale i tak drobne plamy na tapicerce były. Najgorsze jest to, że ona nie dostała ani dziś, ani wczoraj nic, co mogłoby jej zaszkodzić. Tylko specjalną karme Royala na śniadanie i ryż z kurczakiem na kolację. Czy ona musi cały czas albo mieć biegunkę, albo wymiotować? Niby zapalenie jelit ma wyleczone, dostaje ciągle lek przeciwbiegunkowy, a mimo ciągle taka karuzela biegunka-wymioty, wymioty-biegunka. Trzeci tydzień u nas mieszka, więc chyba już przyzwyczaiła się do nowego miejsca?
  7. [quote name='kasiaprodex']czy tego pana z Piaseczna komorka kończy się na 01 ?[/quote] Nie wiem, jak adopcja Kapitana nie doszła do skutku, to wykasowałam jego numer. Został mi tylko adres mailowy, na który wysyłałam mu zdjęcia. Mam nadzieję, że nie naruszę ustawy o ochronie danych osobowych, jeśli napiszę, że Pan ma na imię Sławek. Kasiaprodex, czy ten Pan Ci się z kimś kojarzy?
  8. A mnie pani doktor Cetnarowicz z kliniki na Białobrzeskiej przestrzegała, żeby takich uszu nie dawać Gumisi, bo one często psom podrażniają jelita i wywołują biegunkę. Gumiśka bardzo lubiła obgryzać ucho, ale teraz ma na nie szlaban. :shake: Z zazdrością więc mogę popatrzeć na rozpieszczaną Drutkę, gryzącą uszko. Drutka jest po prostu cudna. :lol:
  9. Do mnie też dzwoniła p. Beata. Maluszki, które są u p. Beaty robią żółtą, wodnistą kupę z bardzo dużą częstotliwością. :shake: Esperanza miała do p. Beaty dzwonić w sprawie omówienie opłat za weta, bo można z małymi iść do kliniki na Białobrzeską (to jest rzut beretem od miejsca, gdzie mieszkają). Radziłam p. Beacie, żeby pobrała kupki do analizy. Nie wiem, co im się udało załatwić, ale wierzę w talent organizacyjny esperanzy. ;)
  10. Biedactwo, nacierpi się psinka. :-(
  11. [quote name='gdgt']Ten Pan dzwonił do Ciebie na komórę, ale jest wyłączona, ja też się próbuje bez skutku dodzwonić, a na dogo nie mogę ciągle siedzieć, bo nie mam sieci. No więc ten facet ma dużą działkę koło ostrowii. Na tej działce mieszka pies, a do niedawna dwa psy, ale sunie trzeba było niedawno uśpić. Psy mieszkają w budach i latają po całym terenie. Niestety, ten pan jest tylko od piątku do niedzieli. W pozostałe dni tygodnie przychodzi tam jakiś pan z okolicy i karmi psy. Wiem, że to nie jest fajne rozwiązanie, ale pan brzmi sensownie i nie ściemnia. To najważniejsze, że nie ściemnia, wie co mówi i jest konkretny. Można z nim dyskutować, można ponamawiać na dwie suki, można mu w końcu tych suk nie wydać i mu to otwarcie powiedzieć. Zaraz wyślę Ci na priva jego telefon. Po akcji z Figą to my mamy do niego dzwonić i mówić, co jest na stanie, a co właśnie grzeje się na własnej wersalce...[/quote] gdgt, my chyba mówimy o dwóch różnych Panach. Tamten, który jeździł do Kapitana twierdził, że jest z Piaseczna, ma dom z ogrodem. Pamiętam go dobrze, bo mówił, że ma suczkę, a Kapitana nie chciał wysterylizować. Nawet byłam zła, że tak poza moimi plecami pojechał po psa nim uzgodniliśmy wszystkie szczegóły - drugi raz zadzwonił dopiero jak zabłądził w Ostrowi. Jeśli to ten sam człowiek, to zalecałabym dużą ostrożność, bo jesli ktoś każdemu opowiada co innego, to coś tu nie gra. W sprawie oddania suni na działkę, gdzie nie ma stałej opieki, podzielam zdanie Wilejkaros.
  12. Kinga, jeśli to ten sam Pan, co pojechał do schronu odglądać Kapitana, to warunki (z jego opisu przez telefon) są bardzo dobre. On mieszka w Piasecznie, dom z ogrodem, pies biegałby wolno po całym ogrodzie. Miał chyba już jedną owczarkowatą suczkę i szukał dla niej towarzystwa.
