Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. A tu jeszcze jeden kwiatek z met w finale. Dotyczy Pieknej, kotki po Księdzu Twardowskim.Zresztą była już wspomniana na tym wątku. Oto link: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=54418&postdays=0&postorder=asc&start=180
  2. Nasza p.Agata-fryzjerka jest naprawdę świetna i cierpliwość ma do kudłaczy wielką... Nie wiem naprawdę jak można ostrzyć coś, co się cały czas wierci,kręci,gryzie i przeszkadza.... Ja małemu nawet pojedyńczych dredów nie byłam w stanie powycinać...
  3. To raczej państwo się ułozyli... Kto miał jamnika, ten wie....jak to z tym układaniem....
  4. [quote name='Agnieszka Co.']wygląda jak szczeniaczek :loveu: choć moim zdaniem lepiej by mu było we fryzurze ala lwi piesek. Ale jeszcze nie jeden sezon przed Wami i możecie zmieniać, choć nie wiem, czy taka fryzura by się Wam, domownikom podobała.[/quote] Ten lwi piesek to wyszedł przypadkowo i jednostronnie.Pepi mial po prostu prawe, strzaskane biodro wygolone do operacji. Ale faktycznie, dobrze w takim image wyglądał. Mnie on sie podoba w każdej wersji. A w tej poczochranej,pierwotnej - szczególnie... Pani rehabilitantka mówiła o nim - "strzępiaty"... Ale nie ukrywam.Taki wygolony mniej wnosi do domu różności na sobie... Cudo przesliczne i kochane....
  5. Masz racje SZarik ! ..może te wystawy sprowokują do jakiejś humanitarnej myśli ?.Jeśli nie dziś..to jutro może..?
  6. Masz rację Mimiś z tymi zapisami...:lol: A Pepele na dogo był chyba z 5 min.! Miałam niesamowite szczęście że na niego trafiłam a cioteczki Bubu i Hund mi zaufały.... Mnie samej te zdjęcia niesłychanie sie podobają,nie mówiąc o oryginale no i....co to znaczy "dobry fryzjer"...;)!
  7. Wareczka ma taką krótką w sumie sierść. Jak to biedactwo tyle zim przeżyło w budzie...? Pewnie żyła nadzieją...i....doczekała się...:lol:
  8. Są zdjęcia gada..... Zaraz podeśle je bubu,może znajdzie czas by je wkleić bo ja zielona jestem.... A tak o Pepim, to w domu posikuje sobie nadal.....Wczoraj zrobil to na oczach szefa...i szef zrobił wielkie oczy...:crazyeye:. Poza tym jest amatorem zawartości kociej kuwety.W kuwecie bardzo rzadko coś sie znajduje,bo jest ogród ale jak coś się trafi i Pepina nie ubiegnę,to wynosi swój skarb na poduszeczkę i tam obrabia....Świntuch jakiś... Prawdę mówiąc, to jedna z moich psich panienek też jest amatorką kocich kupali...... I po tych wszystkich degustacjach daje pańci mnóstwo całusków,bo przytulaśny jest baaardzo.... Ponadawałam troche na chłopaka,by nikt nie myślał że to taki ideał na jakiego wygląda...;).. Ale w sumie to super pies...!!! Wniósł tyle radości , świeżości i zabawy do naszego stada ! Wciąż się cieszę,że go mam....!
  9. [quote name='WŁADCZYNI']Nie wiem czy taką nadwagę powinno się łączyć z agility i skokami i intensywym bieganiem - nie rozwali pies stawów?[/quote] No właśnie,o tym samym pomyślałam..?! I jeszcze jedno....nie ma co liczyć na to,że wprawdzie teraz piesiu jest grubiutki, ale może na pół roku ,jak pobiega to schudnie... Nie, nie schudnie...! Bedzie jeszcze grubszy...! Im wcześniej podejmie się próby zastopowania otyłości ,tym lepiej dla psa i naszych portfeli...I nie ma innej metody niż zmniejszenie porcji...obojetne czy to karma gotowana czy sucha typu light. Sama jestem właścicielką grubasów i wiem ile błędów popełniłam...
  10. [quote name='wellington']Orzeszek na 100% znajdzie w Malopolsce lub gdzies blizej Rzeszowa domek. To jest wyjatkowa "rasa", wyjatkowo madra i oddana. Tornado intelektu w porownaniu z moim wlasnym pieskiem.....:evil_lol: Sama mam takiego obecnie na przechowaniu, tez szukam mu domku : [URL="http://img444.imageshack.us/my.php?image=pict0062rd5.jpg"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/9607/pict0062rd5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img137.imageshack.us/my.php?image=pict0028hv5.jpg"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/3167/pict0028hv5.th.jpg[/IMG][/URL][/quote] Wellington! toż to najprawdziwszy szpic!!!!! Czy szpicula ma założony jakiś wątek ? Żeby nie zmieniac tu tematu,napisz ew. do mnie na pw.
