-
Posts
1335 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Blow
-
Odkopuję. Trzeba mi uaktualnić-kupiłam aparat:cool3: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/354/2dfbf8d88c8cc807.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/346/df7b113fc559c843.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1/44a46f23a8879b03.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/1/359f64c5aaa9cc9d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/265/71f7a2dacc9736b1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/346/43327c54b10a6ec3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/266/31bca536ae3823ca.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/265/485208429eda5650.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1/471f76275c73c0a3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1/f60a556837eef146.jpg[/IMG][/URL]
-
Ktoś wcześniej pisał Riki więc powielam...;) Qrka, całowałam się z nim a nie wiem jak ma na imię....:o
-
Rinuś, wiem na czym polega nieświadome przekazywanie psu swoich emocji i nie mam z tym większego problemu, dopóki pies na nas nie WLEZIE(dosłownie). Przeciwnie-staram się przed potencjalną akcją sprowadzić psa na skrajnie przeciwne emocje-zajmuję go zabawą albo pracą ze mną(stąd komenda siad/połóż się) . Berek: sadzam/kładę psa dużo wcześniej, gdy zauważę potencjalny problem-po prostu zwracam uwagę psa na siebie za pomocą różnistych komend, wprowadzam w tryb pracy ze mną co przecież jest powszechnie zalecane. Gdybym tego nie robiła, pies sam znalazłby sobie zajęcie i dużo przed tym, zanim zbliżymy się do obcego zwierzęcia, przygotuje się psychicznie na atak. Zasada jest taka: wydaję psu komendy-pies zajmuje się mną, nie misją specjalną, jaką jest pacyfikacja otoczenia. Nie wydaję psu komendy-pies się rzuca. Ten sposób byłby skuteczny o ile z powierzchni Ziemi zniknęliby właściciele nierespektujący tych-którzy-nie-życzą-sobie-aby-ktokolwiek/cokolwiek-do-nich-podchodził/podchodziło.
-
Zastanawiam się, czy to ja mówię jakimś niejasnym językiem czy pozostaje nam się już z obcymi porozumiewać niewerbalnie(na pięści???:cool3: ). WCIĄŻ zdarza mi się szarpać z psem ponieważ obca osoba podeszła do nas z zapytaniem "czy mogą się powąchać?" wcale nie czekając na odpowiedź i ignorując mój protest:roll: Ostatnio kobitka z bajglem podeszła ze słowami:"oooo...jaki ładny pieeeseeeeeek....Mogą się powąchać, przywitać?To pies?A to mogą, moja to suczka!" Gdzieś tam zdążyłam krzyknąć, że nie i Glutek się rzucił bo udzieliły mu się najwyraźniej moje nerwy(choć nie naprężałam smyczy, nie ściągałam go, wręcz go usadziłam na siad)...
-
Łorany, dziękuję za TAKĄ relację!:loveu: Miałam tam być i wlepiać ślepia ale kruca zaniemogłam:cool3: ;) Od początku... Też miałam PSIjemność oglądać pracującą Stafficzkę i wśród tłumu itak świetnych psów bardzo się wyróżnia:) Briardy tej pani miałam okazję wymacać solidnie, wymiziać i wyciamkolić na gdyńskiej wystawie, właścicielka zresztą bardzo sympatyczna, fajnie było porozmawiać. Rikiego (o bosz! nie wiedziałam, że się tak wabi, miałam psa o tym imieniu!:loveu: ) też miałam PSIjemność oglądać w akcji i z opowiadań szkoleniowca wynika, że poczynił duuuże postępy w krótkim czasie dzięki robocie właścicielki:) Poza tym świetnie całuje(pies, nie właścicielka:cool3: ). A z Baxiową pańcią chodziłam do szkoły...xP Baaardzo mi szkoda, że nie oglądałam na żywo:(
-
Myślę, że wyrabianie nawyku przychodzenia do właściciela nie tyczy się tylko ćwiczenia samego odwoływania a miliarda innych ćwiczeń z psem, które budują więź, zaufanie i powolutku prowadzą do "zapatrzenia" psa w przewodnika, czego my w najbliższym czasie na pewno nie osiągniemy:cool3:
-
[QUOTE]Ostatnio,przed szkoleniem, rozkręcałam psa komendami jeszcze na osiedlu.Podleciał do nas piesek chory na serduszko i został zrównany z ziemią bo Pańcia rozmawiała przez telefon. Schrzaniła mi komendę, utrwaliła w moim psie agresywne zachowanie(czego bardzo staram się unikać) i naraziła życie swojego, trzy razy mniejszego od napastnika, psa.Brawo.[/QUOTE] Dziś miał miejsce dalszy ciąg historii...Wychodzę zza rogu i widzę ową kobietę z poturbowanym przez Fadzika pieskiem, która oczywiście bardziej zajęta jest telefonem niż psem(tym razem był na smyczy).Mój pod kontrolą-wiem, że możemy się spokojnie wyminąć więc przechodzę koło nich. Kobitka zaczepia mnie uwagą :"Strasznie agresywny ten pani pies, rozerwał mojemu ucho..." Ja:"????????:O" Kobita:"Tak nie powinno być, żeby agresywny pies chodził na luźnej smyczy, jak się psy gryzą trzeba go krótko przytrzymać!" Ja:"???:O" (zszokowana, że kobieta, której niedopilnowany pies wlazł mojemu w mordę, śmie zwracać mi uwagę) Jak zwykle spłoniłam buraka z wściekłości i niemocy(ludzkiej głupoty nie wytępisz) i odpowiedziałam: "to była Pani wina, pies chodzi bez smyczy i jest poza kontrolą" Kobita:"on jest uczony chodzenia bez smyczy od małego" Ja:"????:O" (znowu rybka bo niby cóż to ma do rzeczy;)) Rozmowa się zakończyła;) Muszę to przetrawić, wtedy nie byłam w stanie przedstawić konkretnych, racjonalnych argumentów(szok!) ale następnym razem.....:cool3:
-
Byłam, widziałam, jeno tylko w sobotę bo w niedziele niedomagałam^^ Wstawię co niecoś fotków jak tylko minie mi do nich wstręt. Błagam, czy ktoś ufocił OBEDIENCE????????:cool3: Strrraaasznie mi na tym punkcie niedzieli zależało a tu doopka:roll:
-
Miałam być, miałam widzieć, nie udało się...:( Ma ktoś zdjęcia?:cool3:
-
Ja nie mam problemu z odwoływaniem mojego psa bo go nie spuszczam. A nie spuszczam go dlatego, że bym go nie odwołała:cool3: Pies jest nieprzewidywalny względem innych psów-najczęściej agresywny. Ćwiczymy posłuszeństwo i skupianie na mnie uwagi jeno uniemożliwiają nam to miliardy bezmyślnych ludzi. Zazwyczaj wygląda to tak: Jesteśmy zajęci sobą, zauważam człeka z psem na/bez smyczy idącego z naprzeciwka więc waruję albo sadzam psa na komendę i baaarrrrdzo staram się aby jej nie wyłamał(wiadomo-zasady nielekceważenia;)).Człek z psem idzie PROSTO na nas, łudzę się, że mi się tylko wydaje i że zaraz zmieni kierunek ale pies podchodzi niebezpiecznie blisko. Mówię kulturalnie:"Proszę zabrać psa".W odzewie głupawy uśmieszek, prośba zostaje zupełnie zignorowana-człek dalej na nas idzie, Glutek nie wytrzymuje i atakuje:roll: Wtedy ja nie wytrzymuję i rugam człeka jak, nie przymierzając, burego psa. Czy osoba z choćby szczątkową wyobraźnią , widząc ćwiczącego, wykonującego polecenia psa, podchodzi bliżej żeby spartolić pracę właściciela czy obserwuje z daleka i idzie dalej???? Ostatnio też szczena mi opadła jak w trakcie naszych ćwiczeń jak spod ziemi wyskoczyła kobita i z łapami do psa, poczęła go miziać i piszczeć z zachwytu a gdy olał mnie i komendę, skwitowała:"Mój też się szkoli i nadal jest niegrzeczny;)" Pół godziny zawsze zbieram koparę z ziemi. Ostatnio,przed szkoleniem, rozkręcałam psa komendami jeszcze na osiedlu.Podleciał do nas piesek chory na serduszko i został zrównany z ziemią bo Pańcia rozmawiała przez telefon. Schrzaniła mi komendę, utrwaliła w moim psie agresywne zachowanie(czego bardzo staram się unikać) i naraziła życie swojego, trzy razy mniejszego od napastnika, psa.Brawo.