  13. gdgt, to ja dawałam ogłoszenia do "Oferty". Ogłaszam te psy, które są na stronie Stowarzyszenia. Czasami podaję imiona, żeby można było odróżnić o którego psa chodzi - tak było z ogłoszeniem Raina. Niestety, nie wiem czy on jest jeszcze w schronisku. Jest też ogłaszany Schippy i jako PON (że znaleziony na pl. Szembeka) i jako sznaucerowaty, ale z Kingi numerem. Widocznie tym razem, jak wklejałam ogłoszenia (bo robię to metodą kopiuj-wklej) pomyliłam numery telefonów. Bardzo Cię przepraszam, jeśli możesz przekaż kontakt Kindze.
  14. W "Ofercie" są ogłaszane cały czas od ok. trzech tygodni. Raz było ogłoszenie ze zdjęciem. Do środy włącznie są podane ich ogłoszenia. Ich ogłoszenia w GW też widziałam. Jakoś to nie zawsze skutkuje. :shake: gdgt, a ten Pan widział Figę na żywo?
  15. W "Ofercie" są ogłaszane cały czas od ok. dwóch tygodni. Raz było ogłoszenie ze zdjęciem. Do środy włącznie są podane ich ogłoszenia. Ich ogłoszenia w GW też widziałam. Jakoś to nie zawsze skutkuje. :shake: gdgt, a ten Pan widział Figę na żywo?
  16. Będą w sprawie tymczasu dzwonić, bo ja cały czas ponawiam ogłoszenia. esperanza, jeśli jakiś tymczas nie będzie dobry dla niego, to może Kapitan się załapie? A sensowni ludzie dzwonią?
  17. Są jakieś telefony w sprawie Pestki-Tiny? Co z nią dalej będzie?
  18. I jak, udało się mu znaleźć nowe miejsce?
  19. Przytulana to ona jest prawie non-stop, a i tak ciągle choruje. Po tak długim czasie spędzonym w schronisku powinna być raczej odporna na deszcz i takie nieduże zmiany pogody. Nie wiem, co z nią jest. Nigdy nie widziałam, żeby pies miał taki katar. :shake:
  20. [FONT=Tahoma]Biorąc pod uwagę wskazówki KingiW ogłoszenie Bergmana do "Oferty" sformułowałam tak: [/FONT] "[FONT=Tahoma]OWCZAREK [/FONT][FONT=Tahoma]niemiecki, młody, ma ok. roku, łagodny, spokojny, przyjacielski, przybłąkał się w Ostrowi Mazowieckiej z otwartym złamaniem przedniej łapy, lubi dzieci, obecnie znajduje się w jednej z warszawskich lecznic i szybko powraca do zdrowia, szukamy mu nowego domu najlepiej z ogrodem"[/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Tahoma]Tak będzie w środę. Jeśli chciałabyś nanieść jeszcze jakieś poprawki, to mów szybko, bo jutro i we wtorek będę dawała ogłoszenia na piątek.[/FONT][/FONT]
  21. może jeszcze esperanzie podeślij, ona go przywiozła z Ostrowi, to będzie o nim więcej wiedziała.
  22. ronja, ja go na oczy nie widziałam i nawet nie umiem nic o nim powiedzieć. Ogłoszenie sformułowałam w oparciu o to, co jest na Allegro i podałam KingiW numer telefonu - tak jak na Allegro. Mogę im najwyżej Kapitana zarekomendować. ;)
  23. No wiesz, ja dodałam podwójnie - w dziele oddam i sprzedam. Będzie więc lawina telefonów. :lol: Zaczęłam też ogłaszać w "Ofercie" Bergmana.
  24. Ponowiłam wszystkie ogłoszenia do "Oferty" na poniedziałek i środę. Dodałam ogłoszenie szczeniaków ze zdjęciem. Trzeba wstawić maluszki na stronę Stowarzyszenia.
  25. A Gumisia złapała katar. Prawdopodobnie po tym, jak wczoraj zmokła na deszczu podczas spaceru. Dziś od rana tak kicha, że mało jej głowy nie urwie. I taki z niej chorowitek! :shake: I co ja mam z tą sierotą zrobić???
×
×
  • Create New...