Jump to content
Dogomania

lika

Members
  • Posts

    1363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lika

  1. Pismo z prośbą o rozliczenie miesięczne możemy napisać w kilka minut. Papier firmowy już jest. Tylko kto je podpisze i podstempluje? Decyzyjna osoba potrzebna. Jak tam jest zapisane w statucie Stowarzyszenia, kto może oficjalnie reprezentować Niczyje w kwestiach prawnych?
  2. Tundra też tak miała po sterylce. W domu tymczasowym opiekunki musiały z nią wychodzić co 4-5 godzin. Później się okazało, że doszło do tego zapalenie pęcherza. Musisz teraz bardzo na nią uważać.
  3. Sporo, a to jeszcze nie koniec leczenia. :shake: Trzeba też pamiętać, że dwa maluszki są na płatnym tymczasie. Może zrobić dla nich aukcję na allegro z cegiełkami?
  4. Czyli same dobre wiadomości. Koniec podejrzeń o chore nerki Bródki i dłuższe spacerki, bo tylko na 2 raty. ;)
  5. I jak tam Bródka-Drutka dzisiaj? Wyjaśniło się, co jej dolega?
  6. Wspaniała nowina. :multi: :multi: :multi: Czekamy na relację Igusi z nowego domku ...
  7. A jaki mamy wybór? Tatarkiewicza raczej nie, na SGGW też nieciekawie, może na Gagarina? Esperanza, co proponujesz?
  8. To nie dobrze. Właśnie w piątek powinno być najwięcej telefonów, bo ogłoszenia były w "Ofercie" i w "GW", a w poniedziałek to tylko w "Ofercie" będzie. Tym razem też wykupiłam maluchom ogłoszenie ze zdjęciem.
  9. Pije bardzo mało. Nawet mnie to zaczęło niepokoić. Tylko parę łyków po powrocie ze spaceru i nic więcej. Za to dziś wrócił jej trochę apetyt. Zjadła śniadanie, ale było mniejsze niż zwykle. I dziś nie wymiotowała. Na spacerach szaleje - zaczyna szczekać na przechodnów (dziś naszczekała też pierwszy raz na przejeżdżających rowerzystów), gania sroki i gołębie, odgania kaczki od rzucanych im okruszków, próbowała wskoczyć na kolana nieznajomemu emerytowi, który odpoczywał na ławeczce. Jednym słowem na spacerach zachowuje się jak zdrowy pies, a w domu leży tylko w kącie. Ona pewnie chciałaby mieszkac w domku z ogródkiem.....
  10. [quote name='kasiaprodex']a dlaczego adopcja kapitana nie doszla do skutku? możesz mi przesłac adres e-mail tego pana to zobacze czy to ten sam. Mój tez na imie ma Sławek[/quote] Adopcja Kapitana nie doszła do skutku, bo p. Sławek uznał, że Kapitan jest zbyt mały. On faktycznie jest mniejszy od rasowego ON-ka. Adres wysyłam Ci na PW. Mam przeczucie, że wiesz o tym panu coś niedobrego. Niepokojący jest też brak informacji od KingiW. Nie wiadomo, co się udało jej załatwić w piątek i czy sunie nadal są w Teresinie?
  11. Tym razem zostaje Ci wybaczone. ;) Czekamy w takim razie na Ciebie, jak tylko będziesz się wybierała w nasze strony. Szczególnie Gumisia nie może się Ciebie doczekać - w końcu przyjdą jakieś dodatkowe ręce do głaskania. ;) A maluszki Maszy nie dokuczają? Jak byłam u p. Beaty w odwiedzinach z Gumisią, to jedna mała próbowała dorwać się do cyca Gumisi. Jak jej się nie udało, to podgryzała Gumisi ogon.
  12. Wczoraj było ogłoszenie maluchów w GW. Ciekawe czy ktoś chętny na adopcję dzwonił do esperanzy? W poniedziałek będzie ogłoszenie ze zdjęciem w "Ofercie". A co nowego u maluszków?
  13. To byłaś dziś na Ochocie i nie odwiedziłaś mojej kudłatej Gumisi? :shake:
  14. Ona zawsze taką pianą wymiotuje, albo żółtą, albo białą. Tylko raz, w samochodzie, zwymiotowała nieprzetrawionym jedzeniem ze śniadania.
  15. Wyszła na zdjęciach jak profesjonalna modelka. ;) Jest bardzo fotogeniczna. :multi:
  16. Na razie nie. Dziś mamy dalszy ciąg głodówki. W domu Gumisia nic nie je, ale na spacerach próbuje podjadać różne śmieci, co jak do tej pory udaje mi się jej skutecznie uniemożliwiać. Rano zrobiła dwie kupki, jedną normalną, wręcz wzorcową, a dwa trawniki dalej drugą, biegunkową. Na popołudniowym spacerze zwymiotowała białą pianą. Zachowuje się jednak jak zdrowy pies. Wariuje na spacerze, jest radosna i jak zwykle bardzo przytulasta. Nawet zaczyna oszczekiwać przechodzących ludzi, czego wcześniej nie robiła. Tak sobie z mężem myślimy, że jej po prostu znudziło się ciągle takie same menu i chciałaby zjeść coś innego. Royala zostały mi jeszcze 4 puszki. Na początku przyszłego tygodnia pójdę do weta na kontrolę i spróbuję się dowiedzieć, jak jej dietę urozmaicić.
