Jump to content
Dogomania

olgaj

Members
  • Posts

    1421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olgaj

  1. :eek2: a ja wam mowie, ze to jakas podejrzana sprawa...
  2. zdrówka życzę!
  3. mysle, ze do psow tez jest łagodna bo proszono mnie o tymczas dla tej suczki na forum dla labkow, ale niestety ja nie moge pomoc. Napisalam tam, ze mam psa wiec wnioskuje, ze do samcow tez jest oki. Inaczej dziewczyny by nie ryzykowaly.
  4. Nie narobił sie chłopak, to sobie chętnie na spacerek poszedł :) Trzecie zdjecie jest THE BEST Chyba wszystkim chciał pokazać gdzie ma robotę :)
  5. I tu wlasnie rola wolontariuszy. Schronisko nie jest w stanie kontrolowac kazdego wydanego psa, ani szczegolnie koncentrowac sie na adopcjach psow raz grożnych. Dlatego w Łodzi tak spadla ilosc adopcji tych ras, bo dyrekcja wprowadzila obostrzenia. Na asta ma szanse tylko ktos kto wchodzi wprowadzany przez wolontariuszy. Reszta jest przeganiana i sama bylam swiadkiem takich sytuacji kiedy kilkakrotnie odmawiano wydania psa. I bardzo dobrze. Bezpieczniejsze sa w schronie niz w rekach takich ludzi. Czas wrocic do Jacusia. Jakie wieści?
  6. [quote name='doddy']Od pewnego czasu zastanawialam sie skad kojarze Jacusia. I dzis sobie przypomnialam, bowiem to pies z tego watku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76358[/URL] Akurat DORKA byla w schronisku i zadzwonila do osoby, ktora adoptowala psiaka ze schroniska w Radomiu. Ojciec tego chlopaka powiedzial, ze syn psa sprzedal (bo zajmuje sie handlem pieseckami). Chlopak na razie kreci, ale jestemy w trakcie robienia mu kolu piora... W kazdym razie nie udalo sie namierzyc wlascicieli Jacusia. Jacus szuka wiec normalnie nowego domu.[/quote] Bark okreslen na takiego palanta. Powinno sie go odstrzelic. Teraz wlasnie juz rozumiem dlaczego nasza szanowna dyrekcja schronu wprowadzila zaporowe ceny dla ludzi wchodzacych z ulicy do schronu i chcacych adoptowac psy rasowe. I chyle glowe przed takim decyzjami. Wtedy taki dupek nie wzial by psa.
  7. Przeczytalam watek. Chcialam ci tylko napisac, ze jestes bardzo dzielna. gdyby bylo wiecej takich ludzi nie bylo by psich nieszcześć. Tobie i maluszkowi życze samych szczęsliwych dni.
  8. Co tam cioteczko u CZUBKA :)?
  9. ja juz troche wydrukowalam. Najpierw to rozwiesimy z sylwia i na bieżaco bede dodrukowywac.
  10. [quote name='ruda76']musze pogadac z ciotką Olgą czy pomoze:mad: Czemu jej jescze nie było dzis u Nany?:cool3:[/quote] Bo sierota olga watku nie miala. :) a poszukac tez nie miala czasu. ( w koncu pierwszy dzien w pracy bylam) Oczywiscie, ze sie zgodze, pytac nie musisz! Druknij tylko troche
  11. [quote name='ruda76']A tak wogole to Kazika pokochali wszyscy moi znajomi ( oprócz Olgi na dogo "Olgaj") Wszyscy by go chętnie do siebie zabrali:hmmmm: Szkoda ,ze jak nie miałam gdzie go wsadzic to nikt się nie pchał :evil_lol:[/quote] Sylwia zrobilas ze mnie potwora!!!! Ja poprostu nie moge pozwolic zeby mnie tez zterroryzowal!!!! Miłość milościa, ale moja anielska cierpliwosc tez ma jakies granice!!!! Oczywiscie zartuje, lubie tego Binladena (bo tak go nazwalam) ale moja miloscia jest Twoja ZUZIA. :)
  12. Kazio zdrowieje powolutku, ale zdrowieje. Cioteczki jak tylko Ruda bedzie miala czas to napewno zrobi fotki i wstawi. Mozecie mi wierzyc ze nie ma do tego teraz glowy wiec musicie czekac cierpliwie. Kaziowi nic zlego sie nie dzieje, jest szczwesliwy z Sylwia, jezdza razem wszedzie gdzie sie da. Narazie wszyscy musimy sie uzbroic w cierpliwosc.
  13. Rozmawialam wlasnie w tej chwili z Pania Basia czli wlascicielka Oskara, faaktcznie probuja jakos zorganizowac sobie wprowadzanie psa, do schronu narazie nie trafi, Pani Basia wogole zastanawia sie czy go odda.:) Wiec jest szansa, ze Oskar zostanie w domu. jesli okazaloby sie ze nie daja rady beda sie z nami kontaktowac. a mieszkaja na bałutach wiec jesli sa osoby chetne do pomocy przy wyprowadzaniu psa, to bardzo prosimy o kontakt.
  14. jakes wiesci o nance by sie przydaly bo Łódz czeka i czeka, i jakies zdjecia tez bym chetnie poogladala :P
  15. [quote name='ruda76']dzieki , dzieki :modla: :modla: :modla: :modla: teraz to tylko z alterem w droge do Wawy:multi: Moze się wreszcie uda ale to do ciotki Beatya a tam to juz niedługo w ciemno bedziemy trafiały:eviltong:[/quote] jak znam nas obie to i tak sie pewnie gdzies zgubimy :eviltong: Moze juz obudz Marka, nie powinien tyle spac :evil_lol:
  16. Tak, tylko wiesz u nas czasem jest tak, ze pies jest potem nagle nie ma i to niekoniecznie jest adopcja..., dlatego lepiej z dyrektorka pogadac i uprzedzic o takiej ewentualnosci. Wtedy przynajmiej bedzie pewnosc ze psiak nie zniknie. Ale oki czekam cierpliwie (powiedzmy :) ) na rozwoj sytuacji.
  17. jest karta leczenia w ktorej posiadaniu jestem JA :) ja trza, to wysle albo przpisze na forum. to zanczy czy ja mam w schronie jakies info o alterze puszczac ? ? ? jesli tak to w przyblizeniu termin podajcie, to bede z dyrekcja rozmawiac :) nie zebym na was cioteczki nacisakala, ale.......
  18. och ty...! gadasz cala droge, a potem zdziwienie, ze pilot sie zgubil :) zreszta ja nigdy nie mowilam, ze ze mnie orzeł w orientacji w terenie :) sama zabladzilam juz nie jeden raz :) Ale polecam sie na przyszlosc do kazdej podróży z toba cioteczko. :)
  19. nie wiem czy to nie jest pies z mojego osiedla? czy ktos wie gdzie ci ludzie mieszkaja? nie chce na razie dzwonic bo i tak nic im nie moge na chwile obecna zaproponowac.
  20. pam para pam para- bałdzo dziekujem. Wyslalam priva ;)
  21. a ja z uporem maniaka prosze o regon. :)
  22. ciotkiiii!!!! w tej lecznicy ten lekarz juz rozmawia ze mna jak z jakim glupkiem :) a teraz to chyba kaze mi dla bezpieczenstwa z mama przyjsc :) :) :) blagam podajce ten regon bo juz mi jest glupio z siebie kolka strugac :)
  23. Bałdzo dziekujem. Podobno na jutro maja wydrukowac :)
×
×
  • Create New...