-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
W niedziele lecznica była zamknieta. Ponoć ktoś przyjeżdżał do Kuby? Może różnie to było? -
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Małamała pisała że w kuchni,na płytkach... Płytki były też w lecznicy...???!! -
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem co z tym siuraniem u psich panów?. Mój Pepi /małamała - też z żywieckiego schronu!/,leje w domu równo. Posikuje gdzie się da,pies Mikuła mu to zasikuje i mam w domu jak w dworcowym szalecie. /tak sądzę, bo nie czuję.Przyzwyczajenie:razz:/ W dodatku trudno mi któregoś złapać na gorącym uczynku.Pepi jest taki szybki i ruchliwy... I doskonale wiedzą o co chodzi,bo jak tylko słyszą moje grożne:"a który tu znowu nasiurał...:mad:",to obydwaj ogony pod siebie i zwiewają co sił na swoje łóżeczka... -
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
bubu! a leki nasercowe? Dostaje jakieś? Bo pamietam że miał być diagnozowany w tym kierunku? One tez powodują częste siu? -
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Pepi nadal nas bawi i wszedzie go pełno! Minuty nie usiedzi na miejscu... Gdy tylko przysiądę na chwilę na kanapie czy fotelu...hyc i już jest na kolanach.I cały czas sie wierci,kręci,warczy na konkurencję, nachalnie domaga się pieszczot. Nic,tylko go miziac,głaskać i tarmosić bez końca.. Bylismy już kilka razy w parku na spacerze...Ja z Pepelem a mąż z dużą ,kudłatą. Kudłata ma chore stawy,więc spacery takie pół godz. Pepele najlepiej czuje się bez linewki.Niestety oddala się zbyt daleko i nie pilnuje nogi.Wprawdzie przywołany wraca zaraz ,ale do konca nie mam do niego zaufania. Gdy biegnie swobodnie,chora nóżka raz odpoczywa,raz na niej staje...różnie.. Gdy idzie na linewce,tempo ma moje czyli idzie wolniej.Wiedy cały czas idzie na 4 łapkach ale po powrocie wyrażnie widac że łapka go boli. Tak więc nie naspacerujemy sie chyba z Pepelkiem zbyt wiele? Dobrze że jest wielki ogród i w nim możliwość wybiegania ! -
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Małamała... to Twoje wyczucie,empatia ,cierpliwość i umiejetność patrzenia sprawiły że relacje miedzy psiakami tak szybko się ułożyły.. Byłam pewne że to kwestia czasu,ale nie sądziłam że tak prędko...!!!! Kubus odpłaci Ci Twą dobroć całym swoim stareńkim serduchem.... Ten wielomiesięczny pobyt w lecznicy sprawił,że Kuba cały czas był z ludżmi.Słyszałam,że gdy w lecznicy nie było pacjentów,Kuba mógł sobie tam dreptać.Zresztą nie mógł być nielubiany przez personel...Misio kochany! Gdyby były to miesiące w schronie,pewnie psychicznie byłby w o wiele gorszym stanie.O ile wogóle byłby jeszcze żywy ! Czekamy na dalsze opowieści... I wielkie podziekowania dla Hund i bubu...Za determinację w szukaniu Kubusiowi domu i środków na opłacenie lecznicy! Dobra robota,dziewczyny! -
Księgowość Reksika prowadzą bubu lub Hund... Zapytaj na pw.,proszę! Reksiulek w swoim pokoiku ma otwarte okno,bo posikuje no i zapaszek czasem jest. Parę dni temu sąsiedzi z domu po drugiej stronie ulicy delikatnie zapytali "czy aby temu wciąż szczekającemu pieseczkowi nic nie dolega?" Okno trzeba było zamknąć. Wyobrażcie sobie co by było,gdyby Reksinek mieszkał w bloku a sąsiedzi byliby mniej wyrozumiali...?
-
Pucka 69! Twoje argumenty trafią na materię twardszą niż beton! A pies wcześniej niż póżniej wylądauje w schronie na Paluchu!!!!!!!!!!!!!!!!! I współwinnymi będą wszystkie osoby które wysłały kasę na przejazd! Cóż z tego że w dobrych intencjach? Czasem trzeba pomyśleć,na co i KOMU wpłaca się pieniądze....!!!!!
