lika
Members-
Posts
1363 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lika
-
Same dobre widomości od Figi. :multi: gdgt, pan, który jeździł po Kapitana dostał ode mnie przed wyjazdem do schroniska zdjęcia kilku ON-kowatych psów, które wtedy tam przebywały. Najbardziej przypadł mu do gustu taki rudy pies, którego, jak się już na miejscu okazało, ktoś adoptował. Kapitan był jedną z opcji "zastępczych", ale okazał się zbyt mały (on faktycznie jest sporo mniejszy od rasowego ON-ka). Figa jest bardzo podobna do tego psa, który mu się podobał. Widać, on woli takie rude-owczarkowate. A te suńki od dr Jacka są rude, więc może się udać. ;) Z tego co pamiętam, Pan miał już jedną sukę. Czy będą zdjęcia z nowego domu Figi?
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
lika replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam gdzie mogłam. Nie znalzałm dla nich miejsca. Czy coś wiadomo o nich? Może dr Jacek potrzyma je jeszcze kilka dni? -
Nadia o urodzie Reksia z Dobranocek szuka domu . ma dom!
lika replied to lika's topic in Już w nowym domu
I do tego straaaszna przylepa. ;) -
A może drugiemu z kandydatów pokazać jedną z suczek od dr Jacka? Na zdjęciach wyglądają podobnie do Figi - nie widziałam ich w naturze. Gdyby to był ktoś sensowny, to przynajmniej jedna z suniek by skorzystała.
-
gdgt, super wieści. Bardzo się cieszę za Figę. W poniedziałek mogą jeszcze do Ciebie dwonić w sprawie Figi, bo jest dodane ogłoszenie do "Oferty", a nie ma go jak wycofać. Czy sama wiozłaś ją do nowego domu? Widziałaś Szamana?
-
Matkę zabił samochód,wszystkie maluchy w nowych domach
lika replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Byłam dziś u p. Beaty, gdzie mieszkają dwie sunieczki. Jedna mała ma drugi dzień biegunkę. Noc przespały w kociej wiklinowej budce. Są prawie identyczne z wyglądu - trzeba je postawić obok siebie, żeby zobaczyć, że jedna jest o ton ciemniejsza. Jeszcze nie mają imion - p. Beata na razie nazywa je "roboczo" Lejki, ale ma już pierwsze pomysły na fajne imiona (na razie nie zdradzam). Panienki mają różne charakterki. Jedna jest straszny wstydzioch - chowa się do kąta i będzie z niej nieśmiała panienka. Druga jest bardzo przebojowa i troszkę złośnica. Włazi w każdą dziurę, nie boi się innych kocich i psich domowników, zaczepia ludzi. Jak na nią nie zwracałam przez chwilę uwagi, to zaczęła mnie szarpać za nogawkę. Próbowała też dorwać się do cyca Gumisi, ale ta ją obszczekała. Munia przyjęła je obojętnie, koty też, a Teofil chce się z maluszkami bawić. Pani Beata obcięła im pazurki, bo miały takie ostre szpileczki i na zmianę nosi je na rękach. Maluszki nie jedzą suchej karmy, nawet namoczonej - jeszcze nie potrafią. Pani Beata karmi je kleikiem ryżowym. Wieczorem miała być u nich ronja z nowymi zabawkami. Będzie też robić im zdjęcia do ogłoszeń. -
Malenka Bródka-Drutka (Ostrów Maz.) - ma dom u nas!!!
lika replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Już to pisałam na wątku Łapci, ale jeszcze powtórzę - ŚLICZNA JEST Z NIEJ PANIENKA. :lol: -
Sytuacja się skomplikowała. Gumisia, jak już wyzdrowiała to zaczęła strasznie łobuzować. Wczoraj na spacerze zaczęła obszeczekiwać przechodzących mężczyzn. Zdarza się jej powarkiwać na inne psy, o dziwo nawet większe od niej (wcześniej się ich bała). Najgorsze jest jednak to, że dziś w nocy zaatakowała Felę, która jej nic nie zrobiła. Kotka poszła się do kuwety i gdy się załatwiała została napadnięta przez Gumisię. Strasznie się wystraszyła, ale na szczęście uciekła. Teraz mój mąż nalega, żeby Gumisia jak najszybciej poszła do innego domu, nim zrobi krzywdę kotu. Sama nie wiem, co robić. :-( :-( :-(
-
Dzwonilam w sparwie tymczasu dla suczek do Pani Oli i Pana Łukasza z Radości. Tam przez jakiś czas był Szaman. Niestety, nikt nie odbiera. Włącza się sekretarka. :shake: ronja, jeśli będę się lepiej czuła we wtorek, to mogę z Tobą podjechać i negocjować zniżkę. Nie wiem, czy jest jakieś pismo-gotowiec w tej sprawie, ale najlepiej zawsze porozmawiać z właścicielem klinik tak "od serca". Czy badania Drurki robiłaś na Białobrzeskiej? Tam jeszcze nam wiszą rachunek za ostatnią wizytę Gumisi.