-
Ok, dzięki...:) Na razie wypróbujemy tą tandetę, jak wytrzyma-to super, jak puści-zastosujemy inne rozwiązanie:P
-
Czym się różnią te dwa materiały, z których ykonane są te smycze??Jakie są wady i zalety każdego z nich??
-
Osz cholera, właśnie sprawdziłam-ceny są tylko o parę złotych wyższe!:eviltong::mad:
-
[QUOTE]dodatkowo mam amortyzator na sztycy podsiodelkowej i inna kierownice niz powszechnie stosowana w goralach.[/QUOTE] Masz ma myśli sprężynki pod siodełkiem i harley'owatą kierownicę??:cool3: Bo mój w\rower wyposażony jest właśnie w takie dziwactwa co czyni go bardzo wygodnym;) Dzięki siodełku doopa nie odpada mi po 15 minutach jazdy po wertepach a specyfika kierownicy odpowiada mojemu kręgosłupowi(jak siadam na górala z klasyczną kierownicą, plecki strajkują:diabloti: ) [QUOTE]Ale jak zobaczylam ceny i ilosci ktore musze kupic to wymieklam.Widac na jakas zla strone trafilam ,sklep dla alpinistow czy cos[/QUOTE] Chyba naprawdę musiałaś źle trafić...Wszystkie te sklepy są dla alpinistów jeśli to Cię pocieszy:diabloti: Wszystkie aukcje jakie oglądałam dysponowały ogromną ilością lin ale dominowała dowolność w zakupie a ceny były bardzo przystępne, wręcz śmieszne;) [QUOTE]A ja zamowilam ta swoja smycz amortyzowana za 32 zl plus 5 zl za przesylke ,wiec w sumie wyjdzie mi na to samo co Blow Zamowilam tez dzieki Allegro ,tyle ,ze nie z aukcji .No ale oczywiscie moja smycz jest krotsza w spoczynku ,nie potrzeba mi 1,5 m.[/QUOTE] Zaczynając zakupy, nie spodziewałam się aż takich kosztów, przyznam szczerze^^ Ale wydaje mi się, że gdybym chciała kupić amortyzer o tej długości, zapłaciłabym o wiele więcej;) Nam ta długość akurat odpowiada, ani ja ani pies nie lubi gdy rower goni zaraz za jego łapkami:)
-
PSA czy sprzęt Ci ukradli?:cool3:;) Kupiłam na allegro 3 m 30mm taśmy. Trochę za szeroka ale spieeeszszszyy mi się a węższej były resztki:) Zresztą za gruba taśma w niczym nie przeszkadza, w przeciwieństwie do zbyt cienkiej;) Czekam aż przyjdzie taśma. Obejżałam sobie karabinki strażackie niklowane kupione w castoramie...Ich wytrzymałość została określona do 120kg:roll: Nie wiem czy wytrzyma ale zaryzykuję:diabloti:
-
[QUOTE]Zgubiłam ostatnio moją kupioną linkę z amort., i również postanowiłam sama zrobić... może być ta taśma rurowa Tendon kolorowa na allegro:>?[/QUOTE] :-o CH****!!!!:angryy: Wcześniej jej chyba nie było a jest fajniejszaaaaa!!!:mad: Przelew zrobiony, paczka pewno już wysłana...ehhhh:shake: Zamówiłam 30 mm-nieco za gruba(gu,a ma ok 1cm) ale spieszy mi się a 25 mm zostały tylko 2 metry:roll: Fajne te kolory:eviltong: Ja wzięłam czarną bo pewno szory bedą albo żarowiaste albo z innymi pierdzielniczkami;) P.S. Szlag mnie trafił jak przyjżałam się karabinkom strażackim:shake: Okazało się, że każdy ma 120 kg wytrzymałości:angryy: Może nie wystarczyć, ni?
