-
Posts
3099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yorija
-
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Macie może na to jakiś dowód? Oby tylko to nie było różowe ubranko... :-( -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a macie dla niej szlafroczek kąpielowy? -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no jak to nie możesz bierzesz to to za kark - mała jest - może się troche miota ale jesteś przecieś dorosłym, silnym, facetem Otwierasz drzwi, fakt strasznie wieje i jeszcze ten mróz szczypie w policzki Przedzierasz sie przez zaspy śniegu - odśnieżać się nie chce - przechodzisz koło samochodu - no ten to stoi pod wiatą - bo co ma go zawiać Dochodzisz do budy. Łapiesz za przymarznięty łańcuch, odrywasz go od przymarzniętej ziemi Ciasno zapinasz coś co jak obroża wygląda - tak ciasno, żeby czasem mała główka się nie wysmyknęła i żeby sierściuch czasem nie podbiegł pod drzwi i skomleniem nie przeszkadzał w oglądaniu telewizora Rzucasz to to w śnieg, odwracasz się i szybko wracasz do ciepłej sieni .... Ja mam tylko taką "bujną" wyobraźnię? -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to ładnie ją urządziłeś - taaaaka wielka poducha - "sadysta" mały piesek - mała poducha - duży piesek - duza poducha ... tak to powinno być -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='krakowianka.fr']A jakie sa wiesci od Tiny? Czy Grzegorz przekazal ostatnio komus relacje?[/QUOTE] Rozmawialiśmy wczoraj. Dziś możliwe, że pojawi się filmik - zabawy z ... Tinka ma się dobrze - ale to niech wszystko Grzesiek opisze. -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tina na pewno te święta spędzi z ludźmi. U Grześka i jego rodziny. To już coś. -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak sobie jeszcze myślę. Jeżeli ona ma te trzy lata - to znaczyłoby, że dwie, trzy zimy już przeżyła. Może pierwszą w domu z ludźmi u których była. Bo musiała być ślicznym szczeniaczkiem. A następna? Siedziała w budzie przywiązana łańcuchem? Wiatr, mróz. W oknach choinka, krzątający się ludzie. Obchodzą święta. Dzielą się opłatkiem. A jak nadeszła chwila gdy zwierzęta ludzkim głosem mówią - nikt się nie odważył podejść do budy. Ze strachu co mogliby usłyszeć. A nie usłyszeli by nic. Zwierzaki są tak bezgranicznie ufne i kochające, że się nie poskarżą. Może Tinka nic nie "mówiła" bo jej nie przyszłoby do tej chorej główki żeby się żalić i narzekać. Jeśli miałaby siłę to pewnie zamerdałaby ogonkiem - ciesząc się, że po prostu do niej przyszli. Może lepiej by było gdyby to ludzie w ten jeden dzień-czy noc zyskali umiejętność mówienia zwierzęcym głosem. Albo zdolność odczuwania tego co one czują. Jak jest im zimno, głodno i samotnie. A my tak pysznie dajemy zwierzętom możliwość odezwania się ludzkim głosem. One nie mówią - bo nie chcą nawet na chwilę stać się "ludźmi". -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeszcze Grzegorzowi o tym nie mówiłam ale śniło mi się, że wiozłam Tinkę do DS. I to teraz właśnie - i że ona święta i nowy rok spędzi już w swoim nowym stałym domku. Nie wiem jak to Grzesiek i jego rodzina by przyjęła. Zakładam, że z jednej strony ucieszyli by się gdyby znalazł się już właściwy domek dla małej. A z drugiej strony - pewnie nie wyobrażają sobie świat bez niej. Tak sobie strasznie gdybam i marzę. Ale święta tuż tuż. Dom jeśli nawet się znajdzie będzie musiał być prześwietlony, wypytany, sprawdzony na cztery strony. To trochę czasu zajmie. Nadejdzie styczeń - badania kontrolne. Tweety mówiła, że dr. Niedzielski wypytywał o stan Tinki. -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zróbmy Wielką