Jump to content
Dogomania

lika

Members
  • Posts

    1363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lika

  1. Jest bardzo grzeczna. :multi: Wczoraj wieczorem była aż na dwóch spacerach - pierwszy jeszcze w okolicach kliniki, a drugi już koło domu, żeby troszkę poznać okolice. (Jej w nocy, na asfaltowych alejkach wcale nie widać, tylko białe skarpetki pozwalają zlokalizować psa :lol: ). Potem zjadła kolację, sporą porcję ryżu z mięskiem i warzywami, została wyczesana (lubi się czesać) i wykąpana (co się jej nie bardzo spodobało). Jak wyschła to się okazało, że ma piękne, lśniące futro. :lol: Czas spędza głównie na przytulaniu się do mnie. Kotkę widziała na razie tylko z daleka, bo Fela za nic nie chce wyjśc spod łóżka - tak się obraziła, że psa przywieźliśmy :shake: . Noc minęła spokojnie, Gumisia grzecznie spała - tylko nie chce spać na swoim nowym posłaniu - śpi pod stołem w kuchni. Widocznie, po takim długim okresie spędzonym w klatce, woli mieć choć jakiś daszek. Zabawkami też się na razie nie bawi, trochę tylko krówkę pomiętosiła. Piszcząca parówka wcale jej nie wzrusza. :lol: Na śniadanie dostała suchą karmę, ale nie chce jej jeść. Nie wiem dlaczego. :shake: Gumisia boi się windy, na klatkę i do windy muszę ją wnosić na rękach, albo wpychać, jak Szamana po schdodach. :shake: Zapiera się całą sobą. :shake:
  2. Tak, jest podane, że nadaje się do stróżowania. Kiedyś, jak znajomy szukał psa do pilnowania domu, to esperanza przysłała mi własnie zdjęcia Seda, żeby mu polecić. Byłam więc przekonana, że on się do stróżowania nadaje. Jesli nie, to zmienię treść ogłoszenia. Tylko na środę już podałam w je "starej" formie. Przepraszam, że tak wyszło.
  3. Pamiętamy o niej, pamiętamy. :lol: Ktoś dzwoni z ogłoszeń?
  4. [quote name='KingaW']Nie peniaj, już tam dzwonię, żeby sprawę wyjaśnić.A jutro lecę z kasiorą.A, i mam się podobno stawić w 'Radiu dla ciebie' o 12.00, to mnie słuchajcie, jakby co...[/quote] Kinga, zabrałam wczoraj Gumisię do siebie, ale w tym zamieszaniu na tatarku została jej książeczka i karta leczenia. Nie wiem, kiedy dam radę tam teraz pojechać, bo to ode mnie spory kawał. Może mogłabyś wziąć te dokumenty, jak będziesz płaciła rachunek, żeby im się gdzieś nie zgubiły i przy okazji umówiłbyśmy się w Centrum? Jak wczoraj byłam po Gumisię, to nie było widać, żeby była jakaś afera z jej powodu. Spokojnie mi Pan wydał psa drobiazgi, które Gumisia dostała od ciotek. Wszyscy się z nią pożegnali. :lol: Tylko zapomniałam się o książeczkę upomnieć. :shake:
  5. [quote name='KingaW']Dzwoniła Pani w sprawie Shippa, ale myślała, że PON to ON... Mamy coś b. mocno podobnego do długowłosego ON-ka? Ma się kobita jeszcze odezwać, to bym od razu jej jakąś propozycję dała. Mieszkanie na parterze z ogródkiem, dwoje dzieci: 2 i 12 lat. Dosłownie 200 m ode mnie.[/quote] Mamy Kapitana. Ma dłuższą sierść, sięga trochę nad kolano i jest bardzo przyjacielski. Tylko oczko ma chore, ale już trochę pieniędzy udało się dla niego na leczenie zebrać. Jest jeszcze staruszek Napoleon, ale nie mam jego zdjęć. Trzeba poprosić gdgt lub Felę - one go fotografowały. Ponowiłam ogłoszenia na środę do "Oferty". Będzie Sed, Shippy, Miś, Szaman, Kapitan, Nadia, Fin, Figa, Pestka i Gumisia. Wszystkie podwójnie - w dziele "oddam gratis" i w dziale "sprzedam".
  6. O Rany! Cały dzień tak pada, że pewnie dziewczyny nie zrobią zdjęć. :shake:
  7. W "Ofercie" też jest. Rzuca się w oczy, bo na całej stronie tylko 4 są ze zdjęciami - w tym trzy "naszych" psiaków: Seda, Kapitana i Figi. Szkoda tylko, że zdjęcia czarno-białe.
