Jump to content
Dogomania

olgaj

Members
  • Posts

    1421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olgaj

  1. Maju. Mam nadzieje ze wszystko bedzie w porzadku. Gyfik wygladal na szczesliwego i ci ludzie tez byli szczesliwi. Nie na wszystko mamy wpływ, ale napewno gdyby dzialo sie cos zlego bede cos radzic. Narazie nie ma takich sygnałow. Zapisalam im adresy wszystkich forum dotyczacych amstaffow, wyjasnilam wszystko co moglam. Co do zdjec, to nie kazdy ma niestety taka mozliwosc. O tym nie rozmawialam. Ale jestem pewna, ze gdyby mieli jakis problem juz bym wiedziala.
  2. Ja juz z natury jestem agresywna, jak widze takie teksty, a nikt przeciez nie opisal tych ludzi w ten sposob. Zreszta ja zawsze wale prosto z mostu. Taka juz jestem, a jak sie komus cos nie podoba to trudno. Zawsze biore odpowiedzialnosc za to co robie, wsciekla jestem na siebie za ten numer, ktorego nie zapisalam (chociaz mam nadzieje, ze ludzie by juz dzwonili gdyby cos bylo nie halo, bo moj maja, albo miala bym juz jakis cynk ze schronu) a tu ktos mi sadzi, ze to jest podejrzane. Zreszta nie mam sensu faktycznie o tym dyskutowac.
  3. No, to teraz posłuchaj bo widze, ze post nie dal ci wszystkich odpowiedzi. 1. Nikt nie napisal, ze Gryf jest agresywny. 2. Napisalam, ze prawdopodobnie nie lubi kotow, ale nie jest to bestia, ktora rzuca sie zeby rozszarpac biednego koteczka. 3. Ludzie sa w domu, a jak ich nie bedzie, postanowili sobie zorganizowac sprawe tak, zeby zawsze ktos przez miesiac czuwal nad psem i kotem! 4. Potem na szeczescie gryfik nie bedzie przebywal z biednym koteczkiem. 5. Kot nie jest ich i nie bedzie z nimi mieszkal na stale. 6. Ty sobie moze nie wyobrazasz, oni widocznie wyobrażaja sobie taka sytuacje kiedy kota chroni sie przed psem i odwrotnie. 7. Z doswiadczenia wiem, ze zwierzaki czesto same sie omijaja, i wystarczy tylko odrobina wyobraźni wlascicieli zeby uniknac klopotow. 8. Poza tym nie zapominaj, ze sa to ludzie doprosli i zostali uprzedzeni o wszystkich ewentualnosciach, a ja nie mam mocy boskiej zeby im zabronic. 9. Nie maja calego zwierzynca w domu, tylko raptem kota i Gryfika i jest ich czworo w domu ( zaznaczam doroslych osob). 10. Mieli rowniez alternatywne rozwiazanie, gdyby naprawde bylo bardzo zle. Czy czujesz sie uspokojona?
  4. Tak maja do mnie wszystkie mamiary. A teraz pytanko czy ten albo ta [B]iwop[/B] przeczytala mojego posta? To znaczy co? Jak ludzie maja juz kota to psa wziąsć nie moga? Co? niepotrzebnie nakrecasz atmosfere! Wyluzuj sie troszke! Jak bedzie problem to bedziemy sobie radzic same, ty tu i tak nie przyjedziesz zeby nam pomoc, wiec nie potrzebuje takich komentarzy. Co ci sie moze nie podobac? Kto tu powiedzial, ze ci ludzie nie mysleli o kocie? Wlasnie dlatego tak dlugo mysleli i rozważali wszystkie mozliwe warianty.