-
Namiary na oba hoteliki ma esperanza. Wiem, że Szaman i Figa są w hoteliku w Budach Michałowskich, ale dokładniejszy adres gdzieś zgubiłam. Będę szukać, ale może zadzwoń do esperanzy to Ci poda telefon. W Otrębusach raczej miejsc nie będzie w sezonie, ale w Budach Michałowskich może znajdzie się miejsce. Jest hotel dla zwierząt Bazyli, w którym zawsze są miejsca, ale niestety bardzo drogi (za Szamana chcieli 45 zł za dobę) i chyba niekoniecznie usługa jest adekwatna do ceny. Adres, cennik i telefon na ich stronie [URL="http://www.bazyli.pl"]www.bazyli.pl[/URL]. Jest jeszcze firma [URL="http://www.soskotipies.pl"]www.soskotipies.pl[/URL] - ludzie przyjmują psy odpłatnie do swoich domów, mogą nawet sami zorganizować transport, ale jest upiornie drogo. Jeśli jednak taka podbramkowa sytuacja, można przez kilka dni skorzystać z ich usług. Mogę podzwonić, ale muszę znać więcej danych np. czy ktoś zawiezie psy, kiedy, czy z naszą karmą. Lepiej jednak Kinga, żebyś sama zadzwoniła, bo najlepiej znasz całą sprawę. Daj znać, co zdecydowałaś.
-
Nadia o urodzie Reksia z Dobranocek szuka domu . ma dom!
lika replied to lika's topic in Już w nowym domu
Ona do schronu trafiła z jednym szczeniakiem. Cieczkę będzie miała lada moment, więc powinna przyjechać na sterylkę. -
Nadia o urodzie Reksia z Dobranocek szuka domu . ma dom!
lika replied to lika's topic in Już w nowym domu
Prawda, że jest przesympatyczna? Muszę w końcu zafundować jej ogłoszenie ze zdjęciem - może to pomoże. Serce boli, że taki skarb w schronie siedzi. -
Przepraszam, że przerywam pasjonujący temat desek. Mam wiadomość od P. Beaty, do której godzinę temu trafiły na tymczas dwa szczeniaczki ze schronu. Maluszki bawią się z kotem Teofilem. Teofil zadowolony z nowych kolegów. Jeden maluszek ma biegunkę. Munia vel Masza nie zwraca na nie uwagi. Jednym słowem (z wyj. biegunki) wszystko ok. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że ronja przywizoła maluszki. Są takie słodkie, że szybko znajdą domki. :lol:
-
Widzę, że moi ulubieńcy w komplecie. Kapitan wiernie i oddanie nadal z Kapitanką. Dziwne, że szczekał na Ciebie. Może tylko przez siatkę. Wypuszczony zawsze leciał się przytulać. Wypuściliście go dzisiaj? O krople spytam, jak będę dzwoniła następnym razem. Dziękuję za zdjęcia. Mam wrażenie (patrząc na zdjęcia z dzisiejszego dnia), że oczko troszkę się jednak powiększyło, ale na podstawie zdjęć trudno powiedzieć to na 100%.
-
Nie martw się, "do wesela się zagoi". ;)
-
Wcale Ci się nie dziwię. Jak Fela złapała pchły to też się bardzo denerwowałam. Nie jestem przekonana, że samo spryskanie odpowiednim preparatem psa wystarczy, żeby pchły zniknęły z całej okolicy. Możliwe jednak, że Neris, która jest bardziej doświadczona w tych sprawach dobrze radzi. Moje doświadczenie nie jest duże. ronja, bez względu na metodę, jaką wybierzesz, życzę powodzenia w zwalczaniu tego draństwa.
-
[quote name='Wilejkaros']ja dzisiaj byłam w firmie gemsi'ego (On akurat na urlopie) i tam mnie pytano o małego szczeniaczka, ale chłopca Ile mogą mieć maluchy i za ile ewentualnie będą do oddania? Pytam bardzo mocno wstępnie i bez żadnych obietnic, ale postaram się zorientować co i jak.[/quote] Wilejkaros, o maluszkach wiemy tylko, że są, że jest ich 7 i że są różnej płci, zaczynają jeść samodzielnie (można mówić, że mają 4-5 tygodni). Nic więcej! Chłopaczek więc będzie, a zabrać najlepiej już. Dziewczyny pewnie jutro zdjęcia przywiozą.