olgaj
Members-
Posts
1421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olgaj
-
Cioteczki- poprosze o nip albo regon na priva, bo zgubili dane fundacji. :) Do Aletera wciaz przychodza podejrzane typy, w tym tygodniu bylo ich juz 5- ciu. Dyrektorka nie wydala psa, ale... Ale boje sie, ze teraz przysla kogos innego. Upatrzyli go sobie i to nie z checi pomocy, byli bardzo beszczelni.
-
Łódź! Bakier, mix kaukaza nie żyje!
olgaj replied to jola od jadzi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
{ * } { * } -
to znaczy moze o tym wiedziec bo przeciez skoro sie ja opiekuje i ma do niej jakis osobisty stosunek to czemu ma nie iwedziec, ale nie mozemy uzalezniac żaby od jej zgody na nasze dzialanie. najwyzej wetki mnam jej moga nie wydac i tu juz bedzie wiekszy problem. Ja czekam na instrukcje, nie bedzie mnie na necie, ale jestem pod telefonem.
-
juz wam mowie kto to jest pani krysia :) Pani krysia wychodzi z pieskami na spacerki karmi szczeniaczki i zajmuje sie starszymi pieskami. O ile sie orientuje nawet nie jest zatrudniona w schronie, jest wolontariuszka. Wiec raczej nie sadze zeby musiala jakas zgode wyrazac. Puknijmy sie wszyscy w glowe, bo widze, ze nas jakas psychoza ogarnia i zaczynamy bzikowac
-
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
olgaj replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
no to chociaz tylke dobrego w tym calym nieszczesciu. teraz pozostaje sie tylko modlic o stelle zeby bez komplikacji doszla do siebie po porodzie -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
olgaj replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
dajcie juz spokoj z ta pania dyrektor bo i tak nic to nie da. Teraz trzeba sie dowiedziec jak mozna jak najmniej bolesnie dla suki rozwiazac ten problem. Moze faktyczne udalo by sie jednego szczeniaka zatrzymac. -
moze dzis sie c s uda z ta faktura zalatwic, ale nie obiecuje. :) Calus dla nanki w ta jej zacosnieta szczene. ;)
-
A my mamy szczeniaczka,a wy ciotki nieee :eviltong: przepraszam za offa, ale nie moglam sie powstrzymac :)
-
halo, porosze jakies info :)
-
Widze ciapusiu, że dlugo nie myslałaś :) no i spełnilas wreszcie zlozoną obietnice. Mam nadzieje, że przez ten czas przez ktory z Wami bedzie przyniesie wam duzo radosci.
-
ROTTWEILER...czy ludzie wogóle myślą??? WROCIŁ DO SWOJEGO DOMU!!!!:))))
olgaj replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
no tak tak, zle sie zrozumialysmy :) jak juz bedziesz mial literke. tylko ja ewentualnie mowie jakbys sie wachala miedzy czyms, a czyms. -
ROTTWEILER...czy ludzie wogóle myślą??? WROCIŁ DO SWOJEGO DOMU!!!!:))))
olgaj replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
wypisz wszystkie mozliwosci, wszystkie jakie ci do glowy przychodza i przeslij mi na priva, sprobuje sie dowiedziec w zwiazku, mam tam taka mila panią. -
ROTTWEILER...czy ludzie wogóle myślą??? WROCIŁ DO SWOJEGO DOMU!!!!:))))
olgaj replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
:klacz::bigcool::kciuki::sweetCyb:Brać, brać, brać. Oczywiscie zartuje, mam nadzieje, ze sie nie gniewasz, ale musze jakos odreagowac wczorajsza podroz do wawki. Czy udalo wam sie ustalic namiary na hodowce? -
No i oczywiscie sie zgubilismy Beatko przy wyjezdzie :lol: ale dojechalismy szczesliwie. Co u Nany? Jak znosi zmiane?
-
dobrze to wszystko ustalone.
