Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. No to do zobaczenia dzisiaj o 18-stej....
  2. [quote name='_bubu_']Ponawiam pytanie- czy ktoś z BB jest w stanie wyprowadzać Kube na spacery?[/quote] bubu,pomogę w spacerkach z Kubą. O jakie godziny chodzi? Nie bardzo kojarzę lecznicę.Nigdy w niej nie byłam.. O której tam będziesz dzisiaj?. Mogę Ci potowarzyszyć żeby zobaczyć co i jak..?
  3. Matsui! ..nie zagryzaj się!!!Twoja sunia dożyła pięknego wieku.I to dzieki Tobie,bo pewnie bardzo o nia dbałaś... A co do endoprotezy,to jest to nie tylko operacja kosztowna ale sama operacja jako taka nie stawia natychmiast psa na nogi... W pierwszej chwili ja tez miałam taki pomysł,gdy szukałam ratunku dla mojej dysplastycznej 10-cio letniej suni. Ale to wszystko nie jest takie proste... Po zabiegu psa trzeba by znosić kilka tyg. na rękach po schodach, zastosowac specjalistyczną rehabilitację...dawkować ruch.. A jak już się nie ma rehabilit. w pobliżu,to przynajmniej pływanie w wannie,masaże... Myślę,że tak ciężką operację jest sens przeprowadzać u psów młodych,gdzie siły większe i organizm szybciej sie regeneruje. Ja nie zdecydowałam się skazać mojej starej suni na takie cierpienia. Narazie jest na lekach by oszczędzić jej bólu ,ale wiem że w łapy weta-ortopedy jej nie oddam.
  4. Nesca..świetnie pasuje.. Kolorystycznie również! A Aron- dzieciaczek ma uszka jak z pluszu... Nesca tez wydaje się młodziutkim psem.. ech...życie przed nimi a domu nie mają....:shake:
  5. Dziewczyny...! Myślę że trzeba skorzystać z propozycji Murki. To dla Desta byłaby najlepsza forma transportu. Bez przesiadek!. W jednych,dobrych i odpowiedzialnych rękach ! Pewnie nie wiadomo czy Dest nie ma choroby lokomocyjnej? Może podać mu profilaktycznie przed podróżą aviomarin? Zapytać lekarza jaką dawkę? I może dobrze byłoby mu ubrać na podróż szeleczki,nie obrożę. Są pewniejsze. Żeby nie daj Boże gdzieś na postoju łepka z obroży nie wysunął... Dmucham na zimne,ale sama miałam sytuację,gdy przy wysiadaniu z samochodu schroniskowy piesiu wyswobodził się z szelek i pognał... Cudem go złapano!!!!
  6. 260 km w jedną stronę..??? Razy dwa,to wychodzi ponad 500 km... Nie wiem ile litrów auto Murki spala na 100 km? Siedem,dziesięć litrów??? Benzyna jest przeciętnie po 4,8ogr za litr.... Średnio licząc wychodzi ponad 200zł + to co za grzeczność Murce się należy...? Niech mnie ktoś poprawi jeśli żle to policzyłam..!!!
  7. Przeleciałam wątek,bo wiele,wiele lat temu na identyczne,półżywe cudo natknęłam sie w Szczyrku. I też ważyło niecałe 2 kg....! Czyli kanapa i święty spokój potrzebny małemu...no i ludzka dobroć !
  8. Tyle osób odwiedziło ten wątek i...nic. Jasiek nie poruszył niczyjego serca.... Takim "zwyczajnym" najgorzej na świecie !!!
  9. Pinczerka! to nic,ja folię kupię a plakaty rozwieszę jak sie pogoda poprawi.Jeśli możesz je przekazać na niedzielnym spacerku p.Irenie to je sobie od niej odbiorę.Chyba że masz inny pomysł?
