Hania:)
Members-
Posts
572 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hania:)
-
[quote name='Goldenka 02']Harnaś uratował owce bo był głodny... to tylko reklama, a że głupia, cóż i takie bywają... moim zdaniem przesadzacie.[/quote] I to strasznie przesadzacie. Naprawdę - bywają poważniejsze problemy na tym świecie. Idąc za sposobem rozumowania co niektórych - chyba wszyscy powinnyśmy zostać wegetarianami.
-
[quote name='Acctiually']współczuje:(biedny psiak a co to yorka i tego dużego to Bona ma też takich znajomych malutkich on wygląda jak chichi ale nie jest rasowy wogóle pysk inny i Bono się z nim bawi a waży 37 kg i jak uważa na niego żeby mu nic nie zrobić:)podziwiam to takie bydle a tak uważa:)[/quote] Wcielenie cierpliwości. W przypadku Berka trzeba jej posiadać wieeeeeeeeeellllllllllleeeeeeeee. bingo ją ma, ale obcowanie z małym upierdliwym stworem tak go czasem męczy( nie ma się co dziwić, on biedny ciągle uważa, żeby go nie zgnieść, a mała wsza podskakuje jak nakręcona), że tylko widać wzrok "na basseta": "Weź go w końcu!":p
-
[quote name='Magda_Miki']Przyczepię go do linki zawiąże na brzegu i będzie dobrze:lol:[/quote] to się fachowo nazywa: "Zacumawoć psiura":evil_lol:
-
[quote name='Magda_Miki']Może kiedyś sie skusimy:cool3:[/quote] To od razu polecam zakupic wędke albo sieć rybacką- jeśli Miki jest taki brawurowy jak Berek, to rzuci się na głębokie wody, a potem go ciężko wyłowic, bo go prąd zabiera. Nic sie ten mój głupek rozumu nie nauczył, z 5 razy władował się na środek rzeki:p
-
Madzia, nigdy nic nie wiadomo. Berek był wczoraj po raz 1 w życiu nad rzeką. Najpierw była panika, a potem trzeba było psa łowić, bo sam nie raczył wyleźć.
-
[quote name='LucyLou']Lepiej byloby, gdybyscie operowali rzeczywistymi kwotami za yorka z rodowodem. Trzeba sie mocno napocic, zeby znalezc psa z rodowodem za 1500zl, pomijam ze sa to sporadyczne przypadki, ktore na pewno nie pokrylyby zapotrzebowania. Rodowodowy york to wydatek w okolicach 2500zl (za przecietne eksterierowo szczenie) i nie przeklamujmy faktow (juz ktorys raz spotykam sie tu z kwota 1,5 tys.).[/quote] Teraz to juz coraz łatwiej znaleźć szczeniaki do 1500, 2500 to już cena za "przyszłego championa". Ostatnio widziałam za 1200. nie jest źle:)
-
Straszne. Sracić psa z takiego powodu. biedna psiuńka.:-(
-
[quote name='Agata_B']Hodowczyni? Czy pseudohodowczyni? bo już się pogubiłam:roll:[/quote] Kotku, hodowczyni. Te pieski były dla niej całym światem. I uprzedzając kolejne pytanie: Bereś jest bez rodowodu. I uprzedzając kolejnego posta: Taktem to Ty nie grzeszysz.
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/117/3e117ba851a88ef9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/405/1b7bca88c49e7fc4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/405/a778255991631651.jpg[/IMG][/URL] Najukochańszy berkowy kumpel - Bingo 35 kg spokoju i cierpliwości:):):)
-
[quote name='białeyorki']Czym tu sie chwalić .Ten pierwszy to dopiero szczeniak a mój pies ma dwa i półroku i jest mniejszy od tego szczeniaka i tym sie własnie róznimy[/quote] Nie wiem białeyorki czy ci wiadomo, że Biewery są po prostu większe i cięższe niż yorki zwyczajne. żaden ze mnie specjalista, ale zdążyłam się dowiedzieć. Z jakiejś stronki niemieckiej.