Reaktywację Wątku akcję szukania domu - tak, żeby w styczniu Tinka po badaniach pojechała już do swojego stałego domu postaram się jakiś tytuł inny wstawić - reaktywny -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cisza sie taka zrobiła. Tinka robi postępy. A my powoli rozglądamy się za DS. Początek stycznia tuż tuż - badania i do domu małą wyślemy :-) -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grzesiek - jak u niej z zachowaniem czystości? Jak sobie daje radę w mieszkaniu? Potrzebuje nadzoru 24h na dobę? -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla porównania Grzegorz mógłby chyba zamieścić film, który zrobił wcześniej - tak mi się coś kojarzy, że go widziałam. Grzesiek - dasz radę? -
Malutka , starsza Otka odeszła za TM
Yorija replied to borysus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rezonans z kontrastem - 800 w przypadku krwiaka spotkałam się raczej z leczeniem nieoperacyjnym - krwiak miał się wchłonąć i tak zrobił - ale to było u ludzia co znaczy, że bez zmian? wybudzili ja i nadal ma drgawki? czy nadal ją utrzymują w śpiączce? -
Malutka , starsza Otka odeszła za TM
Yorija replied to borysus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
stąd te drgawki? -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozliczenie za tydzień pobytu Tinki u dr. Niedzielskiego wygląda tak: Faktura na 1289zł - jako, że sama faktura opiewa na usługę weterynaryjną z karty informacyjnej wizyty wynika iż: wykonano: - morfologia krwi - biochemia krwi - jonogram (Na, K, Cl) - badanie MRI (rezonans magnetyczny - z kontrastem) leki: - cefalexim, dexaven, solvertyl, - kroplówka - płyn wieloelektrolitowy jedzenie: - Hill's Canine A/D Jako wyprawkę dostała: P-V-DOG SENSITIVITY CHICKEN, DUCK 420G PUSZKA VCN ADULT SMALL DOG 2kg dexamethasone, antybiotyk (to dostała już po wydrukowaniu opisu więc jest tylko ręczny dopisek bez nazwy antybiotyku) - na 5 dni Oczywiście leki, karmę które tutaj wymieniłam dostawała przez cały okres pobytu w lecznicy BILANS jest taki: 1728zł - 1289zł = 439zł :-) Czyli mamy 439zł - tę kwotę możemy wydać na: - kolejne badanie Tinki - przypominam, że w zależności od jej stanu doktor sugerował kolejny rezonans - to gdzieś za miesiąc - leki - na razie Tina została wyposażona w odpowiednie dawki - ale gdyby coś się zmieniło i była taka potrzeba - karma - tu również troszkę jedzenia dostarczyłam wraz z Tinką - ale gdyby Grzegorz potrzebował w tym wsparcia A z wieści co u Tinki - Grzegorz obiecał relację - może nawet dziś jakieś wieści tu opublikuje. I porównanie - jak się ma Tina tydzień po powrocie z kliniki. Tweety - czy ja tym razem uprawiam matematykę - matematykę czy kreatywną księgowość? Używałam kalkulatora :-) -
Malutka , starsza Otka odeszła za TM
Yorija replied to borysus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oteczko - Ty sobie nie rób tego - teraz kiedy już masz własnego Człowieka... Trzymać kciuki. Prześpisz wszystko i będzie dobrze, prawda. -
Malutka , starsza Otka odeszła za TM
Yorija replied to borysus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Domek stanął na wysokości zadania. Nie porzucił małej. Przejmuje się tą sytuacją na równi z Borysem czy z nami. To właśnie z Mamą Agnieszki Borys szukał Otki, z nią dziś do schroniscka pojechał i zawieźli ją razem do weterynarza. To wiem od Borysa. Raczej spodziewam się że to Borys pomaga im przy ich psie, niż żeby mieli teraz powiedzieć - dziękujemy - mała uciekła, jest po urazie - nie chcemy jej. Co do schroniska - to szybka akcja uratowała Otkę - wygląda na to, że chcieli ją uśpić. Bo ona leżała - w szoku chyba. Mam nadzieję, że to