Jump to content
Dogomania

quasimodo

Members
  • Posts

    2560
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by quasimodo

  1. Nic dodać nic ująć. Dokładnie tak samo myślimy i również wszystkich Was serdecznie pozdrawiamy. No i jeseśmy pełni dobrych myśli...
  2. Powód nieważny - fajnie jakby się zakolegowały dziewczyny... Nasza Pancia tez juz wpada w histerię - burza nadciąga i do Warszawy... Zaczyna potężnie grzmieć i błyskawice są....
  3. Bianko - jak mówiliśmy nie jesteśmy lekarzami i internet nie jest najlepszym miejscem do szukania informacji, ale wygląda na to, że: to po pierwsze nie boli, po drugie żyje z tym juz tyle lat (i to w schronisku, gdzie nikt się z nią nie pieścił) i dalej sobie będzie radziła, a od sterydów będzie tyła (nasza waży powyżej 30 i wygrac z jej tusza sie nie udaje - no i trudno). Jest chora, ale bywają chyba gorsze choroby... Najważniejsze, że nie cierpi, a do tego jest szczęśliwa...
  4. Bianeczko - jej życie jest o niebo lepsze niż to w schronisku - tam była nikomu niepotrzebna i opuszczona. Nikt jej nie leczył i skąd wiesz, że tam o wiele bardziej nie cierpiała róznież fizycznie - przez zaniedbanie. Teraz leczenie przynosi może pewien dyskomfort, ale stan ogólny napewno jej się poprawił, z uszkami ma spokój... i ona jest przekonana, że wszystko co robisz jest dla jej dobra. A przede wszystkim jej życie ma sens - ma swojego człowieka, swój dom i z tego co piszesz na każdym kroku stara sie pokazać jak jest wdzięczna i ile to dla niej znaczy. My też zaglądaliśmy do netu i sprawdzaliśmy tę skazę krwotoczną małopłytkową i choć ni cholery sie na tym nie znamy, to chyba da się z tym żyć i nie jest to koniec świata. Ważne, że wiadomo że to ma i trzeba o tym pamiętać przy urazach i operacjach no i pewnie trzeba zbadać przyczyny (wrodzone to czy wtórne). No ale to weterynarz powinien wiedzieć jakie badania są konieczne i co robić... Ona przy Tobie ma wielką szansę - szansę która przytrafia się naprawdę niewielu schroniskowym bidom... To jest najważniejsze! I sama przyjrzyj się jaka jest szczęśliwa...Co najwyżej mogłaby tylko marzyć jeszcze o pozostaniu u Ciebie na zawsze...
  5. Ciociu Bianko - przede wszystkim bądź pewna, że Frycia ma u Ciebie znakomita opiekę, za co wszyscy - na czele z nia samą - jesteśmy Ci wdzięczni. Poza tym u Ciebie ma wreszcie dom i ogromne szczęście bycia czyimś... Gdyby nie Twoja czujność mogłyby być ogromne problemy po sterylizacji, a tak udało sie uniknąć tragedii... Także nie możemy sie Ciebie nachwalić, bo i tak na więcej zasługujesz. Teraz najważniejsze, żeby wspólnym wysiłkiem (choć to i tak Ty masz ją na głowie) pomóc psiakowi i wyleczyc ze wszystkich chorób. Jak rozumiemy to całe paskudztwo jest uleczalne i nie jest realnym zagrożeniem dla jej życia? Czy to obecnie rozpoczynane leczenie może ją "naprawić" stuprocentowo? Bo jeśli tak, to znaczy, że byłaby za kilka tygodni gotowa na sterylizację (na którą w tym czasie należałoby uzbierać pieniądze)?
  6. Bardzo biedna ta nasza Frytka, ale jak piszesz staje się coraz bardziej kochana i coraz bardziej w Ciebie wpatrzona :loveu: Cóż tu pisać - trzeba pomóc bieduni i ja leczyc i później sterylizować... To oczywiście wymaga pomocy większej liczby osób - my juz na początek wysłaliśmy wczoraj pare groszków - może ktoś jeszcze zechciałby wspomóc nasza wspólna księżniczkę Frycię???
