-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by quasimodo
-
Bardzo szkoda Delfinki. Tak wiele biednych psiaków odchodzi nie mając domu i swojego człwoieka, nie mając nic swojego - poza smutkiem i cierpieniem. Strasznie to przykre. Bianko, jeszcze raz dziękujemy Ci w imieniu Frytki - szczęściary (choć pewnie ona dziękuje codziennie we własnym zakresie). Miała bardzo małe szanse na dom, prawie żadne. Mała szara myszka, w małym schronisku, bez spacerów, fotorelacji, nie mówiąc o głaskaniu... Nikomu niepotrzebny dzikusek, jakich tysiące. Ale właśnie ona dostała od losu i Ciebie szansę na szczęśliwe życie. To prawdziwy cud. Strasznie się cieszymy. P.S. Dotarł piątkowy przelew?
-
Co u Krecika?
-
[quote name='Szyszka']Czekamy na wiadomości.[/quote] My też, my też...
-
[quote name='Gosiapk']Może jeszcze kiedyś dowiemy się co u niego słychać :)[/quote] No właśnie, co słychać u naszego Czarusia? Czy zdrowy i wesoły?
-
Ależ śliczna ta nasza Fryteczka. Taka jakaś błogość i spokój bije z jej oczu. Dokonałaś Bianeczko rzeczy wielkiej, ogromnej pracy to wymagało i oddania. Wiadomo, jak ta sunia wyglądała i jak sięczuła ledwie parę miesięcy temu. Naprawdę ogromnie jesteśmy Ci wdzięczni. Ale i Ty masz z pewnością z tego wszystkiego wiele satysfakcji i radości (oprócz zmartwienia, zmęczenia i stresu). No i tradycyjne pytania - jak tam stoimy z finansami? A tak na marginesie - wszystkie pozostałe Twoje zwierzaczki sa strasznie pocieszne. Prawdę powiedziawszy jednak, nie możemy jakoś tak całym sercem przekonać się do rasowych (no nie wiemy dlaczego sercu jakoś bliższe są kundelki) i szczególnie przepadamy za Puniem i Kropeczką... Ostatnio wreszcie udało nam się przejrzeć trochę watków na dogo i strasznie zapadła nam w serce jedna sunieczka http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76978&highlight=pokraka Czu nie jest słodka i taka bezbronna? Pozdrawiamy serdecznie.
-
Witamy - nie było nas tu wiele tygodni. Od razu pytalismy, czy nie wart operować misia i - póki nie ma przerzutów - próbowac mu w ten sposób darować jeszcze jak najwięcej życia... Cieszymy się, że zdecydowałyście sie na te próbę. Strasznie szkoda go, bo cierpi, ale ma jakąś szansę... Takie kochane psisko. Oby tylko nie było żadnych komplikacji natury onkologicznej. A weci fakt - różni bywają... Pozdrawiamy serdecznie Igorka i Biafrę. Dużo zdrówka dla misiaczka kochanego.
-
Bianeczko! Jakos tak przez ten internet nie jesteśmy za bardzo na bieżąco i nie wiedzieliśmy, że tyle masz kłopotu z Kobim a dodatkowo taka przykra i dołująca sytuacja z Teściem. Wiemy jakie to przykre, bo - jak wiesz - nie tak dawno zmarł Kasi ojciec - właśnie po długiej (przeszło rocznej) walce z nowotworem. Także wiemy jakie te sprawy są ciężkie... Co do Frytki, to oczywiście możesz liczyć na naszą pomoc - zastanawiamy się tylko, czy warto wysłać karmę z Warszawy (opłaty pocztowe), czy nie lepiej przelewik (wtedy będzie za te same groszki duuużo więcej jedzonka)? Więc napisz jak wolisz... W imieniu Frytki cały czas mamy taką cichutka nadzieję, że może "złamiesz" się i pozwolisz jej zostać... Oczywiście zdajemy sobioe sprawę, że to nie jest proste i wymaga poważnych decyzji, ale wiemy też że z każdym dniem nie tylko ona Ciebie, ale i Ty ja coraz bardziej kochasz i przywiązujesz się (a to w końcu jużprzeszło 3 miesiące). Taka stara schorowana i specyficzna suczynka z jednej strony zabrana teraz od Ciebie może zginąć marnie ze zgryzoty w szybkim czasie, a z drugiej strony u Ciebie mogłaby pewnie pożyć w szczęściu parę latek.. Absolutnie nie chcemy wywierać najmniejszej presji na Tobie, tylko tak dzielimy się myślami (bo tak rzadko możemy tu pisać przez problemy techniczne). Zreszta wierzymy i jestesmy pewni, że każda decyzja jaką podejmiesz będzie miała na względzie dobro księżniczki i że nie pozwolisz na zmarnowanie ciężkich miesięcy swojej pracy, opieki i tyle poświęceń dla tego stworusia. Ściskamy mocno kasia i krzysiek
-
Moc całusów z warszawy dla Fryciuni - najpiękniejszej królewny i dla wszystkich psiaków i kociaków Bianeczki (oraz Jej samej oczywiście). Cały czas myślimy o Was i śledzimy wątek, kiedy tylko działa nam poprawnie dogomania (niestety nie możemy zmienic jeszcze przez rok operatora). Fajnie, że kociaczek znalazł nowy domek, a Kobi to odlotowy gość. Frycia taka śliczna a nikt jej nie chce, a Kobiego-rasowca to już by chętnie wzięli... Takie życie... inna sprawa, że nic lepszego nie może Fryci spotkać niż brak amatorów, bo wtedy pozostanie w swoim Niebie.