-
[QUOTE]Jak napisałem wcześniej wysięgnik jest elastyczny i amortyzuje szarpanie na boki ciężko spodziewać się tego po metalowej rurze.[/QUOTE] Dotarło do mnie za pierwszym razem:p [QUOTE]Pałąk zabezpiecza tylko przed wkręceniem liny w koło.[/QUOTE] Toż napisałam dokładnie to samo:eviltong: Ciekawe czy istnieje możliwość zamówienia i wysyłki pocztowej? Ten materiał wytrzymuje duże obciążenia?(szarpnięcia w bok np)
-
[QUOTE]Hmmm ale to jest inna komenda inne polecenie. Ma ciagnac. To tak jakby ktos stwierdzil, ze nie nauczy psa warowac, bo juz nauczyl go siadac[/QUOTE] Z tym, że to dobra okazja do zrobienia psu mętliku w głowie. Wprowadzenie nowego sposobu treningu w zrozumiały dla psa sposób to kwestia przeszkolenie ludzia:diabloti: Jak ludź nie wie jak się zabrać za tę komendę, pies tym bardziej nie będzie wiedział co i kiedy ma robić, dlatego często zmiana utrwalonych upodobań do jazdy PRZY rowerze wiąże się z dużym wyzwaniem.
-
Majty canicrossowe:cool3: Czy ktoś z Was tego używa?(z ciekawości o wrażenia pytam)
-
osz cholipa, ciekawe jak Głupek bo on nawet ze spacerówek wychodzi...:O Ale przewidziałam to i opatentowałam odpowiednią podpinkę z gumowej liny i dwóch małych karabinków strażackich, którą będę łączyć szelki z obrożą na wszelki wypadek:)
-
[QUOTE]Kurde nie widzę tej fotki bo jestem w pracy [/QUOTE] Jakiej fotki?;)
-
[QUOTE]p.s. ja mam sledy na zbyciu [/QUOTE] :cool3: A istnieje możliwość zwrotu w razie, gdyby okazały się niedobre?:cool3: Ja właśnie jestem w trakcie konstruowania amortyzera. Kupiłam linę rozciąganą, na oko ma te 0,8-1,0 cm;) Właśnie kupiłam na allegro 3 m taśmy rurowej 30 mm(trochę za szeroka ale optymalnej zostało tylko 2 m a mi się spieszy^^) Ciekawe co z tego wyjdzie;) Wezmę 1,5 m liny,naciągnę 3 m taśmy(nie za dużo??), zawiążę supły, przymocuję z dwóch stron zakupione wcześniej karabinki strażackie i gites:) W sumie wyniesie to: *10,60zł za 2 m linki gumowej *8,40 za dwa karabinki strażackie *11,60 za 3 m taśmy rurowej 30 mm(razem z priorytetem) co razem daje [B]30,60 zł[/B] za ok. 1,5 metrową smycz amortyzowaną:cool3:
-
O tak:cool3: [url]http://images11.fotosik.pl/29/815452c53effcc3f.jpg[/url] Można kupić gotowe albo zamówić na miarę.
-
[QUOTE]hmmm skorzystam z Twojej rady ale dotychczas uczyłam go żeby nie ciągnął na rowerze i teraz ma to opanowane w 100%... to myślicie, że tak nagle zacznie rozumieć o co mi chodzi ? najpierw ma nie ciągnąć a teraz jednak ciągnąć?[/QUOTE] To już jest Twój błąd niestety, należało się wcześniej zdecydować jaką formę treningu będziecie uskuteczniać na dłuższą metę;) Spróbuj-zobaczymy jakie będą tego efekty. Przebijam się przez różniste zaprzęgow e wątki i ktoś inny również zalecał podobną metodę więc coś w tym musi być:)Na rowerze jeździj z kimś kto będzie jechał przed Wami, może zmotywuje to psa do biegu(u nas działa najlepiej bo pies nienawidzi być z tyłu;)) [QUOTE]ps. możecie doradzić jakieś fajne szele na rower?tak dla początkujących? Obecnie mamy te szelki z napisem policja... nie wiem czy je widzieliście...[/QUOTE] Do uciągu tylko szelki typu sled. Spieszy mi się z ich zakupem ale na razie staram się dostać w normalnym sklepie...
-
Kupiłam 2 metry liny rozciąganej w Castoramie, teraz szukam gdzie dostanę taśmę rurową i szlag przysłowiowy mnie trafia:cool3: [B]aneheli[/B], wystarczy po pbu końcach smyczy zawiązać supły?Nie trzeba niczego szyć??