-
[quote name='Paulinka18']Bo hodowle prawdziwych yorków też można podzieliś na Hodowle i "hodowle" Jeśli szczeniaki są prawidłowo socjalizowane, każdy ma poświęconą chwilę uwagi to nie mają prawa być lękliwe czy agresywne. Jeśli natomiast w hodowli czy pseudohodowli produkuje sie szczeniaki ot żeby były to trudno potem się dziwić, że yorki są strachliwe czy agresywne. Często widzę na wystawach yorki, które właściciele niemal muszą ciągnąć po ringu a te z podwinietym ogonem najlepiej uciekłyby gdzie pieprz rośnie. Ja mieszkam na wsi i puki co mamy chyba tylko jednego yorka - oczywiście bez rodowodu.[/quote] Ja oczywiście nie mówię o strachliwości i agresji - bo to wada. Ale york to nie goldek, nie rzuci się kazdemu przechodniowi na szyje. Mój był socjalizowany dobrze, hodowczyni o to dbała bardzo. A jest nieufny. nie agresywny, nie szczekliwy, po prostu na "ciumkanie" nie ;leci szczęśliwy jak wariat do każdego. Przynajmniej się ukraść nie da:lol:
-
Agata, nie wszystkie "prawdziwe" yorki to przylepy (w stosunku do obcych). Bywają nieufne.
-
[quote name='bajadera']Wśród ludzi, którzy się nie znają na psach rasowych, panuje dziwaczna moda na yorki rozjaśnione - srebrne zamiast stalowe. I chodoffcy utrwalają tę cechę, aby dostosować się do popytu. Białeyorki zajrzyj ty kiedy na strony porządnych hodowli i przyjrzyj się jak wygląda york i co to znaczy kolor stalowy !![/quote] Mnie się szalenie podobaja jasne yorki. Berek taki się robi -srebrny............ciacho..........
-
A skąd. Ja znam osobiście JEDNEGO psa z rodowodem. A "rasowych" 37,5 miliona.
-
[quote name='malaSilky']Moje psiaki naszczescie sie nie tarzaja w roznych niezidentyfikowanych rzeczach wiec nie smierdza, no nie liczac ich pyszczkow bo z nich mily zapach sie nie wydobywa jak chuchna to mozna czasami z czegos spasc:evil_lol:[/quote] Otóż i to:) Poza tym przestałam spać z psem ze względów wychowawczych. Jak spróbowałam, to naprawdę z niego diabeł wyłaził. Coś może jednak jest w tych teoriach o osobniku "alfa".
-
[quote name='BaYbUs KaChX']ja z moim pieskiem Bajbusem [*] też spałam...Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że kochają psy, a mówią, że śmierdzą(bez obrazy)... [/quote] Ja kocham mojego psa, ale z nim nie śpię, bo na ogół po wieczornym spacerze (najdłuższym) i harcach z naszym starszym Biniem śmierdzi jak nie powiem co. Przedwczoraj oba wlazły w jakąś padlinę i były nad wyraz szczęśliwe. :crazyeye::evil_lol: Dopiero rano jest akcja: wanna ew. suchy szampon. Ale dlaczego miałabym im odbierać radość życia, tylko po to, by był czyściutki jak łza?
-
Mam problem. Chcę zaprenumerować "Mój pies" ale nie mam lipcowego numeru. Zależy mi na każdym numerku. W moim mieście (shok) sprowadzono, na około 5 sklepów tylko z gazetami ... 1 gazetę Mój pies.... myślałam, że nie przeżyję....Nie mam tego numeru...Kazdy, kto przeczytał, albo porobił krzyzowki i juz nie potrzebuje tej gazety, prosze o wysłanie mi jej, jesli jest taka mozliwosc. Adres podam na PW. Nie wiem czemu nigdzie nie moge dostac tego oto czasopisma....Proszę o pomoc!!!!!!!!!! [quote name='BaYbUs KaChX']Mam problem. Chcę zaprenumerować "Mój pies" ale nie mam lipcowego numeru. Zależy mi na każdym numerku. W moim mieście (shok) sprowadzono, na około 5 sklepów tylko z gazetami ... 1 gazetę Mój pies.... myślałam, że nie przeżyję....Nie mam tego numeru...Kazdy, kto przeczytał, albo porobił krzyzowki i juz nie potrzebuje tej gazety, prosze o wysłanie mi jej, jesli jest taka mozliwosc. Adres podam na PW. Nie wiem czemu nigdzie nie moge dostac tego oto czasopisma....Proszę o pomoc!!!!!!!!!![/quote] To może zadzwoń do redaktorów, z tego co wiem jest tam Pani, która wysyla numery archiwalne. [B][COLOR=DarkGreen]Podobny temat istnieje już w dziale czytelnia. Przenoszę. Mod[/COLOR][/B]