  8. Kilka osób dzwoniło, bo teraz cały czas idą ogłoszenia w "Ofercie", ale nikt się nie zdecydował nawet, żeby go poznać osobiście. :shake: Jutro w "Ofercie" będzie po raz pierwszy ogłoszenie Szamana ze zdjęciem. Jutro w hotelu odwiedzą go gdgt i esperanza. Zawiozą mu zapas karmy i nową koleżankę do towarzystwa - Figę. Możliwe, że uda im się też zrobić nowe zdjęcia Szamana.
  9. Nowe zdjęcia Szamana bardzo by się przydały, bo mamy albo takie ze schroniska, na których wygląda jak jeden wielki kołtun, albo takie już po wizycie w psim spa, gdzie go wygolili miejscami do samej skóry (i sznaucera wtedy mało przypomina). A więc liczę na nowy telefon esperanzy - zobaczymy jakie robi zdjęcia. ;) Szamana proszę ode mnie wypieszczochać. :lol:
  10. Chętnie bym pojechała, ale mam ważne spotkanie o 12-tej, więc będę wolna dopiero o 13-tej. :shake: Proszę zobacz, jak się czuje Szaman, czy coś potrzebuje, jakie ma warunki. Udało się zorganizować mocną smycz dla Figi?
  11. beam6, dziewczynki są w wieku wczesnoszkolnym - tak na oko 1 albo 2 klasa podstawówki. Drobne, nieśmiałe i spokojne. Młodsza boi się psów, dlatego Ci Państwo chcieli małego pieska. Gumisia się tych dziewczynek bała. W sumie ludzie nie byli źli, tylko miałam wrażenie, że nie do końca wiedzieli czego chcą. Możliwe, że po zapoznaniu się z potrzebami psiaka, podjęli by świadomą decyzję o adopcji. Warunki lokalowe mieli dobre - trzypokojowe mieszkanie na Bielanach, na parterze, pies krótko zostawałby sam - max na 4-5 godzin, bo dziewczynki wracają wcześnie ze szkoły. Natomiast szczerze przyznaję, że zachowanie tego weta tak mnie zaskoczyło, że na dobrych parę chwil odjęło mi mowę. Pierwszy raz coś takiego widziałam. A jak poprosiłam, żeby się Państwo jeszcze zastanowili i zapoznali z warunkami umowy adopcyjnej, to wet miał do mnie żal, że ludzi zniechęcam do adopcji.
  12. Jestem chętna na poduszkę, bez względu na jaki cel będzie bazarek. I tak każdy cel bazarkowy jest szczytny. :lol:
  13. esperanza, ja im powiedziałam dokładnie to samo - że jest pewna procedura adopcyjna, trzeba sprawdzić potencjalny dom, a jak będzie wszytko ok, to nawet im same zawieziemy psa. I poprosiłam o zapoznanie się z tekstem umowy adopcyjnej (tam są podstawowe zasady opieki nad psem, więc im nie zaszkodzi przeczytać). A dalej, zobaczymy.
  14. Nie ma za co dziękować. :lol: Ogłoszenia będę w "Ofercie" ponawiała, aż do skutku. Spróbuj też pozamieszczać je w innych miejscach.
