Jump to content
Dogomania

quasimodo

Members
  • Posts

    2560
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by quasimodo

  1. To co teraz będzie z Zuzią? Czy pojedzie do Pani z Torunia?
  2. [quote name='Witokret']Quasimodo miło Was było poznać :lol:[/quote] Wzajemnie :lol:
  3. Neigh, bardzo współczujemy Ci problemów, o których piszesz i bardzo niepokoimy się, co z będzie teraz z Bejem. Może hotelik? Niestety nie mamy żadnej możliwości pomocy w jego przechowaniu. To my odwiedziliśmy Was w klinice (niestety bardzo się spieszyliśmy i nie mogliśmy porozmawiać i poczekac na wyniki). Bej jest słodki i piękny i gdybyśmy tylko mogli wzięlibyśmy biednego inwalidę do siebie. Pozdrawiamy kasia i krzysiek
  4. Bax tęskni za domem! Gdzie ten dom???
  5. Przypominamy Maszę!!!
  6. Poziomeczka potrzebuje domku!!!
  7. Jak tam - puszcza jeszcze bańki nosem???:evil_lol: Awanturują się chłopaki dalej?
  8. Cieszymy się Kubusiowym szczęściem!!!
  9. Do góry suniu, może i Tobie się poszczęści...
  10. Cudne wiadomości - psiak odżywa i wreszcie może cieszyc się swoimi Ludźmi i swoim miejscem na ziemi! Fakt, że strasznie sie drapał w samochodzie - bez pchełek to będzie dla niego nowa jakość życia... Dziękujemy Wam za to co robicie dla niego. No i oczywiście czekamy na zdjęcia! Pozdrawiamy kasia i krzysiek
  11. No to super. Całe szczęście, że znalazła domek. Tak żałosnie wyglądała... Bardzo się cieszymy!
  12. [IMG]http://images20.fotosik.pl/121/fc4d9f2f6c7a2b86.jpg[/IMG] [IMG]http://images22.fotosik.pl/45/c136e37ba3ea51d6.jpg[/IMG]
  13. Popatrzcie, jaki to kochany psiak... I tak bardzo potrzebuje domu!!!
  14. [quote name='Neigh'] Coś Wam ważnego napiszę. O domy tymczasowe trzeba dbać. Najgorszy jest moment gdy po larrum i ogólnym ruszeniu pies ląduje gdzieś tam. Następuje cisza. Człowiek przygarniający zostaje sam. A właśnie wtedy zwykle najbardziej potrzeba. Nie tylko pieniędzy. Wiary potrzeba. Że się uda, że się znajdzie, że ktoś pomoże. Najgorsze jest to poczucie osamotnienia. Nawet kibicowanie, dopytywanie...............daje takie poczucie, że gdzieś tam są ludzie, których to obchodzi, To nie tylko walka z chorobą i psychiką przygarnianego psa. To walka z Rodziną, z czasem, z otoczeniem, z samą sobą. To często poczucie bezradności, świadomośc przegięcia.........i różne tam takie. Stypendium "Przyjaciól Trusta" powinno oznaczać wsparcie finansowe ale i psychiczne, czasem namacalne...... Takie jak przy Beju ofiarowała Miki. Przyjechała, była ( zrobiła i dużo więcej, ale nie mogę napisać:-). Czasem jak mi się powie ...............wstawaj babo, bo cię kopnę w zadek........to daje więcej niż cokolwiek innego. Rozumiecie?[/quote] To sama prawda i święta racja... Taka szkoda, że życie tak gna i z niczym si e nie możmna wyrobić... My mamy wyrzuty sumienia, że mało pomagamy...
  15. No no no .... Trudno uwierzyć, że to ten sam psiak, który leżał i czekał na śmierć... Naprawdę strasznie to wzruszjące...
  16. Cóż zrobić... Poki ktoś, kto wie co u Floksa, się nie odezwie - nic wiedziec nie będziemy...
  17. Taka szkoda, że Rali nie jedzie... Wskakuj więc suniu na samą górę, może i ciebie ktoś wypatrzy...
  18. No, to takie fajne - Truścikowi tak się na razie ułożyło (odpukać w nie malowane!), a i inne pieski moga skorzystać... No ale to wszystko, bądźmy szczerzy, Twoja zasługa Neigh...
  19. [quote name='Asiaczek']"Coś" drgnęło w temacie Bajeczki... Oby sie pomyslnie skonczyło... pzdr.[/quote] ???????????
×
×
  • Create New...