-
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']wiem wiem przepraszam staram sie czekac cierpliwie:)[/quote] Cierpliwie:razz: ! he,he Przecież widzę ,że byś najchętniej do Torunia pognała....;) Zresztą ja tak samo! No,ale biorę coś na uspokojenie i zajrzę tu wieczorkiem... -
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
No pewnie że czekamy...ale dajmy Im trochę czasu! -
Dobcia! a co do dobermanki to pewnie zaglądałaś do ucha,czy ma tatuaż? "Przywiązana do drzewa"...to znaczy że miała własną obrożę i linewkę? Może się komuś zagubiła w parku? Czy może był to sznurek? Jak z nią jest: zgubiona czy porzucona? Jeśli taka zadbana,to mogę obdzwonić pojutrze wetów. żywieckich. Może by jakieś ogłoszenie w tym parku czy okolicy zamieścić? Nie miałam pojęcia,że ludzie z Żywca nie wiedzą nawet o istnieniu schroniska w ich mieście...Być może jej pan do takich należy? Od kiedy dokładnie jest w schronie? I jescze jedno.Pewnie jesteś zalogow. na forum doberman.?Cos się na tym forum dzieje? Poprzeglądam fora zagubionych psiaków.
-
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Peate...ja myślę że zaiskrzy..jak sunieczka dostanie cieczkę.... Dzieci z tego nie będzie , ale miłość rozkwitnie....Jestem pewna! -
Pewnie oba psiule są na domowym jedzonku...specjalnie gotowanym i pełnowartościowym zapewne. Ale takie domowe trudno przeliczyć na kalorie itp... Może by Pańcia dała się namówić na suche psie jedzonko?. Wtedy można dokładnie odmierzyć odpowiednią porcję i nie przekarmiać. Nie mówię tu o karmach marketowych,ale o dobrych, specjalistycznych... Też tak utuczyłam na domowym moje czworonogi...a teraz wydaję majątek żeby schudły. I na szczęście są tego efekty....A i roboty mniej.... Ale też wiem że istnieje kategoria ludzi,którzy żyją - żeby jeść!. I tu wszelakie argumenty i pomysły zawodzą.
-
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
A ja się cieszę że dojechaliście i wrócili do domu szczęśliwie .!!! To taki straszny kawał drogi ! Pewnie musicie być potwornie zmęczeni....???? Czekamy na wieści.....Pięknych snów życzę.... [B]Mała[/B]mała ...a serducho ogromne !!!:iloveyou: -
Julka!!! to nie w Zabrzu!!! Tu wydaje sie psy bez sprawdzenia...!!!!! Jest to couriozalny przypadek na dogo. ale jest.... Sprawdza się "na miejscu"...po przyjeżdzie...jak pisala jedna mądrala!!!!:razz: "Pani była miła przez telefon" i jest to wystarczający argument by jechać z zestresowanym psem 300 km za pieniądze dogomaniaczek. A może bardziej chodzi o wakacyjną wycieczkę do stolicy a nie o dobro Pryszcza ??? Swietą zasadą dogo. jest umieszczanie psów w domach stałych po ich wcześniejszym sprawdzeniu.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I od tego odstąpić nie można!!!!!!!!!!!!!!!! I możesz sobie na mnie dziecko z Zabrza używać:multi: ! Mam to w nosie! Jeśli ten dom nie zostanie sprawdzony...nie popuszczę...?!:angryy:
-
To teraz wiem czemu nie lubi byc fotografowany....:evil_lol: No,ale Pańci Grubolka należy się reprymenda....!!!! Jak można z porządnego psa zrobić takiego ogórasa....????.:shake: Że też jego zdrowie to wytrzymuje??? Ale najważniejsze że Sunieczka zrelaksowana....i śliczna cała.. Oj,dobrze trafiła,dobrze...!!!! Szczęściara!
-
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Jak rozmawiałam z dr.Jolantą,to oceniła go na 10 lat...! Pobeczałam sie wczoraj nad jego losem.... I własną bezsilnością.... To pieseczek o tak małych od życia wymaganiach....? Tak jak piszecie,potrzebny mu własny kącik i święty spokój...! Cóż Kubusiu...czekają nas dalej wspólne spacerki... Nowa paczka sucharków dietet. dla Ciebie już czeka w samochodzie... -
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hund']Nie pŁaczcie to nie byŁ dom dla Kuby, będzie inny lepszy. Jutro pozna moje suczki i mam nadzieję że zda test :)[/quote] Hund!!!! Co ty kombinujesz?:razz: -
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
togaa replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Stary pies tak jak i stary człowiek..trudniej adoptuje sie w nowym miejscu... Trzeba czasu..... Myślę,że wszyscy mamy ambiwalentne odczucia...???!!!!