Hania:)
Members-
Posts
572 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hania:)
-
Jak otworzymy fakclub, to zastaniecie z Aidusiem członkami honorowymi:smokin:
-
A oto i Pan Beresław Kłapouchy:) biegeim, biegiem, bo mi zabiorą! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/363/e2fe054d87e83e33.jpg[/IMG][/URL] Zęby jak perła, co drugi - to przerwa;) (czyli zmieniamy uzębienie mleczne na stałe) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/308/d174ffbdb8207eac.jpg[/IMG][/URL] Jak się postaram, to mi uszy nawet co nieco stoją. Ale kto by się tam starał 24 godziny na dobę.......... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/363/bd93a9947fc4b947.jpg[/IMG][/URL] Taki jestem pięęęęęęękny, jak mnie wykąpią:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/308/b3e9ad648f4b355f.jpg[/IMG][/URL] i nawet sam się dokształcam w kwestii postawy wystawowej. Może by mnie tak zgłosili jednak?;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/308/64910cdd293359cf.jpg[/IMG][/URL] No bo jakby tak była konkurencja w długości yorkowego jęzora, to mam 1 lokatę w kieszeni!!!!!!!! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/308/4e93abccdea529e0.jpg[/IMG][/URL] Uszy mi służą jako barometr. Jak mi każą iśc do domu, to lecą z żałości w dół:(:(:( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/363/085e6b6c2d69d8ef.jpg[/IMG][/URL] wiec robie WSZYSTKO, żeby jeszcze pozwolili zostać:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/363/0d6e69713f50665c.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='karika']dziękuję bardzo za pomoc[IMG]http://img525.imageshack.us/img525/7047/dscf2391cp5.jpg[/IMG] A co do reszty rodzinki to muszę porobic zdjęcia jak narazie niestety niemam takich aby je można było wstawic do netu ale obiecuję iż w przyszłości wstawię:razz:[/quote] Rówieśnik Berka! kiedy sie urodził dokładnie? Berek 30. 12. 2006:):):)
-
[quote name='*Iza*']Haniu ja wiem . Szczególnie że Kuba( 8 letni jamiczek) jest u cioci dlatego że nie mieliśmy wtedy dla niego czasu ( miałam 6 lat , kiedy mi go kupiono).Zresztą tata nie miał pojęcia o jamnikach. O jego wychowaniu,o tym że wymagają dużo ruchu itd. Poprostu spodobał mu się.. Wiem że york wymaga dużo pracy i jego utrzymanie kosztuje.Ale to całe zbieranie dużo daje . Nie chcę kupować teraz psa :shake: muszę się wiele jeszcze nauczyć.Zresztą rodzice nigdy nie pozwlą mi na dwa psy. Ale czekam wytrwale i wierzę ze się to zmieni- za rok , za dwa za trzy lata[/quote] Właśnie. Byle nic na łapu capu! ;)
-
Bardzo dobry argument moim zdaniem. Dacie sobie radę z 2 psami? A kto je będzie utrzymywał (utrzymanie yorka - jeśli ma być w dobrej kondycji i przypominać yorka - kosztuje)? I tak macie szczęście - macie psa. Na miejscu rodziców obawiałabym się, że "stary" pójdzie w odstawkę, a nowy to kaprys. 2 psy to kupa roboty , kosztów, czasu. Proponowałabym poczekać do względnego usamodzielnienia się, a potem myśleć o stadzie:)
-
na co zwracac uwage przy kupnie westie
Hania:) replied to panterka22's topic in West Highland White Terrier
białeyorki, strasznie dużo psów rozmnażasz. "Westy", "biewery"....... ech........... -
Rany, toż to calutki Berek! Wypisz wymaluj:)Poza uszkiem oczywiście (tym stojącym:) u nas obiedwa jakieś niezdecydowane, klapiate:evil_lol:) No jestem w szoku, cały Bereś.:multi::multi::multi: proszę..... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/305/fee1f964d5bf1d16.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/305/d10f99f72b5b12b0.jpg[/IMG][/URL] Na tych zdjęciach jest trochę młodszy, aktualnych nie mam na razie:( Z ciekawości, ile Scoobinek waży, nasz Berulec to poważny kawał chłopa o nieopanowanym apetycie. Ile dokładnie waży pojęcia nie mam, bo mi się skurczybyk nie da postawić na wadze, tylko u weta. W każdym razie już przerósł półtorakilogramowe "miniaturki";) Scooby wydaje mi się gabarytowo podobny:)
-
PSEUDOHODOWLA księdza - zgłosić do jego przełożonych?? Czekam na rady!