  15. Czy aby nie poduszkowy? Już się nie mogę doczekać bazarku z nowymi wzorami poduszek cioteczki Beam6. ;)
  16. Prawdziwy bazarkowy zawrót głowy ... ;) Ronja :loveu: - dziekuję Ci w imieniu Kapitana.
  17. [FONT=Tahoma][SIZE=3]Rodzina, która odwiedziła Gumisię (i nawet chce ją adoptować) była troszkę dziwna i nie do końca rodzice zdawali sobie sprawę z odpowiedzialności. Nie bardzo miałam możliwość z nimi spokojnie porozmawiać, bo trudno o sensowną rozmowę, kiedy dwóch Panów weterynarzy stara się ludziom za wszelką cenę oddać psa. Sytuacja była taka, że przez moment czułam się jakbym była zupełnie z innej bajki. Państwo, kiedy zobaczyli Gumisię nie byli zachwyceni. Uznali, że jest za duża i zbyt stara. Oni chcieli małego, młodego pieska dla swoich dwóch córek. I wtedy nastąpiła rzecz przedziwna. Jeden z weterynarzy (nie wiem, jak się nazywa, ale ma taki charakterystyczny wąsik) zaczął zachwalać Gumisię z ogromną determinacją. Powiedział, że ona jest wyjątkowo spokojna i idealna dla dzieci tak, że nawet można ją stukać w głowę, a ona nic dziecku nie zrobi (i zrobił, Gumisi „puk-puk” na czole, jakby w zamknięte drzwi stukał), że nie pachnie jak inne psy, że sierść jej nie wypada (pociągnął, żeby zademonstrować, jak się mocno trzyma), że jest młodziutka (choć sam wcześniej twierdził, że ma 4 lata), że ma idealnie zdrowe zęby i to bez kamienia (oczywiście pokazał stan uzębienia suni). Gumisia uszy po sobie położyła w czasie tej prezentacji. Jak córeczka Państwa chciała ją potrzymać na smyczy, Gumisia zaczęła wycofywać się w kąt, bo ona boi się małych dzieci. Jednak argumenty weterynarza przekonały Pana Tatę i jedną z córek. Pani Mama natomiast zachowywała się z rezerwą. Druga z córek wyraźnie bała się nawet podejść do Gumisi. Zaczęłam ludzi pytać, gdzie mieszkałaby sunia, jak widzą nad nią opiekę itp. Okazało się, że nie bardzo zdają sobie sprawę z wymagań psa – np. myśleli, że ona się będzie załatwiała w domu do kuwety. Jak się dowiedzieli, że trzeba z nią trzy razy dziennie wychodzić na spacer, to Pani Mama miała bardzo niepewną minę. Jednak Pan Tata chciał od razu zabrać psa, bo „powiedzieli dzieciom, że jadą po psa”, a Pani Mama powiedziała, że chcą psa, bo jedna z córek boi się psów i chcą, żeby się ich przestała bać. Swoją drogą, co stanie się z psem, jeśli mała się nie przestanie bać, nie pomyśleli. [/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=3]Ostatecznie stanęło na tym, że oni jeszcze do jutra przemyślą sprawę. Podałam im adres strony internetowej Stowarzyszenia, żeby zapoznali się z tekstem umowy adopcyjnej. Reasumując, możliwe, że to dobra rodzina dla jakiegoś psiaka, ale z całą pewnością należy z nimi się spotkać i uświadomić im, jakie obowiązki spoczywają na właścicielu psa. Dziś chcieli sunię zabrać pod wpływem impulsu (a raczej reklamy, jaką zrobił jej wet). Niech się przynajmniej prześpią z tym pomysłem. Jutro esperanza będzie do nich dzwonić.[/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=3]Mogę zabrać Gumisię do siebie na tymczas pod koniec tygodnia. [/SIZE][/FONT]
  18. Figa dzisiaj urwała mi się ze smyczy. Niby smycz była mocnna, skórzana, ale ona tak szarpała, że smycz pękła w połowie, a Figa zaczęła uciekać. Ale mnie przestraszyła. Goniłyśmy ją z Gumisią ładny kawałek. Udało się ją złapać dopiero, jak kucnęła, żeby się załatwić. :shake: Ona bardzo potrzebuje mocnej smyczy. Gumisię odwiedziała rodzina z dziećmi.
  19. Milady, dodałam do "Oferty" następujące ogłoszenie: [B]"POSZUKUJĘ[/B] osoby z Warszawy lub okolic, która może zaopiekować się psem przez dłuższy okres czasu u siebie w domu. Pokryję koszty karmy i opieki weterynaryjnej. Pies jest mieszańcem - sięga powyżej damskiego kolana, zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony. Wynagrodzenie do uzgodnienia." Podałam wielkość psa, bo wiem z autopsji, że najczęściej dzwonią osoby, które chcą się zająć yorkiem. Są też tacy, którzy chcą pomóc tylko w opiece nad rasowym psem. Mam też prośbę, gdyby przypadkiem zgłosiły się dwie odpowiednie osoby, to daj znać. Szukamy cały czas tymczasu dla Kapitana, żeby go ze schroniska przywieźć do Warszawy na leczenie okulistyczne. Tu jest wątek Kapitana: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51901[/URL]
  20. Dałam ogłoszenie Figi do piątkowej "Oferty" do dwóch działów - oddam gratis i sprzedam. W tym drugim dziale ogłoszenie będzie ze zdjęciem.
  21. [quote name='Milady']tak; dobrze byłoby dać czasem fotkę Seda, to kosztuje około 4 zł...[/quote] W piątek w "Ofercie" będzie ogłoszenie Seda ze zdjęciem i Twoim numerem telefonu.
  22. To ja w środę. :lol:
  23. Milady, jeśli chcesz, to mogę też dodać do "Oferty" ogłoszenie w dziale praca, że poszukujemy osoby, która odpłatnie, w swoim domu zaopiekuje się psem. Oczywiście z Twoim numerem telefonu. Dawałam już takie ogłoszenia i dwa razy udało się znaleźć bardzo fajne domki. Można też pododawać ogłoszenia w róznych serwisach, tych gdzie są ogłoszenia o pracę. Wcześniej dodawałam takie ogłoszenia do działu "Dam pracę dodatkowa". Co myślisz o takim rozwiązaniu?
×
×
  • Create New...