tylko wstrząśnienie - o ile pamiętam ona została znaleziona w rowie - również leżała i się nie ruszała i podejrzewano, że potrącił ją samochód. Możliwe, że ona sparaliżowana strachem tak właśnie reaguje. A ucieczka z domu... - ona po prostu szukała Borysa. Na ile adrenalina działała na tyle szła przed siebie... Cała sytuacja do kitu. Oczywiście, że do takiego psa powinno się podejść z ograniczonym zaufaniem. Do każdego w sumie. Ale każdy popełnia błędy, ma do nich prawo. Jak już niestety do tego dojdzie najważniejsze jest jak się zachowa. Tu nie mam zastrzeżenia do nowego domku Otki. Ile razy dowiadywaliśy się miesiąc lub dwa po fakcie, że komuś zginął, uciekł zaadoptowany pies? Z własnego doświadczenia wiem, jakie to paskudne uczucie. Pewnie Bianka może pamiętać jak dwa tygodnie po tym jak do nas Dusia (paskuda:-)) trafiła - zgubiliśmy ją. Szukaliśmy przez tydzień, znalazła się. Nikt nam na szczęście jej nie odebrał, nikt nie robiła wyrzutów, awantur - mieliśmy wsparcie i wśród dziewczyn w Krakowie i tutaj wśród forum. Potem już Dusia była pilnowana jak oczko w głowie. -
Uciekła OTKA - mała suczka z mojego banerka. Uciekła z DS. Była tam od 2 dni. Wrocław POMOCY. W NOCY BĘDZIE ZIMNO!!! To są okolice Swojczyckiej, numer do Borysa u którego była na DT 791-871-971[B][SIZE=2][COLOR=#49535a] - pojechał jej tam szukać.[/COLOR][/SIZE][/B]
-
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='krakowianka.fr']wyslij mi kopie plytki (oryginal zostaw) na Sabina Malochleb-Bazaud, Na Wiankach 26, 31-519, Krakow, odbiore za miesiac i sobie juz z tlumaczeniem i reszta poradze. Dziękuję - przygotuję materiał i poślę -
Malutka , starsza Otka odeszła za TM
Yorija replied to borysus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
AGNIESZKO - baardzo ogromne DZIĘKUJĘ za zaopiekowanie się Otką. Z opowieści Borysa wynika, że jesteście wspaniałymi ludźmi i już jedną suczkę uratowaliście i daliście jej dom, ciepło, miłość i wszystko co powinna mieć. A teraz zaopiekowaliście się kolejną biedną malizną. I zagośliłaś na wątku Otki za co też jestem bardzo wdzięczna - :-) Trzymam kciuki, żeby się dziewczyny dogadały. Otka u Borysa miała swój dom i pewnie nie rozumie co się stało. Bo nazwy dom tymczasowy czy stały rozumiemy my a zwierzaki nasze raczej nie. Wierzę, że to dla Was nie jest problem i stworzycie jej dom taki już na zawsze, żeby nie musiała już więcej wędrować. Ciekawa jestem strasznie zdjęć obu suczek. A nadacie Otce imię od Was? Napiszcie coś o Frotce - to kolejna historia zakończona happy endem - a tego nigdy za wiele :-) -
Arystoteles- sparaliżowany elegant prosi o szansę....
Yorija replied to ulvhedinn's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='ulvhedinn']Wiem wiem, chociaż Kra wogóle nie potrzebował przyzwyczajania. Wsadziłam na wózek pokwikujacego z niecierpliwości psa, obejrzała się, zrobiła krok, cofnęła krok, obejrzała- w oku błysnęło i następne, co musiałam zrobić- to wystartowałam za nią z rykiem "aaaaaaaaaksaaaaaaaastóóóójjjjj!!!!!!!!!!!" :) Tyle, że koty maja jakoś inaczej, niektóre wogóle nie akceptuja takich rzeczy jak wózek, a inne sprawniej sie poruszają bez wózka....[/QUOTE] Glutowi - znaczy się Mikusiowi wózeczek przeszkadza raczej - szczególnie przy wspinaniu się w zwyż -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Yorija replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a co do konsultacji mamy opis rezonansu z 4 zdjęciami i plytkę na której to nagrano - do odtworzenia przy użyciu Acrobata tylko to jest po polsku i pełne medycznych sformułowań dałoby radę to przenieść na język wyspiarski i tak żeby ktoś na to okiem rzucił?