Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. To nie o Ciebie Pokerku chodzi. ;-) Wiem że pokłady cierpliwości Państwa Pokerostwa są niezmierzone ( w kwestii psów,oczywiście) Nie wiem kiedy Pani będzie w stanie rozstać się z ukochanymi psami ? Irenka odbierała dzisiaj Panią i sunieczki z Lecznicy BADA i zrobiła kilka posterylkowych fotek;
  2. Pokerku !!!! ( i tu serduszka, bo nie mam emotikonek) Tylko nie wiem jak to wszystko się dalej potoczy i czy Ci starczy cierpliwości ? Ostatnio Pani była na NIE w temacie znalezienia psiakom nowych domów, ale to nie znaczy że nie zmieni zdania na skutek łatwych do przewidzenia (eksmisja) okoliczności. Ja Jej się poniekąd nie dziwię. Nie zna nas, nic o nas nie wie,nie ma do nas zaufania . Czasu i czynów trzeba by się przekonała że też martwimy się losem Jej psów i że chcemy pomóc. Nasza Irenka wzięła sobie na głowę kontakty z Panią i jestem dobrej myśli. Wiekszość psów ma ksiażeczki zdrowia. Przez szykany, Pani pilnowała szczepień. Każdy psiaczek ma imię i Pani zna Jego historię, tak że wiek będzie można ustalić. ewunian ; Pani mieszka na peryferiach Bielska. Znalazłam jeszcze takie zdjecie. Mała sunia z brzegu, to chyba ta z Lecznicy.
  3. Raczej wszystko kurdupelki. Te największe mogą być 'pod kolano" Sunie z Lecznicy to takie 5-6 kg. Myślę że byłyby b.adopcyjne. Są wystrachane i Świata nie znają, ale nie ma w nich agresji.
  4. Zdjęcia z wczoraj. Dziewczynki już 'po' , wieczorem wracają do domu i ...zabieramy się za następne.
  5. Właśnie nad tym 'pracujemy". Co do szczeniaczków, to Pani się waha. One muszą najpierw trafić do DT bo wielkie z nich strachulce nie mówiąc o kondycji .
  6. Dziękuję Elu. W Regulaminie bazarkowym jest taki zapis; W drodze wyjątku dopuszcza się możliwość wystawianie bazarków na sterylizacje zwierząt posiadających właścicieli - wymagana jest jednak zgoda moderatora działu bazarek - zanim taki bazarek powstanie. Chodzi tu przede wszystkim o suczki wiejskie, rodzące co cieczkę. Aby taki bazarek był zgodny z regulaminem zwierzę na którego zabieg zbierane są fundusze musi posiadać wątek na dogomanii (np. w dziale - Sterylizacje), tam trzeba prowadzić rozliczenia. Bezwzględnie należy również przedstawić rachunek/fakturę za zabieg. Napiszę do Viris, może dostaniemy zgodę . Jak nie, zawsze można bazarkować "ogólnie" na podopiecznych Stowarzyszenia. Pokerku, kasację można wnosić jesli wartość sporu przekracza 70,00 tyś.
  7. Oczywiście że zależało nam na zaciążonych. Pani nie wydała i na tym polega cały problem że nie można spodziewać się po Niej racjonalnego myślenia. Trzeba na tym etapie znajomości z Panią, akceptować to co jest.
  8. Mam jakieś techniczne problemy z pisaniem postów. Może wieczorem bedzie lepiej. Pokerku, karme Pani zawiezliśmy, ale Jej psy nie jedzą suchego. Pani im codziennie gotuje w wielkim garze . Za pomoc w sterylkach bedziemy bardzo wdzięczni. Dwie sunie o których wspominałam, zostały dzisiaj zawiezione do Lecznicy BADA w B-B. Niestety, nie te zaciążone !!!! :-( Dzisiejszy dzień musi być dla nich wielką traumą. W samochodzie podobno były śmiertelnie przerażone i jazdą i widokiem nowych ludzi. Wieczorem mam dostać zdjecia.
  9. Pani miała gratisowo ( ale nie z urzędu) jednego z najlepszych bielskich adwokatów. Mogę Go nawet wymienić z nazwiska, bo występował w telewizyjnym reportażu. Pan Hańderek (imienia nie pamiętam). Widocznie nic się nie dało zrobić, skoro wyrok eksmisyjny zapadł.
  10. Sami się nad tym zastanawiamy jak to ugryzć ? Na pewno trzeba wysterylizować wszystkie sunie , wyciągnać szczeniaki i negocjować co do adopcji kolejnych psów.
