-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by quasimodo
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
quasimodo replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Reno, a czy przy założeniu, że wszystko będzie OK i Ty pojedziesz do Kalisza i przywizeisz psinę do Łodzi, moglibyśmy się umówić na spotkanie parę kilometrów za Łodzią w stronę Rawy - tak żebyśmy nie odbierali go w samym mieście (nie znamy go i byśmy sie tam plątali) tylko na jakims parkingu z trawniczkiem przy drodze, zeby sobie rozprostował kostki, posiusał, popił i pospacerował? Chyba najlepsza by była niedziela, ze względów, o których pisaliśmy wyżej (bez noclegów po drodze). -
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
quasimodo replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbyszeczek pięknie prosi o dom!!! On nie ma bardzo dużo czasu!!! -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będą następne zdjęcia będzie dyskusja :evil_lol: Co tam u babiny? Jak se radzi jesienią? -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
quasimodo replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Podnosimy!!! -
Podnosimy słodka sunię!!!
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
quasimodo replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
No i fajnie. Tym razem trzeba wszystko zrobic na spokojnie i z zapasem oraz wariantem rezerwowym dla każdego etapu. Super byłoby go wyciągnąc z zapasem 1-2 dni jeśli jest możliwość przechowania go u Was (wtedy może dałoby się i mytko i bez jedzenia w dniu podrózy i jakiś awiomarinek). Pewnie dla niego byłoby najlepiej pojechać jednego dnia od startu do samej mety - czyli w niedzielę. Jeśli wszystkim to odpowiada, plan podróży mógłby byc np. taki Reno - Kalisz-Łodź quasimodo - Łódź-Warszawa Rodzice Maciusia - Warszawa-Zamość Biorąc pod uwagę, że samochody się psują należałoby mieć plan awaryjny. Jeśli psuje się auto Reno, to Dziewczyny z Kalisza może mogłyby podwieźć psinę pociągiem do Łodzi, a z Łodzi dalej wg planu zasadniczego. Jeśli psuje się samochód quasimodo to też Dziewczyny do Łodzi, a z Łodzi do W-wy Reno. Jeśli psuje się samochód Rodziców Maciusia to potrzebny jest [U]koniecznie[/U] tymczas noclegowy w W-wie (my niestety nie możemy go nawet wpuścić do domu :-() pewnie na 1-2 noce do czzasu naprawy auta Rodziców Maciusia (my wtedy jakos staralibyśmy się też go podwieźć kawałek w Ich stronę). Co o tym myślicie? Teraz jest czas żeby wszystko ustalić na 100% z wyprzedzeniem... Trzeba by za wczasu zaklepać mozliwość (na wszelki wypadek) noclegu w DT W-wie - nie wiemy czy mozliwy jest ten co był przewidziany na wczorajszy transport (my niestety nie mamy możliwości ulokowania go u żadnego znajomego). Pozdrawiamy kasia i krzysiek -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
quasimodo replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='piekielnyaniolek18']Nużyca jest zaraźliwa??Ja mam w tej chwili swojego psa(chory kręgosłup) ale jeśli trzeba to wezmę któregoś psiaka na tymczas jednak nie będę w stanie opłacić mu leczenia(na swojego psa w ciągu 2 miesięcy wydałam, ponad 500zł a dla mnie to dużo jestem osobą pracującą dorywczo)ale jeśli to sprawa życia lub śmierci psiaka to mogę jednego zabrać:roll:[/quote] A którego??? -
Floks, mieszkał w krzakach.... ZNALAZŁ DOM!! Trzymajcie kciuki!
quasimodo replied to paros's topic in Już w nowym domu
Gdzie on teraz jest? -
Bax juz nie denerwuje sie w schronisku-ma dom :)
quasimodo replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Psina bardzo czeka na domek!!! -
Floks, mieszkał w krzakach.... ZNALAZŁ DOM!! Trzymajcie kciuki!
quasimodo replied to paros's topic in Już w nowym domu
No to bardzo złe wiadomości... Podnosimy, bo niestety nie możemy go wziąć... -
Wspaniały kochany Niuniu już w swoim własnym domku !
quasimodo replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Kochana mordka! -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
quasimodo replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
No to w sumie dla psiny najlepiej by było pewnie zgrać wszystko w niedzielę bez żadnego nocowania w W-wie - "z rączki do rączki"... i nocowanko już w nowym domku. Jedyny minus, że pewnie ruch duży będzie i korki, bo to tuż przed 1 listopada i się psina wymorduje... -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
quasimodo replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
A w ogóle, jeżeli to miałoby byc za kilka dni to można to tak zmodyfikować, żeby psina nie jechała pociągiem. Może Reno mogłaby pojechać do Kalisza i odebrać od Was psiaka i podwieźć do Łodzi (chyba zrobiłaby mniej kilometrów niż z łodzi do warszawy i z powrotem), my byśmy podjechali do Łodzi i zawieźli go do Warszawy, a Rodzice Maciusia mogliby go w niedzielę 28.10. zabrać do Zamościa. Tylko wtedy byłaby kwestia zanalezienia DT w W-wie na noc lub 2. No chyba, żeby to zrobić wszystko 28.10 w niedzielę... -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
quasimodo replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Czyli jutro nie działamy? Faktycznie lepiej by Wam było we dwie... Zróbcie tak, jak uważacie - najważniejsze i najtrudniejsze i tak jest wyjęcie go ze schronu... Później juz jakoś pójdzie... Tak, czy inaczej my czekamy na ostateczną decyzję co do jutra - do 20.00. W razie czego w przyszłym tygodniu odpowiada Wam tylko piątek? Dla nas to trochę nie najszczęśliwszy dzień. No ale nic, będziemy to wszystko dogadywali. Zobaczymy jak Reno i Rodzice Maciusia...