Hania:) replied to Greven's topic in Pseudohodowle
[quote name='Jenny19'] co do księdza to może rzeczywiście szczera rozmowa pomoże...chociaż z drugiej strony to nie wiem czy on by się zgodził np na sterylizację..[B].w końcu Kościół jest przeciwny jakimkolwiek metodom zapobiegania ciąży u ludzi więc może w stosunku do zwierząt też mają takie poglądy....:angryy:[/B][/quote] Oj, to akurat nieprawda. Więc może jako członek tegoż Kościoła wypowiem się w jego obronie. Kościół oczywiście nie popiera nieplanowanych ciąż - stąd metody NPR (Naturalne Planowanie Rodziny). Planowanie, a więc i zapobieganie im tam, gdzie nie są pożądane. Co do zwierząt, absolutnie nie istnieje ze strony Kościoła żaden zakaz sterylizacji i kastracji. -
[quote name='MartaM']Pan z od kilogramowego "reproduktorka" nie odpisał,chyba mój ostatni mail był nieco za ostry;) .Wszoraj byłam u weta na szczepieniu z moją Victorią(baba rosła,umięśniona) i była tam dziewczyna ze szczeniaczkiem 9 tyg -wielkości szczeniaka 3 tygodniowego,rodzice z tego co mówiła 1,50 kg,szczeniak jeszcze sam dobrze chyba nie chodzi,nie wiem czy został zaszczepiony bo chyba weterynarz się bał to naprawdę było takie maleństwo,niemrawe jakby zatrzymane w rozwoju(przepraszam za określenie ale tak to wyglądało).Pierwszy pies tej dziewczyny ona niedoinformowana,mówi ,że mały ma apetyt ale ona mu ogranicza jedzenie (tu z przekąsem spojrzła na moją suczkę),nie chciała więcej rozmawiać ale sądzę,że boi się go przekarmić.No i jak tu nazwać kogoś kto sprzedaje takie szczeniaczki odpowiedzialnym hodowcą!:angryy:[/quote] Marta, ty bądź pewna, że ona teraz wszystkim krewnym i znajomym królika opowiada jakiego to yorka "giganta" (:-o:-o:-o:cool3:) widziała u weta i jak to dobrze ze ona sie tak nie dała oszukać.:multi::mad: Berek jak wiadomo swoje waży (ja nie wiem, jak to możliwe, ale on nawet jest w stanie skonsumować korę z drzewa, jak uzna, że go pańcia nie dokarmiła). Efekt taki, że jeszcze nie ma 5 miesięcy, a żebra można na nim wyczuć tylko wtedy, jak się ktoś mocno postara. On żyje dla jedzenia, śni o jedzeniu, w przerwach żyje dla piłeczki:evil_lol: Od Święta dla mnie:):):) W rezultacie coraz częściej słyszę zawiedzione głosy przechodniów..... Ale to chyba nie miniaturka? Tylko cieszy mnie głos weta: O jaki ładny, no, przynajmniej zdrowy jak koń. (I oby tak zostało, w co szczerze wątpię, bo niedługo dostanie nakaz ścisłej diety, jak tak dalej pójdzie:evil_lol:)
-
A co powiecie o nim? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/300/31d4a11d04caf3af.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/300/31d4a11d04caf3af.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/355/048f917ac45e0492.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/355/c77208e8f6322d94.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/300/ef8f5e9dce220794.jpg[/IMG][/URL] To nasz Bingulec:) pożeracz WSZYSTKIEGO. Wnioskuję z tego, że któreś z rodziców mogło być kozą;)
-
PSEUDOHODOWLA księdza - zgłosić do jego przełożonych?? Czekam na rady!