  11. Wyrok już jest i to prawomocny. Gmina podobno jest skłonna Pani zaproponować jakieś lokum socjalne, ale warunkiem jest umieszczenie psów w schronisku.
  12. Dziękuję ! Na dzisiaj "pracujemy" nad szczeniaczkami. Jeden w zeszłym tyg. został bardzo dotkliwie pogryziony w okolicach odbytu. Może ten fakt bardziej skłoni Panią do podjęcia decyzji. O dorosłych mowy nie ma, a argumenty że wkrótce Pani może stracić wszystkie psy ( schronisko), narazie nie odnoszą skutku. Jeden z maluchów. Brzuszek rozdęty, pewnie robali milion.
  13. A to Ci historia ! Aż usiadłam z wrażenia ! Ech...i jak tu nie przytaknąć, że ładnemu w życiu zawsze łatwiej. Zatrzepotała lokata swoimi rzęskami i Państwo wpadli po uszy... Cieszę sie Pokerku. Niech Wam dziewczynka da wiele radosći ! ;-)
  14. Psiaki z chałupy doczekały się wątku. Jutro dwie pierwsze sunie jadą na sterylkę. http://www.dogomania.com/forum/topic/145529-dramat-starsza-pani-i-jej-ukochane-psy-wkr%C3%B3tce-bez-dachu-nad-g%C5%82ow%C4%85/
  15. Czasem ręce opadają z bezradności , ale przejść obojętnie też się nie da. Waląca się drewniana chałupina przy głównej ulicy niewielkiej miejscowości. Zarośnięta od ulicy krzakami,z na wpół zawalonym dachem. Wyglądała na opuszczoną. Całkiem niedawno dowiedzieliśmy się że w chałupie od lat mieszka starsza Pani z gromadą psów. Szykanowana i pokazywana palcami, starała się być niewidoczna. Psy mało kiedy wychodziły na niewielkie podwórko na tyłach domu. Psów najpierw było kilka, potem poszła lawina. W tej chwili jest ich blisko 20. Stłoczone w jednej izbie która zarazem jest kuchnią i sypialnią. Starsza Pani po ludziach nie spodziewa się niczego dobrego. O nic nie prosi. Chciała by dać Jej po prostu spokój. Sytuacja zmieniła się diametralnie tej zimy. Zmarł gdzieś za granicą właściciel chałupy w której Pani mieszkała całe życie. Spadkobiercy wystąpili o eksmisję. Zapadł wyrok. Na czas zimy jego wykonanie wstrzymano, ale co stanie się z wiosną.? Co wtedy z Psami które starsza Pani kocha nad życie? W telewizji ukazał się reportaż o Jej losie. Jak często w podobnych przypadkach, po chwilowym zainteresowaniu, sytuacja wróciła do punktu wyjścia. Udało się nam nawiązać z Panią w miarę dobry kontakt. Niewiele możemy pomóc, ale zrobimy co w naszej mocy. Wszystkie psiaki potwornie się drapały, więc w grudniu zawieźliśmy środki p/pchelne i na odrobaczenie. Część suczek jest wysterylizowama. Ile, nie wiemy dokładnie ? Dwie w widocznej ciąży jutro zawozimy na sterylkę. Suczki miłe, adopcyjne. Są jeszcze szczeniaki z którymi Pani też nie chce się rozstać. Spróbujemy jednak Ją przekonać do ich adopcji? Kto ma pomysł, jak pomóc ? Te psy choć żyją w ścisku i niedostatku, są kochane, są ważne dla ich opiekunki. Są całym Jej Światem. Kontakt w sprawie ; [email protected]<script cf-hash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script> tel;502329612 Bielsko-Biała Gdyby ktoś zechciał pomóc w sterylizacji itp. podaje nr. konta Stowarzyszenia. Będziemy wdzięczni za każde, najmniejsze wsparcie. Stowarzyszenie humanitarno-ekologiczne Dla Braci Mniejszych 43-300 Bielsko-Biała 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220 tytułem : Darowizna na cele statutowe; Pomoc dla psów z chałupy. Rozliczenie; - 588,00 zł ......... sterylizacja suczki rudej i czarnej (Faktura Vat,post 59) - 574,00 zł ..........sterylizacja 2 suczek czarnych (Fakt.Vat ,post 73) - 450,00 zł...........Leczenie (parwo) psa Wilczka (Fakt.Vat post 71) - 144,00 zł ..........Canglob (surowica) (Fakt.Vat.post 77) - 404,00 zł...........Canglob(surowica) (Fakt.Vat.post 77) - 413,00 zł...........Leczenie (parwo) psa Kajtka (Fakt.Vat post 99) - 655,00 zł...........Leczenie 3 psów( Fakt.Vat post 99) ------------------ - 3228,00 zł
  16. Tobie również ogromnie NikaEla dziękujemy i dla porządku potwierdzam wpłatę na konto Stowarzyszenia 295,00 zł (07.02.2015) Całośc przeznaczylismy na spłatę długów w Lecznicy po naszej Daizy;http://www.dogomania.com/forum/topic/143065-olbrzym-i-male%C5%84ka-roki-wygra%C5%82-los-sunieczka-te%C5%BC-w-nowym-domu/
  17. Allficzku kochany !!!! chciałam pięknie podziękować w imieniu naszych biedulinek i potwierdzić że na konto Stowarzyszenia 02.02.2015r. wpłynęło z Twojego bazarku aż 340,00 zł !!!