  5. Mam juz swieżutki wieści o Tolence. Ten przystojny pan, jak go nazwala Niewiasta ma na imie Krzyś. :) Krzys dzwoni codziennie, dzwonili do niego także ze schronu, bo Tola miala zostać w schronie na stale jako rezydentka. Dziś rano Krzys byl u weta poleconego ze schronu. Byl raniutko, bo dzwonil juz o 9.00 Tola ma zapalenie oskrzeli i krtani, dostaje zastrzyki. Relacja brdzie na bieżaco. Na wizyte pojedziemy napewno. Jestesmy zreszta bardzo serdecznie zapraszani. Dzis na sniadanie Tola jadla ryz na mleku :) bo ja gardlo boli. :) Zaczela juz nawet szczekać na swoim terenie, na swojego pana wybrala sobie tate Krzysia. Rodzice sa z niej bardzo zadowoleni bo nie podkopuje sie w ogrodzie, nie morduje zwierzat sasiadow i wogole jest cud miod. Rano jak rozmawilaiśmy opalala sie na sloneczku. A no i jezdzi na przednim siedzeniu auta bo niechetnie wskakuje z tylu. Musi smiesznie wygladać. Co do pazurka to beda jej go podcinac, ale dopiero jak sie pozbedzie gila. Wszystko bede relacjonowala na bieżąco ponieważ ze wzgledu na Tole ( i nie tylko :) )jesteśmy w stalym kontakcie. W weekend zobaczymy sie z nasza oneczka i cykniemy jej zdjecia w nowym domku. Nic sie nie martwcie, tylko trzymajmy kciuki za Toleczke zeby szybko wracala do zdrowia.
  6. Jestem i juz pisze co z Gryfem. Wzieli go młodzi ludzie, dlugo mysleli bo maja w domu kota ,a Gryf chyba kotkow nie lubi, mysleli chyba ponad godzine siedzac przy jego boksie, a Gryf w tym czasie probował wszystkim udowodnic, ze i tak sie wydostanie z tego boksu :) gryzl kraty, kopał dziure w betonie. Mysleli , mysleli, mysleli i wymyslili. Uprzedzialm o wszystkich konsekwencjach, ze moze byc problem z kotem, jednak podjeli decyzje, ze biora bo za miescia i tak wyprowadzaja sie do swojego mieszkania, a kot nie jest ich wiec zostaje sobie tam gdzie byl. Postanowili zorganizowac wszystko tak zeby z gryfem ktos zawsze byl, kot jest płochliwy i raczej sam go bedzie omijał, a w razie czego gdyby nie bylo na skubanca sposobu, mama dziewczyny zgodzila sie do przezimowac u siebie przez ten czas. Poszlismy na spacer, Gryf oczywiscie pokazal jaki z niego super pies choc byl troche oszolomiony. Oni zreszta tez :) ja zreszta też :) Gryf zniszczył drzewko za co przepraszam miłosnikow zieleni, ale chyba mu wybaczycie bo chlopak byl bardzo podniecony, ze udalo mu sie w koncu wyleźć z boksu. Umowilam sie ze w razie czego dzwonia, a jade i jak moge to pomagam, jak nie moge to radzimy inaczej. Niestety moj telefon splatal mi figla i nie zapisal telefonu do wlascicelki, moja wina wiem. Ufam jednak, ze wszystko jest ok. No niestety czasami chcemy dobrze, a cos nie wychodzi. Tutaj jednak nie mam zadnych zlych przeczuc, wiec wierze ze jest dobrze.
  7. Gryf ty łobuzie !!!!!!! To ja na glowie staje, zachwalam,opowiadam jaki z ciebie aniolek!!!! A ty takie numery wykrecasz!!!! Ludzie jada szmat drogi!!!! Ciebie chcieli Smierdziochu!!!! Julia przed dresami cie bronila wlasnym cialem!!!! Ja na telefon wydaje dzwonie zeby sie dowiedziec, upewnic!!!! A ty smierdzielu robisz sobie wycieczki!!!!! A wstydz sie teraz!!!! Masz jutro i w niedziele nigdzie nie wychodzic bo moze mi sie uda zalatwic ci domek!!!! I znowu ludzie przyjada, a ty na wycieczce!!! Siedziec na tylku i sie nie ruszac!!!! A my i tak sobie jutro pogadamy moj kawalerze!!!!
  8. niedobre wiesci. Jeszcze w weekend bylo ok. Musimy dzialac! Cioteczki podnosimy jak najczesciej! Ktos ja w wtedy zobaczy napewno!
