No to super, że piesunio będzie miał domek!
A żeby nie było smutno, jak czytamy, zastąpi go kotek...
Są Ludzie, którzy nie powinni wychodzic z domu, bo inaczej wróca z nowym zwierzem...:evil_lol:
A dr Nagajewski rzeczywiście kiedyś przyjmował na Wileńskiej, a potem odwiedzaliśmy Go w domu - na dolnym mokotowie.
Ciekawe jak się czuje, bo swego czasu miał chyba zawał, czy inne poważne problemy zdrowotne?