Hania:) replied to Greven's topic in Pseudohodowle
[quote name='Greven']Kurii Biskupiej jeszcze nie poprawiałam humoru - to będzie mój pierwszy raz :diabloti:[/quote] Spróbuj. Tylko obawiam się że usłyszysz, że to nie ich sprawa. -
PSEUDOHODOWLA księdza - zgłosić do jego przełożonych?? Czekam na rady!
Hania:) replied to Greven's topic in Pseudohodowle
Jak chcesz to pisz do Kurii Biskupiej, ale już teraz daję Ci głowę, że nic z tego. Tylko Kurii humor poprawisz. Co do własności prywatnej - to zakonnicy ślubują ubóstwo i ich własność prywatna jest pod kontrolą przełożonego danego zakonu/domu zakonnego. W przypadku księdza diecezjalnego nie ma takiej osoby. Przełożonym jest ksiądz proboszcz (o tyle o ile), a ślubują posłuszeństwo Biskupowi. -
Im wcześniej tym lepiej. Berek zaraz po kwarantannie zaczął ćwiczyć jazdę autobusem i pociągiem. Efekt teraz mamy taki, że jak tylko wsiądziemy - z miejsca zasypia. I nie ma psa;)
-
[quote name='Sonuś']Ja sobie też z tego zdaję sprawę. Mam ,,wujka'' na wsi(na mazurach) który psy traktuje jak śmieci natomiast krówki,koniki,kurki,świnki-ba te to żyją w luksusie. Przestronne boksy i ogromne pastwisko. Króliki mają swój własny dom(mały dom dawniej zamieszkiwany przez ludzi) A jak tam traktowane są psy: Jak nie szczeka to widły za stodołę i po kłopocie Jak szczeka za dużo -ll- Łańcuch 2 m. przykuty do jakiejś starej beczki ,zgroza I nic sie z tym nie da zrobić-takie są prawa wsi:angryy::mad::-(:-([/quote] Skąd ja to znam............
-
[quote name='Elizusiek'][B]Hania[/B] Lepiej bym tego nie napisała,dokładnie to co wszystko napisałaś sie zgadza. Pies nie daje mleka,nie znosi jaj tylko brudzi podwórko odchodami. Więc jak zagryzie kure to do dołu z nim. A najbardziej złości mnie to że ludzie na człowieka który zbija psa siekierą ot tak bo sie znudził,albo zabija szczeniaki nic nie powiedzą,a z takiego co psa traktuje tak ja sie powinno śmieją sie i wytykają palcami :angryy:[/quote] Zgadza się, sama wiesz najlepiej, jak jest. Ja od 8 lat mieszkam na wsi i krew mnie zalewa jak to widzę. We własnej rodzinie także! mam kuzyna, który co parę miesięcy przynosi nowego psa . Mają na łańcuchu zawsze ze 3, 4 psy. Są na bieżąco "wymieniane" (i nie ma co być naiwnym - na pewno usypianie w lecznicy tu nie ma miejsca). Ludziom mieszkającym na stałe w mieście wydaje się często, że to są jacyś degeneraci. Ale to niestety NORMA. NIENORMALNE jest spacerowanie z psem. Do dziś ukrywam przed rodziną, że mój pies KOSZTOWAŁ (psy są za darmo od sąsiada, a jak ładny "wilczur" to za "flaszkę"). I tak już uważają mnie za zdziwaczałą pańcię, której oies ma KUCYKA i SZELKI :smhair2::smhair2::smhair2: Hasła w stylu: "Dziewczyno, Boga się nie boisz" to na porządku dziennym. Możecie na mnie nakrzyczeć, ale mówię tak: NIE DA SIę NIC ZROBIć. Ja już zrezygnowałam. Dbam o mojego pieska i znoszę pokazywanie palcem w sklepie, na ulicy i spojrzenia (bynajmniej nie ukradkowe) rzucane zza firanek.