  10. Witam sympatyków szpicowatych!!!! Ale żeście mnie zaskoczyli!!!! Wcześniej szpic niemiecki,teraz samojedki..... Miałam przyjemność się z Wami spotkać na Błoniach i w Sferze../jestem kuzynką p.Ireny z niedzielnych Spacerów/ A zaskoczona jestem dlatego ,że w domu od 10 lat mam sunię szpica wilczego! Niestety,też z dysplazją.Całe szczęście że nie miałam nigdy planów hodowlanych i jestem pełna szacunku dla "kadziumy"że mimo iż FIALKA jest tak urodziwym psem,poddała ją sterylizacji. Naprawdę,moje uznanie jako do hodowcy.Rzetelnego hodowcy !!! A co do Waszych białasków,to mając już wcześniej szpiculę wiecie juz o nich wszystko....Ja też jestem nimi zachwycona....Szpicami ogólnie. Zresztą nasz Puszek /teraz Pepi/ z żywieckiego schronu zakochany jest w naszej kudłatej...Nie bardzo mogę określić jakie ich łączą relację...Czy Toga dla Pepina to kobieta życia czy mamusia...:razz: W każdym razie tworzą piękną parę... A.... co do instynktu łowieckiego,to mimo że o szpicach wilczych pisze się że są go pozbawione,nasza szpicula ma na swoicm koncie śmierć dwóch sąsiedzkich kotów i ptaszków-podlotów.A mieszka z kotami od dziecka..!!! Zgaga jedna!!!
  11. Orześ musi byc boski, bo to jest prawie,prawie albo nawet całkiem - szpicek!!!! A wszystkie szpicki są cudowne!!!! Wiem cos o tym!
  12. Bubu! jakie ma Kubuś długi... Za ile miesięcy zalegacie z opłatami??? To jest tak śliczny piesiu ,że niemożliwe żeby nie znalazł domu????? Może by ktoś wydrukował plakaciki ?/takie jak tej wiosny robiłyście/. Porozwieszam po okolicy...!
  13. Witam sympatyków szpicowatych!!!! Ale żeście mnie zaskoczyli!!!! Wcześniej szpic niemiecki,teraz samojedki..... Miałam przyjemność się z Wami spotkać na Błoniach i w Sferze../jestem kuzynką p.Ireny z niedzielnych Spacerów/ A zaskoczona jestem dlatego ,że w domu od 10 lat mam sunię szpica wilczego! Niestety,też z dysplazją.Całe szczęście że nie miałam nigdy planów hodowlanych i jestem pełna szacunku dla "kadziumy"że mimo iż FIALKA jest tak urodziwym psem,poddała ją sterylizacji. Naprawdę,moje uznanie jako do hodowcy.Rzetelnego hodowcy !!! A co do Waszych białasków,to mając już wcześniej szpiculę wiecie juz o nich wszystko....Ja też jestem nimi zachwycona....Szpicami ogólnie. Zresztą nasz Puszek /teraz Pepi/ z żywieckiego schronu zakochany jest w naszej kudłatej...Nie bardzo mogę określić jakie ich łączą relację...Czy Toga dla Pepina to kobieta życia czy mamusia...:razz:??? W każdym razie tworzą piękną parę... A.... co do instynktu łowieckiego,to mimo że o szpicach wilczych pisze się że są go pozbawione,nasza szpicula ma na swoicm koncie śmierć dwóch sąsiedzkich kotów i ptaszków-podlotów.A mieszka z kotami od dziecka..!!! Zgaga jedna!!!
  14. Dopiero teraz trafiłam na ten wątek..... Świetny pomysł z bannerkami!!!!! Pinczerka,akzs - Wasze zdjęcia plenerowe są naprawdę zachwycające. To artystyczne prace,godne wystawy.... Nie mówiąc o rewelacyjnych psich portretach.Nie wiem naprawdę, jak Wam sie one udają. Przecież psiule są w ciągłym ruchu,zwłaszcza podekscytowane spacerem. Gratulacje!!!!
  15. Tak,to nieprawdopodobna historia z DT dla Mopka. Teraz tylko szukać litościwych dusz które pomogą finansowo,bo jak pisała Bubu,domek jest płatny....!!!!! No i w lecznicy pozostały po Mopku straszne długi...!!!!