  18. Bardzo, bardzo wszystkim dziękujemy !!! Piękny wynik ! Pieniądze z tego bazarku, tj. 295,00 zł wpłynęły 7.02.2015r. na konto Stowarzyszenia. NikaEla, pozwól że całość przeznaczymy dla Daisy vel Dorę, zwłaszcza że Jej dług w piątek powiększył się o 145,00 zł (Przyszła faktura za szczepienie itp. i ostatnie dni pobytu w Lecznicy)
  19. Obiecane zdjęcia z Lecznicy i wciąż ten smutek w oczach .
  20. Dziękuję z całego serca. Wpłatę 195,00 zł ( 02.02.2015r.) z tego bazarku potwierdzam i melduję że pieniądze zostały rozdysponowane j.w. :-)
  21. Dziękujemy Elutku, jutro usiądę do rozliczeń bo dzisiaj to.... Zasypało nas trochę. Nie dużo, ale wózkiem dziecięcym ani rusz . Spacerujemy więc z wnusiem 'po salonie' ,na około stołu. ;-) Wnuś w wózeczku, oczywiście. A Lolo, krok w krok za nami. Jak spacer, to spacer..
  22. Święte słowa. Wszystko u mnie stoi na głowie... Mimo to musiałam się jakoś zorganizować i zawieżć dzisiaj Irenkę z Kropeczką do Lecznicy, bo Suni brzydko odparza się pupa. W ogonku nadal nie ma czucia, zwisa biedny bezwładnie przyklejając się do odbytu.A gdy są tam resztki koo, to o odparzenie nie trudno. W Lecznicy miałam okazję spojrzeć pod ogonek Kropeczki i nie jest żle. Odbyt potrafi już pięknie zacisnąć . Nie jest ziejący ani lużny. Tylko koo robi trochę papowate i nie wiadomo jak temu zaradzić. Kropka nie je suchego. Nawet tego z najwyższej półki. Ma jakieś 'techniczne ' z tym problemy . Irenka mówi że ksztusi sie przy jedzeniu, zapowietrza. Czasem wypluwa jedzenie na podłogę i ponownie zjada. Chętniej je gotowane, no ale potem są te maziate koo, którymi się brudzi... Jejku, ale się rozpisałam na smrodliwe tematy.... A poza tym, Kropka wygląda ślicznie. Nie ten sam piesiu. Urosła, ma piękną , błyszczacą sierść. Waży już ponad 7 kg. a ma dopiero 5 m-cy. No i robi postępy; schodzi z posłanka gdy chce się wysiusiać i robi to na podłodze, czyli ma czucie. Tylko te koo... Ale trzeba być dobrej myśli. Wstawię zdjęcia z dzisiaj, jak się trochę ogarnę z rachunkami.
  23. Czekamy... Nasz wet. wczasuje się do 8.02.2015r. Brzuszek znowu Misiu ma większy i to nocne siusianie. W poniedziałek Lecznica będzie oblężona, ale w pn., wtorek musimy jechać....
  24. Wciąż cieszymy się wnusiem i tak zostanie co najmniej do wiosny, ;-) U nas życie toczy się na piętrze , dlatego biedna Toga wciąż gramoli się na schody. Jutro rano jadę z Nią do weta, bo noce mamy coraz cięższe, a śpi w moim pokoju. Kaszle i kaszle i chodzi tam i z powrotem.. Pewnie dostanie silniejsze leki na serducho. Jakoś tak z przypadku, od 2 tyg. Pepesio ogolony na zero . Nie ma kapoty, więc po siooo zmyka co prędzej do domu. kaduniu, Lolo zaskoczył nas wszystkich. Jest cudownym wujkiem . Na stanowisku , z Pańciem w tle ;
×
×
  • Create New...