-
[quote name='Sonuś']O wypraszam sobie,j[B]a bym wszystkie stworzenia chętnie wzięła do domu. Nie ma dla mnie różnicy w traktowaniu konia,psa,kury,czy gąsienicy-wszystkie są zwierzętami i powinny być traktowane równo a to że darze miłością bezgraniczną psa to mniejsz[/B]a:razz: [/quote] Wierzę, wierzę - i chwała Ci za to. To był przykład. :razz: Ja tylko wiem, jak bardzo bezsilnym można być w takiej sytuacji.:placz:
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Hania:) replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
.... ale sie ciekawy ten wątek zrobił:B-fly: -
[quote name='PositiveThought']a ja słyszę codziennie tekst: "[B]ALE TO NIE Z TYCH MINIATUREK?"[/B] i wtedy mówię, że nie ma czegoś takiego, słyszę "jest, jest, siostra/przyjaciółka/koleżanka/kuzynka/znajoma/brat/wujek/ciocia/córka/kolega ma..." i wtedy co mówię? "w porządku, nie będę dyskutować z niekompetentymi ludźmi" i idę dalej... :grins:[/quote] Ło Matko, ten tekścior ta ja też już zaczynam słyszeć. A ostatnio słyszałam tak: "Ojej ale mały yorczek (młody - dopowiedziałam sobie). Ja też mam. Ale mój jest z tych dużych:oops: Ale to nie moja wina, ja go mam od znajomych bo wyjechali za granicę.:razz:"
-
Obawiam się, że to niewiele da. Mieszkam na wsi i mam dziadków. A oni maja psa w kojcu (REWELACJA - pies nie jest na łańcuchu jak u sąsiadów wkoło). Nie ma mowy, żeby go wypuścić do ogródka, do domu to już nie daj Boże - tyle, że wychodzę z psem na spacer. Wg rozumowania Dziadków - a) sąsiedzi się śmieją, że chodzisz z psami (fakt) b) sąsiedzi się śmieją, że trzymasz Berka w domu c) sąsiedzi się śmieją z psa (a właściwie z właścicieli) biegającego luzem po ogrodzie d) o co się rzucasz, jak pies ma kojec i to wyłożony PŁYTKAMI (sądzę, że psu ten ostatni fakt to akurat dynda i powiewa) Smutna prawda jest taka, że tak samo jak starych drzew się nie przesadza, tak samo nie da się ich przekonać żeby zmienili przekonania. PIES NA WSI (i mam tu na myśli tzw. "wieś spokojną, wieś wesołą") W TYPOWYM WIEJSKIM GOSPODARSTWIE MA MNIEJSZE ZNACZENIE NIż KURA. Kura się bardziej przydaje po prostu. w mojej miejscowości u rdzennych mieszkańców (gospodarka na całego) psa zabija się siekierą gdy: a) zabije kurę b) warknie na pana (a psy, którymi się nikt nie zajmuje i które spędzają całe życie na metrowym łańcuchu w końcu dziczeją i tak się dzieje) c) znudzi się d) sąsiadowi się urodziły TAAAAAAAAAkie wilczury, a ten "stary" ma już dwa lata Trzeba uczyć, uczulać młode pokolenia, u starszego - ja szans nie widzę. To tak jakby ktoś Was nudził o to, żeby zacząć dobrze traktować..... bo ja wiem....... myszy w piwnicy. Zabierać do domu, karmić jakimś Royalem mysim, głaskać. Większość zareagowałaby: Czyś Ty zwariował?! Nie dlatego, że mysz sama w sobie jest obrzydliwa, zła, tylko dlatego, że tak zostaliśmy wychowani: Myszy to szkodniki i trzeba wstawić do piwnicy pułapkę na nie, a nie zapraszać je do łóżka. I dokładnie taki jest stosunek gospodarzy do psów. Dlatego myślę, że takie nawracanie to niestety "nawracanie Wisły kijem". Czyli na nic.