  16. Wciąż cieszymy sie naszym Pepelem... To naprawdę cudowne,móc obserwować relacje w stadzie... Ktoś,kto ma tylko jednego psa, wiele traci. Pepi jest b.młodziutkim psem.Dziecko prawie...W głowie mu zabawy,szaleństwa w ogrodzie...Niestety,moje psy są od niego starsze i żadne z nich kumple do zabawowego biegania.. Totez Pepi zaczął gonić koty..Nasze domowe..A że jest ich trzy,więc jest w czym wybierać.... Choć nie całkiem,bo kot Dudi pobiegnie parę metrów i ... kładzie się na trawie i ma w nosie zaczepki Pepina... Jedna z moich suczek jest specjalistką od łapania i przynoszenia piłeczek.Pepi kiedyś przygladal się zabawie i starał się zrozumieć reguły gry. Szybko pojął o co chodzi.Ale wprawdzie dobiegał do piłeczki,to przynoszenie jej z powrotem już go nie bawiło.Krok,dwa...a potem ją porzucał i zadowolony przybiegał do mnie bez niej..! Ale nadal ulubionym zajęciem Pepina jest wynoszenie z domu skarpet i bielizny domowników.Dzisiaj siedząc na leżaku zdjęłam skarpetki.Pepi przeniósł je 3 metry dalej,położył się obok nich i warczał na każdego kto próbował się zbliżyc do jego skarbów.Terrorysta jeden.. Bardzo,bardzo jest kochany i prześliczny w tych swoich odrastających lokach.A apetyt ma jak smok.Muszę uważać,żeby za bardzo nie nabrał ciałka.Cudeńko!!!!:loveu:
  17. Oj! potrzebne znowu Wasze wsparcie, bo u p.Ireny kolejna bieda na leczeniu... Tym razem półdzikie,chore kocisko.Cudem przez nią złapane,umieszczone w lecznicy a teraz jest na rekonwalescencji w pokoju za scianą Reksia.... Tak więc aktualnie na stanie u p.Ireny jest 5 psów i 3 koty....... Więc musi być z finansami krucho i dobrze by było by przynajmniej Reksiu już nie obciążał budżetu.....
  18. Oby jak najwięcej takich historii na dogo.... z happy endem...:lol:
  19. Pieknie jest...! Żyć się chce...:multi::multi:
  20. Bubu! może zamiast Rimadylu zafundowac Mopkowi Scanodyl ?To samo,a tańsze.... A ludzkim odpowiednikiem obydwu leków jest ludzki Movalis...Cenowo nie do porównania z weterynaryjnymi.. Firmy farmaceutyczne żerują niestety na naszych uczuciach i niebotycznie widnują ceny leków wet. ... Mopek nie jada żadnej suchej karmy??? Yorija wspominała coś,że Gosia zamierza Mopkowi gotować...? To oczywiste,że gotowane jedzonko bedzie mu lepiej smakować, ale wtedy konstystencja i ilość kupali zawsze jest nieprzewidywalna,co w sytuacji Mopka jest ważne. Przy suchej karmie wiadomo...im karma z wyższej pólki,tym kupale mniejsze i zwarte... Fajnie by było,gdyby jakaś sucha mu podeszła...
  21. [quote name='tomcug']Żabunia też szuka wspaniałego domu.[/quote] Najlepiej,żeby odnalazł się jej prawdziwy domek... I tak szczęściara z niej że nie wylądowała w schronie....
  22. [quote name='Witokret']No normalnie skandal - żeby takie maleństwo, taki okruszek nie mógł znaleźć dla siebie nawet kawałeczka podłogi :mad::mad::mad: Gdybym nie była zapsiona po uszy jeszcze dzisiaj bym po niego pojechała...[/quote] Mi też się to w głowie nie mieści.....!!!
  23. No oczywiście że tak...!!!! Pani Irena sama nie upomni sie o nic,to dla niej zbyt krępujące.. Hund może będzie wiedziała jak z lekami...karmą...? Ta karma którą Reksiu dostal w prezencie pewnie już sie skończyła ? Ja też spróbuję jutro delikatnie sie podpytać...
  24. Szpilka!!!! Aż się boję cieszyć, w obawie że Bercia znowu jakis numer wywinie.... Tosie zeżre,albo coś gorszego.... Odczekam z tą radościa........;);)
×
×
  • Create New...