  17. Jak podejrzewasz, że może mieć coś z nerkami, to oddaj mocz do analizy. W sumie lepiej zrobić to szybko, bo badanie nie jest drogie, a będzie widomo co i jak. A może ma coś z pęcherzem moczowym? Tak czy inaczej łapanie siusiu w buteleczkę Cię czeka. Moja Fela też tak posikiwała, a potem okazało się, że ma tam kamienie. Zaczęła jeść specjalną karmę i kamienie się rozpuściły. W celach diagnostycznych oprócz badania moczu trzeba było też zrobić USG na Gagarina, żeby ocenić, jak duże są kamienie. Na szczęście były maleńkie, jak ziarnka piasku i wyleczono ją błyskawicznie. Mam jednak nadzieję, że Druciak jest zdrowy jak ryba.
  18. Moje biedne, kudłate, chore Gumisiątko ogłosiło głodówkę. :shake: Nie chce śniadania jeść. Wczoraj kolacji też nie zjadła. Podczas spaceru pewna emerytka, karmiąca w parku kaczki, dała Gumisi skórkę od chleba. Nim zdążyłam zareagować i zwrócić babce uwagę, żeby mi psa nie karmiła, Gumisia skórkę połknęła. Myślałam, że będzie wymiotować, ale nic jej nie było. Teraz ani nie je, ani nie wymiotuje i kupy od wczorajszego popłudnie też nie zrobiła.
  19. Próbowałam tak robić, ale samego ryżu lub ryżu tylko z marchewką Gumiśka nie chce jeść. Głodówkę wtedy ogłasza i wymiotuje żółcią. A innego mięsa, niż drobiowe, lekarz nie pozwala. Dlatego nawet paróweczki dla niej drobiowe kupuję, choć muszę przyznać, że ostatnio jej nawet tych parówek nie dajemy.
  20. W klinice na Białobrzeskiej wstępnie zgodzili się na wygodniejszą dla nas formę rozliczenia. Możemy płacić raz, zawsze pod koniec miesiąca, przelewem za wszystkie leczone tam psy. Trzeba tylko złożyć odpowiednie pismo. Faktura też byłaby jedna. Możemy jeszcze spróbować ponegocjować zniżki. W sprawie zniżki trzeba się zgłosić do dr Jagielskiej.
  21. Fladra, Gonitwa, dziękuję w imieniu Nadi. Na pierwszej stronie mała ma większe szanse, a dzięki Wam wątek jest podbijany. Dzięki!
  22. Esperanza mówiła mi, że Gumisia trafiła do schroniska rok temu podczas wakacji, a w maju ją przywiozły dziewczyny do Warszawy. Jak było z jej brzuszkiem w schronisku nie wiem. Ona suchej karmy nie chce jeść wcale. Wyjątek stanowi karma, którą dostała od Ewusek (Eukanuba VD Intestinal), ale też tylko po kilka kuleczek. Dostaje na śniadanie Royala Intestinal w puszkach (zjada pół puszki, czasem mniej). Taką karmę zalecił wet, do czasu aż wyleczymy ją z zapalenia jelit. Do tego dostaje lek przeciwbiegunkowy. Na kolacje ryż z kurczakiem i marchewką i znów lek na biegunkę. Czasem kawałek morlinki, jeśli trzeba podać jej lekarstwo podczas dnia. I tyle. Wet też przypuszczała, że ona może miec kłopoty z przyswajaniem jedzenia, ale póki jest zapalenie jelit, nic z tym nie robiła. A czy jest możliwe, że szkodzą jej na żołądek leki, które dostaje na dotlenienie serca? To maleńkie dawki, więc wydaje mi się, że nie powinny, ale może nie mam racji. Sama nie wiem. Proszę, poradźcie coś. :shake:
  23. Pomimo ścisłej diety, Gumisia ma biegunkę. Ale nie wygląda na chorego psa. Bawi się, szaleje na spacerach, dostaje co jakiś czas psiej głupawki. Teraz jestem w rozterce, ciagnąć ją do weta, czy czekać, aż samo przejdzie?
  24. Powinnaś jechać do kliniki Białobrzeska na roku ul. Białobrzeskiej i Częstochowskiej. [URL]http://www.bialobrzeska.waw.pl/[/URL] Tam już w tej chwili jest już p. Beata z dwoma małymi na kroplówce. Będzie tam przez 2-3 godziny, bo tyle trwa kroplówka. Możesz więc, jeśli się szybko wybierzesz, wejść bez kolejki (tam się niestety w kolejce czasaem siedzi i 2 godziny). P. Beata rozmawiała w klinice, żeby zapłacić zbiorczo za leczenie psiaków. Wstępnie się zgodzili, tylko pismo musi Fela im złożyć z prośbą o rozliczenia w cyklu miesięcznym i opłatę przelewem.
×
×
  • Create New...