  9. Gil to gil. Chodzi o to, ze nie jest powaznie chora. Z gilem mozna sobie szybciutko dac rade. Dziewczyny :) :) :) :)
  10. Sunka jest poprostu cudowna. Byłysmy z niewiasta21 w niedziele na spcecerku z sunieczkami. Zachowywały sie wzorowo. Jednak zauważyłysmy, w trakcie powrotu do schronu, ze TOLA (nazwe ja robocze TOLA, bo mi sie bardzo spodobało), bardzo boi sie aut, Przypuszczam, ze albo miala jakis wypadek, albo zostala z niego wyrzucona. Przywiera wtedy badzo mocno do nog i kuli sie jakby bardzo bala sie, ze sie ja zostawi. Troszke pieszczot i poszlysmy dalej :) Az serce boli, jest tyle osob, ktore marza o takim psie, [B]jest bardzo madra, łagodna, karna, kocha inne zwierzeta, piekna z wygladu, jeszcze zdrowa,[/B] [B]pogodna....[/B] Czego mozna oczekiwac wiecej. Jej serduszko da bezgraniczna milosc i oddanie.
  11. Mam informacje telefoniczna! Greg jest w boksie 31. Fizycznie jest zdrowy. Tylko jego psychika.... Nie wychodzi do ludzi bardzo boi sie psow. Caly czas siedzi sam. Szukajmy domu bo jest bardzo kiepsko. Nie mozan z nim nawet wyjsc. Jest w boksie z innymi psami. Basiu jesli mozesz i jeszcze tego nie zrobilas daj jego ogloszenie na allegro. Hopsaj Gregusiu do gory!!!!
  12. wrocilam do pracy i jestem z wiadomościami. Jak juz Aiko napisala Tea znalazla nowy dom. Domek jest na obrzezach Łodzi, z ogrodem i rocznym Amstaffem. Po wyciagnieciu jej z boksu okazalo sie ze sunia jest po sterylizacji, wiec nie mam problemu. Na naszych zdjeciach wszyscy widzieli smutnego, zrezygnowanego psiaka. Jak tylko wyjelismy ja z boksu, okazalo sie ze to wulkan energii :) tylko bardzo nie cierpi kotkow, ale nowi wlasciciele nie maja kota wiec nie ma problemu. Maja za to duzy ogrod, pies jest w domu wiec Tea rownież zamieszka w domu. :) :) :) To byla dla Teii bardzo szczesliwa sobota. Dla nas niestety mniej poniewaz zaraz po tym ja wyszla, Przyjechały dwie nowe astki. A w tygodniu przybyly rowniez dwie nowe pannice. Rece mi opadaja. Jedna wyciagne dostane w prezencie kilka nowych. Konca nie widac.
  13. Tea i Greg szukaja odpowiedzialnych domków. Hopsajcie maluszki po szczescie.
  14. Basiu nie przepraszaj bo to nikt nie ma prawa sie czepiać. To prawda Greg umiera tylke udalo mi sie dowiedziecdzis , nie wiem co jest prwadziwa przyczyna. Jest podobno w tragicznym stanie. Błagam dajcie jakis dom.!!!!! Musimy cos szybko wymyslec.
  15. Basiu bardzo bardzo bardzo ci dziekuje. Dzisiaj zakładamy nowy watek dla Łodzkich astów. Wysle link jaktylko bedzie gotowy. Moje gadu to 3540289 no to teraz czekam az cos drgnie. Trzymajcie kciuki.
  16. Tea skarbieidziemy dzis na spacerek. Hopamy najwyzej jak sie da skarbie nasz najwiekszy.
  17. Maleńka, nikt cie nie chce. Nie potrafie sobie wytłumaczyc czemu. Przychodza ludzie, a ty patrzysz na nich jak na kolejnego, biernego widza, juz nie chcesz zeby cie dotykali, bo rozstanie z ludzka reka boli jeszcze bardziej niz samotnosć w schronie. I widze ze pytasz mnie tylko o jedno: dlaczego mnie tu trzymasz, czy nie moge z pojsc z toba? Hopsaj malenka troszeczke na gore. Czas aby juz odnalazl cie twoj czlowiek, dla ktorego wciaz przecież jeszcze żyjesz.