-
Korzystając z nieczęstej okazji pozdrawiamy całą Biankową Rodzinkę. Fajne te świneczki... A Fryciunia pewnie zaczarowała jakimis szamańskimi metodami tamtą panią, żeby się juz więcej nie odezwała. Co tu dużo mówic - ona postanowiła z pełną determinacją zostac na zawsze tu, gdzie jest jej tak dobrze... A na kolejnych zdjęciach widać jak miłego i kochanego ma pysia...
-
:lol: To znowu my - korzystamy z chwili działania dogomanii. Kasia w pracy wszystko śledzi, ale nie może pisać, bo mozilla na to nie pozwala... Wiedzieliśmy, że z upływem tygodni, coraz trudniej będzie Co oddać Frycię (szczególnie, że może bardzo źle znieść wyprowadzkę). Tak jak piszesz wszystko co najgorsze juz za Wami, a teraz to sama przyjemność sie zaczyna - kochający wzrok, dowody przywiązania i miłości na każdym kroku. I jak zawieść takiego Przyjaciela i go oddać??? Tobie współczujemy rozterek (choć poważnych amatorów na nią i tak wciąż brak), ale z e względu na nia się cieszymy - jej szanse u Ciebie rosną (wiemy, że szkoda Ci zablokowania miejsca tymczasowego, ale wiemy tez, że boisz się o nią - jak zniesie rozstanie i czy całe Twoje poświęcenie i oddanie oraz praca nad nią nie pójdzie na marne, gdyby pękło jej serce). Bianeczko chcieliśmy tez pwoiedzieć, że widać kolosalna zmianę na zdjęciach - teraz ma pewniejszy wzrok, robi sie taka "gospochą" w Twoim domu - cóż znalazła swoje miejsce i gdyby tylko przez chwilę pomyślała, że to (być może) tylko przystanek na jej drodze życia, to umarła by pewnie z rozpaczy... No cóż - Ty zadecydujesz o jej przyszłości i jesteśmy pewni, że to będzie dobra dla niej decyzja, w końcu pokochałas już tego łysawego, szczekliwego ramolka:lol: Pamiętaj tylko, żebyś krzyczała w razie deficytu - w końcu eksploatacja księżniczki kosztuje nie mało i może potrzeba juz trochę pieniążków? Sciskamy i pozdrawiamy najserdeczniej kasia i krzysiek PS My też martwimy sie czy tam w Kłomnicach nie stała sie jakaś krzywda zwierzaczkom w czasie tej trąby powietrznej...
-
I my serdecznie witamy i pozdrawiamy Biankę, Frycię i Wszystkich. Współczujemy Ci Bianko problemów zdrowotnych w Rodzinie. Bardzo cieszymy się z dobrego stanu Frytuni. Prześlicznie wygląda na Twoich zdjęciach. Patrzy na tych fotach na Ciebie z miną "Jam Ci pisana, jam Twoja sunia - na dobre i na złe":lol: . Oj umie ona spoglądać!
-
Jakby były jakieś potrzeby Cioteczko, to upominaj się o groszki, bo Frytka nie może być jedynie Twoim ciężarem... Boimy się, że o adopcję do DOBREGO domu może być ciężko. W zasadzie to pies dla Dogomaniaka tylko i to z doświadczeniem:shake: Trochę też strach pomyśleć, jak zniosłaby rozstanie z Tobą i Twoim domem - to pies z charakterem, "wybierający sobie Opiekuna"... No ale bądźmy dobrej myśli - oby znalazł się jakiś "wolny" dogomaniak, który zakocha się we Frytuni... Bo przecież to urocza sunia, o kochanej mordeczce i bez specjalnych wymagań spacerowo-zabawowych... Ciekawe, czy potrafiłaby siedzieć sama w domu parę godzin dziennie? Czy by wyła i rozpaczała, czy raczej spała...
-
Ogólnie więc jest to chodząca poczciwość (poza silnym charakterkiem w stosunku do obcych). Naprawdę należą Ci się przeogromne podziękowania za to z jaką troskę zajęłaś się ta biedą. Dzięki Tobie odzyskała zdrowie i co wspaniałe sens życia, swoje miejsce i to wszystko, co każdemu psiakowi konieczne jest do szczęślwiego życia. Powiedz Cioteczko, jak tam stoimy z finansami - nie ma jakiegoś deficytu? Strasznie to jednak zaskakujące dla wszystkich - miała być młodziutka, bezproblemowa, zdrowa sunia z szansa na szybka adopcję, a jest jak jest:shake: Czy wobec tego wszystkiego (wiek, charakter, zdrówko) ma jakąs szansę na pozostanie u Ciebie?
-
Internet chodzi fatalnie - raz jest, raz go nie ma, a dodatkowo jak już działa, to czasem niektóre strony (na czele z dogomanią, niestety) nie chcą sie otwierać... Tak to jest, jak korzysta sie z usług małej firmy (która z kolei korzysta z usług netii, gdzie ciągle cos się psuje). Frycia wygląda na zdjęciach "domowych", jakby u Ciebie sie urodziła i mieszkała tu od lat - taka jakoś wkomponowana w wystrój domu i minę ma taka jakąś gospodarską :evil_lol: Dalej boi sie bardzo Rokiego? A jak z Puńkiem i Kropka stosunki? Jest na ostatnim miejscu w stadzie?