-
A ja się potwornie boję wiejskich burków. Właściwie ilekroć wychodzę na spacer z moim Kłapouchem, muszę drżeć o jego i swoje życie i zdrowie. Na wsi nie każdy ma płot, za to każdy ma burka. I ja - wybaczcie mi niebiosa - z całego serca żałuje, że burek nie jest na łańcuchu. Naprawdę. Przepraszam. Ale ilekroć opuszczam ogród, stado półdzikich miśków sąsiedzkich rzuca się z dzikim charkotem na Berka. Łapię go na ręce i mnie się obrywa. Potrafią się włóczyć za mną godzinami. Ostatnio przydybałam właściciela. I co słyszę? "Pani, to nie mój pies". Nie no jasne. Zapomniałam, to przecież MÓJ. Zwyczjanie się boję nawet wyjechać na rowerze, zaraz jakiś mi wisi na nogawce. Berek zaczyna się stawiać powoli. A taki był z początku przyjazny. Ostatnio dopadł go "collak". Zazwyczaj trzymany na łańcuchu, spuszczony w geście miłosierdzia. Berek wył ze strachy, collak go szarpał. Dostał smyczą Flexi po głowie i uciekł. A właściciel stał sobie na ganku i nic. Ogólnie zasada niepisana jest taka: Jak jest taka głupia, że targa psy na sznurku na pola i z nimi łazi, to dobrze jej tak. Kończy się tym, że ja walczę z rozjuszonymi burkami z Beresiem na rękach, a szanowni oich właściciele śmieją się do rozpuku zza firanki. Wybaczcie mi, ale jestem świeżo dziś rano po kolejnym starciu. I jestem za łańcuchami. Słowo.
-
Ależ się swojsko zrobiło. Dogo bez tematów r=r co chwilunie to żadne dogo:):):) Witam wszystkich ponownie:)
-
Ojejejej ile się tu cudeniek pojawiło!!!!!!!!!!! A tylko miesiąc mnie nie było! Pozdrawiamy wszystkie urocze szkarby! Berek i Hania
-
Oznajmiam wszem i wobec, że żyjemy, a jakże! Wczoraj dopiero wróciłam do domu po dłłłłłłłłłlugaśnej nieobecności (18 dni bez Beraska), a do tego jakiś miesiąc temu szlag mi komputer trafił (dosłownie: Pioruj go grzmotnął, aż iskry poszły). Ile tu zmian na dogo........... Ale już wracam i jestem! Berek podrósł, ale niewiele już, kawał chłopa:) djęcia wstawię naturalnie jak zrobię! Całuski ! Ależ się za Wami stęskniliśmy!!!!!!!!!
-
[quote name='Agata_B']ok, przepraszam, nie wiedziałam ze zapytanie się jest az takie złe. :roll:[/quote] Dziecko, tylko, że to już nie pierwszy raz. Zastanawiaj się czasem, co piszesz. Ja wiem, że to jest forum, internet i takie tam - ale wszędzie trzeba się wykazywać taktem.
-
[quote name='Agata_B']ok, przepraszam, nie wiedziałam ze zapytanie się jest az takie złe. :roll:[/quote] Dziecko, tylko, że to już nie pierwszy raz. Zastanawiaj się czasem, co piszesz. Ja wiem, że to jest forum, internet i takie tam - wszędzie trzeba się wykazywać taktem.
-
[quote name='koregra']To tylko pozazdrościć takiego synka, no ale to zasługa mamusi;) . Niestety mało jest już takich ludzi:-([/quote] Ach ta dzisiejsza młodzież:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Agata_B']Osz ty :mad: jak na yorka można mówić Burek? :mad: :evil_lol:[/quote] Ja też Burka rozważałam. Ostatecznie został Berek. Jedna literka:loveu: W końcu jak na szczurołapa przystało bardziej pasuje takie, niż arystokratyczne imię. Ja uwielbiam takie imiona psie rodem z Koziej Wólki:loveu: