Hania:)
Members-
Posts
572 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hania:)
-
Berek dogiem nie jest a też łyka, głupol jeden. Jedyny sposób na niego to wybrać karmę o dużych granulkach - nie ma wtedy wyjścia, bo się w całości w przełyku nie zmieści. Tyle, że u yorka jest to wykonalne - u doga - ciężej:)
-
Uwaga! Zły pies - czyli wszystko o tabliczkach
Hania:) replied to Hania:)'s topic in Wszystko o psach
Widziałam wczoraj tabliczkę z yorkiem. Ale takiej nie kupię, bo to tylko informacja dla potencjalnego złodzieja: "Mamy yorka, wejdź, weź i sprzedaj na bazarze". Poszukam innej:) -
Uwaga! Zły pies - czyli wszystko o tabliczkach
Hania:) replied to Hania:)'s topic in Wszystko o psach
:crazyeye::crazyeye::crazyeye::p o rany....... -
Uwaga! Zły pies - czyli wszystko o tabliczkach
Hania:) replied to Hania:)'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra'] Co do ras "nielubianych" z etykietką ;) to chciał mi pan strażnik wmówić że mają psy biegać po posesji w kagańcach lub być uwiązane za łańcuchu.[/quote] Heh, niezłe, niezłe. widziałam gdzies taka tabliczkę: "Cave canem" (tak chyba). Dopiero mi ktoś musiał objaśnić, że to znaczy po łacinie "Strzeż się psa". Reasumując: Kształć się czlowieku, bo Cię psy zagryzą!:diabloti: -
:laugh2_2:Ależ proszę
-
[quote name='Agata_B']co to jest ten "snobizm" :oops: ?[/quote] [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Snobizm[/url]
-
Uwaga! Zły pies - czyli wszystko o tabliczkach
Hania:) replied to Hania:)'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Sonika']Mi się podoba jeszcze tabliczka " [B]Uwaga zły pies, ale właściciel jeszcze gorszy" [/B] [/quote] To jest to!!!!!!!! Idę takiej szukać:) Tylko jak rodzinka to zniesie?:diabloti: -
Słuchajcie, temat wart omówienia:) Od jakiegoś czasu namiętnie czytam wszelkie możliwe "psie" tabliczki. Na szczęście niesprawiedliwych "Uwaga! zły pies!" coraz mniej. Dziś u mojego sąsiada na płocie pojawiło się ostrzeżenie! "[B]Uwaga dobry pies[/B]!" i drobniejszym druczkiem dopisek ".[B]......tylko ma słabe nerwy[/B]". :evil_lol: Znacie jakieś ciekawe tabliczkowe teksty? Posiadacie w ogóle takie tabliczki? Ja od jakiegoś czasu poszukuje czegoś fajnego na moją furtkę:0 Co prawda mój yorkowy bohater nie gryzie listonoszy, ale informacje o psie może w końcu zmusi przybyszów do zamykania za sobą bramki, bo Berek ma zawsze wielką ochotę czmychnąć na ulicę:mad: Nawet sama zaczęłam wymyślać teksty, ale inspiracji mi brakuje:) macie jakieś ciekawe pomysły do samodzielnego wykonania?:)
-
[quote name='bursztynki']:lol: a co za różnica ,ile było w miocie,wazne jest czy rodzice sa zdrowi i szczeniaki,no i oczywiście czy szczeniaczki są bez wad .Tak jak ktoś tu wspomniał,liczba szczeniaków w miocie zależy od terminu krycia,od budowy suki no i od reproduktora,:razz:[/quote] Dopiszę się i ja:) Mam takie doświadczenie za soba. Mój poprzedni psiak to był pudelek toy. JEDYNACZKA! Wet mówił, ze to świetnie, cudownie, bo mama bedzie o nią bardzo dbała, wyrośnie ładna i zdrowa panna. Niestety. Milka chorowała od 3 miesiąca życia już do końca. Dożyła niecałych 5 lat. I to z trudem. A jej mama żyje do dziś ma dziś 13 latek. Może powód był inny, ale ja myslę, że jeśli rodzi się tak malutko psiaczków, to może właśnie organizm mamy jest słaby. Zreszta nie wiem. Ale już nigdy nie kupię psa jedynaka. Berek jest yorkiem, a pochodzi z rodziny "wielodzietnej" - 5 maluchów. U yorków to jet baaardzo duzo. Całe rodzeństwo zdrowe. Oraz rozwydrzone, ale to juz inna bajka:);)
-
Sorki, pomyliłam Cię z inna Hanią, która ma hodowlę :lol: Ech...... pomarzyć..........:loveu::loveu::loveu: [quote name='Mokka'] Nie zmienia to jednak faktu, że takie sytuacje wywołane przez Ciebie i przeze mnie nie należą do rzadkości. A napisałam, co mi leży na sercu.[/quote] Takie sytuacjie do rzadkości nie należą. Znam to. Z autopsji niestety.:oops:
-
[quote name='Mokka'][B]Cieszę się, że te słowa padły z ust hodowcy [/B]:lol: . Zastanawiałam się, czy się odezwać, czy nie, ale chciałam właśnie o tym napisać. Są osoby, które nie są zainteresowane ani wystawami ani hodowlą, czasami jest to ich pierwszy pies (bądź pierwszy pies rasowy), jedyne, czego chcą, to psiak do kochania, a ich możliwości finansowe zatrzymują się na pewnym poziomie i już. I proszę mi nie tłumaczyć, że jeśli kogoś nie stać na wydanie dużej kasy na szczeniaka, to nie będzie go stać na utrzymanie psa, bo to nie do końca tak działa. Może też być tak, że ktoś nie chce wydać na psa 3000 zł, skoro psa tej samej rasy może mieć za połowę tej ceny. I po co wtedy zawracać gitarę hodowcy, mamić go idealnymi warunkami, miłością do pieska itd, aby po 20 minutach takich rewerencji spytać wreszcie o cenę, powiedzieć grzecznie "dziękuję" i nigdy więcej się nie odezwać, bo za drogo? To się może sprawdza w sytuacji, gdy ktoś zapisuje się na przyszłego championa ;), jest gotów czekac na niego 2 lata i zapłacić każde pieniądze za psa akurat z [B]tej[/B] hodowli, a niekoniecznie u przeciętnego Kowalskiego, który nasłuchał się, że r=r i chce być w porządku. Dlatego rozumiem, że hodowca burzy się, gdy zamiast "dzień dobry" pada pytanie o cenę, ale starajcie się też zrozumiec ludzi, dla których cena jest elementem bardzo ważnym i którzy nie owijają w bawełnę, że powyżej pewnego pułapu nie mają o czym rozmawiać, bo takich pieniędzy po prostu nie mogą na psa wydać.[/quote] Mokka niestety:( te słowa padły z ust posiadaczki 1 psiej duszki:lol: niestety nie hodowcy;)
-
Niania dla psów w TVP i inne programy telewizyjne
Hania:) replied to fruttella's topic in TV & radio
Mam niejasne przeczucia, że to będzie bardziej taki SHOW, a realnymi problemami może nie mieć zbyt dużo wspólnego. -
[quote name='Aussie']To znowu tutaj wklejam odpowiedź do Kitki: No widzisz, a może ta osoba pyta, bo naprawdę zachwyca ją twoja suka i chciałaby kupić psa z tej samej hodowli albo po tym samym rodzicu/ach. Gdyby miała papiery, to bez problemu można ją tam skierować. To nie chodzi o to, że papier jest ważniejszy od samego psa, tylko o to, że papier daje nam mnóstwo informacji. Oczywiście są osoby, które kupują psa z papierami ze snobstwa. Ja osobiście snobstwa w żadnej dziedzinie nie znoszę. A psy rasowe mam dlatego, że chciałam mieć psy o konkretnym typie wyglądu, psychiki i jeszcze teraz przy drugim psie, z konkretnych linii (ba, wybrałam rasę, która poza umaszczeniem niektórych osobników, wygląda jak zwykły "kundel" a to dlatego, że nie lubię psów o cechach wyolbrzymionych ale właśnie takie naturalne). Mam jednak wrażenie, że niektóre osoby nie potrafią tego zrozumieć, że są też inne powody posiadania psów rasowych.[/quote] A........ tu jestes Aussie! Twoja argumentacja jest sensowna i w porządku. Ale mnie też nie o coś takiego chodziło. Mam po prostu PO DZIURKI W NOSIE codziennego nagabywania przechodniów. 2 pierwsze sprawy, o jakie pytają to: cena i rodowód. W dowolnej kolejności. Po czym okazuje się że na dogo podobnie. To tak jakbym podziwiając jakies dziecko na ulicy w pierwszym zdaniu pytała: "Ile jego tatuś zarabia i kim była jego prababka? Chłopką czy hrabiną?" Mało taktowne, prawda? PS> Gdybym miała kompleksy, kupłabym pewnie psa rasowego:)
-
[quote name='Błyskotka']No w niedziele miałam telefon. Pierwsze zapytanie czy mam psy bez rodowodu a drugie po ile :mad:. Są 2 typy ludzi: - taki co interesuje go tylko cena - taki co interesuje go charakter psów, wychowanie, zdjęcia, kiedy i na końcu cena.[/quote] Błyskotka, i jeszcze Ci, których interesuje najpierw cena (bo mają 1200 zł i ani rusz więcej), a potem wszystko inne. Co mi z tego, że dowiem się, jakie warunki maja psiaki, jaki charakter ma mama, jaki tata, jakie osiągnięcia, a na koniec dowiem sie, że absolutnie nie mogę sobie na tego psa pozwolic? Stracony czas mój i hodowcy.
-
[quote name='Agata_B']Tak :):):) Polecam w 100%![/quote] Agata znasz osobiście? Byłaś? Widziałas i sprawdziłaś? Bo ja tylko w takim przypadku odważyłabym się komuś polecić hodowlę:)
-
Ano taki Miki, tylko kłapciatouchy i na sto procent 100 razy brudniejszy, bo on bez brudu w postaci wszelakiej (błoto, piach, muł i pochodne) żyć nie może:) Ale zdjątka od 1.08!:) (o ile mi Rodzina aparatu na jakąś Słowację, czy do innej dziury nie wywiezie)
-
[quote name='Magda_Miki']No i gdzie te obiecane fotki?:mad: Bo zamknę galerię:diabloti:[/quote] Ja Ci zaraz zamkne:):evil_lol: Nie mam czasu, ani chwili, tak tylko wpadam z doskoku na dogo, bo cały dzień przed kompem:( do poniedziałku MUSZĘ wysłać 2 rodz. magisterki, a jestem w tyle, że hej hej (sokoły). wyjezdżam we wtorek na tłumaczenie do Niemiec, reaktywacja będzie początkiem sierpnia! :multi: (o ile mi moja hexa z uczelni przyjmie i zaakceptuje ten 2 rozdział):p
-
Przede wszystkim witaj! Zapraszamy do działu yorków:) Sytuacja kiepska. Najlepiej, gdybyś poczekała, odebrała psa po powrocie. Ale nie zawsze się da. Nie wiem skąd jestes - np. z południa Polski podróż nad morze to kawał drogi.... Jeśli psa weźmiesz - jemu samemu pewnie się krzywda nie stanie, o ile Ty będziesz odpowiedzialna. Ale sama będziesz miała z wakacji nici. Nie możesz precież zostawiac go na całe dnie samego. Nie o to chodzi. Możesz spędzić wczasy w pokoju w pensjonacie, a chyba nie tak miało w założeniu być? Jakoś sobie nie wyobrażam plażowania z 10 tyg psem. Do tego kwarantanna, nauka czystości........ Jeśli poświęcisz pobyt np. na plaży i typowe wczasowanie - psu nic nie będzie. Pytanie tylko, czy to zrobisz? Najlepiej - dla niego i ciebie - zostawić go jeszcze na 2 tyg. z mamusią.
-
Madzia, pamietasz jak Ci pisałam, że chciałabym, żeby Berek był podobnego kolorku jak Twój Miki? i JEST!!!!!! Najpiękniejszy yorkowy kolorek!
-
Goldenka, te zdjęcia nad jeziorkiem to mi wybitnie Porąbkę na myśl przywodzą. Dobrze kombinuję? Jeśli tak, to miałyśmy się szansę wczoraj spotkać nad jeziorkiem z moim yorkowym wodołazem:) chociaz ja żadnego goldena w okoklicy naszego kocyka nie zauważyłam:(
-
Ja też uwielbiam takie jasne, przepięknie się błyszczą....
-
śliczna ta Sammi:) ja w ogóle jej fanką od początku jestem:)
-
[quote name='Patikujek_Zabrze'][B][COLOR=red]Ten watek powstał aby wyrażać swoje opinie na temat biewerów a nie dla przedstawiania swoich wyników hodowlanych oraz kłótni na ten temat. Jesli te sprzeczki nie skończą się temat może zostać niespowdziewanie zamknięty.[/COLOR][/B][/quote] Ależ Patikujek, nie chciałabym kwestionować Twoich decyzji, ale wszystko jak na razie na temat. Czyli "York biewer a la pom pon".
-
Berek też przyjacielski, ale kolegów ma 2:(:(:( Na wsi to raczej mamy potencjalnych (bądź prawdziwych) psich wrogów,, ew. przyjazne psie dusze zamknięte za płotem, nie wychodzące na spacerki:(:(:( Jak się wyrwiemy do miasta, na łąki, to Berek nie wie, w co łapy wsadzić, tylu ma kolegów do obskoczenia, aż mu gały na wierzch wyłażą, że tyle psów może istnieć na świecie i to NARAZ!