-
[quote name='nane'] U nas w domu stosuje sie Eukanube już prawie 10 lat i jestesmy bardzo zadowoleni Kiedyś jak zaraz wszedł na Polski Rynek RC spróbowaliśmy serii specjalnie dla Y.T. i tylko spróbowałysmy jeden nasz pies omało nie przeszedł za Tęczowy most [/quote] Nane to jak to? RC mu zaszkodził? Czy zmiana karmy?
-
[quote name='PositiveThought'] uwaga, apel, apel, Haniu, Haniu od Berka, masz coś nowego dla nas? bo strasznie faceta polubiłam - Aidka mi przypomina :grins:[/quote] Stawiam sie posłusznie do raportu:) no zaniedbałam sie w kwestii zdjęć Kłapoucha, siedzę i najnudniej na świecie kuję do sesji. Ale poprawię się, jak się tylko z tym dziadostwem trochę uporam:):):)
-
[quote name='Asia&Misia']Zgadzam sie z Agata_B bierz dwa :cool3: , chociaz mi bardziej podoba sie Cortez, a wam? :lol:[/quote] Uszki takie berkowe mają:)
-
Oj, jaki temat przykry......:(co do starych yorków, ja pare widziałam, tu chyba na forum była 13-letnia Gabi. Zauważmy, że yorki dopiero niedawno stały się taaaaaakie modne, większość z nas ma młodziuśkie pieski. Ja mam po raz 1 yorka, ale straciłam nie tak dawno pudliczkę toy, gabarytowo podobna, miała1,6 kg. Taka była chorutka. Miała chore nerki, na koniec nie dało się już nawet wbić igły z kroplówką, taka już była chudzinka, moja kochana Milcia. Przeżyła tylko 5 lat, z czego większość chorowała. Na wszystko, co się dało. Dlatego teraz nie chciałam żadnych miniaturek. Milka była prześliczna - i co z tego, skoro zapłaciła za swój rozmiar tak drogo? teraz mam yorka który zapowiada się na rozmiar maxi:) tryska zdrowiem. I oby tak pozostało, bo ja już drugiej takiej straty nie przeżyję.
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Hania:) replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='Agnisia =)']Też się nad tym zastanawiałam, ale u mnie koniecznośc sprzątania zdarza się bardzo rzadko. WW większości przypadków kopa robiona jest na łące lub w lesie. :razz:[/quote] A ja mam ogródek a w nim wyznaczone miejsce na koopki:):):) Na spacerach Bereś nie robi. byliśmy ostatnio na Klimczoku (taka góra) - debiut Berka - turysty:) Góry to pikuś, największy problem miał, że cały dzień poza ogrodem, poza "swoją" ubikacją - to gdzie tu do licha sie wykupkać?! W końcu nie wytrzymał i ach co za ulga na pism pyszczku!!!!!!!:laugh2_2:Ale co się wcześniej uzastanawiał, namyślał.....:niewiem: A jakim pędem uciekał z miejsca zdarzenia!Taki wstyd!:ices_bla: -
Co sądzicie o Purinie? (tak się to pisze?) Jest gorsza od RC? Pani w zoologu zaopiniowała że to pośrodku drogi pomiędzy RC a Pedigree. Jak to jest? aha, jeszcze z czystej ciekawości.... Magda-Yorki Twój psiak ma ponad 3 miesiące, czemu jeszcze nie wychodzi?