  18. Podam jeszcze raz do siebie telefon 665-219-777 Olga. Gdyby ktos potrzebowal jakis szczegolowych informacji prosze o kontakt o kazdej porze dnia i nocy. Transport nie jest dla mnie problemem :)
  19. Sunka dogaduje sie z innymi psami i sukami . Jest w boksie z inna sunia i wszystko jest oki. Bardzo potrzebujemy domku bo boje sie ze moze sie to dla niej zle skonczyc. Sunka ma rowniez niewielka przepukline pepkowa ale to da sie bez problemu wyleczyc. Jest wspaniałym zrownoważonym psem o stbilnej psychice bardzo potrzebuje milosci i przytulania. Na kotki niestety nie mozemy jej sprawdzic, wiec poszukujemy domku bez kotkow, moga byc inne psiaczki byle nie dominujace, bo nie wiem jak reaguje w sytuacjach, gdy ktos chcilaby ja ustawić w szeregu :) Psy ktore sa do niej przyjaznie nastawione traktuje w jak najbardziej prawidlowy sposob. Nie jest fotogeniczna i jej uroda nie może byc pokazana na zdjeciach, ale w realu wyglada super!!
  20. Witaj moja malenka. Mam nadzieje ze niedlugo znajdziemy domek i twoje psie zycie pełne duzych i małych smuteczków skończy sie szcześliwie. Patrz przychodzi wiosna najgorsze juz za nami. Przetrzymałas mrozy i krótkie ciemne, ponure dni. Dla ciebie tez swieci to sloneczko. Znajdziemy kogos kto cie pokocha i bedziecie mogli razem cieszyć sie z tego ciepła. Hopsaj do gory malenka po domek, a ja zabieram cie na poranny, wirtualny spacerek po serduszkach dogomaniaków. Wolontariuszka Olga.
  21. Wyobraz sobie z znam. Jak lubisz chodzic do parku to chodz, czy ja ci zabraniam? Do czego ty do mnie pijesz?
  22. No patrz nie pomyslalam, a jest to jakis pomysl. :) a tak powaznie to dochodzi do jakiegos absurdu z tymi zakazami. Mam asta, znam rase, wiem na co moge sobie pozwolic, na co nie, tak aby inni byli bezpieczni i stosuje zasade ograniczonego zaufania do mojego psa mimo, ze narazie nie dal mi powodow do obaw. A park swoja droga nie jest dla mnie atrakcyjnym miejscem spacerow, pelno tam dzieci, babć, a wieczorem pijanych meneli.
  23. No nie straszcie. Mam psa w typie mordercy :) i sama tez jestem uczulona na glupote ludzka wiec niebezpieczny z nas duet :) I mieszkam w Łodzi. Mam nadzieje ze to ploteczki, i ze nadal bede mogla czerpac radosc ze spacerow. Bo pomysl spaceru z psem w kagańcu, na smyczy, z lapami skutymi lancuchem i kula przyczepiona do tylnej lapy tak zeby nie mogl biegac wcale mi sie nie podoba.
  24. A ja mysle ze chyba zle go zrozumieliście nie napisał przeciez ze szczuł psem wszystko i wszystkich tylko ze pies miał temperament i nie dał sobie w kasze dmuchać i nie dziwcie sie ze go to zaniepokoilo bo napisał ze pies wogóle przestał sie bronic a to juz nie jest normalna reakcja psa, chyba przyznacie sami. Ja miałam ten sam problem moj wogóle nie potrafił sie bronic mimo ze to AST. Co nie znaczy ze lubie psy, które sa porywcze, ale to normalne ze pies musi sie bronić zaatakowany. Minęło samo. Ale tez mnie to niepokoiło bo ja z kolei musiałam bronic jego, a to dla mnie zaczynało byc niebezpieczne. Powinno sie przemyslec czy nie zdarzyło sie nic szczególnego w ostatnim czasie co spowodowałoby taka reakcje, a nie szeregowac wlasciciela jako agresora.
  25. A skąd ta ślicznotka ?
×
×
  • Create New...