  11. Pod dachem tak, ale dom jest rozczłonkowany i obszerny. Reksiu zajmuje pokój gościnny...Z dala od reszty bandy. Ogród też ma wydzielone strefy.Reksiu i pozostałe psy żyją obok siebie i raczej się nie widują...właśnie z uwagi na kruchość Reksia.
  12. Rybc!a cholera!!! no nic...Tylko westchnąć......Nic sie nie da przewidziec jak dalej będzie... Jakoś nie mam zaufania do ludzi, fundujących sobie gratis rottweilera.....ale to moje zdanie. Czy nowa pańcia Spajka wiedziała przynajmniej,że to pies po wypadku ? Czy istnieje tam kontrola poadopcyjna....? Miałaś czas pogadać z nowymi właścicielami...? Mogę sobie wyobrazić, co czujesz....? Mocno,mocno Cię ściskam...
  13. Jasiu ! rudzielcu.. kto Cię w końcu wypatrzy....
  14. I jak godnie ten swój pióropusz nosi....!!! Widać, chłopak z charakterem...!
  15. Słodki jest...naprawdę...! Może ktoś nowy bazarek zrobi,żeby choć długi popłacić...
  16. Rybc!a, a z jakich powodów Spajk opuścił budę i zamieszkał w biurze? Wiesz coś na ten temat?
  17. No....nie zupełnie... Tamte to żywioł..! Reksiu stareńki i gapowaty... Malizna taka,delikatny i wiotki jak trzcinka.... Są od siebie izolowane i tu znow podziw dla p.Ireny,bo to "regulowanie ruchem" w domu jest pewnie uciążliwe....
  18. A może kierownictwo schronu zgodziłoby sie na wydanie Spajka na czas zrobienia rtg.? I najlepiej żeby to zdjęcie obejrzał wet. ze specjalnością ortoped. Pokryję koszty tej wizyty.....!!!
  19. [quote name='Szarik']Bałabym się zadecydować o czyimś życiu lub smierci. To za wielka odpowiedzialność jak dla mnie. Czasem tylko tyle można zrobić dla ukochanego przyjaciela.... Zrozumieć może to tylko ten, kto przez to przechodził......
  20. Rybc!a, to i tak kroczek naprzód ! Tak wciąż ględze o moim Puszku, ale to też pies ze schroniskowego biura, a właściwie spod stołu schroniskowej kuchni,gdzie trafiają najcięższe przypadki... Dobrze,że Spajk został w schronie został dostrzeżony.... Co do brania na ręce, to może go boli...? Mój maluch do dzisiaj nie usiądzie na kolanach,chociaż bardzo chce.Operowane biodro widać mu na to nie pozwala.... Gdyby jakimś cudem Spajk znalazł się u Ciebie,pokryję koszty rtg. Ale 4 pies w bloku to rzeczywiście może nie przejść.....
  21. Ania! a w jaki sposób nowa pańcia trafiła na Mikusia? Przez Allegro czy dogo....? W Elbląskim schronie jest też takie malusie cudo i żadnej nadziei na dom.... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111026[/URL]
  22. No,nie ma zdjęć Pepina..przepraszam.... Obiecuję poprawę.... Nie tylko wygląd /co widać wyrażnie po ostrzyżeniu/, ale i charakterek Pepi ma terierowaty. Dożarty, ruchliwy - wszędzie go pełno no i temperament myśliwski że ho...ho.. Pierwszy szczekacz w okolicy... Wczoraj terroryzował całe stado strasznym warczeniem, broniąc dostępu do..... zdechłej myszy... Nawet mężowi,który chciał mu ja odebrac - się oberwało. Zrobiłam też wczoraj całej czwórce prezent i każde dostało kawałek cielecej kości.Łącznie z Pepim ,oczywiście.Chciałam sie przekonać, czy zacznie używać prawej strony szczeny przy gryzieniu. /Przez te problemy z bolącym kłem,gryzł tylko jedną stroną./ Porwał swojego gnata i ułozył się z nim pomiędzy dwoma suniami,tez zajetymi swoimi kośćmi..... Gapa jeszcze z niego, było jakies poruszenie na ulicy, Pepi zostawił kość i pobiegł do płotu... Jak wrócił, kości już nie było...Któraś z suń szybciutko ją zagospodarowała. Niezrażony Pepi..... natychmiast przystawił się do kości "dużej,kudłatej" - szefowej stada....:-o Zakotłowało się,warkoty było słychac straszne..już chciałam biec po wąż z wodą,jak z kłębowiska wystrzelił na trawnik Pepi..... Zamarłam...!!!!!!!!!! Pepi otrzepał się,coś tam pokasływał , ale za sekundę jakby nigdy nic.....uganiał się za grubą kocicą.... On wogole nie zdaje sobie sprawy ze swojej mikrej postury...! Mały ciałem..wielki duchem..
  23. Dzięki Hund! To co napisałaś, wiele wyjasnia......
×
×
  • Create New...