  7. Szopenik wędruje na górę, żeby wszystkim przypomnieć jakim jest ładnym i kochanym psem!
  8. Dobranoc cała Rodzinko :sleep: :sleeping: :sleep2:
  9. Człowieku Kubusia - odnajdź go wreszcie. On tak bardzo czeka...
  10. Po pierwsze Bianko jesteś dzielna i wykryłaś oznaki, które doprowadziły do badania Fryci - gdybys tego nie zrobiła mogłaby pewnie nie przeżyć operacji. Po drugie jej stan wynika z pewnością z lat zaniedbań w schronie i pobyt u Ciebie ratuje ją nie tylko psychicznie, ale i fizycznie - ma szansę na leczenie (i juz ją leczysz od tygodni), a w schronie nikt by się nia nie przejmował. Kto wie ile by jeszcze tam pożyła... Teraz najważniejsze jest to, co te wyniki tak naprawdę oznaczają i jak trzeba ją leczyć. Kochani, kto tylko może niech wspomoże Frycię choćby paroma drobnymi groszkami, bo bardzo teraz będzie tego potrzebowała. Bianka troslkliwie się nią opiekuje, ale przecież sama sobie ze wszystkim nie poradzi. Napisz Bianko ja sie wszyscy czujecie - a przed wszystkim Ty, Frycia i Rokuś??? Pozdrawiamy
  11. Trzymamy kciuki bardzo mocno!!! Żeby tylko te wyniki nie były bardzo złe... Co sugeruje lekarka patrząc na te siniaki? No i biedny Rokuś... Nasza Pancia dzis tez coś dziś fatalnie się czuje - wymiotowała, nie chce jeść, jest bardzo poddenerwowana...
  12. Kciuki trzymamy bardzo mocno i wierzymy, ze Czarus/Max podbije serce nowej Pani. Sama wiesz, ze to niepowtarzalny psiak, pelen uroku i miłości do człwoieka.
  13. No właśnie... Ona pewnie pierwszy raz w życiu jest czyjaś... Czuje się ważna, potrzebna i jest z tego dumna... I chce za to jakos podziękować, jakos to odpracować tymi biednymi małymi ząbkami :evil_lol:
  14. Ponieważ tak opisała ją Dziewczyna ze schroniska, a teraz jej zachowanie zmieniło sie o 180 stopni, to oznacza, że chce sie w ten sposób odwdzięczyć za gościnę - pilnowaniem domu oraz okazać w ten sposób wielkie przywiązanie do Ciebie. Chce odpracować i odwdzięczyc się za dobro i opiekę, które jej okazujesz Wielka szkoda, że nie rozumie, że źle robi i nie tego się od niej oczekuje...
  15. :shake: No i jak się tu nie martwić?:shake: Frycia rozrabia - straszy ludzi i psy... Do tego może być chora... Biedna Bianka, biedna Frycia, wszyscy biedni :shake: Co to będzie? :shake: Mamy jednak nadzieję, że wyniki badań nie będą takie złe - to teraz najważniejsze. No i oby reszta problemów z Frycią z czasem znikła...
  16. Biedny psiaczek - ma takiego smutnego pysia :placz: A Frytka go żałuje? Polizała może? Kochani Frytka potrzebuje naszej pomocy!!! Kto może niech wesprze paroma groszkami naszą kochaną sunię!!! My oczywiście też coś dorzucimy, ale może nie starczyć...
  17. Wędruj na górę Szopeniku! Pokaż się wszystkim...
  18. Dziękujemy bardzo za śliczne zdjęcia! Czaruś jak zawsze uśmiechnięty i zainteresowany całym światem, Pani bardzo miła, a i rotka sympatyczna i widać, że lubi Czarusia...
  19. Kubuś bardzo prosi o domek! Może zdąży zaznać domowego ciepła.... Oby...
  20. Biedna Frycia - czyżby pilnowała się tak bardzo, bo nie słyszy biedaczka :-(
  21. I właśnie za dobre serce i troskliwą opiekę wszystkie te zwierzątka za Tobą przepadają :loveu: . Jesteś właściwie nie jak włascicielka ZOO, tylko jak Noe! A dom Twój to arka:evil_lol: . Spróbowała Frytulinka trochę pieczeni???
  22. Dziabnął kogoś - aż trudno sobie to wyobrazić... Ale broni Pani - dzielny maluszek! Trzymamy mocno kciuki za przeprowadzkę.
×
×
  • Create New...