-
Nana jedzie dzis do wawy. Transport oplacamy z Ruda. Bedziemy okolo 21, wczesniej nie da rady. Prosimy po nas gdzies wyjechac, bo nie znamy tak dobrze wawki np: do janek :) Cioteczki..... nadciagamy :) :) :)
-
ROTTWEILER...czy ludzie wogóle myślą??? WROCIŁ DO SWOJEGO DOMU!!!!:))))
olgaj replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Powinnyscie miec kategoryczny zakaz wychodzenia z domu, bo inaczej zawsze cos zlapiecie.:diabloti: Wczoraj wieczorem Niewiasta, na wieczornych poszukiwaniach ganiala kolejnego psa. Juz myslalam, ze bedziemy jechac do domu z kolejnym, ale na szczescie jej sie nie udalo, bo nie wiem co by bylo dalej.:evil_lol: -
Dziekowac nalezy Rudej, my tylko przylaczylysmy sie do jej pomyslu ;) i wam dziewczyny, gdybyscie nie zdecydowaly, ze nanka bedzie "psem fundacyjnym" :) nam tez trudniej byloby podejmowac pewne decyzje. Daria- a tobie znowu nie wiem co powiedziec :) dziekujemy :) Ide dzisiaj odebrac fakture, do lecznicy i czekam na dalsze instrukcje :diabloti:
-
jesli uda mi sie zalatwic kamere albo aparat z kamera to w niedzeile postarm sie zrobic filmik, ale ni9c obiecac nie moge sprobuje sie zorientowac czy w marcu nie bylo jkiegos zgloeszenia w lodzkim schronie ze komus zginela mysle ze nie bedzie z tym problemu. a moze to byl jakis wypadek?
-
doddy ale ja bron bosze nie ma zadnych pretensji do was. Poprostu tak mi sie marzy dom dla niej gdzie wreszcie poczulaby sie u siebie i bezpieczna.
-
ćzyli wszystko ustalone, nanke zabieramy do hoteliku kolo 19. postaram sie zeby jeszcze dzis pojawly sie zdjecia z hoteliku. :) Martwi mnie tylko, ze ona biedna ciagle musi zmieniac miejsce, ciagle fundujemy jej hustawke. Biedna nanusia.
-
No to stoimy w miejscu, ale bardzo ci dziekuje Kaju za informacje. Rozumiem, ze dzisiaj nanka jedzie do hoteliku. Jak bede znala szczegoly napisze od razu.
-
doddy, powiem tak. co do holteliku nie rozmawialam jeszcze z ruda dzisiaj, bo sie gdzies zawieruszyla,ale poiformuje cie napewno jaka decyzja. co do podwyzszonych wskaznikow watronowych wydaje mi sie, ze to wynik karmienia jej w ostatnim czasie. Nie wiadomo co jadla ile i jak, a to wszystko teraz sie odbija. Dlatego zaproonowano zrobienie usg, ale teraza uwaga: przez 5 dni nie ma kto tego zrobic! I jeszcze zaproponowano zeby zrobic jej przeswietlenie stawow, z tym ze te badania trzeba robic w znieczuleniu. Moje zdnie jest takie: Badania maja na celu tylko wyciagniecie dodatkowej kasy, a juz napewno badanie stawów. Jesli chodzi o usg watroby to ewentualie mozna zrobic, ale ja uwazam ze dopiero jak obejrzy ja neurolog, bo znieczulenia w jej stanie to chyba nie jest dobry pomysl. Poza tym, Nana siedzi w malej klatce, w ciemnym pomieszczeniu. Ja wiem, ze nie nalezy wymagac kanapy, ale nana potrzebuje kontaktu z czlowiekiem, a nie egipskich ciemnosci. mysle, ze opcja holteliku na kilka dni jest lepsza. Zwlaszcza ze tam jest tylko jeden lekarz ktory chyba cos potrafi, reszta to weci od robienia zastrzykow i na wszystko tylko slysze, ze szef bedzie we wtorek
-
daria dziekuje, wiesz za co! P.s Posprzatalam cioteczki :)